JAk często odwiedzacie teściową?__________________

23.08.05, 16:54
Jak często odwiedzacie teściową, i czy to są spotkania zaplanowane czy może
przypadkowe. Ja zastanawiam się nad tym ,czy nie wprowadzić zwyczaju
regularnych lunchów lub jakiś kolacji w ciągu tygodnia, żeby nie było
zaskoczenia i nachalnych wizyt.
    • burza4 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 23.08.05, 17:02
      raz na kwartał/pół roku (teściowa zamiejscowa). Według mnie - w zupełności
      wystarczy.

      Na pewno masz ochotę na regularne lunche/kolacje????
      • prawniczka7 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 23.08.05, 17:08
        wolę to od wpadania d naszego domu w najmniej spodziewanych okolicznościach ;)
      • kendor1 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 23.08.05, 18:00
        burza4 napisała:

        > raz na kwartał/pół roku (teściowa zamiejscowa). Według mnie - w zupełności
        > wystarczy.

        Teściowej tez pewnie wystarczy ,a kto wie czy przyjeżdżasz wg niej nie za
        często.Wolałaby widziec samego syna.


        > Na pewno masz ochotę na regularne lunche/kolacje????


        Teściowa tez pewnie nie ma ochoty na czestsze wizyty takiej synowej i cieszy sie
        ze nmieszka daleko.
        • prawniczka7 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 23.08.05, 21:10
          No to trudno, po to ma synową, żeby się z nią widzieć, nawet jak jej to nie
          odpowiada, nie po to wyszłam za mąż, żeby sama siedzieć w domu, a mój mąż sam u
          matki.
        • burza4 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 24.08.05, 10:31
          W zasadzie mogłabym nie jeździć wcale - jadę wyłącznie po to, żeby mężowi było
          miło, a nie z tęsknoty za teściową - dla mnie to jest obca osoba i nie uważam
          że trzeba się koniecznie zaprzyjaźniać, bo tak wypada. Wyrosłam już z wieku,
          kiedy się podporządkowuje otoczeniu i zaciska zęby akceptując choćby wspomniane
          niezapowiedziane wizyty "żeby mamie nie zrobić przykrości". Nie wiem, co myśli
          na ten tamat moja teściowa - ale szczerze mówiąc - guzik mnie to obchodzi. Ona
          na szczęście ma swoje życie i samotność jej nie doskwiera, pewnie dlatego nie
          domaga się aktywnego udziału w naszym życiu.

          P.S. Wbrew pozorom - nawet ją lubię; po prostu - mam ciekawsze zajęcia niż
          przesiadywanie w gronie staruszek i rozmowy o nadciśnieniu.
          • bersi Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 25.08.05, 14:08
            Odpowiadasz na :

            burza4 napisała:

            przesiadywanie w gronie staruszek i rozmowy o nadciśnieniu.


            No masz racje przeciez wolałabyś porozmawiać równą z wiekiem np.o analu czy tp.

    • aa47 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 23.08.05, 20:21
      są to wizyty zapowiadane... po co telefony wymyslili? a zawsze mozna puscic
      jakas ścieme. W lecie widujemy sie czesto, natomiast w zimie prawie wcale.
    • moboj Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 23.08.05, 20:22
      mieszkamy 200 kilometrów od naszych rodziców, więc do domu przyjeżdżamy 3 razy
      do roku (święta + kilka dni w czasie wakacji) i wtedy odwiedzamy rodziców
      mojego partnera. zazwyczaj jest wtedy jakiś większy rodzinny obiad.
      • dorcik_wk Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 22.12.05, 09:20
        Moboj 200 km to nie tak daleko :-). My mamy 100 i jeździmy raz na miesiąc, ale
        wydaje mi się, ze teściowie za rzadko widzą swojego syna. Z drugiej strony mój
        mąż nie za bardzo chce u nich siedzieć.

