meduza1981
20.08.05, 15:13
Po prostu nienawidze swojego życia i facetów. I nie wiąże się to z jakimś
urazem z dzieciństwa. Po prostu być kobietą jest ciężko, a mężczyzną wszystko
przychodzi łatwiej, mają mniej stresów, problemów i ogólnie za to ich
nienawidze. Mam męża, którego też nienawidze. I synka, jego kocham ponad
życie, więc tu mały wyjątek. Dlaczego mężczyzni mają lepiej niż kobiety. Nie
mogę tego zrozumieć. Ja muszę się męczyć co miesiąc z problemami kobiecymi,
wpadam wtedy w depresje, rodzić dzieci i cierpieć po porodzie, kiedy to mój
mąż świętuje pępkowe z kolegami. Siedzieć z dzieckiem w domu, kiedy on jest w
pracy, gotować, sprzątać, prać slipy i brudne skarpety. Nie.. Po prostu
nienawidze tego świata, tego paskudnego życia w tej paskudnej Polsce. Chyba
mam jakąś depresje i popadam w paranoje :(