Mam problem z teściowąi z sobą !

11.10.05, 12:21
Witam!
Jestem mężatką od 2,5roku mam 1,5 rocznego synka.Cała rzecz w tym że mój maż
jest jedynakiem a ja pochodze z rodziny wielodzietnej co za tym idzie moja
teściwa jest nadopiekuncza i mnie to bardzo złści bo nie pozwoli sobie
zwrócić uwagi ,jesli już dojdzie do tego to w efekcie on obraza się i idzie
popłakać i wypada ją przepraszać.Ale tak naprawde to mam prblem z Moim synem
nie moge się przemóc żeby go znią zostawić. Boje się ze ona zajmie moje
miejsce ze to z nia mój synek bedzie bardziej związany moze to głupie ale nie
daje sobie z tym rady ,boje się tylko tego że moje dziecko bedzie wolało
babcie niz mameco mam z tym zrobić? Może warto wyluzować?(moja teściwa
uchodzi za ideał ale miała powazne problemy z alkoholem zawodła cała rodzine )
    • twitti Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 11.10.05, 12:29
      Babcia nigdy nie zajmie miejsca matki!o to nie masz co sie martwic!
    • anna242 Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 11.10.05, 13:21
      Doskonale Cie rozumiem. Ja jeszcze nie mam dzieci ale za jakies 1,5 roku
      planujemy miec. Mieszkamy z teściami. Szczerze mówiąc tez zastanawiam sie czy
      chciałabym zostawic moje dziecko z ta kobieta - szczerze mówić nie chciałabym.
      Moja teściowa z kolei duzo gada i przewaznie bez ładu i składu. najlepsze jest
      ze ona juz zapowiedziała ze bedzie zajmowac sie naszymi dziecimi.
      Jesli nie masz pewnosci to daj lepiej do żłobka albo zaufanej okiekunki.
    • mala.ela Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 12.10.05, 12:49
      ocgh, jak cię rozumiem! niedługo rodzę, moja tesciowa po macieżyńskim będzie
      sie opiekowac małą i obawiam się dokłądnie tego samego co ty... tym bardziej ze
      juz powiedziała ze to dziecko bedzie bardziej jej niż nasze! ja już jestem
      zazdrosna! a nie mam innej mozliwosci żeby dzieciaka zostawiac gdzieś indziej,
      a już na pewno nie stac nas na urlop wychowawczy... No i szlag mnie trafia i
      nie wiem co z sobą mam zrobic :(
      • lolitka251 Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 12.10.05, 13:42
        Przechodzilam cos podobnego po urodzeniu mojego pierwszego dziecka.Jakos nie
        moglam sie przemoc zeby je komukolwiek chociaz na rece dac,ja karmilam,ja
        przewijalam,ja sie z nim bawilam-byl tylko MOJ.Dopiero po czasie zauwazylam ile
        kzywdy ta moja zaborczoscia wyzadzilam calej rodzinie.Zastanow sie czy naprawde
        masz jakis powod do obaw,ia jezeli nie to nie ograniczaj kontaktow z
        babcia.Ciebie to troche odciazy,a babcia ozyje przy maluchu.pozdr
        • carimera Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 12.10.05, 14:18
          Dziewczyny!same nie wiecie co mowicie.To juz przesada mowic ze dziecko moze
          traktowac babcię jak matkę.Wy nie macie problemu w relacji dziecko -babcia tylko
          synowa-teściowa to głownie niektorym leży na żoładku .Cieszcie sie ze babcia
          chce zostac z dzieckiem i jest osoba pewniejszą w opiece niz najlepsza
          opiekunka.Poza tym kasa zostaje w kieszeni.Chwała wszystkim teściowym że godza
          sie na opieke nad wnuczkami.Mnie takie szczęście nie dopadło niestety a szkoda.
    • pocholita Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 12.10.05, 18:18
      Postaraj się spojrzeć na nią obiektywnie tak jakbyś oceniała opiekunke do
      dziecka. Jeśli ma dobry kontakt z małym to wyluzuj i odpuść jej, dziecko jest
      ważniejsze. Generalnie musisz ustalić zasady wychowania twojego dziecka i
      zobligować ją do ich przestrzegania, jeśli nie będzie ich łamać to wszystko w
      porządku. Ja rodzę za miesiąc i też nie wiem co mam robić, aczkolwiek problemu
      nie stanowi teściowa (przynajmniej jeszcze nie) ale moja własna matka, która
      oczywiście wszystko wie lepiej i której nie da się nic wytłumaczyć. Jak nie
      przestanie się wtrącać do wszystkiego to wezmę opiekunkę.
    • loupiotte Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 12.10.05, 20:52
      Wyluzuj trochę. Zarzucasz teściowej, że jest nadopiekuńcza a sama postępujesz
      podobnie z własnym synem. Nikt nie zastąpi dziecku matki, więc nie masz powodu
      by się o to martwić. Ustalcie razem z góry jakieś zasady, żeby sytuacja była
      klarowna i nie przejmuj się tak. Ten strach o przywiązanie dziecka mija w miarę
      gdy dziecko rośnie. Ja też byłam na początku przewrażliwiona, ale teraz jestem
      zwyczajnie zadowolona gdy mój 4,5 letni syn spędza miło czas z dziadkami.
    • kaylii Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 14.10.05, 00:15
      Hmmm...czytam sobie te posty i czytam, ale ja mam inne zdanie na ten temat!
      Mam 15 m-cznego synka i jestem na wychowawczym. Od 4 m-ca życia synek jest ok 2
      godzin dziennie u mojej teściowej. Jest bardzo żywym dzieckiem, ciągle trzeba
      być przy nim i się z nim bawić, wiec te 2 godziny odpoczynku dużo mi dawały...
      bywało, że zostawała z nim na 2 dni, ale to się akurat zdarzyło dotąd tylko 2
      razy. Ostatnio z powodu jej złego stanu zdrowia, synek rzadziej u niej bywa. I
      wreszcie jestem zadowolona,(oczywiście nie ztego że jest chora) bo choć synek
      zawsze uwielbiał moją teściową (jest ok. tylko czasami mnie wkurza, bo wiem, że
      bywała o niego zazdrosna) to teraz wreszcie wie, że to ja jestem jego
      mamą...Wcześniej była tylko baba i baba. Baba przytuli, baba ponosi i tak
      dalej...Strasznie przykro mi się robiło...Zaczęłam żałować, że pozwoliłam
      teściowej na opiekę nad dzieckiem, kiedy ja byłam przecież w domu. Ale stało
      się. Później już nie dało się tego odkręcić, bo i dziecko się przywiązało i baba
      szaleje na jego punkcie, wiem, że żyje tylko dla niego i jest sensem jej
      życia...I choć przez jakiś czas próbowałam ograniczyć jej kontakty z wnukiem, to
      nie dało się tak zupełnie (mieszkamy w tym samym domu) i nie miałam też
      serca...Baba wciąz jest uwielbiana przez synka, choć wiem, że teraz i ja sie dla
      niego liczę i dlatego jest mi lżej, ale wierz mi, przeszłam koszmar w duszy...
      Nie wiem jakie wyciągniesz z tego wnioski, ja mogę tylko ci doradzić, żebyś się
      zastanowiła poważnie nad konsekwencją zostawienia dziecka pod opieką osoby,
      która będzie traktowała twoje dziecko jak własne. Bo różne są babcie. Jedna
      przypilnuje, ale jest za wuczkiem tyle ile powinna babcia, a druga będzie
      traktowała je jak własne dziecko(tak jak moja teściowa), a wiadomo, że
      rozpieszczane ponad miarę dziecko będzie zawsze za osobą, która poświęca mu
      maksimum swego wolnego czasu i nigdy nie nakrzyczy, bo ma więcej cierpliwości,
      niż matka, która jest z dzieckiem non stop.Pozdrawiam.
      • fian5 Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 14.10.05, 09:16
        kaylii napisała:

        Gdybys mieszkała ze swoja matka i twoje dziecko tak bardzo byłoby za babcia i
        odwrotnie babcia za nim nie robiłabys problemu z tego powodu.No tak ale tesciowa
        to ta gorsza babka.Nie jestes jeszcze babka i daj ci Boże żebys nia nie była bo
        nie masz pojecia jak widac na czym polega miłośc babci do wnuka.Nie chce
        naruszac regulaminu forum ale ty nie dorosłas do roli matki. To jest żałosne co
        piszesz.
        • sagittarius954 Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 14.10.05, 12:07
          Daj spokój , dziewczyna po prostu pisze co czuje,lepiej chyba być zazdrosną o
          własne dziecko niż nie być i później odwrócić się od niego ,chociażby po to
          żeby mieć święty spokój.Do teścowej trzeba najpierw się przyzwyczaić a później
          pokochać , o ile się da .Ale jak znam życie ,wreszcie po iluś latach razem
          spędzonych okaże się że teściowa oddałaby wszystko za drugie swoje dziecko
          jakim jest żona syna lub mąż córki.
        • kaylii Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 14.10.05, 12:50
          Wiesz, myślę, że żałosna nie jestem...Rozumiem miłość dziadków do wnuków, ale
          taką zdrową, normalną. Moja mama np.zachowuje sie w stosunku do synka jak
          najbardziej pozytywnie. Przytuli, pobawi sie z nim, ale: nie wyrywa mi go z rąk
          gdy płacze,
          nie patrzy zazdrośnie, gdy synek się do mnie przytula, nie ma łez w oczach, gdy
          mówię, że synek teraz zostanie i pobawi sie ze mną...A to wszystko robi moja
          teściowa...uważasz, że to normalna sytuacja, gdy synek siedzi u mnie spokojnie
          na kolanach przytulony, bo boi się obcej osoby, która przyszła nas odwiedzić, a
          babcia mówi do dziadka: " Dziadek weź Wnuczka" Niby po co, kiedy u mnie siedzi
          spokojnie? Po to, że widzę, że nie może znieść, że po 2 tygodniach spędzonych w
          szpitalu, wnuczek się od niej odzwyczaił i woli siedzieć u mnie na kolanach...
          Ja rozumiem miłość dziadków do wnuczków, napatrzyłam się wokoło jak powinna ona
          wyglądać...Nawet jeśli babcia kocha za bardzo, to powinna wiedzieć, aby pewnych
          uczuć przy matce dziecka nie okazywać...bo wyrządza jej krzywdę...Poczytaj sobie
          na forum wychowanie, że nie jestem sama z tym problemem, wiele jest matek, z
          podobnymi uczuciami jak moje...i to nie jest nasza wina, ale wina dziadków, że
          stwarzają takie sytuacje...
          Poza tym ja np. też miałam ukochaną babcię, którą kochałam bardziej niż własną
          matkę (moja mama była zapracowana, nie miała dla mnie czasu, z powodu kłopotów
          rodzinnych stała się bardzo nerwowa)i być może gdzieś podświadomie boję się, że
          stanie się z moim synkiem tak samo...Nie powinnaś od razu wyciągać wniosków z
          sytuacji, której dobrze nie znasz...Bo kij ma zawsze 2 końce...

          • fian5 Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 14.10.05, 13:25
            Teraz wiem w czym twój problem!!!.Poprostu masz przykre wspomnienia z
            dzieciństwa.Boisz sie zeby dziecko nie pokochało bardziej babci tak jak to było
            z toba.Różnica polega na tym ze twoja matka z przyczyn załóżmy niezależnych od
            siebie nie poswięcała ci czasu wiec dla ciebie matka była babcia.Całe swoje
            uczucie przelałaś na nia.W tym konkretnym przypadku sprawa wygląda zupełnie
            inaczej bo twoje dziecko ma ciebie i nie ma potrzeby ciagłej opieki
            babci.Teściowa chyba nie przychodzi do ciebie i wyrywa ci dziecko z domu.Nie
            chcesz to ogranicz kontakty z tesciami i po kłopocie.Problem jest o tyle złożony
            ze babcia niepotrzebnie (bo swoje dzieci już wychowała)wyrażą chęć opieki nad
            wnukiem natomiast ty masz problem ze soba bo cierpisz na zaborcza miłość do
            swojego dziecka. Ktokolwiek nie tylko tesciowa w podobny sposob bedzie sie
            zachowywał w stosunku do twojego dziecka identycznie bedziesz reagować.
            • kaylii Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 14.10.05, 15:58
              Teraz masz na pewno dużo racji. Nie wiem, czy byłabym tak samo nastawiona do
              innych osób, które zajmują sie synkiem...na męża tak nie reaguję, a synek też za
              nim przepada...A co do twego pytania, czy babcia mi wyrywa dziecko z
              domu...oczywiście nie dosłownie, ale daję jej do zrozumienia, że wolałabym, aby
              synek ze mną został. Ale gdy synek widzi babcię to dla niego to jest sygnał, że
              baba zaraz go weźmie na dół do niej i leci, nie rozumie, czemu ja nie chcę sie
              na to zgodzić, bo on sie tam świetnie bawi, wiem o tym. Z jednej strony
              wolałabym sama zajmować się synkiem, ale z drugiej wiem, że on uwielbia spędzać
              z nią czas.
              Pewnie, że mogę ograniczyć kontakty z dziadkami, ale jak sie mieszka w jednym
              domu, to nie jest to takie proste...I na jaką straszną zołzę bym wyszła, wolę
              nie wspominać...
              • carimera Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 14.10.05, 20:15

