wydatki na kobiety-ranking !

04.09.05, 10:44
w jakich sektorach znikaja pieniądze waszych facetów przeznaczone na was?
czyli co najczesciej dostajecie od nich
-bielizna
-ubrania(bluzki,topy,spodnie,spodnice,sukienki)
-hobby (ksiazki zwierzeta itp)
-dokarmianie (chipsy ,cola)
-restauracja ,kino,pub
-kosmetyki
-bizuteria
-duperele ala swieczki i inne nie potrzebne z drewana czy wosku
-kwiaty
    • mariolka99 Re: wydatki na kobiety-ranking ! 04.09.05, 11:38
      Ja tem sama zarabiam na siebie, niczyja kasa nie musi być na mnie
      przeznaczana...;]
      • anulaaa Re: wydatki na kobiety-ranking ! 04.09.05, 11:46
        mój facet nie kupuje min ic bo oddaje mi całą kasę:D
        poza tym jedynymi rzeczami z tej listy które sama sobie kupuję są kosmeki w
        ilości-trzy tusze do rzęs na rok(razeem 30zł) i wsio:)

        czy;li wymagajaca nie jestm:D
        • barabara100 Re: wydatki na kobiety-ranking ! 04.09.05, 12:18
          no to my jestesmy mlodzi niezalezni nie mieszkamy razem i raz na jakis czas na
          spontana potrafimy cos kupic o tak poprostu.cieszymy sie tym bo jeszcze troche
          i juz tak przyjemnie nie bedzie
        • diego00 Re: wydatki na kobiety-ranking ! 07.09.05, 18:05
          jezu, czyli poza tuszem raz na rok nic sobie nei kupujesz?ani bielizny ani
          ubran, ani kosmetykow????ani nie wychodzisz do kina teatru czy do knajpy?????a
          ni swieczek ani innych dupereli?????ale jednak w worku nie chodzisz co?i co z
          chigiena jak nic sobie nie kupujesz za ta kase ktora on ci daje???