        Ale myślę, ze raz na miesiąc wystarczy :-)
    • pandora_ Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 24.08.05, 08:20
      Teraz wcale. I obie jesteśmy przeszczęśliwe.
      • mamakasienki1 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 24.08.05, 09:57
        a my mamy około 100 km i jeździmy średnio co dwa tygodnie, albo ona przyjeżdża
        do nas. I nie staram się jakoś szczególnie - zwyczajny porządek w domu jak
        codziennie, obiad - to zależy i jakoś nikt nie ma o to do mnie pretensji.
        Wszystko wychodzi tak jakoś naturalnie i bez zbędnych ceregieli. A ja u
        teściowej też czuję się dobrze bo mieszka w domu z podwórkiem gdzie można sobie
        swobodnie posiedzieć z herbatka czy przy grillu - jest OK.
        Wszystkim życzę takiego układu.
    • kosmitos Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 24.08.05, 10:40
      mieszkamy blisko teściów i często się widujemy-raz lub 2 razy w tygodniu; z
      moimi rodzicami też, ale nie ma problemu bo nikt nikogo nie nachodzi inie
      dezorganizuje planów, najczęściej widzimy się w weekendy (jakiś obiad albo kawa)
    • pre6 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 24.08.05, 13:29
      Z szczerego serca zyczę Ci miłych kontaktów z teściową, a zapewnisz to sobie
      rzadkimi z nią spotkaniami. Im rzadziej będziesz ją widzić, tym mniej będzie
      wiedziała o waszym zyciu i problamach a tym samym mniej się będzie wtrącać. W
      czasie rzadkich spotkań brak czasu na pogaduchy, mówi sie o konkretach. Nie
      planuj regularnych spotkań - bo potem trudno Ci będzie się od nich wykręcić. Po
      prostu zaproponuj żeby przed wizytą zatelefonowała , bo was np. często nie ma w
      domu. Coś w ten deseń.
    • wojtow Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 24.08.05, 20:08
      raz na kilka m-cy mieszkamy w innych miastach
    • juzlato a po co?________ 25.08.05, 10:24
    • suka_forumowa Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 25.08.05, 11:03
      Gdy juz nie możemy "opędzić " od jej telefonów.
      Jak czesto mozna słuchac historii sprzed 50 i więcej lat ????
      Po 15 razie każdy by wymiekł
    • bamboha Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 25.08.05, 11:37
      heheh moja teściowa mieszka na szczęscie 130 km ode mnie, ale szwagierki i
      szwagrowie i siostrzenice i w ogóle armia zbawienia ciągle nas bombardują
      hihihi, no cóż takie życie, ale nie ma co narzekaćbo póki co teściową załatwiam
      średnio raz na pół roku i następne 6 miesięcy mam ją z głowy :)))
    • bunia231 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 25.08.05, 12:00
      odwiedzam teściową kilka razy w miesiącu, raz są to wizyty zapowiedziane a
      czasem wpadamy bez zapowiedzi jak jesteśmy gdzieś w pobliżu gdzie mieszka
      • amelia Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 25.08.05, 12:31
        teściową (nie lubię tego słowa i właściwie myśląc o teściowej nie myślę
        "teściowa", mówimy sobie po imieniu) odwiedzamy dość często. razem gotujemy,
        jeździmy na wycieczki, chodzimy do restauracji. oczywiście zdaarzają się momenty
        kiedy odczuwam przesyt i mówię o tym mężowi. on mnie doskonale rozumie.

        na szczęście teściowa jest wyrozumiałą i otwartą osobą, zawsze się nas pyta czy
        mamy ochotę na jakiś wspólny wypad czy kolacje. teściowa jest Dunką, może to
        dlatego! z Polskimi teśiowymi nie miałam wiele kontaktu ;)
        • amelia_s Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 25.08.05, 14:21
          My mieszkamy blisko siebie i widzimy się kilka razy w tygodniu.Ja często chodzę
          do teściów tylko z córeczką, a mąż przyjeżdża po nas jak wraca z pracy.
          Teściowie mieszkają w domku a my w bloku.
          Do nas teściowie przyjeżdżają tylko za naszym przyzwoleniem :-).
          Jak mam dosyć częstych wizyt to nie chodzę tam :-))
          Ogólnie mam dobrą teściową.
          • molly20 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 25.08.05, 18:40
            No jakbym czytała tekst napisany o własnej bratowej!!!!!!!!!!
            Lubi bywać u teściowej.OOOOooo nawet cały dzień.Wikt całodniowy.Jak sie znudzi
            to idzie do domu.Do niej chodzi sie tylko na zaproszenie.
            Dziwię się tej twojej Dunce ze cie jeszcze nie pogoniła.Ona porostu nie wie
            jakie sa Polki.Mojej mamie tez tłumaczę zeby potrzasła tym towarzystwem.Tez
            powinna otwierac drzwi na zaproszenie a nie jak sie komus nudzi to przychodzi
            się rozerwać.