                Odpowiadasz na :

                kaylii napisała:

                > Pewnie, że mogę ograniczyć kontakty z dziadkami, ale jak sie mieszka w jednym
                > domu, to nie jest to takie proste...I na jaką straszną zołzę bym wyszła, wolę
                > nie wspominać...

                Bardzo proste!!!Nie siedz na głowie tesciowej.Kupic lub wynająć mieszkanie i
                sprawa załatwiona.
                Twój problem rozwiązałby sprawę dobry Psycholog.To nie jest normalna sytuacja.
                TY chyba najlepiej powinnas wiedziec ze babcia jest rowniez ważna w zyciu małego
                dziecka.To że on lubi spedzać z nia czas to świadczy o tym ze jest ciepłą
                osoba.Dziecko potrafi odróznic kto jest dla niego dobry i czuły.Problem twoj, to
                twoje dzieciństwo.
                • kaylii Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 16.10.05, 15:01
                  Wiesz, baaaaardzo bym chciała mieszkać na swoim..., ale bardzo proste to jest
                  dla kogoś kto ma kasę...ja żyje trochę w innym świecie...jestem na wychowawczym,
                  a mój mąż niewiele zarabia, starcza nam na naszą trójke, ale nie wyobrażam sobie
                  wziecia kredytu na mieszkanie, czy nawet wynajmowania mieszkania...bo jedlibyśmy
                  chyba tynk ze ścian...nie mówiac już o reszcie...
                  A co do babci...jest ciepła osobą, ale pewne jej zachowania odbiegają od normy,
                  o czym zresztą pisałam wyżej...czasami może nieświadomie, a może świadomie, tego
                  nie wiem, podkopuje mój autorytet w oczach dziecka...
        • naise Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 17.10.05, 01:13
          Ja gdy będę miała dziecko też nie zostawię go z matką M.
          • mamakasienki1 Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 17.10.05, 10:13
            Dziewczyny może macie rację. Zresztą wszystko zależy od sytuacji w jakiej się
            znajdujemy. My akurat mieszkamy sami i dziadkowie widzą mała dość rzadko. Tzn.
            moi rodzice bardzo rzadko bo mieszkają daleko, a teściowa co tydzień.

            NA początku kiedy mała się urodziła nie mogłam znieść kiedy ktoś brał na ręce
            moje dziecko, a o jakiejkolwiek pielęgnacji nie było mowy. Tylko ja karmiłam,
            przewijałam i przebierałam, mąż pomagał w kąpieli ale to ja robiłam wszystko
            poza tym. Teraz mała ma prawie 9 miesięcy i już nie trzymam jej tak kurczowo
            przy sobie choć spędzam z nią 24 godziny na dobę. Teraz to mąż ją kąpie, a ja
            ubieram. Teściowa ją nosi, zabawia, karmi sporadycznie, ale zdarza się. Wiem,
            że ona przepada za małą i nie ograniczam tych kontaktów bo było by to tylko ze
            szkodą dla dziecka.
            Widzę jak mała czeka kiedy babcia wźmie ją na ręce kiedy ponosi, ale kiedy ma
            problem i tak przyjdzie do mnie żeby się przytulić.
          • bersi Re: Mam problem z teściowąi z sobą ! 17.10.05, 12:43
            naise napisała:

            > Ja gdy będę miała dziecko też nie zostawię go z matką M.

            Najpierw pomyśl o tym czy to możliwe w twojej sytuacji
Pełna wersja