nowa droga życia... bezrobocie!

19.10.05, 15:18
chciałam się tylko wyżalić:( jest mi źle,
Jestem mężatką od dwóch miesięcy.
pracuję w jednej firmie 3 lata i po ostatnich osiągnięciach liczyłam raczej
na podwyżkę;( obiecaną zresztą, a dzis dowiedziałam się, że szef wypytywał
koleżanki z pracy czy planuję dziecko w najbliższym czasie!
Gdyby tego było mało, mój mąż przypadkiem naciął się na ogłoszenie w GW na
moje stanowisko..

podciągam więc kolejny wątek o dyskryminacji..
    • ala.b30 Re: nowa droga życia... bezrobocie! 19.10.05, 15:32
      Powiadomisz szefa o ślubie - owszem, ucieszy się, życzenia złoży, a potem
      widzisz...
      Nie powiadomisz - dowie się przypadkiem i śmiertelnie obrazi.
      Eh, życie...
      Jestem 2 lata po ślubie i pracuję od 4 lat w firmie kreującej się
      na "prorodzinną". Śmiech na sali. Jak widziałam traktowanie kobiet po
      macierzyńskim, to sama aż się boję planować dziecko:(
    • annb Re: nowa droga życia... bezrobocie! 19.10.05, 15:33
      evika13 zartownis z twojego szefa....taki prezent slubny....
      koleżankom się nie chwalic
      zamiarami ani wynikiem testu
      a szef jak zwolni a zatrudni kogos innego-podac do sadu pracy....

      ale...przede wszystkim...nie karmic się plotkami :)
      • evika13 Re: nowa droga życia... bezrobocie! 19.10.05, 16:11
        to mało przyjemna sprawa.. jestem rozgoryczona!
        szef żyje ,jak widać, stereotypami
        jutro zapytam szefa wprost czy mam zacząć szukać nowej pracy. Jak myślicie?
        • mikams75 Re: nowa droga życia... bezrobocie! 23.10.05, 16:45
          nie pytaj, bo co bedzie, jak odpowie, ze tak?
          Lepiej sama sie najpierw rozejrzyj co jest na rynku pracy i jak stoja Twoje
          szanse na inna prace.
          I zalezy jakie masz uklady z szefem - zupelnie oficjalne czy dosyc luzackie.
          Jesli luzacke, to mozesz sie go spytac wprost, kto rozsiewa te plotki.
    • dorcik_wk Re: nowa droga życia... bezrobocie! 19.10.05, 15:52
      ja to chyba mam szczęście - szefowa była na moim ślubie i weselu. Pyta kiedy
      planujemy potomka, bo nie wolno za długo czekać, powinno się rodzić przed 30-
      tką. Sama ofiaruje pomoc, przynosi ksiażki o macierzyństwie i narodzinach. Sama
      zadeklarowałam, ze w ciąży będę normalnie pracować i po macierzyńskim wracam, a
      na macierzyńskim też będę pracować - przecież są maile.
      • viinga Re: nowa droga życia... bezrobocie! 20.10.05, 09:27
        Moja kolezanka tez miała taka "fajną" teściową, była na jej slubie, była nawet
        odwiedzić dzidzie po urodzeniu, dała prezent, jak kolezanka chciała wrócić do
        pracy po 3 miesiącach maciezyńskiego to już nie mogła, szefowa powiedziała, że
        będzie teraz potrzebowała dyspozycyjnych pracowników.
    • wiki365 Re: nowa droga życia... bezrobocie! 20.10.05, 09:12
      mnie też się wydawało,że firma w której pracuję jest pozytywnie nastawiona do
      młodych mam.Jednak okazało się zupełnie inaczej,po 5 m-cach macierzyńskiego był
      problem ze stanowiskiem dla mnie.Na szczęście się znalazło,ale dziwnym trafem
      po 8 m-cach pracy dostałam wypowiedzenie.A wcześniej przytyczki,że zbyt
      wcześnie wychodzę (po 8 godzinach), że dziecko za często choruje, a nie wzięłam
      przez ten okres ani jednego dnia l-4,więc tak wygląda u nas macierzyństwo.Byłam
      świetnym pracownikiem przez 7 lat,co 1,5 awanse i podwyżki,a teraz siedzę w
      domu z dzidzią i już wariuję,bo jednak wypowiedzenie w dzisiejszych czasch to
      ciężka sprawa.
      pozdrawiam
    • rotkaeppchen1 Re: nowa droga życia... bezrobocie! 20.10.05, 10:58
      ...moze pusc plotke, ze nie mozecie miec dzieci... nigdy... do szefa dojdzie i
      sie problem rozwiaze.
      Pozdrawiam
    • matylda_n Re: nowa droga życia... bezrobocie! 20.10.05, 11:02
      A może awansik się szykuje, a nie wypowiedzenie ?
    • evika13 Re: nowa droga życia... bezrobocie! 21.10.05, 10:53
      a jednak.. własnie się pakuję, pół godziny temu dostałam wypowiedzenie..
      żegnam się z forum na jakiś czas..
      evika13

      ps. uzasadnienie szefa- nie wywiązuję się z obowiązków, i wspomniał jeszcze,że
      między nami nie ma chemii, a ja na to, na odchodne, że chemię to ja mam, ale ze
      swoim mężem..
      • matylda_n Re: nowa droga życia... bezrobocie! 21.10.05, 11:16
        Przykro mi...
        Witaj w klubie
      • typson Re: nowa droga życia... bezrobocie! 21.10.05, 12:58
        jak to sie niewywiazujesz? Ale to zwolnienie z winy pracodawcy czy za
        porozumieniem? Bo jesli nie masz zadnych pisemnych uwag, nagan, etc to zwolnic
        Cie nie mial prawa
        • kiecha3 Re: nowa droga życia... bezrobocie! 23.10.05, 16:39
          słuchajcie... a czy szef może oferować stanowisko w gazenie.. jeżeli ma na nim
          pracownika, który jeszcze nic nie wie o zwolnieniu???? Nie dostał wypowiedzenia??
          • anissa1 Re: nowa droga życia... bezrobocie! 23.10.05, 23:51
            oczywiscie, ze moze !
            to, ze ma pracownika nic nie znaczy, bo/;
            1/ moze szykowac rownorzedne takie stanowisko i potrzebowac wiecej pracownikow
            2/moze chciec zwolnic obecnego pracownika i mic od razu zastepce - wolno mu. To,
            czy moze go potraktowac w taki sposob, w jaki to zrobil to inna bajka
      • annb Re: nowa droga życia... bezrobocie! 23.10.05, 18:35
        evika13 jeśli nie miałaśnagan na pismie to pozostaje ci sąd pracy
        skontaktuj sie z pip-em w swoim miescie
Pełna wersja