edek52
21.08.05, 12:47
Witam moje drogie kobietki, proszę was o radę. Moi rodzice rozwiedli się gdy
byłem mały i zostałem z mamą, to ona mnie głównie wychowywała. Muszę
dodać ,ze miała ze mną dużo problemów bo byłem alkoholikiem i narkomanem z
racji wykonywanego zawodu, bo mam wolny zawód i sukces zależy tylko odemnie i
od mojej prac. Walczyła o mnie i w ogóle bardzo mnie kocha. Wielu ludzi mówi
także że jest trochę zaborcza, ale po prostu ona starała sie wyrwać mnie z
nałogu.
Ale to wszystko dla zakreślenia tematu.
Chodzi i to, że poznałem wspaniałą kobietę, jest już moją narzeczoną, moja
matka też ja bardzo lubi i podziwia, była jej idolką, bo dziewczyna też jest
artystką i nigdy jak mi mówila nie spodziewala się ,ze będzie moją żoną. Mama
jest trochę stremowana taka sytuacją, i na przykład wstydzi się trochę
przebywać z nią ,ale myślę, ze to na początku znajomości każdy tak ma. Jest
dla niej bardzo miła i są wzajemnie sobie serdeczne. Mojj dziewczynie zginęla
matka, jak ta była mala, więc myśle, że dobrze dogadają się z nią. Ale ja się
zastanawiam, co będzie z moja mamą. Myślę że powinna sobie ułożyć życie od
początku, na nowo, ale czy to nie jest egoistyczne podejście z mojej strony.
Do tego czasu była zawsze ze mną i mi pomagała, poświęciła dla mnie swoje
życie, a ja teraz chcę ja zostawić bo znalazłem sobie przyszłą zonę. Stać nas
na oddzielne mieszkanie, ale ja nie wiem, jak powinniśmy zachowywać sie.
Kiedy ja odwiedzać, czy wybierać sie na wspólne jakieś regularne lunche czy
kolacje, czy umawiać się konkretnie? Czy ona nie będzie zazdrosna o mnie? Tak
jak wspomniałem mam wolny zawód i nie muszę codziennie pracować? Czy miłość
nie zamieni się w zawiść? Oj, ale wywody, chyba za dużo naoglądałem się
filmów ;)
Pozdrawiam