amariage
06.10.05, 22:35
Dziewczyny, nie mam już sił. Mój mąż mnie notorycznie okłamuje.
Kłamie ,kręci, odwraca kota ogonem. Zataja przede mną różne rzeczy, a gdy w
końcu wyjdą one na jaw, dziwi się że robię awanturę i zawsze ma jedno i to
samo wytłumacznie: nie mówiłem ci, bo wiedziałem że będziesz wściekła.
Oczywiście nie rozumie, że gdy w końcu dowiem się prawdy, wściekła będę
jeszcze bardziej. Dziś zdarzyło się kolejne kłamstwo: zataił przede mną że
dostał pałę z zaliczenia na studiach, a gdy zapytałam dlaczego to zrobił , to
zaczął wrzeszczeć, że o co mi chodzi, przecież poprawił ją na tróję. Gdy
zapytałam dlaczego to zataił, że przecież pytałam go setki razy czy coś oblał
i zawsze odpowiadał,że ejst z każdym przedmiotem do przodu, odpowiedział że
nie chciał żebym suę wściekała itp. Odwrócił kota ogonem i zaczą najeżdzać na
mnie że o co mi chodzi itp.
Nie mam już siły. Czy ja jestem nienormalna wymagając prawdomówności od
mojego męża? Czy to jest jak on to nazwał kontrolą, że go pytam jak mu idzie
na studiach i wkurzam się jak dostaje pałę ( dodam tylko że nic się nie uczy
i spędza czas na pierdołach)?
Boże dziewczyny, nic już nie rozumiem, taka jestem rozgorycznona i załamana.
Dla mnie prawdomównośc to priorytet, dla niego niestety nie...
Dodam jeszcze tylko że okłamywał juz mnie przed ślubem, a ja durna myślałam
że się zmieni.
Zasrałam sobie życie. Strasznie żaluję swojego małżeństwa.
Okropnie się w nim od pewnego czasu dzieje.
Po mału przestaję kochać męża za tę jego obojętność, darcie się na mnie,
wstrętne odzywki i miny. Chciałabym uciec od tego wszystkiego, rozwieść się..,
Nie mogę żyć z kłamcą i krętaczem.
Najgorsze jest jednak to ,że nasze dziecko przysłuchuje się temu wszystkiemu.
Słyszy krzyki, ogląda przepychanki, wykręcanie rąk , itp.
Dziewczyny co ja mam zrobić ?
Nie mam juz siły dawac mu kolejnej szansy.
Czy z kimś takim da się dalej żyć?