czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury?

28.08.05, 15:19
moja dziewczyna jest w tym względzie mistrzynią świata .jak ją coś najdzie to
się czepia o wszystko aż mnie wkurzy i potem jej przechodzi
    • siulaczek Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 28.08.05, 15:31
      Tak, aż za często. Ale mój M ma na to świetny sposób. Wie już co mnie drażni i teraz wszystko robi idealnie. Taki jest kochany.
      Ale wiesz, jak mam ochotę, jak to on mówi,"strzelić focha", to zawsze się znajdzie powód. Tylko, że on po moim fochu zawsze szybciutko chce się pogodzić. Zawsze on pierwszy. Inny facet chyba nie zniósł by tego.
      • men_punkt_widzenia Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 08.09.05, 14:59
        siulaczek napisała:

        > Tak, aż za często. Ale mój M ma na to świetny sposób. Wie już co mnie drażni
        i
        > teraz wszystko robi idealnie. Taki jest kochany.
        > Ale wiesz, jak mam ochotę, jak to on mówi,"strzelić focha", to zawsze się
        znajd
        > zie powód. Tylko, że on po moim fochu zawsze szybciutko chce się pogodzić.
        Zaws
        > ze on pierwszy. Inny facet chyba nie zniósł by tego.

        daj mi numer twego faceta:)
        zadzwonie i powiem by znalazl jakas dobra dziewczyne, ktora meczy jakis despota
        i sie zamienil:)))
        kochaniutki jest????
        a ty????

        jestes czy tylko ci sie wydaje?
        bo nie ma nic gorszego niz przeswiadczenie ze jest sie bardzo fanym:P


    • 18lipcowa1 Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 28.08.05, 17:56
      barabara100 napisał:

      > moja dziewczyna jest w tym względzie mistrzynią świata .jak ją coś najdzie to
      > się czepia o wszystko aż mnie wkurzy i potem jej przechodzi

      Też się czepiam.Najbardziej o to że śmiał mieć jakieś związki przede mną.
    • airi Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 28.08.05, 19:40
      Ehh.. aż za często. Nie wiem jak mój narzeczony ze mną wytrzymuje, bo jak mnie
      coś trafi to przez długi czas nie może przejść. Choćby wszystko zostało
      wyjaśnione to i tak się dąsam. Samo mi musi przejść ;)
      Ale staram się nad tym pracować.
    • emiliaijoanna Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 28.08.05, 21:23
      My czepiamy się siebie nawzajem - o różne rzeczy, czasem nawrzeszczymy na
      siebie (ja głośniej:)) ale nam przechodzi i po chwili jest ok.
      • kasia191273 Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 28.08.05, 21:39
        ja sie czepiam czasem okropnie, az sie nie poznaje, ze taka zolza ze mnie;-)))
        moj ukochany znalazl sposob na mnie w takich chwilach: spiewa mi dla jaj
        piosenke Kukiza 'Rodzina slowem silna'. Natychmiast pokladam sie ze smiechu i
        koniec czepiania;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • maya2006 Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 28.08.05, 21:41
          no co wy? nigdy sie nie czepiam o bzdury! to wszyatko bardzo wazne sprawy:-DD
          • siulaczek Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 28.08.05, 22:07
            Bądźmy szczere! O pierdoły i bzdury. Bez hipokryzji koleżanki! Niech barabara wie, że ma stuprocentową kobietę!
          • barabara100 Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 28.08.05, 22:11
            moja sie czepiajac wrzuca wszystko do 1 worka i sama chyba nie wie o co jej
            biega :) . ona jest wyczulona na wiele tematów na zasadzie ze 1 raz sie
            podpadnie to juz jest wyczulona.najczesciej czepia sie wieczorem podczas rozmów
            na gg . rano pisze smsy o tym zeby sie pogodzic :) .wiem ze sie dołuje że ma
            taki zołzowaty charakter i że ją zostawię .przyznaję że momentami jest ciężko
            ale juz się pewnych spraw nauczyłem a szczególnie tego żeby nie brać sobie do
            siebie tych jej słów .
            • magnessmeg Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 04.09.05, 19:55
              Ty, a nie jestem ja Twoją dziewczyną przypadkiem? hihihihih
    • stookkrootkaa Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 04.09.05, 20:13
      potrafie byc strasznie czepliwa, ale to tylko przez troske o mojego Skarba.
      autentycznie, czepiam sie, ze pali, czepiam sie, ze nie nosi czapki w pracy,
      gdzie narazony jest na slonie, i tak dalej i tak dalej.
      • a_weasley Jak uchronić się przed słoniami 12.09.05, 23:22
        > czepiam sie, ze nie nosi czapki w pracy, gdzie narazony jest na slonie,

        To faktycznie czepiasz się. Czapka tu na nic. Doradzałbym raczej hełm, a
        najlepiej dobrą rusznicę. Albo słoniozol.
        Odezwała się moja Jedyna i proponuje pułapkę na ho-honie.
    • terowka Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 07.09.05, 21:58
      Barbara100 tak narzekasz na ta swoja kobiete ze az sie zastanawiam - czy Ty w
      ogole jestes z nia szczesliwy??? Po kiego diabla ciagniesz ten zwiazek skoro
      tylko narzekasz na swoja partnerke???
      Skoro ona tak ciagle narzeka moze problem nie tkwi w niej tylko w Tobie?
      • barabara100 Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 07.09.05, 22:35
        jesli we mnie sa złe rzeczy niech mi pwoie co ją wkurza,jeśli jest jej zle
        niech odejdzie.ja wiem jaki jestem i byłem wobec niej wiem co robielem i
        kiedy.potrafie spojrzec w lustro i stac w twarz bez bania sie
        konsekwencji .kocham ja jak zadnej innej ale tak naprawde nie wiem co juz mam
        zrobic.....
        • terowka Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 09.09.05, 14:24
          A moze zamiast spedzac czas przed komputerem - usiadz i porozmiawiaj z nia o
          Waszym problemie... Powiedz jej to co napisales w ostatnim poscie - jezeli jest
          rozumna kobieta, to powinno podzialac!
          powodzenia!
    • asia.asz Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 11.09.05, 14:53
      ja jestem teraz w ciazy, uwiez to dopiero humory. i czepiam sie o wszystko. tylko ostatnio spytalam sie go czy taka bylam predzej i odpowiedzial ze nie i ze ma nadzieje ze po ciazy mi przejdzie:-)
      najgorsze jest ze wiem ze to ja sie czepiam ale nie moge sie powstrzymac (hormony?;-)).
      kiedy sie chce to kazda odpowiedz jest zla - prowadzi do dalszych zalow, czasem az sie z tej mojej interpretacji smiejemy. najwazniejsze to zrozumiec o co chodzi kobiecie. bo ostatnio bylam kilka dni zdenerwowana przed wizyta u lekarza i ciagle mialam do niego (!!!) pretensje ze on sie denerwuje (kurcze, sama siebie nie rozumiem)...
      a swoja droga pomysl co bedzie jak ona bedzie w ciazy???
    • weronikarb Re: czepiacie sie swoich facetów o byle bzdury? 13.09.05, 11:38
      Tak, czepiaqm sie maz nazywa mnie juz wredna zołzą - jest to najcześciej w
      okolicach "ciężkich dni" oj daje mu popalic, ale nie potrafie sie powstrzymac -
      on wie i jakos to wytrzymuje, a najczesciej schodzi z drogi - o co tez mam
      wtedy pretensje :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja