on222
10.11.05, 22:11
z moja ex utrzymuje luzne stosunki.....ale ostatnio przeprosilismy sie i
jakos zblizylismy.....wyladowalismy w swoich ramionach na drugi dzien w
lozku.....bylo cudownie....no ale ja ja odbieram tak ze jak ma dola jest sama
czy ma inne zle fazy to mnie starsznie potrzebuje jest cudowna mila.....a
czesto jak jest niormlany dzien to jest chamska........ostatnio pisze czy
moze pozyczyc od mnie fotke do dowodu bo jest jej potrzebna.....a ja a po co
do jakiejs pracy? a ona ze tak a ja do jakiej a ona ....doweidsz sie w swoim
czasie....to mowie ze wezme klisze i odbije sobie inna a ona ze
nie.......wkurzylem sie na maxa bo potraktowala mnie jak gowniarza.......2
dni wczensiej byla czuzla troskliwa opiekuncza dlugo dochdzila do siebie po
uniesieniach a 2 dni po traktuje mnie jak h.......wie kogo.kiedys juz sie tez
tak zachowala ze byla chamska ostra bezszczelna....teraz sie do niej nie
odzywam bo mam zamiar sie szanowac....ona po 2 dniach nieodzywania sie
napsiala jaka ma prace(zaprzeczlaa ze to to)czyli oklamala mnie .teraz pyta
sie czemu sie nie odzywam czy sie obrazilem...i ze jak tak to przeszkadzac
nie bedzie....zastosowalem najlepsza metode ....olewke czyli zero
emocji...powiedziec jej w tarz ze nie ejstem 15 letnim gnojem do ktorego sie
bedzie tak odzywac i olewac i ze jak cos chce to jest mila....? czy olac ja w
ogole raz na zawsze i niech sie zastanawia o co biega?