prosze o Wasze opinie

21.10.05, 05:05
krotko napisze:zerwalismy kontakt z rodzina meza a szczegolnie z tesciami po
latach upokorzen jestesmy dwudziestokilkulatkami ale to niewazne,w kazdym
badz razie zerwalismy calkowity kontakt(inaczej sie nie dalo)okolo roku
temu,po prostu moj maz powiedzial matce ze"dla niego teraz jego wlasna
rodzina-zona jest najwazniejsza"...chodzi mi o to ze niedawno przyszla na
stary adres(mieszkal tam maz kiedys)bardzo wazna przesylka z banku-czeki
imienne,tesciowa owszem dala nam spokoj nie wydzwaniala przez ten
rok,odezwala sie w sprawie tych czekow nagrala sie na sekretarke w sprawie
tychze czekow.Nie bylo innego rozwiazania jak je odebrac osobiscie,maz byl
zestresowany ta cala zaistniala sytuacja ale coz bylo robic?pojechal i co na
wstepie zostal"zbombardowany setkami pytan o nasze osobiste sprawy,a na koncu
uslyszal"czy ta sprawa z zerwaniem kontaktow sie nie zmienila?podobno byla
taka mila a jak uslyszala ze juz dawno to bylo postanowione ze nie mamy
ochoty utrzymywac kontaktow z nimi/nia to zrobila sie podobno b.niemila.Maz
uwaza ze problem nie lezy w nich,ze zerwalismy z nimi przez ich postepowanie
tylko ze w Nas!wiem glupia sprawa bo bank byl poinformowany o zmianie adresu!
jak myslicie co mozna bylo w tej sprawie zrobic,nie jechac tylko co zrobic?
czy reakcja tesciowej byla sluszna do sytuacji?ona wciaz uwarza ze nam sie
odwidzi i ze bedziemy utrzymywac kontakty!

    • gosiawitek Re: prosze o Wasze opinie 21.10.05, 08:16
      nie rozumię dlaczego nie chcecie sie z nimi spotkać nawet raz na jakis czas(na
      świeta)nie mowie tu o spotkaniach nawet raz w miesiącu ,co oni wam takiego
      zrobili
    • pepperann Re: prosze o Wasze opinie 21.10.05, 08:47
      Nie wiemy o co poszło. Ale pewne jest, że choćby stały się rzeczy straszne, to
      są rodzice Twojego męża. Nawet jeśli mąż szczerze mówi, że nie chce ich znać, na
      pewno ma on mieszane uczucia. Z pewnością trochę tęskni, czuje się winny itd. Na
      Twoim miejscu powiedziałabym mężowi, że jeśli ma ochotę jeździć do rodziców, to
      nie masz nic przeciwko temu ( o ile Ty nie chcesz zmienić swojej decyzji). Żeby
      nie czuł się tak, że musi wybierać : rodzice lub żona.
    • judith79 Re: prosze o Wasze opinie 21.10.05, 10:34
      mozesz napiac cos wiecej? dlaczego zerwaliscie kontakty? czy zawsze stosuniki
      Twoj maz-rodzice byly zle czy zmienily sie po Waszym slubie... trudno cokolwiek
      powiedziec nie znajac przyczyn:)
    • caysee Re: prosze o Wasze opinie 21.10.05, 15:03
      Nie rozumiem co takiego sprawilo, ze nie chcecie sie z nimi spotykac i to do
      takiego stopnia, ze twoj maz tak stresuje sie przed krotka wizyta w domu
      rodzicow. Potrafie sobie wyobrazic sytuacje, w ktorej stosunki ulegaja
      wychlodzeniu, odwiedziny sa z czestotliwoscia raz na pol roku, ale taka sytuacja
      jak u was to jest jakas paranoja.

      Napisalas, ze tesciowa byla bardzo mila i spytala czy sprawa z zerwaniem
      kontaktow sie nie zmienila, co pewnie oznacza, ze miala nadzieje odbudowac te
      kontakty. Jesli do tego twoj maz uwaza, ze wina lezy po waszej stronie, to nie
      rozumiem o co tutaj chodzi?!

      > czy reakcja tesciowej byla sluszna do sytuacji?

      ?! Jaka reakcja? To ze zrobila sie nieprzyjemna jak uslyszala, ze nie macie
      ochoty na kontakty z nimi? A ty, jakby ci ktos cos takiego powiedzial, to bys
      zrobila sie dla niego slodko mila?

      > jak myslicie co mozna bylo w tej sprawie zrobic,nie jechac tylko co zrobic?

      Facet pojechal do swoich rodzicow odebrac jakis wazny papier. Wedlug mnie jest
      to zupelnie normalne. Co mialby innego zrobic? Moglby np. kazac sobie to wyslac
      poczta albo poprosic o odbior kolege. Tylko ze to by bylo bardzo nienormalne.
      Kobieto - to sa jego rodzice, a nie jacys wrogowie do grobowej deski, z ktorymi
      nie moze sie widziec nawet jak ma pilna sprawe.

      Ja tez nie przepadam za tesciami, a szczegolnie za tesciem, ktory na kazdym
      kroku probuje udowodnic mojemu mezczyznie, ze wszystko co robi jest zle, ale nie
      wyobrazam sobie, zeby rozwalac komus rodzine w ten sposob, bo sama zakladam nowa
      i ona jest wazniejsza. Jezeli twoj maz nie jest do konca przekonany do tego
      zerwania kontaktu, to przemyslcie to jeszcze raz, a porzadnie. Jego rodzice juz
      dostali "nauczke", moze teraz beda was nieco cieplej traktowac!

      Pozdrowienia.
      • wizard5 rodzice to rodzice 21.10.05, 15:17
        Moje zdanie jest takie- mozecie sobie ich nie rozumiec,moga was
        wkurzac,doprowadzac do szalu,denerwowac,wydawac wam sie moze ze sie wtracaja i
        wszystko psuja-Jest sposob bardzo prosty-ustalic pewne zasady i sie ich
        trzymac,spotykac sie jak ludzie na swieta,jezdzic po te dokumenty jak sytuacja
        tego wymaga a nawet odwiedzic w terminie jaki bedzie wam pasowal.Mozna sie
        dogadac uwierz.Nie lubisz swojej tesciowej co? ;-)
        Pozdrowienia
        • lolitka251 Re: rodzice to rodzice 22.10.05, 12:34
          A co by bylo gdyby nagle twoj maz zarzadal zebys zerwala kontakt z twoja
          rodzina?A co bedzie jezeli by wam sie nie udalo i byscie sie rozeszli-twoj maz
          zostanie sam jak palec.Rodziny sie nie wybiera.Kazdy ma jakas,lepsza badz
          gorsza ale to jest przeciez moja rodzina.Zastanow sie czy naprawde wasza
          decyzja byla rozsadnie podjeta.pozdr
Pełna wersja