            > Jak mam dosyć częstych wizyt to nie chodzę tam :-

            Ten sam scenariusz.

            Ogólnie mam dobrą teściową.

            Dobra bo cie jeszcze nie poznała.Wszystko przed toba.
            • viinga Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 26.08.05, 09:34
              Dunka to teściowa ameli, a nie ameli_s
    • szaramysz2 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 25.08.05, 14:52
      nie rozumiem dlaczego pozwalasz na "niezapowiedziane, nachalne wizyty"...???
      kilka razy nikt nie otworzy drzwi to nauczy sie kobieta zapowiadac wczesniej.
    • aolb Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 29.08.05, 12:51
      JA MAM OCHOTĘ ZABIĆ SWOJĄ TEŚCIOWĄ!!!!
    • niebieskadziewczyna Re: JAk często odwiedzacie teściową? 22.12.05, 03:48
      Ja ostatnio moja widzialam we wrzesniu u wspolnego znajomego na imprezie.
      I tak zaplanowalam swieta zebym nie musiala jej ogladac. chociaz gdyby nas
      zaprosila pewnie bym poszla.
      Ona ma mnie gleboko w 4 literach i ja nie zamierzam byc ta, ktora ciagle
      nastawia policzek (bo to przeciez matka mojego meza)

      Zapraszalam tesciowa do siebie wiele razy,nigdy nie przyszla.
      na urodziny moje nie przyszla i powiedziala mezowi ze ma mi nie mowic z
      jakiego powodu. Pozniej zapraszalam ja w marcu,powiedziala ze jest zajeta (jest
      rencistka, nie ma zbyt wielu zajec, ja pracuje ponad 50 godzin tyg.)
      pozniej wybralismy sie do niech na Wielkanoc, pozniej byly jej urodziny znow,
      poszlam , pozniej byl dzien matki, tez poszlismy.
      Ostatnio zapraszalam ja do nas w maju i powiedziala mi: "teraz nie mam czasu
      moze we wrzesniu"
      Nawet jej lipiec i sierpien przez mysl nie przeszly...

      A jak tylko mnie widzi to pyta "kiedy przyjdziecie?"

      Nigdy nas nie zaprosi, a oczekuje, ze bedziemy ja z nienacka odwiedzac?
      Nie mam takiego zamiaru, bez zaproszenia nie ide! Najchetniej nie poszlabym w
      ogole skoro ona nie chce nas odwiedzic.
      Szczegolnie ze powiedziala mezowi zaraz po slubie, ze ma mi odradzac, gdybym
      sie chciala kontaktowac z kimkolwiek z ich rodziny.

      Teraz zblizaja sie swieta, my jedziemy zagranice. Zamiast nas zaprosic przed
      swietami, to zadzwonila na dzien przed naszym wylotem i powiedziala z placzem,
      ze ona czeka az my sie przyjdziemy podzielic oplatkiem ale sie nas nie
      doczekala.
      Maz powiedzial jej, ze planowalismy ich odwiedzic po powrocie, zeby pokazac
      zdjecia etc. POwiedziala "po - to musztarda po obiedzie"

      I co? odwiedzic taka? czy czekac az ona mi okaze szacunek i sama nas
      odwiedzi...?
    • dotka.sz Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 22.12.05, 09:47
      Kiedyś było co tydzień (przyjeżdżaliśmy na cały weekend), później raz na 2
      tyg., teraz raz na miesiąc albo rzdziej. Stwierdziłam, że nie mam ochoty
      denerwować się przez tych ludzi, którzy ciągle mi okazują, że to oni są
      najważniejsi dla mojego męża a ja mam tylko urodzić im wnuka. Jednak jako dobra
      żona (mąż bardzo się cieszy jak jedziemy do jego rodziców razem) czasami
      zaciskam zęby i przez dwa dni udaję kochaną synową
      • calusek70 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 22.12.05, 10:49
        Do niedawana chodziliśmy z mężem na niedzielne obiadki co tydzień. Aktualnie
        staram się trochę zmienić ten zwyczaj na rzadsze wizyty. Częstsze wizyty niż 1-
        2 razy na miesiąc są ponad moje siły...
        Podobnie jak u dotki.sz moi teściowe działają mi na nerwy. Są już grubo po 70-
        tce i bardzo zrzędzą, narzekają i są negatywnie do wszystkiego nastawieni a
        teściowa mimo 76 lat na karku ma ambicje rządzenia światem ;)))))
        • inz_domaradzka Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 29.12.05, 20:48
          moi dzialaja mi na nerwy - po prostu...
    • stookkrootkaa Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 22.12.05, 13:30
      moich przyszlych tesciow odwiedzam tak czaesto jak sie da. jak sie przez
      miesiac nie pokazalam, bo nie bylo mi po drodze, to tesciowa, juz nie pamietam
      dokladnie, upomniala sie o wizyte przez tel albo mojego narzeczonego. ale ja
      lubie moich tesciow :)
    • inieitak Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 22.12.05, 14:21
      wogóle
    • caysee Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 22.12.05, 21:35
      Ja jeszcze mezatka nie jestem, ale juz zastanawiam sie jak to u nas bedzie.
      Tesciowie sa dosc zaborczy, przypuszczam, ze chcieliby abysmy meldowali sie u
      nich co tydzien. Mam pol roku do slubu a juz obmyslam strategie jak to urzadzic,
      zeby nie spotykac sie z nimi za czesto. Po prostu wizyty u nich sa dla mnie
      nieprzyjemne.
      • pegy2 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 22.12.05, 21:43
        caysee napisała:
        Mam pol roku do slubu a juz obmyslam strategie jak to urzadzic
        > ,
        > zeby nie spotykac sie z nimi za czesto. Po prostu wizyty u nich sa dla mnie
        > nieprzyjemne.


        To po kij wychodzisz za mąż za faceta ktorego rodziców nie znosisz.Pózniej
        bedziesz pisać całe laboraty w tym temacie i zaśmiecać forum.Twój facet rozumiem
        ze bedzie musiał znosic wizyty twoich starych.
      • inz_domaradzka Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 29.12.05, 20:49
        nie daj sie w nic wmanewrowac! bo potem bedzie juz tylko gorzej
    • malgra Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 22.12.05, 23:14
      nigdy.Brak akceptacji z jej strony. Nie rozpaczam a czytając posty o wrednych
      teściowych nawet odczuwam pewien luksus.
    • dziewojka Nie lubi mnie, więc NIGDY :) b/t 25.12.05, 12:17


    • magdax78 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 28.12.05, 19:55
      im zadziej tym lepiej...u mnie srednio wizyta krotka i to raz w roku...i to za
      czesto :-))
    • mati29 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 29.12.05, 16:28
      moze obiady czwartkowe?
      • shilla01 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 29.12.05, 20:43
        myslę, że to zalezy jaka jest ta teściowa, czy teść. Z moimi rodzicami widujemy
        się bardzo często. Nieraz nawet pare razy w tygodniu.. , ale oboje tego chcemy,
        mamy świetny kontakt z moimi rodzicami, uwielbiają siebie nawzajem. Natomiast
        do jego rodziców jeździmy bardzo rzadko. Nie czuje sie tam zbyt dobrze , a i
        wizyty jakieś takie drętwe. po prostu ludzie sa inni. Im to pewnie tez w
        zupełności wystarcza bo jakos do nas im tez sie niezbyt spieszy. Także nie ma
        reguły, jak często powinno sie itp, to zalezy od stosunków. Aha dodam, że nie
        jesteśmy jeszce po ślubie, ale wszyscy nas traktuja jak małżeństwo, a moi
        rodzice mojego chłopaka jak syna. Kim jestem dla jego rodziców?? Tego nie wiem
      • inz_domaradzka Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 29.12.05, 20:50
        mati29 napisał:

        > moze obiady czwartkowe? - dobrze ze ich mecenas nie zyje!
    • ala.b30 Re: JAk często odwiedzacie teściową?_____________ 02.01.06, 10:03
      Dzieli nas ok. 100 km, więc przeważnie bywamy u nich w weekendy 1-2 w miesiącu.
      Nigdy bez zaproszenia. W ogóle uważam, że niezapowiedziane wizyty są wysoce
      niestosowne, my po prostu nie otwieramy drzwi, jeżeli się z nikim nie
      umawialiśmy, nie mam ochoty po raz kolejny odmawiać akwizytorowi lub sąsiadce -
      pijaczce pożyczac pieniędzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja