Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już sił !

06.10.05, 22:35
Dziewczyny, nie mam już sił. Mój mąż mnie notorycznie okłamuje.
Kłamie ,kręci, odwraca kota ogonem. Zataja przede mną różne rzeczy, a gdy w
końcu wyjdą one na jaw, dziwi się że robię awanturę i zawsze ma jedno i to
samo wytłumacznie: nie mówiłem ci, bo wiedziałem że będziesz wściekła.
Oczywiście nie rozumie, że gdy w końcu dowiem się prawdy, wściekła będę
jeszcze bardziej. Dziś zdarzyło się kolejne kłamstwo: zataił przede mną że
dostał pałę z zaliczenia na studiach, a gdy zapytałam dlaczego to zrobił , to
zaczął wrzeszczeć, że o co mi chodzi, przecież poprawił ją na tróję. Gdy
zapytałam dlaczego to zataił, że przecież pytałam go setki razy czy coś oblał
i zawsze odpowiadał,że ejst z każdym przedmiotem do przodu, odpowiedział że
nie chciał żebym suę wściekała itp. Odwrócił kota ogonem i zaczą najeżdzać na
mnie że o co mi chodzi itp.
Nie mam już siły. Czy ja jestem nienormalna wymagając prawdomówności od
mojego męża? Czy to jest jak on to nazwał kontrolą, że go pytam jak mu idzie
na studiach i wkurzam się jak dostaje pałę ( dodam tylko że nic się nie uczy
i spędza czas na pierdołach)?
Boże dziewczyny, nic już nie rozumiem, taka jestem rozgorycznona i załamana.
Dla mnie prawdomównośc to priorytet, dla niego niestety nie...
Dodam jeszcze tylko że okłamywał juz mnie przed ślubem, a ja durna myślałam
że się zmieni.
Zasrałam sobie życie. Strasznie żaluję swojego małżeństwa.
Okropnie się w nim od pewnego czasu dzieje.
Po mału przestaję kochać męża za tę jego obojętność, darcie się na mnie,
wstrętne odzywki i miny. Chciałabym uciec od tego wszystkiego, rozwieść się..,
Nie mogę żyć z kłamcą i krętaczem.
Najgorsze jest jednak to ,że nasze dziecko przysłuchuje się temu wszystkiemu.
Słyszy krzyki, ogląda przepychanki, wykręcanie rąk , itp.
Dziewczyny co ja mam zrobić ?
Nie mam juz siły dawac mu kolejnej szansy.
Czy z kimś takim da się dalej żyć?
    • koganei Re: Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już si 06.10.05, 22:40
      Hmm. Nikt nie lubi kontroli na studiach. Ale jesli wykreca Ci rece, to jest
      nienormalny i tyle...
    • rosa_de_vratislavia Re: Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już si 06.10.05, 23:07
      amariage napisała:

      >> Najgorsze jest jednak to ,że nasze dziecko przysłuchuje się temu
      wszystkiemu.
      > Słyszy krzyki, ogląda przepychanki, wykręcanie rąk , itp.

      Rozwieśc się. Bo co to znaczy "wykrecanie rąk"? "Przepychanki"?
      IMO to jest zwykła przemoc i najlepiej dla dziecka będzie, jeśli uniknie tego
      rodzaju doświadczeń w domu.
      ...o tobie nawet nie wspominam.
      Twój mąz to psychopata i tyle.
      Uciekaj!
      > Dziewczyny co ja mam zrobić ?
      > Nie mam juz siły dawac mu kolejnej szansy.
      > Czy z kimś takim da się dalej żyć?
    • judith79 Re: Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już si 07.10.05, 10:22
      przecieznikt za Ciebie decyzji nie podejmie, sama zdecydowalas sie na zycie z
      nim i sama musisz sobie z tym poradzic. wisz, ze powinnas odejsc, nie chcesz
      dawac drugiej szansy wiec odejdz i koniec, czego sie podziewasz po swoim
      poscie? ze ktos bedzie zyl za Ciebie? potrafilas sie w to wpakowac, zmajstrowc
      sobie z nim dzieciaka to teraz zacznij "potafic" sie z tego wyplatac.
      • amariage Re: Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już si 07.10.05, 15:46
        judith79 napisała:

        > przecieznikt za Ciebie decyzji nie podejmie, sama zdecydowalas sie na zycie z
        > nim i sama musisz sobie z tym poradzic. wisz, ze powinnas odejsc, nie chcesz
        > dawac drugiej szansy wiec odejdz i koniec, czego sie podziewasz po swoim
        > poscie? ze ktos bedzie zyl za Ciebie? potrafilas sie w to wpakowac,
        zmajstrowc
        > sobie z nim dzieciaka to teraz zacznij "potafic" sie z tego wyplatac.

