mister_universum
05.10.05, 11:19
Jestem mlodym przystojnym mezczyzna. Jestem zadbany i mam ladny tylek. Dbam o
wyglad fizyczny i kondycje. Codziennie chodze na silownie gdzie spedzam okolo
2-2.5 godziny. Studiuje zaocznie i dorabiam sobie pozujac na ogol do zdjec
umieszczanych w roznych folderach i katalogach o pomnijeszym znaczeniu. Sek w
tym ze mam wrazenie ze dziewczyny sie mnie boja. Zupelnie nie rozumiem
dlaczego. Przeciez nie jestem dresem obwieszonym lancuchami w starej BMW.
Ostatnio poznalem dziewczyne. Spotkalismy sie pare razy i koniec. Wiecej nie
chciala sie ze mna umawiac, bo jak stwierdzila jestem nadety i prozny. A
przeciez to nieprawda. Jestem wrazliwy romantyczny i czasem nawet pisze
wiersze. Ogolnie dziewczyny zarzucaja mi ze za bardzo dbam o swoj wyglad. A
przeciez ja nawet nie zamawiam sterydow tylko wiele wysilku i potu kosztowalo
mnie wymodelowanie sylwetki. Powiedzcie jak to jest czy kobiety naprawde wola
sflaczalych facetow z opona na brzuchu i pustka w glowie?? Przeciez z takim
gosciem to nawet pokazac sie nie mozna w dyskotece ani na miescie bo wstyd.
Ja juz nic naprawde nie rozumiem. Czy aby poznac ukochana powinienem
zaprzestac dbania o wyglad??