karolina10000
20.09.05, 12:15
Ktos tu niedawno poruszył temat matek długo karmiących piersią. Dziewczyny,
to wycinek z forum o karmieniu piersią...Jestem w szoku. Kobieta jest tak
nakręcona, że nie widzi, ze robi krzywde dziecku, nie przyjmuje do
wiadomości, ze dziecko tego cyca juz dawno nie potrzebuje, że nie jest
oseskiem, tylko kojarzącym wszystko dzieckiem.Tak b. podoba jej sie to
przywiazywanie dziecka do siebie. Moim zdaniem od ew. świadomego miętoszenia
piersi jest mąż, a nie syn...
Przeczytajcie, czy tylko ja mam tak negatywne odczucia?
CYT>
Hej, to jeszcze raz ja.Bardzo mi przykro, ale dlaczego mój poprzedni temat
zostal zlikwidowany, nie rozumiem. Wracam do tematu. Mam 3-letniego synka, ma
na imię Piotruś.Gdy ssie cycę, zawsze prosi mnie o to aby mógł bawić się drugą
cycą. Nie dawno bylo tak, ze siedziałam przed komputerem, miałam Piotrusia na
kolankach, rozpięta bluzkę i obie cyce na wierzchu. Piotruś jedną ssał a druga
miętosił,lapał paluszkami za sutkę, podnosił cycę do góry, opuszczał.... Było
to dla mnie przyjemne i chciałabym was zapytac czy mam prawo do takiej
przyjemnosći? I czy mój 3-letni synek moze bawić się moją piersią.Pragnę dawać
mu cycę do 4-roku życia.