        Lepiej się poczułaś dowalając mi w ten sposób ?
    • mi.im Re: Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już si 07.10.05, 12:50
      rozumiem,ze wykrecanie rak mozna uznac za przemoc fizyczna,ale zastanawia mnie
      Twoja chcec posiadania wiadomosci o tym,co sie u Twojego mez dzieje.
      Rozumiem,ze moze chce niektore rzeczy zachowac dla siebie,np. to ze ma zla
      ocene na studiach, ma przeciez jakies prawo do prywatnosci, no chyba ze to Ty
      placisz za jego studia. Moze z powodu Twoich reakcji nie chce Ci mozwic
      niektorych rzeczy. Jakbys zareagowala gdyby Ci owiedzial ,ze ma ta pale? Bo
      jakos z Twojego postu nie wyglada ze mialby w Tobie wsparcie. Jakos to mi
      wszytsko wyglada jakbys byla zbyt przerwazliwiona. Oczywisie wszystko zalezy
      jakiego rodzaju sa te klamstwa. Jesli wlasnie tego,ze dotycza jego spraw, to
      moze zastanow sie czy dajesz mu "oddychac" i na jaka Twoja reakcje moze liczyc,
      gdy Ci mowi o czyms. Pamietaj ,ze nie mozesz zyc jego zyciem, jestescie
      razem,ale macie tez prawo do tylko swoich "malych tajemnic".
      Jesli znaca sie nad Toba- nie ebde Go bronic- takie rzeczy sie raczej nie
      zmieniaja. Wiec odejdz, bo z kazdym dniem bedzie coraz trudniej.
      Ale moze jestescie oboje tacy- skad moge wiedziec,czy Ty w sowjej zlosci nie
      rzucilas sie pierwsza na niego z piesciam,a on sie bronil tylko...
      roznie to bywa,a punkt widzneia zalezy od pubktu siedzenia.
      Pozrawiam.
    • adam.dazim Re: Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już si 07.10.05, 17:45
      a on aby sie jagnyziak nie nazywa :)?
    • kinkygirl Re: Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już si 08.10.05, 00:31
      to są te straszliwe fakty, które przed tobą zataja? że pałkę na studiach dostał?
      i jeszcze może, że nie powiedział sąsiadce z dołu "dzień dobry" w sklepie? daj
      mu żyć na miłość boską. w tym poście brzmisz jak osoba pełna pretensji,
      zrzędliwa, nieustannie poceniająca ("wkurzam się jak dostaje pałę ( dodam tylko
      że nic się nie uczy i spędza czas na pierdołach)"). wcale mu się nie dziwię, że
      nie ma ochoty ci się zwierzac, jeśli zamiast z nim rozmawiać ty go tylko
      oceniasz i łajasz. nie jesteś jego matką.
      oczywiście jeżeli to on inicjuje tę przemoc fizyczną, to najlepiej się wymiksuj
      z tego związku dla dobra swojego i dziecka, natomiast jeśli chodzi o to
      "zatajanie" to niestety twoje reakcje są jego przyczyną, a nie jakiś jego
      wrodzony nieostatek prawdomówności.
      • myszka243 Re: Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już si 08.10.05, 17:12
        a ja Cię rozmiem,sama mam faceta ktory kreci na kazdym kroku,nawet o byle
        bzdety,sam wie że predzej czy później prawda wychodzi na jaw i jestem wsciekła
        o to ze kłamal,ale nadal to robi...:-( przerąbane i tyle..
        • matylda_n Re: Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już si 09.10.05, 15:13
          A czy nie jest przypadkiem tak, że jesteś niczym wurzut sumienia - ciągle
          krytykujesz, wytykasz błędy, jesteś wiecznie niezadowolona, mówisz co ma
          zrobić, żeby było lepiej.... A wściekanie się najlepiej zastąpić zrozumieniem i
          akceptacją.
    • pandora_ Re: Mąż mnie notorycznie okłamuje. Nie mam już si 09.10.05, 21:14
      To może zabrzmi głupio, ale może to zaburzenie psychiczne? Pytam, bo mam
      znajomego, który nie potrafił mówić prawdy w najprostszych sytuacjach, aż w
      końcu podjął leczenie i teraz znacznie się to poprawiło. ALe ciągnęli go do
      terapeuty wszyscy, zresztą on sam mówił o sobie, że nie umie mówic prawdy.
      Przykład: siedzimy u mnie z kilkoma osobami, dzwoni jego telefon. Dzwoni nasz
      wspólny przyjaciel. A mój kumpel mówi: "a, właśnie wychodzę z domu, pewnie, będę
      u Ciebie za 10 minut." Odkłada telefon, patrzy na mnie i mówi: "No, nie
      wiedziałem, co mu powiedzieć." I tak ze wszystkim, wszystkim znajomym i
      rodzinie. Z tego powodu rzucały go wszystkie dziewczyny :)))
Pełna wersja