Facet mądrala ;)

17.10.05, 01:09
Witam mam pewien problem, właściwie jeszcze nie problem, ale chciałabym
takiego uniknąć w przyszłości. Mój facet jest strasznym mądralą, uważa że
wszystko wie najlepiej, wszystko umie i lubi usprawniać systemy, które
działają sprawnie - jak to się mówi idzie z drewnem do lasu.
Na razie mi to nie przeszkadza, nie mieszkamy razem, więc tylko mnie to
czasem bawi (rzadko drażni, gdy np. On próbuje udowodnić naszemu znajomemu
mechanikowi samochodowemu, że zna się na autach lepiej), ale kilka osób
przestrzegało mnie że może być to trudny materiał na męża, że powinnam już
teraz coś z tym zrobić. Więc pytam: robić coś z tym ? Wogóle się da ? Jak
reagować ?
    • mydlanka Re: Facet mądrala ;) 17.10.05, 14:10
      ogolnie faceci lubia wszystko wiedziec i umiec najlepiej taka ich natura:) a
      wracajac do tematu to ja rowniez uwazam ze powinnas zaczac cos z tym robic juz
      teraz (im wczesniej tym lepiej) tzn uswiadamiac mu ze nie zawsze to co mowi i
      robi jest naj, naj, naj. jak rozmowy nie poskutkuja to cierpliwie czekaj az sam
      kiedys zobaczy ze jednak nie mial racji, a to przeciez moze sie stac zanim
      staniecie na slubnym kobiercu wiec nie bedziesz miec powodow do zmartwien. moj
      maz tez lubi pokazywac jaki to nie jest wspanialy w kazdej dziedzinie, ja
      staram sie mu nie zwracac uwagi przy innych gdy nie ma racji (robie to
      pozniej), a jesli robi to przy mnie to czasem sie ukratkiem smieje, a czasem mu
      po prostu mowie ze jest w bledzie.
    • dr.rocco Re: Facet mądrala ;) 17.10.05, 15:36
      Mam takiego kumpla , czasem jak on i ja mamy swoje najmojsze racje , to
      konczy sie tym , ze nie odzywamy sie do siebie przez tydzien , no raz nawet
      dalismy se po twarzy......... , ale prawda jest taka , ze z nim mam tak
      zawsze i to sie juz nie zmieni , zawsze relacje z nim beda takie...
      • paula_blue Re: Facet mądrala ;) 18.10.05, 08:10
        Kiedy mój obecny mąż mądrala był jeszcze moim chłopakiem, traktowałam jego
        wywody i argumentacje jako cos zabawnego i chętnie z nim polemizowałam. Teraz,
        kiedy forsuje swoje zdanie w każdej dziedzinie szybko tracę cierpliwość i kończy
        się kłótnią, po której on oczekuje wyraźnego przyznania mu racji z powodu braku
        argumentów przeciw jego tezie. Jestem tym zmęczona, wychodze z pokoju, wpadam w
        płacz (na zasadzie "dlaczego mi się trafił taki buc..."), sytuacja sie pogarsza
        i takie kółko zamknięte. Mąż nie toleruje krytyki, uważa to za czepialstwo i
        odpłaca sie w dwójnasób. Jest źle...

        Propozycja: spróbuj się go zapytać o zdanie w sprawie typowo kobiecej (np.
        kosmetyków czy podpasek) albo wychowania dzieci. Sama musisz wyczuć czy dasz
        radę walczyc o każde głupstwo, których z czasem będzie przybywać...
    • 18_lipcowa Re: Facet mądrala ;) 18.10.05, 09:30
      o matko, tragedia. Nie, nie da się z takim zyć!!!!!!
    • lulajka83 Re: Facet mądrala ;) 18.10.05, 10:31
      moj szwagier i jego dziewczyna sa tacy. znaczy obydwoje wszystko wiedza lepiej.
      wtoruja sobie na wzajem. chyba tlyko wtedy to moze dzialac. innaczej tak jak
      jest w twoim przypadku jedno bedzie dominowalo drugie i ktos na tym ucierpi. ja
      bym brala nogi za pas.
    • judith79 Re: Facet mądrala ;) 18.10.05, 10:36
      tego sie oduczyc nie da, biarz go takiego albo wymieniaj tyle tylko, ze "bierz"
      moze byc dosc przykre w skutkach:(
    • tojaa33 Re: Facet mądrala ;) 18.10.05, 10:55
      fatalny ,upierdliwy buc...znam takich kilku,ja odpuściłabym sobie...
      moim zdaniem mężczyzna na poziomie i bez kompleksów nie musi( i nie robi tego)
      bez przerwy usilnie udowadniać swojej wartości i męskości przez forsowanie za
      wszelką cenę "swojego"...
    • caysee Re: Facet mądrala ;) 18.10.05, 15:50
      Mialam takiego chlopaka, rozstalismy sie po 2,5 roku. Wprawdzie nie byl to powod
      naszego rozstania, ale momentami ciezko mi bylo wytrzymac z tym, ze czesto
      probowal mi udowodnic, ze malo wiem. Nie wiem, na ile wasz zwiazek jest silny,
      ale jesli facet nie ma jakichs wielkich zalet, ktore kompensowalyby ta jego
      wade, to uwazam, ze nie warto tracic na niego czasu, bo w przyszlosci czeka cie
      bycie pouczana i kontrolowana w kazdej kwestii. Tak jak ktos napisal - nawet w
      kwestii kosmetykow czy przewijania dziecka. Jezeli jednak facet poza tym jest
      aniolem, a ty masz duzo cierpliwosci - to moze jednak warto.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja