jak mówicie do teściów????

10.11.05, 13:00
..moja mama na śłubie powiedziała mojemu mężowi, żeby mówił do niej mamo. moi
teściowie nie.. któegoś razu teściowa opowiadałą, jak to znielubiana znajoma
pytała, czy mówię do niej mamo, a ona odpowiedziała, że mówię do niej - moja
ulubiona teściowo. no i tak "pól żartem, pół serio" umóiłyśmy się, z etak mam
się do niej zwracać..
mam autentyczny problem, jak się do nich zwracać! qrcae, to okropna bariera w
komunikacji.. nie zawsze i nie wszystko da się powiedzieć używając formy
bezosobowej, bo tylko tak do nich mówię.
normalnie chyba zaczne im po prostu móić - pani, pan i tyle. jestem żoną ich
syna, matką jego dziecka.. pięnie.. do babci mojego dziecka będę móić per
pani..
    • conejito13 Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 13:09
      juz kiedys byl ten temat wydaje mi sie... w polsce jest przyjete, ze mowi sie
      mamo/tato do kompletnie obcych ludzi. nie podoba mi sie to absolutnie. sztuczne
      i wymuszone zwroty. kompletnie nie odzwierciedlaja rzeczywistych uczuc ani
      zwyklej ochoty. ja zwracam sie do swoich po imieniu (nie mieszkam w polsce).
      dla mnie lepsze jest np. Pani Halinko/Panie Zdzisiu niz wogole bezosobowo. to
      kwestia przyzwyczajenia. a jesli tesciowa juz wspomniala, to przeciez mozesz
      mowic do niej 'tesciowa/tesciowka (slyszalam u ktorejs kolezanki - fajnie:)',
      to forma jak kazda inna a zabarwienie emocjonalne sami nadajemy wyrazom.
      • utunia Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 13:15
        Do teściowej mówie mamo - nie mam żadnych oporów, ad teścia po imieniu
        • mati29 Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 13:26
          a ja do tescia mowie tato
          • grubaska20 Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 13:40
            taaak.. ale to dziwni ludzie, oni sobie zwyczajnie nie życża takiej
            poufałości..w przeciwnym razie napewno by powiedzieli. a ja mam autentyczny
            problem, jak się do nich zwracać.
            nasze dziecko trochę choruje i absolutnie nie jestem w stanie błaznować "moja
            ulubiona teściowo" kiedy rozmawiam z nimi poważnie o diagnostyce dziecka. no
            prosty przykład: ona daje mi jakiś numer telefonu, potem rozmowa:
            - dzwoniłam do tefo lekarza
            - którego?
            - tego co dostałam do niego numer telefon
            - od kogo?
            no właśnie qrde, od kogo??? od ciebie franco!:P wtedy muszę szukać jakiejś
            bezosobowej, neutralnej formy - od was. ale nie zawsze tak sie da, z resztą
            kiedy jestem zdenerwowana, bo z dzieckiem coś nie tak, nie potrafie kombinować
            jak tu formułować zwrot..
            • conejito13 Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 13:50
              a czemu jej nie zapytasz jak chcialaby, zebys sie do niej zwracala? moze ona
              sama ci podpowie. jesli nie, to nie masz wyjscia, zwyczajowo w polsce mowi sie
              mamo/tato. wiec to jest forma, ktora powinnas stosowac, jesli nie powie ci nic
              innego (jej wlasny wybor). jesli tylko nie masz psychicznych przed tym oporow,
              uwazam, ze to lepsze rozwiazanie niz bezosobowe formy. to troche,
              hm...niegrzecznie i tez sie wyczuwa, kiedy ktos zwraca sie do ciebie nie
              uzywajac twojego imienia - w tym przypadku mamo/Halinko/tesciowo itd. - (ja tak
              mam i nie lubie tego).
            • viinga Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 13:53
              mam ten sam problem, zwracam się do niej bezosobowo, ale nie zawsze sie da.
              Przeważnie pląta się koło niej jej młodsza córka, więc zwracam się do nich obu
              przez WY, jak córki nie ma to juz sie w ogóle nie oddzywam.
              Ona pewnie by chciała zebym jej mówiła mamo, ale nigdy nie powiedziła, że tak
              moge mówić. Za to druga synowa mówi jej mamo, z czego wiem że ona jest
              zadowolona, bo mi czasem mówi - a Ania powiedziła "mamo , zróby to i to" i tym
              podobne.
              • edavenpo Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 14:14
                Do tesciowej mamo bo czuje ze moge ja nazywac mama bez problemu i bardzo sie lubimy. Do tescia po
                imieniu (po uprzedniej rozmowie gdzie ustalilismy ze tak sie bede do niego zwracac)
                • ktat Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 14:38
                  jejku a myslalam ze tylko ja wyrodna
                  ja nie moge mowic do nich mamo tato bo mam blokade psychiczna jak powiem do
                  niej mamo to az sie czerwienie ja mam jedna matke iojca a to tylko meza rodzice
                  i zreszta ja nie przepadam za nimi sa mi bardzo obcy nawet rozmawiac z tesciami
                  nie umiem za to maz z moim extra sie dogaduje
            • bersi Re: jak mówicie do teściów???? 11.11.05, 10:48
              powiadasz na :

              grubaska20

              napisałano właśnie qrde, od kogo??? od ciebie franco!:P wtedy muszę szukać jakiejś
              > bezosobowej, neutralnej formy - od was. ale nie zawsze tak sie da, z resztą
              > kiedy jestem zdenerwowana, bo z dzieckiem coś nie tak, nie potrafie kombinować
              > jak tu formułować zwrot

