co wolno facetowi w zachowaniu?

19.08.05, 06:49
dziewczyny bulwersujecie się na zachowanie swoich facetów naprawdę czy to
poprostu wasze geny nakazują wam skrytykować faceta o tak poprostu gdy macie
akurat zły humor?jaki macie wyznacznik kultury faceta?czy jeśli facetowi
zdarzy sie sporadycznie pójśść z kumplami i troche wypić czy odbije się mu w
towarzystwie kobiety czy pierdnąć to jest to oznaką chamstwa ? mówie tu o
sytuacjach jakie mają miejsce raz na kilka miesięcy np.czy uważacie że to
ludzkie i każdemu może się zdarzyć?to samo czy wkurzyłybyście się na faceta
który śpiesząc się do domu lekko przekracza próg i chce się pożegnać całując
swoją kobietę.czy jak się wejdzie minmalnie komuś na dywan dosłaownie jednym
butem :) to brak objawu wychowania? jestem ciekaw opini jaką miarą mierzycie
zachowanie swoich facetów?
    • sol_bianca Re: co wolno facetowi w zachowaniu? 19.08.05, 08:52
      Oj, teraz to ty się czepiasz ;)
      > jestem ciekaw opini jaką miarą mierzycie
      > zachowanie swoich facetów?

      Taką samą jak swoje.
      (przynajmniej się staram, ale niestety nerwowa jestem i zdarzają mi się humorki,
      dobrze jednak, że zdaję sobie sprawę z tej wady i potrafię przyznac że nie
      miałam racji)
      To proste. Jeśli ja się spotykam z koleżankami, to czemu on miałby nie móc z
      kumplami? Bałaganimy po równo, w związku z czym co jakiś czas wspólnie
      sprzątamy. Oboje bywamy czasem zmęczeni, zapracowani, a wtedy marudni, a czasem
      strasznie szczęśliwi po prostu z bycia razem. I ważne jest, żeby zrozumiec że są
      lepsze i gorsze dni, i każdy ma prawo do błędu.
      Tak naprawdę to czepiam się głównie tych zachowań, które regularnie się
      powtarzają pomimo moich uwag (jesli codziennie mówię że mi na czymś zależy, np.
      nie chcę oglądac brudnych skarpet na środku dywanu, to każdy może się w końcu
      nauczyc, nie?).

      P.S. Jak się pierdnie, to się mówi "przepraszam", to chyba jasne?
    • stookkrootkaa Re: co wolno facetowi w zachowaniu? 20.08.05, 11:50
      coz, ja jestem bardzo wyrozumiala , poczesci to wynika z mojej milosci do
      niego, a poczesci z tego, ze on tez jest wyrozumialy i kiedy ukochanemu zdarzy
      sie pusccic baka w moim towarzystwie nie robie mu wymowek, bo zawsze przeprasza
      i to z mina zbitego psa ;) poza tym mi tez sie zdarza przy nim i on tez nie
      robi z tego problemu. jak ktores z nas beknie niechcacy mowi 'przeprasza', a
      drugie 'na zdrowie'. a sam z kolegami rzadko chodzi na piwo, bo pomimo ze mu
      pozwalam ma wyrzuty sumienia i potrafi nie isc, choc ja nie mam nic przeciwko.
      nie lubie, gdy pali i rzadko pozwalam mu na wyjscie na papierosa, choc czasami
      jestem wspanilomyslna ;) i pozwalam, ale on wtedy idzie z ciezkim sercem.
      jednego czego mu kategorycznie nie wolno to zapalic przy mnie. sam meznie
      trzyma sie tego zakazu i gdy jestesmy gdzies na miescie to nie pali przy mnie
      tylko odchodzi jakis kawalek dalej.
      uwazam, ze oglonie moj ukochany jest dobrze wychowany :)
      • maya2006 Re: co wolno facetowi w zachowaniu? 20.08.05, 15:16
        facett skad ty takie okropne kobiety bierzesz?
    • czaroffnica24 Re: co wolno facetowi w zachowaniu? 20.08.05, 15:25
      wiele jestem w stanie znieść ale jakby mi ktoś z butami na dywan wlazł to
      śmierć na miejscu :]
      • facett Re: co wolno facetowi w zachowaniu? 20.08.05, 15:53
        jak to skąd są wśród was:) może właśnie patrzycie na jedną z nich :) moja
        dziewczyna ma takie swoje "akcje" i to zawsze na wieczór godzina 23 i w górę to
        można usłyszeć że jestem dzieckiem lub że nie jestem wychowany itd ogólnie
        czepia się.kiedyś się wsciekałem i za wszelką cene chciałem udowodnić że to ja
        mam racje.ale teraz się już troche nauczyłem tego i staram się ją położyć
        spać :) bo to głównie ma miejsce na gg .rano odbieram telefon z przeprosinami i
        prośba o zaiweszenie broni .także da się jakoś przeżyć :)
        • axela Re: co wolno facetowi w zachowaniu? 20.08.05, 16:25
          A w ciazy nie jest?
          Moze to hormonki?
        • maya2006 Re: co wolno facetowi w zachowaniu? 20.08.05, 18:12
          facett napisał:

          > jak to skąd są wśród was:) może właśnie patrzycie na jedną z nich :) moja
          > dziewczyna ma takie swoje "akcje" i to zawsze na wieczór godzina 23 i w górę to
          >
          > można usłyszeć że jestem dzieckiem lub że nie jestem wychowany itd ogólnie
          > czepia się.kiedyś się wsciekałem i za wszelką cene chciałem udowodnić że to ja
          > mam racje.ale teraz się już troche nauczyłem tego i staram się ją położyć
          > spać :) bo to głównie ma miejsce na gg .rano odbieram telefon z przeprosinami i
          >

          madry chlopak:-)
          > prośba o zaiweszenie broni .także da się jakoś przeżyć :)
          • facett Re: co wolno facetowi w zachowaniu? 20.08.05, 22:15
            ona jest dość pechowa jeśli chodzi o sprawy życiowe i zdrowotne również plus
            cięzki charakter tak jak ja.i wyrzuca z siebie różne rzeczy jak wulkan mówi co
            popadnie miesza wszystko w jednym .ale pracujemy nad sobą waażne że nam zależy
            i umiemy się przeprosić i iść dalej
    • mistan Facett 20.08.05, 23:22
      Przypadkowo trafiłam dziś na to forum i przeczytałam kilka twoich wypowiedzi.
      Jestem starsza od ciebie i przyznam, że twoje watpliwości i pytania są
      trochę "z innej bajki" dla mnie, ale podziwiam twoją dociekliwość, chęć
      zrozumienia kobiety. Myślę, że daleko zajdziesz! ;)Ładnie to ująłes, że
      pracujecie nad swoim związkiem. I generalnie intuicja mi podpowiada, że twoja
      dziewczyna to szczęściara.
      • facett Re: Facett 21.08.05, 09:21
        bo kobiety są skomplikowane :) moja dziewczyna jest indywidualistka i ma swój
        świat ona ten określiła mnie kiedys jako "kota chodzącego własnymi
        ścieżkami " :) .już była faza romantycznej miłości potem kilka spraw które
        odmieniły związek .ona z takiej dziewczynki zaczeła myśleć bardziej o sobie
        niż o poważnym związku.zmieniła troche poglądy na związek.nie jest gotowa na
        coś poważnego a małżeństwo to na dziś odległa galaktyka ale jak sama mówi za 2-
        3 lata może być zupełnie inaczej .nie ukrywam że kilka miesięcy to była taka
        burzamiędzy nami ale traz chyba troche to przeszliśmy i jest lepeij .
        • mistan Re: Facett 21.08.05, 14:23
          Wiem dobrze, jak skomplikowane są kobiety, bo sama jestem kobietą ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja