faceta mnie pozbawiają!!!!!!!:(((

19.09.05, 22:36
wysyłaja mi narzeczonego na pół roku do szwecji. jego firma ubzdurała sobie pół roczne delegacje do róznych krajów. w zeszłym roku na jesien tez juz tak pojechał, jakos to przetrzymalismy ale bylo naprawde ciezko. a teraz jak juz sie troszke uspokoilismy, minelo kilka miesiecy jak wrocil to znowu go wysylaja. nie moge z nim jechac bo studiuje, i juz sie zastanawiam czy jak tak dalej nie pojdzie to nie rzucic tych studów...
a jeszcze on bedzie duzo latal samolotem a ja sie tak strzasznie boje o Niego. pocieszcie...
co zrobic zeby go tak nie wysylali? ja juz nie moge...
chce go miec blisko, przy sobie a nie gdzies tam w jakims innym kraju... wszyscy dookoła chcą wyjeżdzac tylko my dwoje nie chcemy, a wlasnie nas sie do tego zmusza... dobrze mi tu z Nim, w polsce, nie chce zeby jeździl, nie chce sie nigdzie przeprowadzac a tu w perspektywie jeszcze jakies dwuletnie wyjazdy...
    • moboj Re: faceta mnie pozbawiają!!!!!!!:((( 19.09.05, 23:32
      powinnaś być dumna, bo zwykle byle kogo nie wysyłają. zwykle alergicznie
      reaguję na teksty w rodzaju "chcę go mieć blisko, przy sobie".
      mój partner pracuje w zagranicznym wielkim koncernie, też lata na szkolenia,
      wiele się uczy, a dzięki temu awansuje, nie stoi w miejscu, jest z pracy
      zadowolony.
      rzucanie studiów??? cóż za idiotyczny pomysł!
    • intrygantka1 Re: faceta mnie pozbawiają!!!!!!!:((( 20.09.05, 00:20

      rób co chcesz, ale studiów nie rzucaj!!
      ----
      Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem
      pokona doświadczeniem.
    • xapur Re: faceta mnie pozbawiają!!!!!!!:((( 20.09.05, 09:49
      Mówi się trudno - czasem trzeba. Poza tym rozłąka zwykle bywa odświeżająca dla
      związku. Człowiek potęskni i rozumie jak bardzo potrzebuje drugiego.
      Nigdy nie wiesz co cię spotka w przyszłości więc z rezygnacją ze studiów nie ma
      się co śpieszyć.
      Samolotem niebezpiecznie? Spójrz w statystyki. Prędzej trafisz na pijanego
      idiotę na drodze.
      • adelheid Re: faceta mnie pozbawiają!!!!!!!:((( 20.09.05, 10:48
        aha, a pijanego na drodze mozna przezyc, jakas szansa jest a krasy samolotem nie da sie raczej przezyc...
    • adelheid Re: faceta mnie pozbawiają!!!!!!!:((( 20.09.05, 10:47
      no i wlasnie o tym mówie... wszyscy chcieliby jechac, wszycy nam zazdroszcza, a my nie chcemy sie rozstawac, bo on tez nie chcial tam jechac. poza tym wiem ze duzo ludzi w tej firmirmie po któryms wyjezdzie po prostu rezygnuje z pracy bo maja dosc - wcale im sie nie dziwie. tym bardziej ze to co on wykonuje w tej firmir nie wymaga bezposredniego kontaktu: mozna sie porozumiec za pomoca internetu lub telefonów. ale Szwedom czy Holendrom bardziej sie opłaca sprowadzic, zatrudnic i utrzymac w obcym kraju (zapłacic za mieszkanie, wypłacac diety) Polaka niz kogos swojego...
      zeby to chociaz pieniadze byly jakies z tego, to mozna by sie pocieszyc ze sie odklada na jakis samochod albo dzialke, ale on dostaje tam tylko zwykla wyplate i diety ktore ledwo starczają na utrzymanie sie
      i nie daja im zadnego urlopu, nawet jak ktos ma to jak jest na delegacji to nie moze sobie wziac wolnego i przyjechac do rodziny
      • moboj Re: faceta mnie pozbawiają!!!!!!!:((( 20.09.05, 15:38
        no to skoro on też nie chce to niech zmieni pracę i tyle.
    • mike2005 Re: faceta mnie pozbawiają!!!!!!!:((( 21.09.05, 03:42
      1. Studiów nie rzucaj - zbyt pochopnie powziętej decyzji możesz potem żałować
      przez całe życie.
      2. Pewnie Cię zdradzi, taka już nasza samcza natura, ale Wy też nie
      pozostajecie nam dłużne. By nie zostać posądzonym o gołosłowność, odsyłam Cię
      do lektur z pogranicza seksuo- i gamologii, chociażby rodzimych autorów jak Z.
      Lew-Starowicza czy K. Imielinskiego; opieram się także na własnych obserwacjach
      (wyjazdy młodych ludzi na staże stypendialne, emigracja zarobkowa jednej ze
      stron, prowadzące do rozpadu związku - pewnych praw natury, niestety, nie da
      się przezwyciężyć).
      3. Możesz mu zasugerować, że mógłby dla Ciebie zmienić pracę, pytanie tylko,
      czy znajdzie równie dobrze/lepiej płatną, niewiążącą się z dłuższymi wyjazdami.
      Poza tym, podróże kształcą...
      • rysiekq Re: faceta mnie pozbawiają!!!!!!!:((( 23.09.05, 09:39
        mike2005 napisał:
        > 2. Pewnie Cię zdradzi, taka już nasza samcza natura, ale Wy też nie
        > pozostajecie nam dłużne. By nie zostać posądzonym o gołosłowność, odsyłam Cię
        > do lektur z pogranicza seksuo- i gamologii, chociażby rodzimych autorów jak Z.
        > Lew-Starowicza czy K. Imielinskiego;

        Rany, ale glupoty piszesz... dlaczego ma zdradzic? bo tak w Twoich ksiazkach
        pisze??? rany, niedobrze mi sie robi, jak czytam tego typu teksty.

        > opieram się także na własnych obserwacjach
        >
        > (wyjazdy młodych ludzi na staże stypendialne, emigracja zarobkowa jednej ze
        > stron, prowadzące do rozpadu związku -

        Swoje obserwacje mozesz sobie wsadzic.. wyobraz sobie, ze z moich obserwacji
        wynika dokladnie cos innego.
        Znam mnostwo ludzi wyjezdzajacych na dlugoterminowe delegacje (to cos innego niz
        Twoja "emigracja zarobkowa" czy "starze stypendjalne", jeszcze nie bylo tu
        sytuacji w ktorej ktos zdradzilby swoja zone/narzeczona/dziewczyne.

        >pewnych praw natury, niestety, nie da
        > się przezwyciężyć).

        prawa natury.... o jakich prawach mowisz? nie spotaklem sie jeszcze ze
        stwierdzeniem, ze czlowiek jest genetycznie uwarunkowany do zdrady, a
        Kontrolowanie naszego popendu seksualnego jest jedna z rzeczy ktora odroznia nas
        od zwierzat, nieprawda?

        do Adelheid: a Ty sie o swojego chlopa nie martw, na pewno Cie Kocha, a jak
        Kocha to nie zdradzi, pewnie juz mysli jak wyrwac sie z tamtad na weekend do
        Ciebie (tanie linie lotnicze istnieja, a diety w delegacjach zagranicznych nie
        sa wcale niskie).

        Pozdrawiam

      • gracuuja Re: faceta mnie pozbawiają!!!!!!!:((( 23.09.05, 09:47
        a niektóre odkształcają.... :P
        tak mówił Jony Bravo... :P
Pełna wersja