              Oj gdybys ty była moja droga synowa mojej matki to bys tylko raz odwiedziła nasz
              dom.Ona do swojego domu takich prostych ludzi jak styl od łopaty nie zaprasza a
              rozpoznaje na kilometr
              • grubaska20 Re: jak mówicie do teściów???? 12.11.05, 15:26
                pozdrowienia dla obu pań, "bersi" i jej szanownej pani matki:)
    • oso_ondo Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 17:10
      Czesc. Mam ten sam problem. Raz jeden uzylam formy: Mamo. Przez Telefon, bo
      bylo latwiej, ale ledwo to wykrztusilam z siebie. Tak troche bez sensu i
      sztucznie to brzmi. Moj maz zostal przy Pan/Pani do moich rodzicow. Moja matka
      zreszta komunikowala wszystkim dookola, ze nie zyczy sobie, zeby ja ktos obcy
      tytulowal mama. Troche mi przykro z tego powodu, bo mysle, ze byloby latwiej
      sie zzyc moze, ale co zrobic, gdy ktos ma swoje obcyki. Ja chetnie uzywalabym
      formy: Tesciowa, ale jest to niestety pejoratywne okreslenie w ogolnospolecznym
      rozumieniu. Na razie sie motam wiec miedzy forma Wy (jak w pokoju jest wiecej
      osob) a bezosobowa. Mam nadzieje, ze jak bedziemy mieli kiedys dzieci, to sie
      sytuacja sama wyklaruje. Bo jak mowic do babci wlasnych dzieci? Pani??
    • koza_w_rajtuzach Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 17:46
      Do swoich teściów mówię w formie bezosobowej. Nie uważam, by było coś w tym
      złego, choć czasem ciężko jest tak ułożyć zdanie, by właśnie w takiej formie
      przemawiać do drugiej osoby :).
      Mój mąż za to do moich rodziców mówi na per pan, per pani. Też w tym nic złego
      nie widzi - ja zresztą też.
      Dla mnie śmieszne i infantylne jest mówić do obcych ludzi "mamo", lub "tato". W
      moim przypadku byłoby to szczególnie trudne, bo nawet do swojego ojca "tato"
      nie mówię. Od 8-miu lat nie odzywam się z nim i nie wyobrażam sobie, że
      miałabym sobie "nowego tatusia" (bleee) znaleźć.
      • cytrusowa Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 18:46
        ja mam tylko teściową.
        od początku staralam sie mowic bezosobowo, unikając formy "mamo".
        Tym bardziej że ja mam tylko jedna mamę i jednego Tatę.

        Teściowa nie zaproponowala żanej formy zwracania sie do niej, ale chyba oczekuje
        bym zwracala sie do niej wlasnie per mamo.

        Po rozmowach z bardziej doświadczonymi mężatkami postanowilam zwracac sie per
        teściowo.

        Mój mąz nie zwraca się do moich rodzicow w żaden sposob niestety i traktuje ich
        baaardzo obco:-(

        Rozmawialam o tym z moją mamą, ona dobrze wie, ze matka jest jedna i wcale nie
        cozekuje, by moj mąz zwracal sie do niej mamo. chyba ze bedzie chcial.
        wiec postanowione jest, iz przy okazji mama zaproponuje muby zwracal sie do niej
        inaczej. po imieniu.
        wtedy bede miala okazje, by męza tez poprosic o to samo ze strony jewgo mamy
    • caysee Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 22:33
      Mnie slub wprawdzie dopiero czeka, ale juz tez lamie sobie nad tym glowe, jak
      bede sie zwracac do tesciow. Gdy poznalam przyszla tesciowa od poczatku
      zaproponowala mi, by mowic do niej po imieniu, jednak powiedzialam jej, ze mi to
      w ogole nie pasuje i nie bede umiala mowic do niej w ten sposob, bo wydaje mi
      sie to brakiem szacunku. Zgodzilysmy sie, ze bede mowila do niej per pani i
      teraz tego zaluje. Najczesciej udaje mi sie do niej mowic wlasnie "bezosobowo",
      ale sa sytuacje, kiedy jest to niemozliwe, np. gdy chce powiedziec jej cos o jej
      mezu. Np. "pani maz kazal przekazac, ze...". Czuje sie wtedy jakos tak
      niezrecznie, jakbym mowila do kompletnie obcej osoby, a znamy sie dosc dobrze i
      naprawde wiele godzin ze soba spedzilysmy. Z przyszlym tesciem mam to samo.
      Nie wiem, moze po slubie sie to wyklaruje i zaproponuja mi wersje "mamo/tato"
      albo po imieniu. Szczerze mowiac, to wolalabym jednak po imieniu, teraz gdy znam
      ich i ich obyczaje widze, ze nie bylo by to nic dziwnego i byloby to najmniej
      krepujace. A mame i tate mam jednych, wolalabym sie zwracac tak tylko do nich.

      PS. A do babci narzeczonego mowie per "babciu", tak jakos wyszlo ;-)
    • monika25lbn Re: jak mówicie do teściów???? 10.11.05, 22:40
      Ja jeszcze pare miesiecy po slubie mowilam do tesciow per pan,pani,tesc zawsze
      mnie upominal,mowiac -nie pan,tylko tata wiec zaczelam mowic tata,a do
      tesciowej tez raczej bezosobowo.Dopiero niedawno powiedzialam mamo,a po slubie
      juz prawie dwa lata.Ale jak tu mowic do praktycznie obcej(no znam ja kilka lat
      niby)osoby mamo?Moi rodzice to moi ale meza?Moze na tesciow poprostu powinno
      byc jakies inne okreslenie?
    • meggy4 Re: jak mówicie do teściów???? 11.11.05, 00:19
      Witam,ja mam tylko tesciowa i zwracam sie do niej Pani, moj maz zwraca sie do
      moich rodzicow po imieniu ale Oni to sami zaproponowali i bardzo mi sie to
      podoba tez wolalabym do tesciowej zwracac sie po imieniu ale nie mam smialosci
      tego sama zaproponowac
    • itacare Re: jak mówicie do teściów???? 11.11.05, 11:06
      Ja mówię do teściów "mamo, tato", ale wszyscy wiedzą, że to czysta kurtuazja,
      bo ani oni moimi rodzicami ani ja ich córką się nie czuję. Ot, tradycja.
    • chiara76 Re: jak mówicie do teściów???? 11.11.05, 11:17
      ja mówię mamo i tato, nie jest to żadna kurtuazja, uważam, że jest to dobre.
      Przed Ślubem sami się mnie spytali, jak wolę mówić, czy po imieniu, czy tak,
      moi teściowiedo swoich na przykład zwracali się po imieniu, ja wybrałam taką
      formę i nie przeszkadza mi. Chyba wszystko zależy od układów i od tego, jak my
      się z tym czujemy.
      W każdym razie bardzo doceniam, że przeprowadziliśmy taką rozmowę wcześniej, bo
      widzę, że niektórzy nie i teraz mają z tym problem...
      • naise Re: jak mówicie do teściów???? 11.11.05, 11:49
        Sytuacja czysto teoretyczna:
        Pytasz teściową jak się do niej zwracać?
        Ona mówi : mamo

        A ty wolałabyś mówić do niej po imieniu i jak tu wybrnąć ?
        • chiara76 Re: jak mówicie do teściów???? 11.11.05, 12:19
          naise napisała:

          > Sytuacja czysto teoretyczna:
          > Pytasz teściową jak się do niej zwracać?
          > Ona mówi : mamo
          >
          > A ty wolałabyś mówić do niej po imieniu i jak tu wybrnąć ?

          ale mnie się Pytasz?
          Wiesz, dla mnie to rzeczywiście bardzo teoretyczne, bo teściowie sami się
          spytali, mało tego, nie narzucali swego zdania, nie było nacisków typu "możesz
          wybrać, ale wolimy...".

          Niestety, ja walę prawdę z mostu i zapewne, gdybym wolała po imieniu, to bym im
          to powiedziała. Nie lubię jednak teoretyzować na tematy, które mnie nie
          dotyczą. Dlatego współczuję dziewczynom, z którymi teściowie nie porozmawiali
          sami, albo tym, które same nie miały odwagi rozpocząć takiej rozmowy, przecież
          chyba wszystko jest dla ludzi, rozmowa też....
          • naise Re: jak mówicie do teściów???? 11.11.05, 14:28
            pytam ogólnie. Pytanie skierowane do wszystkich :)
    • pepperann Re: jak mówicie do teściów???? 11.11.05, 17:03
      mówię: mamo i tato. (w trzeciej osobie: czy mamie podać..., dziękuję tacie...).
      Bleee, nie znoszę tego. To znaczy: przeszło mi to parę razy przez gardło, a
      ogólnie staram się unikać. teściowie sami nie poruszyli tej sprawy, przed ślubem
      mówiłam do nich na pan i pani. postanowiłam , że już w czasie wesela powiem :
      mamo i tato bo potem będzie trudniej się przestawić, a nie zamierzam mówić na
      pan i pani, bo to jednak głupio, a jak będziemy mieć dziecko to już w ogóle.

      do mojej mamy, mąż mówi po imieniu, jego rodzice niestety są konserwą i ten
      numer nie przejdzie, chociaż mi najbardziej by to pasowało.
    • labeg Re: jak mówicie do teściów???? 11.11.05, 20:30
      jeszcze nie jestem mezatka, do ewentualnych przyszlych tesciow zwracam sie per
      pani/pan+ imie, moj polowek tak samo. Po slubie chcialabym do jego rodzicow
      mowic "mamo"/"tato" - czuje sie z nimi zwiazana, nie mialabym raczej oporow.
      Zwlaszcza ze czesto mowimy miedzy soba o naszych rodzicach wlasnie w ten sposob
      "a twoj tata mowil.." "a twoja mam ugotowala.." Nie iwem jak sprawa tytulowania
      moich rodzicow prezez polowka po slubie. Zobaczymy.
    • pandora_ Re: jak mówicie do teściów???? 11.11.05, 22:04
      Najchętniej wcale :) A jak już, to bezosobowo. Kurczę, szczególnie do teściowej
      nienawidzę sie zwracać i patrzeć na jej cytrynowatą minę :) Ale teraz, jak jest
      Pitu, mówię "babcia" i "dziadek" :)))
      • sylka23 Re: jak mówicie do teściów???? 12.11.05, 13:31
        A ja mysle ,ze nie wypada zwracac sie do tesciow per Pani/Pan. To takie glupie,
        bo w ten sposob zwracam sie do innych obcych mi osob, a przeciez tescie nie sa
        mi tak samo obcy jak pozapstali ludzie ktorych napotykam na ulicy. Poza tym
        zanim jeszcze zostalam mezatka, moi rodzice i tescie rowniez opowiadali nam
        (dzieciom) jak to bylo za ich czasow: czy zycie i ich stosunki byly latwe czy
        nie od razu po slubie mowili Mamo,Tato.Troche glupio mowic mi na razie Mamo,
        Tato..Co prawda czasy sie zmienily,jednak zwracam sie do nich np. tak : "napije
        sie mama kawy?", albo "moze odwiedza nas rodzice w najblizszy weekend"? itp.
        Mysle, ze wyglada to w miare stosownie...polecam, bo jak na razie moi tesciowie
        nie mieli nic przeciwko takiemu zwracaniu sie do nich...POzdrawiam
    • sylwia_25 Re: jak mówicie do teściów???? 12.11.05, 16:02
      Ja do swojej tesciowej mowie mamo mimo ze ciagle zatruwa mi zycia tesciu jest w
      porzadku mowie do niego tatuś :)moj maz do mojic rodzicow zwraca sie tak samo
      mamo i tato :)
    • asia_asica Re: jak mówicie do teściów???? 13.11.05, 18:37
      jeszcze się nie przemogłam i mówię bezosobowo. Jak ognia unikam określeń mama i
      tata. Mój mąz ma podobnie

      VANILIOWE FORUM DLA KOBIET - Zapraszam
    • judith79 Re: jak mówicie do teściów???? 14.11.05, 13:51
      do tesciowej mowie porostu "ty" (nie mamo ani nie po imieniu), na weselu po raz
      ostatni powiedzialam "pani" ona na to "chyba se zarty robisz" no to poprostu ja
      tykam (mamo mi jakos nie pasi)i juz jakos nie mam z tym problemu, moj maz do
      moich rodzicow tez "ty" tyle, ze on ich tykal od zawsze prawie bo oni sobie tak
      zyczyli i juz:)
      • kiecha3 Re: jak mówicie do teściów???? 15.11.05, 16:04
        też długo się nad tym zastanawiałam.. choć jeszcze nie ślubowałam.. ale juz
        kawałek czasy z Moim jesteśmy.. i kiedys usłyszałam najfajniejszą rzecz na
        świecie.. jak kolega się zwracał do Mamy Mojego Kochanego...
        "Mamo Błażeja idziemy zapalić??"
        tak dobrego politycznie wyjścia to ja dawno nie słyszałam ;) i jest to sławne "
        mamo" ale jest zaznaczone od razu o która mamę chodzi i jakoś zniesiony jest
        ten patos słowa mamo..nie uważacie?
    • kathyyy Re: jak mówicie do teściów???? 15.11.05, 17:27
      Z teściami to serio jest problem. Zwłaszcza gdy nie przepadają za swą synową :)
      Ale nie należy się tym aż tak przejmować. Ja mówię do swoich na "ty" i używam
      słów "mamo" "tato". Jest mi o tyle łatwiej ponieważ są obcokrajowcami i używam
      tych słów w ich ojczystym języku. Więc nie czuję, że zdradzam moich rodziców
      nazywając innych ludzi tak samo jak ich. Ale jeśli nie zaczęłaś mówić do nich
      na "ty" od początku to albo zapytaj jak wolą, albo po prostu powiedz raz do
      nich na "ty" lub "mamo". Może ich też to "paniowanie" krępuje, ale nie wiedzą
      jak się z tego wykręcić.Pozdrawiam
    • monikinda Re: jak mówicie do teściów???? 15.11.05, 20:02
      nie doczytałam do końca i nie wiem czy to było. nie mam jeszcze teściów. Mój
      tata do swojej teściowej mówi: babciu a do teścia dziadku;-)
      • martyna1985 po imieniu. 15.11.05, 22:23
        Moja mama zaproponowala mojemu narzeczonemu, zeby zwracal sie do nich po
        imieniu. Matkę ma się tylko jedną ojca też. Nie chce, zeby jej przyszly tesc
        mowil o mojej mamie "ona", "on", tak bezosobowo. Narzeczony się jeszcze
        wstydzi, ale wiem, ze sie przyzwyczai:) Pozdrawiam
      • ulka32 Re: jak mówicie do teściów???? 16.11.05, 08:53
        monikinda napisała:


        Nie bardzo masz sie czym chwalic że tata nie rozumie ze ci ludzie to babcia i
        dziadek dla ciebie ale juz nie napewno dla niego.To żaden wzor dla ciebie jako córki
        • viinga Re: jak mówicie do teściów???? 16.11.05, 09:14
          Ale dość czesto ta forma jest stosowana. Dość czesto słysze jak panowie do
          swych teściowych zwracają się babciu, a nie mamo.
          • twitti Re: jak mówicie do teściów???? 16.11.05, 10:00
            Od jakies czasu mieszkam z nazeczonym i jego mama. Zwracam sie do niej per pani
            i powiem szczerze ze nie nawidze tak do niej mówic! W ogole nie lubie takich
            powaznych zwrotów do ludzi których lubie:) juz nie moge sie doczekac az sie
            pobierzemy bo mam nadzieje ze to sie zmieni! jej synowa mowi do niej "mamo" i
            mam nadzieje ze mi tez to zaproponuje! Lubie ja a ona chyba mnie tez wiec
            mowienie do niej "pani" wydaje mi sie strasznie glupie. Ale sama innej formy
            nie zaproponuje, a na pewno nie przed slubem.. bo slub to jednak laczy ludzi i
            sprawia ze wchodzi sie do swoich rodzin. Wiec dlaczego ludzie mowia do
            siebie "pani-pan". W koncu staja sie jedna rodzina... Mam rozniez nadzieje ze
            moj nazeczony tez bedzie mowil "mamo-tato" do moich rodzicow!
            Pozdrawiam
            • psg2 Re: jak mówicie do teściów???? 16.11.05, 14:59
              Od dwoch lat mowie do swoich tesciow bezosobowo,poprosu inaczej nie umiem,nie
              lubie ich i dlatego nie przechodzi mi przez gardlo mamo,tato.......bryyyyy
              Pewnie za jakis czas jak moja dzidzia cos zrozumie bede mowic np.idzi do babci
              itd ale nie powiem mamo,nigdy
              Pozdrawiam AGATA
              • inieitak Re: jak mówicie do teściów???? 16.11.05, 15:09
                Ja ze swoimi przyszłymi nie rozmawiam wogóle, ani oni ze mną.
        • monikinda Re: jak mówicie do teściów???? 18.11.05, 12:43
          nie musisz obrażać mojego ojca!
    • andula_t Re: jak mówicie do teściów???? 16.11.05, 15:53
      ja zazwyczaj zwracam sie bezosobowo - ale ze wskazaniem na "ty". raz
      powiedziałam "mamo" ale to było przez telefon i ciężko mi przeszło przez
      gardło, później się nawet zaczęłam śmiać :)
      a z teściem to w ogóle żadko rozmawiam (choć fajny jest)
      • deltiss Re: jak mówicie do teściów???? 16.11.05, 16:45
        Czy wy kobitki nie ma cie innych problemów tylko tematy "teściowa".
        Jest tyle ciekawych zagadnień a wy ciagle wałkujecie temat matek swoich mężów
        .Czy to przypadkiem nie swiadczy o tym ze macie kompleklsy.Czy to przypadkiem
        nie konkurencja a nawet zawody w pokazywaniu swojej ważności.Ale komu?Teściowym
        to zwisa i tak zawsze bedzie kochac swoje dziecko a ono ją.Choćbyście przeniosły
        góry to i tak miłośći dziecka do matki nigdy nie można porównac do miłośći do
        małżonka.Ta druga przechodzi przez łóżko a ta do matki jest najprawdziwsza na
        świecie i takiej nikt nie zdradzi.Same jesteście lub bedziecie matkami to
        zobaczycie że to tak naprawde jest i nikt nie przeszkodzi ani wam ani waszym
        dzieciom sie kochac wzajemnie.Zaden facet nie przyzna sie żonie że jego matka to
        ta piersza kobieta ktora kocha po swojemu i zawsze bedzie ja nosił głęboko w
        sercu.Oczywiscie dla niektórych kobiet takie zachowania faceta sa dziwne bo w
        kobiecej naturze lezy zawsze zazdrosc i konkurencja z druga kobietą.O wszystko,
        nie tylko o miłośc do matki.Przykre ale prawdziwe.
        • psg2 do Deltiss......... 17.11.05, 11:12
          Sluchaj moze ty poprostu nie masz tesciowej i nie wiesz co to znaczy a moze
          masz taka wspaniala ze zyjesz z nia jak z przyjaciolka.......
          i nie mow nam ze sa inne problemy wazniejsze i powazniejsze bo jesli nie lubi
          sie matki wlasnego meza to jest to tez nielada problem.
          AGATA
          • deltiss Re: do psg2. 17.11.05, 12:09

            Odpowiadasz na :

            psg2 napisała:
            Mam tesciowa i tescia dwie ulice dalej.
            Kto ci powiedział moja droga ze jesli wyjdziesz za mąż bedziesz lubic czy tez
            bedziesz lubiana .Teściowa czy tez synowa to osoby ktore moga sie tolerowac a
            niekoniecznie lubic czy kochac.Jesli juz masz tesciowa i nawet sie nie
            tolerujecie niekoniecznie musicie sie widywac.Proste.Rodzina tesciowej to tesc i
            jej dziecko a twoja to ty,jej syn i tez twoje dziecko i twoi rodzice.Nie widze w
            tym żadnego problemu.Nie znam uczucia kogos nie lubic.To jest dla mnie
            obce.Jestem obojętna i chłodna w uczuciach i jest mi obojetne czy ktos mnie lubi
            czy nie.Ja nie jestem do kochania.
            • carimera Re: do psg2. 17.11.05, 12:37
              deltiss napisała:

              Popieram przedmówczynię.Mam podobny sposob na zycie i moi tesciowie również.Moja
              tesciowa nigdy nie bedzie dobra tesciowa a to z powodu ze posiada cztery
              synowe.Fizycznie jest to niemozliwe zeby wszystkie synowe mogły ją
              kochac.Wiadomo ze kazda z nas pochodzi z innej rodziny,kazda ma swoje wady i
              zalety,kazda ma swoje humorki i inne nastawienie do kontaktow z rodzina swojego
              męża juz nie mówiąc o wychowaniu jakie każdy wynosi z domu..Choćby ta tesciowa
              była najlepsza nigdy czterem babom nikt nie dogodzi.Kazda z synowych ma inne
              oczekiwania od tej tesciowej.Ona gdyby zechciała nas tolerowac tak jak piszesz
              to juz stanie na wysokosci swojego zadania jako tesciowa.Tesciowa umówła się z
              nami wprost ze życzy sobie żeby nic sie po slubie nie zmieniło i mowimy jej per
              Pani i z tesciem też.Sama tez nas zapytała jak sobie życzymy mówic do siebie.W
              ten sposob utrzymuje sie dystans,brak śmiałości a za tym idzie wzajemny szacunek
              do siebie.Tesciowa wyznaje zasade zreszta ja tez nie spoufalania się.Za to ja
              szanuję.
    • diegosia Re: jak mówicie do teściów???? 17.11.05, 11:18
      Ja swoich tesciow widuje rzadko, sa mili, lubimy sie, ale nie sa na pewno moimi
      nowymi 'rodzicami'. Sami zaproponowali, zebym mowila do nich po imieniu i mi to
      bardzo dopowiada.
      Zastanow sie najpierw jak bys chciala sie zwarcac do tesciowej i zapytaj czy
      dla niej byloby to ok? bo moze nie masz ochoty mowic do niej/nich mamo/tato.
      • kachaat Re: jak mówicie do teściów???? 17.11.05, 13:55
        ja jestem pół roku po ślubie i na razie mówiłam bezosobowo albo w ogóle
        unikałam zwracania się wprost. Jest to dla mnie uciążliwe, ponieważ muszę
        kombinować jak tu powiedzieć i dobrać odpowiednio słowa żeby wyszło nie wprost.
        I jest tak, że sie skupiam na nie na tym co trzeba i nie czuję sie swobodnie.
        Dlatego zdecydowałam, że będę mówić do teściowej mamo (mam tylko teściową) i
        spróbowałam ze dwa razy powiedziec ale sztucznie się z tym czułam. Najbardziej
        pasowałoby mi mówić do niej teściowo ale nie wiem czy by się to jej podobało.
        My nie przeprowadzałyśmy żadnych rozmów w tej sprawie. Mi jest jakoś głupio
        zacząć bo wydaje mi się że ona chciałaby żeby mówic do niej mamo ze wzgledu na
        tradycję. Mój mąż natomiast w ogóle się nie zwraca do moich rodziców ale nie
        zamierza mówic do nich mamo, tato. Nikt nie porusza tego tematu i jakoś to jest
        w takim zawieszeniu
        • bersi Re: jak mówicie do teściów???? 17.11.05, 14:58
          kachaat napisała:

          Najbardziej
          > pasowałoby mi mówić do niej teściowo ale


          Ten zwrot"teściowo"kojarzy mi sie z głęboką wiochą.
          Chciałabyś zeby tesciowa nie zwracała sie do ciebie po imieniu tylko uzywała
          zwrotu"synowo"
          • cytrusowa Re: jak mówicie do teściów???? 17.11.05, 16:05
            a czemu nie?
            moze do mnie mowic synowo.
            ale nigdy tesiowa nie bedize mwoila per synowo - wiesz czemu? - bo dzieli nasz,
            synowe od tesciowych rtoznica wieku, i tesciowkom wypada mowic nam po imeiniu,
            nam - nie
            • deltiss Re: jak mówicie do teściów???? 17.11.05, 19:41

              Mnie też niestety takie zwroty jak tesciowo,tesciówka,synowo,zienciu,wnucki etc.
              bardzo rażą i faktycznie zatracaja o wiochę.Ta gwara jest im niestety przypisana
              i oni nawet miedzy soba sa zadowoleni z uzywania takich zwrotow,nikt sie nie obraża.
              Zastanawia mnie jednak fakt że synowe marzą żeby teściowa zaproponowała per
              Ty.Czy to nie śmiesznie wyglada jesli corka czy syn do matki sie zwraca "mamo" a
              zięc czy synowa np.Krysiu.Nie lepiej na per Pani.
          • kachaat Re: jak mówicie do teściów???? 18.11.05, 13:38
            do bersi: fakt, że taki zwrot kojarzy ci się z głęboką wiochą świadczy tylko o
            tobie i twojej kulturze osobistej. A ciekawa jestem jak mówisz do swojej mamy ?
            po imieniu? przecież też ma swoje imię a podejrzewam, że mówisz do niej mamo.
            Więc nie wiem czemu razi cię zwrot teściowo kiedy właśnie tak nazywa się matkę
            męża. Więc nie wiem skąd ta "głęboka wiocha" . Słowo teściowa nie jest obraźlie
            przecież a pozatym jest to kwestia umowna jak kto się do siebie zwraca
            • bersi Re: jak mówicie do teściów????kachaat 18.11.05, 13:49

              Odpowiadasz na :

              kachaat napisała:

              O mojej kulturze sie nie wypowiadaj bo po pierwsze mnie nie znasz po drugie
              jesli ty nie widzisz róznicy miedzy zwrotami mamo a teściowo to gratuluje ci
              twojej kultury.Poza tym teraz sie tak przyjęło ze synowa mowi o matce męża
              tesciowa ale dawniej tesciowa to była matka córki a ćwiekra matka żony.Widze ze
              niewiele wiesz oprocz obrażania innych.Poczytaj zanim zaczniesz pouczac.
              Nawiązujac do wsi to niestety ale w takich miejscach ludzie najczęsciej używają
              tych zwrotów teściu,teściowo,swat,swatka itd.Słowo tesciowa nie jest obrażliwe
              ale nie wyobrażam sobie zeby zwracac sie do matki męza "teściowo"lub do ojca
              teściu".Rozumiem ze cie to nie razi z powodu korzeni.
              Pozdrawiam
              • bersi Re: jak mówicie do teściów????kachaat 18.11.05, 15:06

                Odpowiadasz na :

                bersi napisała:
                Poza tym teraz sie tak przyjęło ze synowa mowi o matce męża
                > tesciowa ale dawniej tesciowa to była matka córki a ćwiekra matka żony

                Przepraszam za pomyłkę chodziło mi o matkę syna czyli teściową i o matkę córki
                czyli ćwiekrę
                • bersi Re: jak mówicie do teściów????kachaat 18.11.05, 15:09
                  dawne nazwy pokrewieństwa i powinowactwa

                  Co znaczy słowo świekra? Jakie są jeszcze inne określenia pokrewieństwa i
                  powinowactwa używane w dawnej polszczyźnie?
                  Pozdrawiam,
                  U. Radło

                  Świekrem i świekrą nazywała żona rodziców męża (por. w dawnych przekładach
                  biblijnych: "Powstanie świekra przeciwko synowej swojej, a synowa przeciwko
                  świekrze"), mąż natomiast nazywał rodziców żony teściem i teścią (później
                  teściową). Słownictwo staropolskie bardzo dokładnie odzwierciedlało wszystkie
                  stopnie pokrewieństwa i powinowactwa rodzinnego. W wielkim skrócie wyglądało to
                  tak: pokrewieństwo było dwojakie – przez ojca, czyli po mieczu, oraz przez
                  matkę, czyli po kądzieli. Między krewnymi były różne stopnie: najpierw ojciec,
                  tato i mać, macierz, matka, następnie czędo, czyli dzieci, tzn. syn, córka,
                  następnie wnęk, później wnuk, oraz wnęka, wnuczka, a dalej: prawnuk i
                  prawnuczka. W linii wstępnej: praszczur, tzn. dziad (dziadek) oraz baba (babka),
                  następnie pradziad i prababka.
                  Dalej: snecha (sneszka), tzn. synowa wobec rodziców męża, która nazywała braci
                  męża dziewierzami, a siostry męża – żełwami (żełwicami), a żony braci mężowych
                  jątrwiami (jątrewkami). Rodziców męża nazywała sneszka świekrami. Mąż nazywał
                  brata żony szurzym (później szwagrem), a siostrę żony świeścią. Brat ojca był
                  stryjem (stryjkiem, stryjcem), stąd stryjcami nazywano całą szlachtę po mieczu
                  pieczętującą się tym samym herbem. Wyszły całkowicie z użycia nazwy nieć i
                  nieściora – synowie i córki brata lub siostry, podobnie jak pociot – mąż ciotki
                  (ale są pociotki ‘kuzyni’), swak – mąż siostry, później mąż ciotki, krewniak.
                  Wraz ze zmianami w życiu rodzinnym, społecznym, obyczajowym zmieniło się
                  słownictwo. Nie prowadzi się już tablic pokrewieństwa, ani drzew
                  genealogicznych. Albo inaczej: dopiero przypomnienie staropolskiego słownictwa
                  rodzinnego uświadamia nam ogrom zmian, jakie dokonały się w naszych rodzinach,
                  gdzie rodziców zastąpili starzy, z którymi dzieci są po imieniu, a ciocią i
                  wujkiem są ich koleżanki i koledzy z pracy, znajomi.
                  Dziękuję za to pytanie...
                  — Krystyna Długosz-Kurczabowa, Instytut Języka Polskiego UW
                  • cytrusowa dziewczyny 18.11.05, 21:58
                    mala burza sie rozpetala z tą teściową:-)

                    ja tylko chce wiedziec, co synowa ma zrobic w takiej sytuacji, gdy nie chce
                    mowic do matki meża per mamo (z roznych wzgledow, najprostszy to taki, ze matkę
                    ma tylko jedną), forma bezosobowa nie zawsze jesy możliwa?
                    to jak sie do niej zwracac?

                    bo jakies rozwiazanie musi byc, prawda?

                    No świekra to odpada, bo to forma staropolska, a czasy si etroche zmienily.

                    aha, i to, ze ja osobiscie postanowilam mowic do tescowej per Tescoiowo - bo
                    mamo nie powiem - nie ozancza ze jestem z glebokiej wiochy czy cos w tym stylu.
                    taka decyzja po prostu
                    a jestme z duzego miasta:-)
                    • deltiss Re: dziewczyny 18.11.05, 22:21
                      cytrusowa napisała:

                      Będzie ci głupio jesli mama męza zażyczy sobie per pani i tak tez bedzie sie
                      zwracac do ciebie.Zreszta osobiscie uważam że jesli ktos nie chce zwracac sie"
                      mamo" nie powinien odstawiac sztuczek i z całym szacunkiem dla wieku rodzicow
                      nie szukac na siłę per TY a raczej zwracać sie per PANI.
                      • cytrusowa Re: dziewczyny 18.11.05, 22:31
                        no wlasnie o to chodzi, by obie strony byly zadowolone, prawda?
                        a niz muszaly sie do czegos...
                        a na marginesie - skad wiesz, ze bedzie mi glupio?
                        nie chce sie spierac, nie beirz tego za zaczepke, po prostu jestme ciekawa, skad
                        ta pewnosc, ze tak moge sie czuc
                        • deltiss Re: dziewczyny 18.11.05, 22:45
                          cytrusowa napisała:

                          Bo w twoich wypowiedzi czuje sie(być może się mylę) ze nie przepadasz za
                          teściową i wtedy można podejrzewać że vice versa.
                          • triss_merigold6 Re: dziewczyny 18.11.05, 22:50
                            Chętnie bym mówiła per "Pan/Pani" ale niezbyt wypada, bo w rodzinie męża jest
                            przyjęte mówienie mamo/tato. Posługuję się więc zwrotami wymijającymi i mówię
                            bezosobowo. "Ty" jest zbyt poufałe a mnie bardziej zależy na lekkim dystansie.
                            • cytrusowa Re: dziewczyny 19.11.05, 10:23
                              Triss - no dokladnie masz racje.trudno znalezc zloty środek, prawda?

                              Deltiss - to, czy przepadam za moja teściową czy nie, nie jest tematem tego wątku.
                              ale dla twojej wiadomosci pwiem ci, ze jest mi obojętna, bo to w sumie obca
                              osoba, czyz nie?
                              widzisz, z tym zwracaniem sie do tesciowych prblem polega na tym, że niestety
                              ale mowią per mamo wytwarza sie dosc sztuczną atmosferę, chyba ze jakas
                              dziewczyna ma swietny kontakt, jak z rodzona matką (co chyba jest dość rzadkie)
                              jak mowi per pani, tez jest nieciekawie.

                              nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie i inynych dziewczyn - sądząc po ich
                              wypowiedziach - wazna jest atmosfera jaka panuje w rodiznie, a w szczegolnosci
                              miedzy tesciową a synową.
                              u mnie jest jak najbardziej poprawna i dobra - i o to chodzi.
                              ale mimo wszystko jest bez wylewnosci i ja mam pewien dystans w kontaktach do
                              tesciowej, bo nie potrafie sobie wmowoc, z eto moja druga matka, mama, mamusia....

                              aaa, a jak to jest u Ciebie? tesciowa to ukochana mamausia, mama czy np. Anna?
                              a moze nie jestes mężatką?

                              pozdrawiam
                              • deltiss Re: dziewczyny 19.11.05, 12:09
                                cytrusowa napisała:


                                Rozczaruję cie.Zwracam sie do mojej teściowej per Pani Doroto bo tak ma na imię
                                a ona do mnie Pani Agnieszko.Kilka razy zwracałam jej uwage aby mi mówiła po
                                imieniu ale nie poskutkowało.Powiem szczerze ze wolałabym teraz mówic "mamo"
                                choc kiedys myślałam podobnie jak ty bo to jednak zbliża ale ona sama tak
                                zaproponowała i ja to szanuję.Jeśli zaspokoiłam twoja ciekawosc to bardzo się
                                cieszę.
                                • cytrusowa Re: dziewczyny 19.11.05, 12:40
                                  oczywiscie ze zaspokoilas:-)

                                  zycze ci, zeby pani Dorota sie w koncu przełamała i zaczeła do ciebie mowic tak,
                                  jak ty byś chciała
    • moboj Re: jak mówicie do teściów???? 17.11.05, 16:32
      po slubie nie jesteśmy, więc mówimy bezosobowo. nawet jesli kiedykolwiek
      wzięlibyśmy ślub to to się raczej nie zmieni, bo mamo / tato przez gardło mi
      nie przejdzie. moi rodzice to pewnie połówkowi zaproponują mówienie po imieniu.
    • fantagiro.kn Re: jak mówicie do teściów???? 17.11.05, 18:56
      O jej, u mnie to tez dziwnie wyglada, czasami az sie glupio czuje, bo idzie sie
      pogubic: "Tato, czy tata moglby..." Zalezy od rozmowy, ale czasami bardzo
      dziwne rzeczy wychodza z tesciowa jest z reszta tak samo...
      • inieitak Re: jak mówicie do teściów???? 19.11.05, 18:57
        Pytam teoretycznie: a co jeśli teściowa mówi do nas po imieniu a my do niej per
        Pani? Oczywiście zakładając że nie było rozmowy jak kto się do kogo zwraca :)
    • femme-marie Re: jak mówicie do teściów???? 20.11.05, 07:05
      Moj tata rozwiazał problem mojemu męzowi kążąc sie nazywac po imieniu, moja
      mama nic nic nie wskazała ale oczekuje zwrotu mamo. moi teściowie w ogóle sie
      nie okreslili, jak cos mówię bezposrednio do jednej osoby mówie ty, pytam jak
      myslisz, nawet babcię męża pytam w ten sposób bo pani babciu mi jakos przez
      gardło nie przechodzi, jestem 5 miesięcy po slubie tesciowie są ok, donosi mąz
      co i rusz różne smakołyki, bo mieszkamy niedaleko, czasami jestesmy u nich na
      kawie czy herbacie, i na samym poczatku troche mnie mierziło to nieuregulowanie
      zwrotów, a teraz pozostało tak jak jest, a jak tesciowej mówie o jej męzu to
      nazywam go imieniem,i jak teściowi o jego zonie tez imieniem, i tak to pewnie
      będzie będzie dopóki dziadkami nie zostana co mam nadzieję niedługo nastapi:-)
      czego mi życie, bo juz czs na mnie i zegar mnie tyka zuchwale i brutalnie.
      pozrowienia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja