Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie było

11.10.05, 17:30
Często tu zaglądam i powiem szczerze że nie wiem co sie dzieje z mężczyznami
gdzie tylko wejde to czytam że mąz zdradził że zawiódł i w ogóle że nie jest
tak jak byc powinno. to jest straszne co sie z nimi dzieje czy już oni tacy
sa czy to może wpływ kolegów tak na nich działa że nie modne jest byc dobrym
i wiernym mężem ?? że kochanka na boku typu"zrobie ci loda" to powód do
dumy ?? że dzieci już tez pewnych panów nie obchodzą bo wolą odejść do innej
dupy,,że najpierw się żenią a miesiąc po slubie już mają to gdzieś ?? jejku
co sie dzieje ??? co nimi kieruje że tak się zachowują ??
    • twitti Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 11.10.05, 17:38
      NIe wiem, ale kobiety teraz lepsze wcale nie sa...
      • ewcialinka Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 11.10.05, 17:45
        też prawda :(
        • hortor Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 11.10.05, 18:21
          spokojnie, są jeszcze wierni mężczyźni i cnotliwe kobiety....
    • framberg Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 11.10.05, 18:34
      Nic się nie dzieje. Wyemancypowałyście się, macie coraz wyższe wymagania, coraz
      mniej dajecie, coraz więcej rządacie. Co w małżeństwie otrzymuje mężczyzna,
      czego nie dostałby poza nim?
      Jeśli rzeczywiście chcecie się zastanowić nad problemem to należałoby postawić
      pytanie następujące: Dlacego dla mężczyzn małżeństwo jest nieatrakcyjne? i Co
      mogłoby być dla niego atrakcyjne.
      • triss_merigold6 Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 11.10.05, 18:40
        Odwrócę pytanie: co w małżeństwie (poza dodatkowymi obowiązkami) otrzymuje
        kobieta a czego nie dostałaby bez stałego związku? I co w małżeństwie musi być
        atrakcyjnego, żeby niezależna i bystra kobieta zechciała w nim pozostać?
        • framberg Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 12.10.05, 16:09
          Nie odwracaj pytania. Mężczyźni nie mają problemu z pozostawaniem w
          kawalerstwie. W większości przypadków nie są zadowoleni z małżeństwa, zwłaszcza
          w skandynawii ale również gdzie indziej. To duży problem zauważalny i w Polsce.
          Pismo Ell wystosowało rodzaj listu do mężczyzn sygnowanego przez znane kobiety
          (między innymi Stenkę - ją zapamiętałem bo mi się podoba). W owym liście pytano
          co się dzieje, czemu mężczyźni się odwracają od związków a szczególnie od
          małżeństwa, dlaczego stało się mało atrakcyjne dla mężczyzn. Niestety
          zakończono nietrafnym pytaniem: co się stało z mężczyznami. Może i coś się
          stało ale pytanie jest nietrafne bo oni z tym wszystkim nie mają problemu, więc
          nie mają co rozwiązywać. Niestety (niestety dla kobiet), jest to problem
          kobiet. OcZywiście można się licytować (gdzieś dalej jest coś o kapciach i
          ciepłych obiadkach - brrrr), odwracać pytania, mówić o obowiązkach,
          partnerstwie, równości itd. ale to wszystko tematy zastępcze. Pozostaje
          pytanie, na które odpowiedź mogła by pomóc: dlaczego małżeństwo stało się
          nieatrakcyjne dla jednej z płci (mężczyzn). I pytania pomocnicze: czego brakuje
          w małżeństwie (z punktu widzenia mężczyzn bo tu jest problem), czego oczekują.
          Nie jest tak, że instytucja małżeństwa nie ewoluuje. Pojawiły się rozwody,
          separacje, małżeństwa homoseksualistów, związki partnerskie, konkubinat (też
          rodzi pewne skutki prawne). Należy się zastanowić co w związku może być
          atrakcyjne, i w jakiej formie. Interesujący wydaje mi się trop homoseksualny.
          Do bzykania się nie jest przecież potrzebne małżeństwo. Jednak homo dążą do
          zalegalizowania swych związków. Dlaczego? Moda to czy coś głębszego? Nie znam
          za wielu homo, a tych co znam nie smiałbym spytać ale myślę, że odpowiedź
          mogłaby być ciekawa.
      • hortor Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 11.10.05, 18:42
        w temacie nie chodzi o sens małżeństwa, tylko o wartości- a te są uniwersalne
        nie tylko dla małżonków.
        czy mąż ma być wierny tylko wtedy, kiedy żona daje mu wszystko czego zapragnie?
        ot co.
        • triss_merigold6 Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 11.10.05, 18:45
          Jeśli partner nie daje ciała z przyczyn bliżej nieuzasadnionych będąc zdrową i
          pełnosprawną to IMO druga strona bez względu na płeć jest zwolniona z wierności.
          • hortor Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 11.10.05, 18:51
            pozostaje jeszcze próba naprawy i wyjaśnienie "nieuzasadnionych przyczyn"- może
            dopiero wtedy...
        • framberg Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 12.10.05, 16:13
          Nie zajmuj się tym jaki ma być mąż bo tematem jest dlaczego odchodzi czyli co
          jemu nie odpowiada. Facet wycofuje się a ty mu dyktujesz jaki ma być i co
          jeszcze powinien reprezentować. Przez wzrost wymagań możesz osiągnąć skutek
          przeciwny. Przerzucanie się wymogami nie rozwiązuje problemu lecz go zwiększa.
          Zajrzyj do mojego postu powyżej. Nieco więcej
      • sol_bianca Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 11.10.05, 19:47
        Taaa, nie ma jak tradycyjny model małżeństwa: obiadek na stole, żona przynosi
        kapcie... żona w podomce i papilotach. I seks na zawołanie... w koszuli nocnej
        przy zgaszonym świetle. Wtedy faktycznie ma się wszystko czego się chce i nie
        potrzeba kochanki.
        • framberg Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 12.10.05, 16:18
          Może tak jest najczęściej i od tego facet ucieka? Może proza życia przytłacza
          tak, że trudno kobiecie wykrzesać entuzjazm dla związku i zwiększyć swą
          atrakcyjność.
          Mnie najbardziej śmieszą te wszystkie: przez żołądek do serca, mężczyzna głodny
          to mężczyzna zły, obiad zjedzony dzień zaliczony i inne podobne pierodoły.
          I jeszcze to: - on wróci, przecież tamta o niego tak nie zadba; nie ugotuje mu,
          nie upierze. ;-)
    • chiara76 Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 11.10.05, 20:38
      skąd Wiesz, że kiedyś tak nie było?
      Chyba mniej było możliwości poskarżenia się na to (dziś jest na przykład
      internet i fora różniste, czy talk-show'y, w których ludzie wywlekają swoje
      brudy na wierzch).
      Myślę, że było podobnie, tylko mniej ludzie publicznie o tym mówili.
    • pepperann Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 12.10.05, 12:47
      Wydaje mi się , że zawsze było wiele nieudanych małżeństw, nieodpowiedzialnych
      facetów i kobiet zdradliwych lub mających niewiadomo jakei wymagania. Tylko
      inaczej się to objawiało. Co lepsze - facet, który odchodzi od żony do innej
      dupy, czy sytuacja, że chodzenie do burdeli jest społecznie usankcjonowanym
      sposobem spędzania czasu.

      Zachęcam do lektury różnych pism Boya. Opisuje on bolączki seksualno-uczuciowe
      małżeństw i nie tylko. Problemy inne, ale postawy ludzi- bardzo podobne.
      NIewiele jednak jest takich zapisów, bo forów nie było, a i ludziom wstyd było
      za wiele o takich rzecsach pisać.
    • promyk11 Gdzie Ci mężczyźni??? gdzie te chłopy??? 12.10.05, 15:43
      Droga koleżanko, On tacy byli, sa i beda. To jacy sa to ich natura. Zmienilo
      sie jedynie to ze kobiety sa wyzwolone i bronia sie przed mezczyznami. Dzis
      kobiety sa bardziej wymagajace. Kazda z nas moze miec dobrego meza jednak
      wybierajac towarzysza na zycie nie mozna patrzec przez rozowe okulary. Poza tym
      juz w smym zyciu wspolnycm treba miec taka postawe zeby on wiedzial ze Ty soba
      pomiatac nie dasz i jesli chce byc z toba musi sie z toba liczyc.
    • idiotequila doswiadczenie wakacyjne 14.10.05, 23:11
      Pracowalam kilka miesiecy w fabryce na Wyspach Brytyjskich. Poznalam w pracy kilkadziesiat osob, mniej wiecej tyle kobiet co i panow, wiekszosc z Polski. Zadna z kobiet nie mowila o swoim chlopaku, partnerze czy mezu (przepraszam za cytowane nieprzyjemnosci) "moja dupa", "moj wylizywacz", zadna z zyjacych w zwiazku kobiet nie dazyla do umowienia sie na wieczor/ na nocz ktoryms ze wspolpracownikow, zadna nie wymieniala z nami glosno uwag, ze "tego to bym przeleciala". A faceci.... Nie ludze sie juz. Stracilam szacunek. Niektorzy przyjechali zarobic (sic!) na slub, na mieszkanie dla narzeczonej, na pierscionek zareczynowy, na wspolne lozko, a bite 3 miesiace z przyjemnoscia obcowalo sobie nader blisko z innymi kobietami. Robilo mi sie mdlo, przestalam z nimi rozmawiac. Moj partner (pracowalismy blisko siebie) opowiedzial mi, jak to raz majac nadgodziny przeznaczone jedynie dla facetow (dzwiganie wielkich drewnianych skrzyn) nasluchal sie historii po ktorych nie mial wiecej ochoty na kontakt z tymi ludzmi. Spedzil wtedy cala niedziele z 8 roznego wieku mezczyznami, z ktorych kazdy, co do jednego, byl w jakims zwiazku. Najgrzeczniejsze bylo tutaj nazywanie swojej "ukochanej" dobra dupa i nie wprowadzanie w czyn fantazji o glownej menager.
      W zasadzie wierzylam, ze nie wszyscy tacy sa, ale okazalo sie, ze nawet faceci z mojego blizszego grona, ktorych to uwazalam za kulturalnych i dobrych, pozostawieni w meskim gronie zamieniali sie w obrzydliwe swinie. Zweryfikowalam swoje sady, i ja i moj partner nie mamy ochoty na kontakty z wieloma sposrod znajomych, z ktorymi wyjechalismy i ktorych mielismy okazje poznac naprawde.
      Nie wiem, co sie stalo. A moze zawsze tak bylo...? Nie mam szacunku do panow. Moj chlopak sama nie wiem jakim cudem sie obronil mimo swojej plci - tak ze wciaz go kocham i mu ufam ;))))
      Niemniej to przykre doswiadczenie i plynace z niego gorzkie wnioski zmienily moje spojrzenie na plec meska.
      Zadna z dziewczyn, zon, kobiet, ktore poznalam przez te 3 m-ce nie zachowywala sie w taki sposob. Kazda z nich tesknie wyczekiwala spotkan ze swoim facetem. Kazda byla wierna. I o swoim ukochanym czlowieku mowila dobrze.
      Tak czy siak, zycze wszystkim takich mezow, jakim jest moj eM. W swojej trosce o mnie, w gloryfikacji wiernosci i uczciwosci, w obrzydzeniu do facetow-prosiakow ktorzy zyja w swiecie wypatrywania "dup" jest ciagle mezczyzna. Wiec dobrzy jednak jeszcze istnieja... Szkoda tylko, ze nawet on ma wrazenie, ze zostal sam jeden. Bo jakze ma wyjsc na piwo z kumplami, jesli bedzie zmuszony ogladac kolorowe pisemka, sluchac o "dupach" i byc wytykany jako "kapec"? A koledzy jego to przeciez dorosli, wyksztalceni mezczyzni...
      Ech.
      Szkoda gadac.
      :)
      Dobre Panie, jak dobrze, ze Wy jeszcze jestescie normalne :)
    • dr.rocco Re: Co sie dzieje z mężczyznami ??Kiedys tak nie 17.10.05, 15:41
      No dzieje sie tak z nimi jak i z kobietami , bo tez takie sa , to wszystko jest
      spowodowane zlym powietrzem jakie nas otacza , to spewnoscia jest to !!!
    • framberg Re: Czyżby mężczyźni zdradzali z kosmitami? 18.10.05, 00:25
      Wspaniałe kobiety i obłudni mężczyźni. Z kim ci mężczyźni zdradzają te wierne,
      te lojalne wobec innych kobiet partnerki. Mam wrażenie, że z własną płcią albo
      z kosmitami (z kosmitkami to już chyba nie). No bo z kim?
Pełna wersja