Jedno dziecko i wystarczy...

27.10.05, 11:44
fakty.interia.pl/news?inf=680041 co Wy na ten temat sadzicie??Wkurza
mnie juz ta gadka....chcialabym miec juz dziecko i nie jestem osoba, ktora
stawia kariere ponad wszystko...po prostu nie stac mnie na dziecko gruga
sprawa, ze tak duza rotacja na rynku pracy pozbawila mnie jakakolwiek
poczucia bezpieczenstwa ....ach szkoda gadac...a Ci z Brukseli sa tylko mocni
w gadce...Apeluja! A niech w d***e sobie wsadza te apele!Wykarmia nasze
dzieci??Watpie!Pozdrawiam przyszle mamy, ktorym i tak klada ciagle klody pod
nogi...
    • naise Re: Jedno dziecko i wystarczy... 27.10.05, 12:02
      hahahah rozśmieszyli mnie no :)
      Też wczoraj oglądałam w jakichś wiadomościach, że odpowiedzialni za niż
      demograficzny są nie tylko kobiety, ale i mężczyźni którzy prowadzą niezdrowy
      tryb życia. O kwestii finansowej, o braku stabilizacji, o braku pracy, albo
      strachu przed jej utratą ani słowa.
    • scarlett.o-hara Zgadzam się... 27.10.05, 12:14
      Jestem rok po ślubie i w przyszłym roku planujemy z mężem potomka :-). Niestety
      chyba poprzestaniemy na modelu rodziny 2+1, oczywiście ze względów finansowych,
      bo uważam, że liczy się "jakość", a nie ilość. Nie sztuka "naklepać" dzieci, a
      potem zastanawiać się zo co żyć. Dzieci to ponoć "skarbonka bez dna". Najpierw
      żłobek, przedszkole, potem szkoła, studia, a w międzyczasie trzeb dziecko ubrać
      i nakarmić. Nie robię jakiejś kariery zawodowej, na którą powołują się Ci,
      którzy uważają, że przez to kobiety mają mało dzieci. Po prostu myślę realnie i
      przyszłościowo. Jeśli sytuacja finansowa pozwoli, to na pewno zdecydujemy się
      na dwoje dzieci, ale na razie to plany... Pozdrawiam.
      • olik35 Re: Zgadzam się... 27.10.05, 12:47
        Zgadzam sie z toba w 100%. Ja tez ze wzgledow finansowych bede miec tylko jedno
        dziecko. Nie chce stracic pracy, bo wiem, ze z jednej pensji nie damy rade.
        Rozsmieszaja mnie zawsze w TV jak narzekaja , ze spada liczba urodzen.
        Rozwiazanie jest proste: wystarczy , ze bedzie wiecej zlobkow, przedszkoli itp.
        bardzo tanich badz darmowych, a do tego rozne dodatki nadziecko, ale mam tu na
        mysli jakas sensowna kwote a nie np. symboliczne 100 zl
    • florencja29 Re: Jedno dziecko i wystarczy... 27.10.05, 13:05
      Też mnie wczoraj to rozśmieszyło, co usłyszałam w TV o niehigienicznym trybie
      życia Panów. Trele- morele. Niech politycy zapewnią ochronę kobietom po
      macierzyńskim tzn. 1 rok po nie mozna takiej kobiety zwolnić - to juz dzisiaj
      bym się zaczęła starać.
      Niestety, ja głównie ze strachu przed utratą pracy nie decuduję się na dziecko.
      A nie jestem już młodziutka - 31 lat. Mam taką sytuacje w pracy, że jeśli bym
      poszła na macierzynski to na pewno szef musiałby kogoś zatrudnić(pracuję w małej
      firmie), a ciekawe czy po porocie moje miejsce jescze by na mnie czekało. Czy
      zostałaby juz ta druga osoba. Bo pracy dla 2 os. to na pewno nie ma. Z pensji
      mojego narzeczonego to byśmy sie w 3-kę nie utrzymali, we 2-jke nie wiem czy by
      sie udało. U nas to niestety, ja zarabiam ponad 2x tyle. Piszę niestey, bo w
      takiej sytuacji jest to raczej niestety.
      A pozatym to słyszałam o co najmniej 3 przypadkach kiedy to koleżanki po
      macierzyńskim dostawały następnego dnia wypowiedzenie, a potem ok. 2 lat szukały
      pracy. Bo mama z małym dzieckiem to dla pracodawców tez nieciekawy pracownik.
      Także denerwują mnie głupoty wygłaszane w TV i robienie ludziom wody z mózgów.
    • izelka Re: Jedno dziecko i wystarczy... 27.10.05, 17:01
      Jak przeczytałam artykuł w gazecie o robieniu kariery a nie dzieci to we mnie
      zawrzało. Mam jedno dziecko i to kosztem awansu który przeszedł mi koło nosa bo
      byłam w ciąży. Dziecka prawie nie widuję dopiero ok. 17 bo pracuję, a pracuje
      nie ze względu na to że robię karierę ale dlatego że z jednej wypłaty to się nie
      da wyrzyć. Więc ci na górze lepiej pomyśleliby co zrobić aby rodziło się wiecej
      dziecci a głupot nie gadali
    • anias05 Re: Jedno dziecko i wystarczy... 27.10.05, 22:37

      Jestem za, mam już jeden poród za sobą i za więcej serdecznie dziękuję.
      Trzeba trochę pożyć!!!
      POZDROWIONKA OD A&J
      • agxa1 Re: Jedno dziecko i wystarczy... 28.10.05, 12:02
        becikowego? a co to jest??
    • anik801 Re: Jedno dziecko i wystarczy... 27.10.05, 22:51
      w ostatnim miesiącu byłam na 2 rozmowach w sprawie pracy.Wszystko było pięknie
      aż do chwili,gdy zapytano mnie o dziecko.Jak się dowiedzieli,że mam 2letnią
      córeczkę to zmienił się ton rozmowy.Mieli zadzwonić ale do tej pory się nie
      odezwali.Jestem pewna,że gdyby nie dziecko bez problmu dostałabym pracę. Wkurza
      mnie to,bo tyle się gada o niżu i że kobiety nie chcą rodzić.Dziwne żeby
      chciały w polskich realiach!Moja córeczka to mój największy skarb i nie mogę
      znieść,że pracodawca widzi w niej minus!Zawsze chciałam mieć dwoje dzieci,ale
      jeśli w tym kraju nie zmieni się stosunek do matek to wątpię,czy się zdecyduję
      na drugie dziecko.
    • paulinek1 Re: Jedno dziecko i wystarczy... 28.10.05, 10:58
      państwo moim zdaniem ma w tym momencie poważne powody do obaw: jesli dalej
      bedziemy rozmnazac sie w takim tempie to nie bedzie miał kto nas utrzymywać jak
      bedziemy w wieku emerytalnym - i taka jest prawda

      druga rzecz: zauwazyc problem to nie sztuka, ale dlaczego nie proponuje sie
      sensownego jego rozwiązania?

      stwierdzenie ze Polki chcą robić karierę i dlatego nie mają dzieci- jest
      baaardzo płytkie!
      Państwo nie daje zadnej zachety do tego aby posiadac wiecej dzieci niz jedno.
      Ciezko znalezc jest prace- jesli sie ją znajdzie- trudno sie w niej utrzymac, a
      po macierzynskim nie ma sie juz do czego wracac.

      Państwo jest od tego zeby wspierac swoich obywateli i prowadzic taką politykę,
      która zapobiegnie niżowi demograficznego. Jak na razie wiemy problem był nawet
      z wprowadzeniem becikowego

      pozdrawiam,
      p.
    • pepperann Re: Jedno dziecko i wystarczy... 29.10.05, 10:09
      Nie wiem, co musi się stać, żeby nasi politycy przejrzeli na oczy. Nie może być
      tak, że spadek demograficzny to "problem narodowy", ale sytuacja kobiet na rynku
      pracy to sprawa osobista kobiet, a w ogóle problemu nie ma. Trzeba się przyjrzeć
      rozwiązaniom w innych krajach. Tam, gdzie jest taka sytuacja, że kobiety nie
      muszą wybierać praca ALBO dziecko (bo w POlsce często w praktyce tak jest) to
      dzietność spada. Ja mam często wrażenie, że u nas politycy jedynie mają pomysł,
      żeby zakazać edukacji seksualnej, nie dotować antykoncepcji i wypychać kobiety z
      rynku pracy.

      Mieskzałam kiedyś w Szwecji. Tam są prawdziwe (finansowe) zachęty, żeby
      mężczyźni też szli na urlop i zajmowali się dzieckiem. Wtedy pracodawca ma
      poczucie, że i facet i kobieta czasem będą musieli iść na urlop w związku z tym,
      że mają rodzinę, a nie ma sytuacji, że postrtrzega się kobietę jako innego,
      gorszego pracownika.
Pełna wersja