          > mój facet nie kupuje min ic bo oddaje mi całą kasę:D
          > poza tym jedynymi rzeczami z tej listy które sama sobie kupuję są kosmeki w
          > ilości-trzy tusze do rzęs na rok(razeem 30zł) i wsio:)
          >
          > czy;li wymagajaca nie jestm:D
    • bonasforza Re: wydatki na kobiety-ranking ! 04.09.05, 12:35
      "Diamonds are the best girl's friend".
      **
      o rany.. jakie pytanie... najbrdziej mi sie podoba "dokarmianie"..
      jego pieniadze "znikają" w sektroze np. kwiaty dla mnie. Moje znikają w
      sektorze "ksiażki dla mojego mążyka". jego - w sektorze "płace za kino". moje
      w sektorze "kupie mu gazete o nurkowaniu". jego - w sektorze "kupie żonce
      złoty wisiorek z brylantem, bo lubi". moje - itd...- co to wogole jest za
      pytanie o znikanie pieniedzy w sektorze? pieniedzy przeznaczonych na nas... ?
      jesli tzw. "facett" ma jakis problem i czuje sie wykorzystany, to moze jednak
      niech przemysli pewne rzeczy? pieniadze są po to, zeby je wydawac na
      przyjemnosci. jesli jedna strona chce zrobic drugiej przyjemnosc - robi tez
      przyjemnosc sobie. jesli pytanie mialo sprowokowac do skonstatowania, ze ci
      biedni faceci musza tyle pieniedzy wydawac na kobiety, no to rzeczywiscie mozna
      tylko wspolczuc potencjalnym babkom, ktore maja nieszczescie umowic sie z kims
      takim jak "facett". jesli potencjalne randkowanie zaczyna sie od sknerowskich
      wyliczen, ile zlotych poszlo na kolacje, i jak to sie mocno poswiecamy, robiac
      komus prezent, to jest to żałosne. poza tym -patrzac na liste, gosc jest chyba
      nieletni, jesli takie ma wwyobrazenie o tym, co mozna sobie nawzajem kupowac.
      caly czas nie moge sie otrzasnac po tekscie "dokarmianie- chipsy, cola"..
      Facett, skonczyles juz 15 lat?
      • xapur Dobre podsumowanie. 04.09.05, 18:17
        Dla mnie sprawa jest oczywista. Jeśli ktoś traktuje zakup prezentu dla
        ukochanej osoby jako stratę finansową to jedno jest pewne - to nie jest jego
        ukochana osoba. Może najbardzej "ukochany" jest on sam dla siebie?
        • facett Re: Dobre podsumowanie. 05.09.05, 00:00
          Drogie Panie zle myslicie napsialem to bo ejstem ciekaw jakie rzeczy dostajecie
          od swoich facetów anie nie z wyliczania kasa.lubie spontanoicznosc i tyle
      • diego00 Re: wydatki na kobiety-ranking ! 07.09.05, 18:11
        no prosze czyli on tobie kwiaty ty jemu gazete , on tobie wisiorek ty jemu
        ksiazki...to załosne rozlicznanie sie "po połowie" jak z tymi "domowymi
        obowiazkami" ale jednoczesnie zaraz potem sugerujesz ze to absolutnie normalne
        ze facet ma wydawac kase na kobiete! mam nadzieje ze w takim reazie wykonujesz
        wszystkie prace domowe bo sparawiasz tym jemu radosc a tym samym i sobie....ach
        ta codowna kobieca logika...
    • neustria Re: wydatki na kobiety-ranking ! 05.09.05, 02:58
      Nic mi nie kupuje. Przepraszam, skłamałam-gdy zabrakło mi pod koniec miesiąca
      pieniędzy i chodziłam głodna to kupił dla mnie pół chleba i 2 pomidory.
      • diego00 Re: wydatki na kobiety-ranking ! 07.09.05, 18:12
        to wał. trzymaj sie:-)
    • kruszynka301 Re: wydatki na kobiety-ranking ! 05.09.05, 17:56
      wogóle nie mamy podziału, kto co płaci. Płaci ten, kto wcześniej wyciągnie pieniądze;).
      Zazwyczaj większe wydatki płacę ja kartą (wczasy, meble, itd), mąż natomast płaci drobne wydatki (których suma jest częśto wyższa niż tych większych;).
    • mikams75 Re: wydatki na kobiety-ranking ! 07.09.05, 21:43
      w malzenstwie i przy wspolnej kasie nie da sie powiedziec o "znikaniu
      pieniedzy" bo jak cos potrzebuje to po prostu kupuje, moj facet rowniez i
      stwierdzilismy wspolnie, ze obdarowywanie sie prezentami ze wspolnej kasy nie
      zawsze ma sens tym bardziej ze jesli komus cos potrzebne to kupuje samodzielnie
      a rachunek i tak jest pozniej na koncie.
      Za to w czasach narzeczenstwa, kiedy nie zylismy razem to dostawalam
      najczesciej cos z -jak to nazwales- sektora hobby, wyjscia wiczorne/weekendowe,
      wyjazdy, czasem jakis ciuch. Moj facet sam przyznal, ze nie ma gustu, na
      kosmetykach sie nie zna itd. A ja mialam lepsze towarzyszki babskich zakupow
      niz on.
    • piesn Re: wydatki na kobiety-ranking ! 08.09.05, 00:16
      A znacie to:
      (w oryginale ona do niego, ale, oczywiście, wariant odwrotny też aktualny)
      "-Kochanie, co ci kupić na urodziny?
      -Nic, dzięki, nie mam pieniedzy."
    • sssheee Re: wydatki na kobiety-ranking ! 08.09.05, 08:38
      Nie rozumiem podziałów w małżeństwie na: moje - twoje, albo każdy płaci za
      swoje... Jesli jesteśmy razem to kasa jest wspólna, wydatki i zakupy też!
      Widziałam juz paradoks gzie małżeństwo przy płaceniu dzieliło zakupy
      (żywnościowe...) i co potem, półki w lodówce czy szafki w kuchni też oddzielne?
      Każdy kupuje swój chleb? Nie wolno bez pytania poczęstować się cukrem czy
      herbatą współmałżonka?????? ;PPPPPPPP (ps. a to małżeństwo juz nie jest
      razem... może nie mogli doliczyć się żarcia bo jedno drugiemu wyjadało???:PPP)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja