Dodaj do ulubionych

ten trzeci ...

03.11.05, 12:23
jestem mężatką nie aż taką młodą (6 rocznica ślubu za mną), uważam że mam
udane małżeństwo, mamy malutką śliczną córeczkę ale... no własnie jest mały
problem. Ostanio pojawił się ten trzeci a mianowicie kolega w pracy wzbudził
moje zainteresowanie. Utrzymujemy kontakty czystko koleżeńskie, sotykamy się
tylko w pracy (i to jeszcze nie codziennie), żartujemy sobie. Jest całym
przeciwieństwem mojego męża - luzak, kawaler (30 lat). Ale muszę przyznać że
bardzo mnie pociąga fizycznie. Ma super zgrabny tyłeczek i wogóle ... jest
cały sexy. Zawsze uważałam że nie należę do osób które są zdolne do zdrady
ale czy myślenie nie o mężu właśnie w ten sposób nie jest już zdradą? Nie
chce psuc tego co mam ale ta chęć uprawiania sexu z kolega z pracy jest we
mnie tak silne że aż się boję że kiedyś mogę popełnic jakiś błąd. Może dodam
że jestem przekonana że podobam sie bardzo również koledze. proszę was
kobietki napiszcie co o tym myslicie - może sprobwadzicie mnie na ziemię, czy
jest jakiś sposób abym w przyszłości nie popełniła żadnego błędu tzn.
nie "przespała" się z moim kolegą (a czy wogóle to byłby błąd?)
Obserwuj wątek
    • ala.b30 Re: ten trzeci ... 03.11.05, 14:20
      Jeśli zależy Ci na małżeństwie, to wierz mi - możesz później bardzo żałować, że
      pozwoliłaś ponieśc się emocjom. Zauroczenie minie, a zostaną wyrzuty sumienia.
      Nawet, gdy mąż sie nie dowie, będziesz się czuła paskudnie. Najlepiej ogranicz
      kontakty z kolegą, nie żartuj, nie flirtuj. Wycisz tę sytuację po prostu.
    • hortor Re: ten trzeci ... 03.11.05, 14:52
      przecież sama wiesz, co dobre, a co złe.
      czekasz aż ktoś napisze, żebyś puściła się z kolegą z pracy? może się takie
      głupie podpowiedzi znajdą (kolega ma przecież zgrabny tyłeczek), ale Ty masz
      chyba na tyle rozumu, żeby nie powodować takich sytuacji. piszesz, że masz udane
      małżeństwo-więc po co to psuć???
      pozdrawiam
      • rosa_de_vratislavia Re: ten trzeci ... 03.11.05, 17:02
        justyneczka21 napisała:

        > Jeśli z jej małżeństwem byloby wszystko w porządku to chyba nie myślałaby o
        > tyłkach innych facetow.Nie uważasz?

        Dlaczego? Jesteśmy tylko ludźmi i mozemy czasem czuć pociąg do "niemałżonków".
        Rozum jednak powienien nam podpowiadać, kiedy warto powiedzieć sobie "stop".
        A IMO jeśli małżeństwo jest udane, warto poskromić chucie :) i zachować
        wzajemną wierność.
        O.
    • caysee Re: ten trzeci ... 04.11.05, 09:55
      Jak to "boisz sie, ze mozesz popelnic blad"? Przeciez seks to nie jest
      upuszczenie filizanki kawy, tylko cala akcja, ktora trwa kilkadziesiat minut
      przynajmniej. Nie wierze, ze takie "bledy" zdarzaja sie przypadkiem, jezeli to
      zrobisz, to zrobisz to z premedytacja.

      Pytasz "a czy wogóle to byłby błąd?"
      O_o
      Czy zdrada meza to blad?! Chyba masz jakies klapki na oczach, najwyrazniej przez
      te zauroczenie stracilas perspektywe. Piszesz, ze masz udane malzenstwo i ochote
      na zdrazenie meza z facetem, ktory "ma super zgrabny tyleczek"...... i
      zastanawiasz sie, czy to bylby blad? Oczywiscie, ze bylby. Chcesz to udane
      malzenstwo zaprzepascic dla kilku orgazmow? Myslalas o tym, jak bedzie sie czul
      po tym twoj maz?
      • wujek7 Re: ten trzeci ... 04.11.05, 21:08
        Najlepiej to pomysl sobie, ze maz pewnie tez lypie okiem na kolezanke z biura i
        tez powstrzymuje sie od "kroku za daleko"

        Pewnie nie poczujesz sie zbyt dobrze ;-)

        • basiaikrzys Re: ten trzeci ... 06.11.05, 00:50
          Aniu - tak wnioskuję z nicka, rozumiem, że mogło Ci się zdarzyć zauroczenie
          innym mężczyzną, ale poruszasz się po kruchym lodzie. Taki stan może się
          pogłębiać i faktycznie doprowadzić do tragedii. Zastanów się dlaczego tak się
          stało, może za mało rozmawiacie z mężem, może poświęca Ci mniej uwagi niż
          kiedyś, może w Waszym związku coś wygasło i trzeba to odświeżyć? Małżeństwo
          jest jak ogród pełen kwiatów, roślin, o które stale trzeba dbać. Jedyne co mogę
          Ci poradzić to pomodlić się do Boga o siłę aby to przerwać i nie ciągnąć tej
          historii, ponieważ jak wydarzy się "coś" więcej, to z pewnością będziesz tego
          żałowała.
          Pozdrawiam
          • nupik Re: ten trzeci ... 06.11.05, 05:17
            a ja mysle ze to bzdury, kazdy moze czuc pociag fizyczny do innego niz maz
            mezczyzny, czy wy myslicie, ze wasi faceci nie maja takich problemow? trudno
            zalozyc sobie worek na glowe i udawac , ze nikt poza naszympartneremnie
            istnieje. nie wiem jak jest w waszym zwiazku, ale my przede wszytskim ze soba
            rozmawiamy. Zdarzyly nam sie sytuacje ,kiedy ktos nas pociagal i po prostu
            sobie o tym powiedzielismy. Poczulam wtedy ogromna ulge, ze moge mu zaufac. Do
            niczego miedzy mna a tamtym gosciem nie doszlo, bo po rozmowie z moim mezem
            mialam pelna jasnosc, ze nie potrzebuje tego. ograniczylam kontakty z tym
            panem, bez szkody szczegolnej bo zadna przyjazn to nie byla i dzis juz nawet ie
            pamietam jak on wygladal:)a snil mi sie po nocach, bo na jawie nie pozwalalm
            sobie na takie mysli.
            podsumowujac: nie sluchaj tych matek boskich, ktore za nikim sie nie ogladaja,
            to co czujesz jestzupelnie normalne. Ja nie zdradzilam - mialam za duzo do
            stracenia bo bardzo sie kochamy.
            pozdrawiam, zycze pomyslnej decyzji a paniom, ktore tak surowo oceniaja autorke
            postu razde przyjrzec sie sobie bardziej krytycznie:)
            a
    • wojtow Re: ten trzeci ... 06.11.05, 07:12
      Że to będzie błąd to ci gawarantuję, jak później spojrzysz mężowi w oczy ?
      A gdyby sytuacja się odwróciła jakbyś się czuła ?
      Wiesz generalnie to się zdarza, przecież nie mamy klapek na oczach i czasami
      ktoś nam się fizycznie podoba. Ale tym się różnimy od zwierząt aby nad sobą
      panować.
      • aldona28 Re: ten trzeci ... 06.11.05, 10:27
        Weźmy pod uwagę większe zaangażowanie, po jakimś czasie by się okazało, że
        kolega z pracy jest takim samym facetem(może gorszym) jak Twój mąż, że ma tez
        problemy, wścieka się, nie sprząta i inne wady. Kolegę z pracy znasz
        powierzchownie, nie pokaże Ci, że coś go trapi, będzie się stale uśmiechał
        (wszyscy tak robimy, ukrywamy się w śród tzw. obcych za maską). Myślę, że nie
        warto niszczyć małżestwa, mąż oddał Ci całego siebie, duszę, ciało i umysł,
        zaufał bezgranicznie i wierzy, że jesteś tylko jego. Jeżeli macie jakieś
        problemy, uważasz, iż mąż Cię zaniedbuje itp. porozmawiaj z nim o tym. Wiadomo,
        że w normalnym życiu nie jest tak różowo jak na randkach, poznajemy sie "od
        środka", razem przeżywamy problemy, które mogą być bardziej lub mniej
        uciążliwe, ale skoro już tyle razem prześliście, jedna większa przeszkoda nie
        powinna tego niszczyć. A jeśli Ci sie nudzi, to wymyśl coś, "odstwa" dziecko do
        dziadków, na pewno to zrozumieją.


        Kobieta jest jak kwiat, by kwitła, trzebą ja pielęgnować...
    • annam171 Re: ten trzeci ... 07.11.05, 10:03
      Dzięki wszystkim za wylanie "wiadra zimnej wody na głowę" - to było mi
      naprawdę potrzebne. Nigdy bym nie pomyślała że gro obcych mi ludzi będzie
      doradzać mi w takiej sprawie (a wogóle że kiedykolwiek będę miała taki
      problem). Po Waszych postach zupełnie inaczej patrzę na "tyłeczek" kolegi :)i
      przypomniałam sobie że męża też całkiem całkiem:)
      Będę tu częściej zaglądać i jeśli komuś będę mogła pomóc - służę pomocą:):)
    • marigold7 Re: ten trzeci ... 10.11.05, 13:51
      Bardzo się cieszę, że już trochę "ochłonęłaś":) Ja miałam podobny problem. I popełniłam błąd, przespałam się z tym facetem. Mąż się dowiedział, omal go nie straciłam. A też mi się wydawało, że nie należę do kobiet zdolnych do zdrady. Dużo się przez to o sobie dowiedziałam, ale żałuję, że w taki sposób. Tym bardziej, że tamten facet był moim przyjacielem i jego też zraniłam. I jego straciłam. Decyzja zawsze należy do Ciebie, ale staraj się pomyśleć o konsekwencjach zanim będzie za późno. Jeśli mogę dać Ci jakąś radę... No cóż, u mnie błąd polegał na tym, że dużo z moim przyjacielem rozmawiałam o seksie, na zasadzie żartów i flirtowania, ale to pobudzało wzajemne pragnienia. A on to traktował jako zachętę, robił sobie nadzieje... I w końcu przekroczyliśmy granicę flirtu. Jeśli czujesz, że coś takiego się dzieje, to wprowadź więcej dystansu w waszych kontaktach. I jeszcze jedno - nie licz na to, że mąż się nie dowie. Zawsze może się zdarzyć "wpadka". A im lepiej to wcześniej ukrywałaś, tym bardziej mąż będzie miał wątpliwości, że następnym razem też go oszukasz. Ale z samego faktu, że myslisz o innym mężczyźnie nie ma jeszcze co robić tragedii:) To jest, jak już wiele dziewczyn pisało, kwestia określenia granic i trzymania się ich.
    • aplikant5 Re: ten trzeci ... 12.11.05, 15:25
      Moja żona przespała sie ze swoim kumplem. Dowiedziałem się, oczywiście
      nieprawdopodobny zbieg okoliczności mimo tego, że ten facet mieszkał daleko i
      był spoza mojego otoczenia i to był incydent. Ten incydent wyszedł po 5 latach i
      zburzył wszystko. Cały jej spryt obrócił się przeciwko niej.
    • mario_n Dobra rada 12.11.05, 21:14
      Z tej strony pisze facet. Jesli kochasz meza to nie rob tego ... Jesli ja bym
      sie o tym dowiedzial - zostawilbym CIe i nie byloby mozliwosci powrotu.
      Prawdopodobnie tez bym CIe zdradzil. Co jesli sobie poromansujesz i bedziesz
      chciala to zakonczyc ? Kobieta z kims z kim sie seksi angazuje sie ... Zauracza
      sie i osoba z ktora jest przestaje jej odpowiadac. Bo zawsze bedzie ktos
      fajniejszy od Twojego meza - wiesz dlaczego ? Bo ten ktos- kawaler ma juz
      wielkie doswiadczenie w podrywaniu takich dziewczyn jak Ty . Osobiscie uwazam ze
      jesli bym chcial - jesli bys mi sie spodobala to moglbym CIe poderwac w pracy.
      Trzeba odpowiednio sie na CIebie patrzec, odpowiednio mowic, wysylac odpowiednie
      smsy... Co jesli maz odbierze taki sms? Co jesli kochanek nie pogodzi sie z
      rozstaniem i powie o wszystkim Twojemu mezowi? lacznie z pikantnymi szczegolami
      Waszego pozycia i Twojego ciala? A nawet jesli sie nie dowie to Ty juz nigdy nie
      bedziesz taka jak kiedys - ten kto zdradza raz zdradzi i drugi raz. Bedzie CI
      ciezko sie odnalesc w Twoim dotychczasowym zwiazku. Twoj maz niestety nie
      wytrzyma konkurencji z luznym facetem ktory pieniazki wydaje na siebie na swoje
      przyjemnosci, pasje. Twoj maz wraca do domu po pracy i mysli o TObie i Waszej
      coreczce - prawdopodobnie nie znika wieczorami i nie zalicza kazdej laski ktora
      sie nawinie. Tamten prawdopodobnie tak - chcesz sie czyms zarazic? Chcesz
      zarazic meza? Pozdrawiam i sugeruje inaczej spojrzec na kolege z pracy...
    • ferka Re: ten trzeci ... 13.11.05, 01:49
      nie nie NIE !!! Ja chyba można tak powiedzieć popelnilam ten BŁĄD !!! HORROR
      wolałabym chyba zostaź zabita ciupagą niż jeszcze raz oglądać rozczarowanie w
      oczach mojego partnera.Zaufanie odbudowuje się mozolnie i jest to ciężka
      praca,będziesz czuła do siebie obrzydzenie i modliła się o to aby on zrobił to
      samo (aby pozbyć się wyrzutów sumienia)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka