czy wy wszystkie tak macie?

01.09.05, 22:01
ja juz nie wiem jaka jest moja dziewczyna jej zmienność jest
przerażająca .jak jest zmęczona marudna to potrafi się drzeć na swoich
rodziców i gadać o nich jak najgorzej ,wyrzucać im że mają to zrobić czy
tamto .momentami zachowuje się jakby wszystko wiedziała i pozjadała wszystkie
rozumy i zachowuje się jak rozpieszczona panienka mysląca tylko o sobie i
krytykująca wszystkich w okół .jeśli chodzi o mnie potrafi jak ma doła walnąć
że nie wie jak będzie z nami by rano mówić że nagadała głupoty iże najpierw
mówi potem myśli.raz mi mówi żeby jej nie słuchać bo ma cięzki charakter i
żeby puszczać co mówi koło ucha a raz że jej nie słucham i mnie za byle co
krytykuję .jak jej pokaze ze mi na głowe nie wejdzie to widac ze jest jej
gupio sama dołuje sie tym co mowi i jak sie zachowuje i sama przyzynaje ze
czepia sie niewiadomo czego i sama tego nie rozumie .w ciagu dnia nachodza ja
fale marudzenia narzekania krytyki a potem milosci usmiechu i tak w koło .raz
mówi o małżenstwie i zachowuje sie cudownie a raz gada zupełnie coś
innego .ja momentami za nią nie nadąrzam .zawsze gdy coś skopie to nigdy sie
nie zdarzylo aby to olała sama wyciąga ręke i widać że boji się że możemy się
rozstać .ja wiem że kobiety są zmienne ale aż tak?
    • wojtow Re: czy wy wszystkie tak macie? 02.09.05, 08:01
      Miałam tak w czasie dorastania teraz już nie, zresztą mieszkamy osobno.
    • pre6 Re: czy wy wszystkie tak macie? 02.09.05, 09:09
      Hej! Czytam tego posta i myślę jakby ktoś pisał o mnie. Chyba jestem podobna -
      z wyjątkiem wydzierania sie na rodziców, bo mieszkają dość daleko ode mnie.
      Maszkam razem z narzeczonym i on tez znosi pokornie jak narazie moje humory.
      Nie wiem czym jest to spowodowane, bo choć mam juz prawie 30 lat reaguje na
      pewne rzeczy dość dziwnie. Zapewne - tak to sobie tłumaczę i po rozmowach z
      koleżankami o podobnych problemach - spowodowane jest to hormonami. Jeśli twoja
      kobieta bierze tabletki antykoncepcyjne - to sie wcale jej reakcjom nie dziwię.
      Te tabletki to dokładnie potrafia zapewnić kobiecie euforię radości a za chwilę
      takiego doła, że aż strach. A jeśli to nie hormany a jej trudny charakter - to
      moż e warto nad nią trochę popracować. Spokornieje i wszystko wróci do normy.
      Poza tym my kobiety to juz takie jesteśmy.
      Zyczę powodzenia. Pozdrawiam
    • liley11 niedojrzalosc emocjonalna? Klopoty w dziecinstwie? 02.09.05, 11:07
      ehhh, to prawda , ze kobieta miewa swoje humory, ale bez przesady... Twoja
      meczy otoczenie a sama meczy sie z oba najbardziej. Dobrze byloby nad tym
      popracowac... chyba, ze jest w okresie dojrzewania, to juz inna bajka
      • barabara100 Re: niedojrzalosc emocjonalna? Klopoty w dziecins 02.09.05, 16:26
        ona sama sobie troche stwarza kłopoty bo jak przynaje ma zachowania jak babka
        po menopauzie ktora sama nie wie czego chce.wie ze ma ciekzi charakter i wew.
        boji sie ze ja juz z nia momentami nie wytrzymuje chodz wiele razy mowilem jej
        ze kocham ja cała .no ale jest to chyba typ kobiety ktora na zew udaja twarda i
        niezalezna a wew potrzebuje czuc sie potrzebnai kochana .od zawsze boji sie
        dorosłosci tego ze ja zaczałem pracowac ona studjuje ze idac dalej tym tropem
        ja zechce zalozyc szybko rodizne ozenic sie itd.a ona na dzis nie jest gotowa
        jak sama mowi jest mloda i ja przeraza takie dorosloe zycie a co jest bardziej
        zabawne co miesiac mowi o nas o wspólnym byciu .w sytuacjach po klotniach
        sprzeczkach zawsze mi pokazuje ze jej na maksa zalezy .ja sie czasem boje ze
        ona ma poprostu watpliwosci czy to ja mam z nia zyc czy nie ,na 100% wiem ze
        nikogo innego nie ma a ona zabiega zebym przyjezdzal do niej itd.naprawde
        momenatmi jej nie rozumiem
        • liley11 Re: niedojrzalosc emocjonalna? Klopoty w dziecins 02.09.05, 18:10
          Specjalistka od klopotow nie jestem, wiec rady na to nie znam. Niektore
          dziewczyny dojrzewaja wczesniej, niektore pozniej, a niektore wcale...hehehe
          Powodzenia tylko zycze i cierpliwosci.... a poza tym... nie daj sie manipulowac.
          • barabara100 Re: niedojrzalosc emocjonalna? Klopoty w dziecins 02.09.05, 18:50
            na ten temat czyli manipulacji sobie juz wiele razy gadalismy ze wzgledu na
            nasze przejscia .ona mi kilka razy mowila ze ona to nie jest moja byla
            dziewczyna i zadnego numeru mi nie wywinie i zebym sie tego nie obawial ze mnie
            oszuka itd . moja dziewczyne od zawsze nachodza co 2-3 mies jakies dolki i
            teksty ze niewidaomo co bedzie dalej z nami , ze powinnismy sobie zrobic
            przerwe potem ona troche sie ochłodzi (kilka -kilkanascie godzin) i znów jest
            ok .wszystko zawsze łączy się w jednym punkcie - nie jestem gotowa na poważny
            związek ,ślub ,dziecko.chce tego ale pozniej za 2-3 lata .ona sama przyznaje ze
            nie wie skad tak ma ale poprostu czuje ze nie jest gotowa na cos
            powaznego .kilka rayz były sytuacje ze bardzo mnie prosila abym był mocno ja
            przytulil i ze bardzo mi ufa ,kocha zalezy jej ale zebysmy sie nie spieszyli
            • liley11 Re: niedojrzalosc emocjonalna? Klopoty w dziecins 05.09.05, 14:25
              No dobrze, a co ty ja poganiasz do malzenstwa?
              • barabara100 Re: niedojrzalosc emocjonalna? Klopoty w dziecins 05.09.05, 20:26
                mnie sie nie spieszy jedyne co chce wiedziec to to czy jest jej ze mna dobrze i
                tyle reszta ama sie ulozy
                • liley11 Re: niedojrzalosc emocjonalna? Klopoty w dziecins 07.09.05, 10:16
                  To ja zapytaj, czy jej dobrze z Toba? A zycie tak samo z siebie znowu to sie
                  nie uklada. My nim kierujemy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja