belladonna1 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 21.02.06, 13:58 Miałam przed ślubem trzech narzeczonych. Kochałam się z każdym z nich. Jednak dopiero z mężem doceniłam smak prawdziwej miłosci. Z tym ze aż do ślubu zachowalismy wstrzemięzliwość. Uznaliśmy, że nie warto rozmieniać sie na drobne. Mój mąż też miał przede mną inne kobiety. Podobno raz nawet gdy koncertował w Japonii :)) ale nie bardzo chce o tym ze mną rozmawiać. W tym związku pobłogosławionym przed ołtarzem wymazaliśmy swą niechlubną erotyczną przeszłość i potraktowalismy nasze pierwsze zbliżenie jako coś niepowtarzalnego. Teraz wiem, że warto było czekać do ślubu i nie mogłabym tego robić już z nikim. Chociaż czasem marzę o tym żeby Ambroży wziął mnie na fortepianie ale wiem że to nieodpowiedzialne. Odpowiedz Link
searena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 21.02.06, 19:03 Bella, chyba sobie jaja robisz :D Odpowiedz Link
chiara76 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 21.02.06, 21:40 Belladonna, powiedz, że zgodzisz się na Chopina, może wtedy da się namówić na fortepian. Odpowiedz Link
ledzeppelin3 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 25.02.06, 13:46 > Chociaż czasem marzę o tym żeby Ambroży wziął mnie na > fortepianie ale wiem że to nieodpowiedzialne. Mężowi się z takich myśli nieczystych nie zwierzaj, bo już nigdy nie uszanuje a i przyłożyć może. Odpowiedz Link
annubis74 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 21.02.06, 18:12 TAK - bo nie masz porównania jak jest z innymi NIE - bo nie masz porównania jak jest z innymi :) a tak serio, mniejsze ma znaczenie dla mnie czy jestem pierwszą czy dziesiątą kobietą z którą spał mój facet (a raczej dziesiątą), większe to, czy będę ostatnią z jaką spał:))) Odpowiedz Link
szonik1 Re: a jak wyjdzie sie za mąż po 40 ? 22.02.06, 09:53 niewazne czy jest sie pierwszy dla meza i on pierwszy dla ciebie,wazne zeby sie bylo ostatnim.Cala reszta o czystosci itp.to sprawa drugorzedna,poza tym zastanawianie/rozmyslanie sie jak to jest z innymi tez nie jest wybitnie czyste;).To sie wrecz kwalifikuje pod grzeszne mysli:)! Odpowiedz Link
lululala Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 24.02.06, 18:53 dzieki za wszystkie odpowiedzi. Zachecam jednak mlode mężatki i ich mężów do podzielenia się informacją jak było w ich przypadku, a nie o ocenianiu takiej czy innej postawy. Dużo pisze tutaj kobiet, które nie są dziewicami ale nie wyszły za mąż i nie powiedzą mi jak to potem jest w związku w takim przypadku. To samo dotyczy mężczyzn. Odpowiedz Link
ledzeppelin3 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 25.02.06, 13:37 Jak się do ślubowania nie dochowa wianka, to nie można mieć potem pretensji do męża, że takiej żony szanował nie będzie, złego słowa nie pożałuje a i nierzadko pasem może przejechać po grzbiecie. Takie kobiety są same sobie winne, że skarbu najcenniejszego dla Najmilszego nie ustrzegły. A jaką taki mężczyzna ma potem gwarancję, że dzieci, co się we związku ulęgną to z jego krwi i ciała się wzięły? W końcu, jak się taka puszczała przed ślubem, to i po ślubowaniu czystości nie dochowa. Odpowiedz Link
aldona28 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 26.02.06, 11:51 ledzeppelin3 napisała: > Jak się do ślubowania nie dochowa wianka, to nie można mieć potem pretensji do > męża, że takiej żony szanował nie będzie, złego słowa nie pożałuje a i > nierzadko pasem może przejechać po grzbiecie. Takie kobiety są same sobie > winne, że skarbu najcenniejszego dla Najmilszego nie ustrzegły. A jaką taki > mężczyzna ma potem gwarancję, że dzieci, co się we związku ulęgną to z jego > krwi i ciała się wzięły? W końcu, jak się taka puszczała przed ślubem, to i po > ślubowaniu czystości nie dochowa. no i facet tez ma być czysty a nie potem bierze ślub z przymusu, poza tym bezcześci dziewicę! buhahahaha Odpowiedz Link
me_mme Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 19.05.06, 11:21 > ledzeppelin3 napisała: > > Jak się do ślubowania nie dochowa wianka, to nie można mieć potem pretens > ji do męża, że takiej żony szanował nie będzie, złego słowa nie pożałuje a i nierzadko pasem może przejechać po grzbiecie. Takie kobiety są same sobie > > winne, że skarbu najcenniejszego dla Najmilszego nie ustrzegły. aldona28 napisała: > no i facet tez ma być czysty a nie potem bierze ślub z przymusu, poza tym > bezcześci dziewicę! I powinni się wykąpać "przed", a "po" pół dnia w saunie spędzić, żeby w stanie czystym do pierwszego małżeńskiego posiłku zasiąść ;) :)))) Odpowiedz Link
me_mme Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 19.05.06, 11:23 A, i w tej saunie to w odzielnych kabinach, nie razem !!!! Odpowiedz Link
aiczka Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 06.04.06, 16:56 > A jaką taki > mężczyzna ma potem gwarancję, że dzieci, co się we związku ulęgną to z jego > krwi i ciała się wzięły? Albo w drugą stronę. Tatuś, jasna sprawa, ale taka mamusia? A skąd można wiedzieć, czy to na pewno twoja? Odpowiedz Link
jugger Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 17:51 Czy są kobiety, które żałują, że przed ślubem nie posmakowały seksu z innym mężczyzną, a swoje dziewictwo oddały mężowi (niekoniecznie po ślubie) i są mu wierne. Odpowiedz Link
jag_24 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 18:14 jestem pół roku po ślubie-8 lat znajomosci, również był moim pierwszym facetem,jak i ja jego pierwszą kobietą. Czy żałuję? Nie. seks jest urozmaicony, nie ma rutyny, dzisiaj w łózku i tak na okrągło. Jesli mam sie wypwoiedziec n aten konkretny temat to z seksu jestem zadowolona- zaspokajam i jestem ta która jest zaspokajana w pełni. Odpowiedz Link
prawie.normalny.facet Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 18:28 przepraszam ale czegos tu nie rozumiem. pare minut temu napisalas post: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=38050783&a=38198868 , z tonu ktorego wnosze, ze cos nie jest za dobrze w Waszym malzenstwie i pozyciu. po prostu czytajac te dwa posty trudno mi uwierzyc, ze napisala je ta sama osoba. pozdrawiam. Odpowiedz Link
jag_24 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 20:51 a czego tu nie rozumiec? w łózku jest nam dobrze. Nie rozumiem tylko i nie akceptuje wg mnie oczywiscie(choć widze ze jest masa opinii na ten temat) tej dewiacji. Odpowiedz Link
prawie.normalny.facet Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 21:10 czesc, oczywiscie nie mialem zazamiaru Cie atakowac i jesli tak to zabrzmialo to przepraszam. chodzilo mi jedynie o to, ze widze duzy dysonans pomiedzy tym co piszesz w tych dwoch watkach - tutaj, w tym watku twierdzisz, ze macie udane pozycie, natomiast w tym drugim zalisz sie na meza i piszesz jak jego zachowanie bardzo Cie rani i jak przez to spada Twoja samoocena i czujesz sie bardzo zle. czy takie slowa pisze osoba bedaca w udanym zwiazku? Odpowiedz Link
jag_24 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 21:15 nie odebrałam tego jako atak. Do tego służy forum, każdy ma prawo dos wojego zdania-swojej opinii. Piszę poprostu że włózku jest super, jest nam dobrze, sa poprostu rzeczy, których nie akceptuje, pojawia sie wtedy stos pytań, stos myśli w głowie itd. Czy mój zwiazek jest udany? trudno go oceniać, jak w każdym jest miło, cudownie, a czasem przychodzi kryzys, jest smutek itp. Nie moge narzekac na sfere łózkową, narzekam na to, co jest cięzkie do zrozumienia dla mnie jako kobiety. Odpowiedz Link
kelly28 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 10.03.06, 07:39 musze przyznac rację jag_24, mi również w seksie jest dobre, nie narzekamy na rytynę :):):):), ale jest problem gołych lasek a to sa dwie różne rzeczy. A co do wątku-no ja nie byłam dziewicą, mój mąz tak:). Odpowiedz Link
lululala Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 10.03.06, 17:46 Czy kiedykolwiek mąż miał o to do Ciebie pretensje. Rozmawialiście o tej różnicy między Wami? Czy nigdy twojego męża to nie interesowało i nie zapytał "ilu miałaś wcześniej?". Odpowiedz Link
seksi5 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 12.03.06, 16:59 A dla kogo innego? Masz jakieś inne opcje? Boski problem. Odpowiedz Link
lululala Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 06.04.06, 16:37 no nie każda tak myśli jak TY Odpowiedz Link
judit079 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 07.04.06, 08:01 Tak dziewictwo dla mężą,nie czytałam innych wypowiedzi,jestem za dziewictwem do nocy poślubnej. Odpowiedz Link
cukierekmietowy Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 01:04 myślę, że każda kobieta powinna dążyć do tego, aby tym pierwszym był ich własny mąż, może być nawet ten przyszły ale żeby to był ON. A jak sie nie uda, no cóż faceci też nie są święci. Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 06:57 Ja tam wolę dążyć do tego, żeby każdy poważny partner był tym ostatnim :) Nie tracę nadziei, że w końcu się uda ;) Odpowiedz Link
seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 11:28 Argumenty przeciwko zachowywaniu dziewictwa dla męża: - dziewictwo to nie jest żadna zaleta ani wada ani tym bardziej wartość, którą by trzeba stawiac na piedestale i komuś "oddawać" - to jest myślenie rodem ze średniowiecza i patriarchalnego społeczeństwa gdzie dziewictwo stanowiło element kontroli kobiet przez mężczyzn - wymaganie zachowywania dziewictwa przez kobiety podczas gdy faceci mogą sobie używać do woli jest jawną dyskryminacją płci - seks jest bardzo ważną sferą życia, człowiek uczy się go i dobrze trochę podoświadczać, z różnymi partnerami, choćby po to aby wiedzieć co nam odpowiada a co nie, miec porównanie - jesli wyszumimy się za młodu później nie będziemy miec takich myśli jak autorka wątku - "a jak by to było z innym" Argumenty za zachowaniem dziewictwa: - światopogląd i wyznawane wartości religijne Racjonalnych argumentów nie znajduję :) Pozdrawiam Odpowiedz Link
annajustyna Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 12:19 Ja dodam racjanalne argumenty za jak najmniejsza liczba partnerow seksulanych: kazdy partner to ryzyko zarazenia brodawczakiem, prowadziacym do raka szyjki macicy. Im mniej partnerow, tym zdrowiej... Odpowiedz Link
seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 20:47 Nie, stały i znany partner to zdrowiej. Możesz ich byc wielu, zależy ile mamy lat i od jak dawna uprawiamy sex :) Mając np 35 można mieć 15 partnerów i na każdego z nich przypada rok, są stali. Czy 15 to dużo czy mało? Wg statystyk dużo. Potencjalnie niebezpieczny jest przypadkowy sex z osobami których przeszłości się nie zna, które korzystają z usług prostytutek, i też śpią z kim popadnie. Odpowiedz Link
annajustyna Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 20:54 Moj post byl odpowiedzia na wypowiedz, ze nie ma racjonalnych powodow na czekanie z dziewiczwem na tego jednego... Wiadomo, ze jak ma sie pecha, to jeden partner moze czyms zarazic, a jak sie ma szczescie i przede wszystkim duzo rozsadku, to i pare zwiazkow "niestrasznych"... Caly ten watek traktuje z przymruzeniem oka, bo w ogole, co to za dylemat... Odpowiedz Link
seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 21:39 No dla niektórych jest :D Dziwne ale prawdziwe. Odpowiedz Link
spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 19:18 Czytam wasze wypowiedzi dziewczyny i z wiekszoscia opinii sie nie zgadzam. Intymnosc, seks to kazdej z nas indywidulalna sprawa, ja jednak nie mam podejcia sakralnego do tematu dziewictwa. Cnota oddana w slubnym wianku... Brzmi staroswiecko, egzotycznie, niewinnie... Majac 21 lat takze marzylam o oddaniu sie temu jedynemu;-). Tylko ktory to tak na prawde ten jedyny??? I czy aby na pewno zasluguje na oddanie?!?! Ja swoje dziewictwo stracilam nieoczekiwanie. Nie z milosci. Raczej z ciekawosci, oczarowania. To bylo bardzo pozytywne doswiadczenie, ktore owocuje do dzis;-). Dziewictwo dla meza??? Nie planuje slubu, choc jestem w dlugim zwiazku. Ciesze sie tym, co mam teraz. I czasem sie zastanwaiam czy przypadkiem nie za malo korzystalam z urokow bycia sama?!?!?!? 4 partnerow to nie za wiele. Poszerza jednak horyzonty. I z pewnoscia czegos nas uczy. Nie ma repecpty na wielka milosc i wieczny seks. Uwazam jednak, ze warto w zyciu probowac i brac z niego garsciami. Co tylko sie da. Oczywscie zachowujac umiar;-). Dla kazdego znaczy to cos innego. Odpowiedz Link
seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 20:51 "4 partnerow to nie za wiele. Poszerza jednak horyzonty. I z > pewnoscia czegos nas uczy." "Uwazam jednak, ze warto w > zyciu probowac i brac z niego garsciami. Co tylko sie da. Oczywscie zachowujac > umiar;-)" Podpisuję się obiema rękami :) Z moich obserwacji wynika że najwięcej problemów z sexem małżeńskim: niedopasowaniem, brakami orgazmów, różnicą temperamentów, mają te dziewczyny dla których mąż jest tym 1 i jedynym. Odpowiedz Link
mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 17:20 To znaczy że dla uniknętcia wszystkich tych okropnych problemów bedąc kobietą zamężną należy się puszczać ile wlezie, to jest, pardon, zdradzać męża ? Odpowiedz Link
spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 22:52 Nie bierz tak doslownie tych slow. Po coz sie puszczac??? Jak masz problemy to mozesz nalezc zawsze jakies rozwiaznie. Wspolne z mezem. Kolezanka stwoerdzila, ze posiadanie wiekszego doswiadczenia w seksie owocuje wiedza;-). To jasne jak slonce. Nie tylko w kwestii intymnej;-). Nikt nie zacheca do zdradzania ile wlezie... Nie wiem gdzie to wyczytalas. Ilosc partenrow seksulanych jest kazdego prywatna sprawa, ja uwazam, ze warto miec szerszy punkt widzenia;-). Choc przeciez doskonalymi kochankami jestesmy nie daltego, ze mielaysmy ilus tam partnerow, ale dlatego, ze mamy fantazje, odwage, etc. Odpowiedz Link
mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 17:23 > 4 partnerow to nie za wiele. Poszerza jednak horyzonty. I z > pewnoscia czegos nas uczy. Uczy czego ? A co do poszerzania... z pewnością poszerza cipkę ale horyzonty ? Odpowiedz Link
spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 22:58 Slonko. Chyba nie wiesz za wiele o wlasnej fizjologii i seksie;-). Moze przydalalby sie jakas lekturka??? Rozmowa??? Praktyka???? Od kiedy ilosc partnerow ma wplyw na wielkosc pochwy, jej ciasnosc?!?!?!?!? Sloneczko, zastanow sie zanim napiszesz po raz kolejny jakas glupote, bo az przykro czytac. Cipki sa rozne, wierz mi Kotku, dostosowuja sie do roznych rozmaiwor, ksztaltow. rozpechac ja moze glowka dziecka, ale i tak wroci do normy. Ilosc partnerow nie ma tu nic do rzeczy. Kazde nowe doswiadczenie czegos nas uczy;-). Nie wiedzialas o tym???? Zycze ciasnej cipki i szerokich hopryzontow!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 23:04 jestes mezczyzna. Nie masz cipki. Wciaz jednak wiedza malenka.... Ciut ciutkaaaa Odpowiedz Link
spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 23:05 wciaz zycze ciasnej cipki!!! Odpowiedz Link
mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 23:47 Hahaha !!! Nie wstydź się ! Napisz wreszcie czego życzysz mi NAPRAWDĘ !! :))) Odpowiedz Link
ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 08:41 Jesli twoim sposobem na poszerzanie horyzontow jest seks z wieloma partnerami to gratuluje ci "spragnienie" dużej wiedzy jak myśle w tym temacie.Myśle ze duzo mozna byłoby sie od ciebie nauczyc . Odpowiedz Link
spragnienie Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 09:59 Nigdy nie napisalam, ze moim sposobem na poszerzenie horyzontow jest seks;-), z wieloma partnerami... Wieloma = czterema!!!!!!!!!!!!!!! Oh, alez poszalam w zyciu!!!!!!! Dziewczyny, na Boga!!!!!!! Jestescie az tak dulskie??? Czy czterech mezczyzn w lozku to duzo czy malo??? Dla kazdego znaczy to cos innego. Licytacja na ilosc partnerow??? Wiedza w tym temacie wynikajaca z dosiwdczenia lozkowego??? Kołtuńskie myślenie. Czy seks czesto jest tematem tabu??? Dla mnie nie byl nigdy. To wazna czesc mojego zycia, natomiast sa stokroc wazniejsze. Swoja droga, intymnosc, bycie razem, zwiazek cial i dusz to nierozerwalnie milosc, szacunek, oddanie, radosc z istnienia. Czy fakt, ze mialam 4 a nie 1 partnera sprawia, ze mam "szersze horyznoty" w sprawach seksu???? Wiem wiecej od dziewczyn, ktore mialy tylko jednego - to z pewnoscia. I to moja wiedza. Wiedza chocby na temat tego, jak to jest z innym mezczyzna. Dobrze ja miec. I neiw ierze, ze zadna z Was sie nad tym nie zastanwaiala, Zastanwaim sie, czy zyjemy w wieku XXI czy XI. Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 10:12 Wow, jakie opinie.P 4 partnerów seksualnych to naprawdę b. niewielu. Zakładając, że współżycie rozpoczyna się mając 18-20 lat a potem na zmianę jest się w stałych związkach i singlem. Nie widzę powodu dla którego singielka miałaby żyć w celibacie, ostatecznie potrzeby nie zmniejszają się tylko dlatego, że brak stałego faceta. Odpowiedz Link
mpingo Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 11:05 A nie przypadkiem jakość kochanków się liczy a nie ilość ? Można mieć i 10, 30 partnerów, wszystkich reprezentujących marny lub co najwyżej przeciętny poziom ars amansi. Można mieć jednego jedynego ale za to tantrycznego kochanka. I co wtedy ? Who's the winner ? :) Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 11:48 Trafienie takiego idealnego typa od razu to jak wygrana szóstki w totka. Zdarza się ale dość rzadko. Z 30 partnerów idzie dokonać analizy porównawczej i doprecyzować sobie co się podoba a co nie. Typ, który odpowiadał w wieku 18 lat niekoniecznie odpowiada w wieku 24. Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 12:01 To chyba Aiczka wczoraj na forum Kobieta pisała, że każdego partnera trzeba nauczyć się od zera. Zgadzam się z nią :) I nie wierzę, że istnieje tantryczny kochanek dobry dla każdej kobiety, dlatego zgadzam się, że należy przede wszystkim uczyć się siebie. Ponoć czasami wychodzi z pierwszym i ostatnim partnerem, ale ja się jeszcze z takim przypadkiem nie spotkałam ;) Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 12:07 Im większe masz doświadczenie tym szybciej wyczuwasz potrzeby partnera.;) Odpowiedz Link
spragnienie Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 18:58 Zgadzam sie w 100 %!!!!!!!!!!!! Nauka ciala obcego i wlasnego zajmuje mnostwo czasu. Pomoc w tym nam moze masturbacja - to jeszcze przed rozpoczeciem wspolzycia. a pozniej??? Przyjemne wnikanie w druga osobe;-). Z jednymi jest nam lepiej, z drugimi gorzej... Wszystko zaley od punktu siedzenia i innych zaleznych. Doskonaly kochanek dla jednej kobiety okazac sie moze totolana porazka dla innej;-). Odpowiedz Link
me_mme Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 13:20 triss_merigold6 napisała: Typ, który odpowiadał w wieku 18 lat > > niekoniecznie odpowiada w wieku 24. Wniosek: co roku trzeba zmieniać typa. Oczywiście ... niekoniecznie ;) :))) Odpowiedz Link
spragnienie seks to nie rozgrywki.... 17.05.06, 18:55 Nie ma wygranych i przegranych;-). Gratuluje cudnego kochanka;-). Ja rowniez mialam szczescie w Zyciu, choc bylo ich raptem kilku;-). Odpowiedz Link
spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 10:01 Zyczenia zostaly juz napisane. Nie wstydze sie Słońce;-)))))))))))))). Śmieszny watek, smieszne oburzenie. Czuje sie jakbym byla na kolku rozancowym;-) Odpowiedz Link
ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 12:00 Mam jak widać mało wiedzy w tym temacie ale zaczynam wierzyc moim kolegom singlom w pracy ze nie chca stałych związków i biora zycie garściami i co ważne mówia ze kobieta to towar a ja słuchając tych wypowiedzi uszy mi puchły co sadza o swoich zdobyczach..Wierze ze mowia prawde, bo jak sama napisałaś zmiany partnerow w celu udowodnienia sobie samej ze z innym moze byc tylko lepiej powoduje jednak to ze mężczyżni nie musza zdobywac ,maja co chcą i ile chcą. Nie należę do kólka różańcowego i mam swoje zdanie w tych tematach ale nie uważam ze jesli nawet jest sie osoba anonimowa należy sie z tym tak obnosić. Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 12:01 Wzięłaś kiedyś pod uwagę, że kobiety też mają potrzeby seksualne? I jako singielki nie szukają stałego związku tylko chcą mieć miło, przyjemnie a rano "tam są drzwi". Odpowiedz Link
mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 13:11 Tylko warto do problemu podejść zdroworozsądkowo i przyznać że taka postawa to margines. Wsród mężczyzn też ! Takie są akurat MOJE obserwacje. Odpowiedz Link
ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 17:11 triss_merigold6 napisała: Ja doskonale rozumiem cie o czym mowisz,wiem tez ze nie dorownuję twoim doswiadczeniom nie mniej jednak: > Wzięłaś kiedyś pod uwagę, że kobiety też mają potrzeby seksualne? singielki nie szukają stałego związku tylko chcą mieć miło, przyjemnie a > rano "tam są drzwi". trudno takie zachowania nazwac moralnoscia.To raczej sport czesto za coś.Trudno tez takie kobiety nazywac tylko kobietami sa jeszcze mniej przyjemne okreslenia ktorych z powodzeniem uzywaja panowie tuz po wyjsciu rano od nich z mieszkania.No cóż jest podaż to jest i popyt. Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 17:27 Nie sport, raczej forma odnowy biologicznej. D Wyobraź sobie, że opinia pana jest bez znaczenia i bez znaczenia jest co sobie myśli. Kto tu mówi o moralności? Przecież nie każdy jest katolikiem czy innym wierzącym i nie kieruje się nakazami wiary oraz nie używa pojęcia grzechu. Odpowiedz Link
apple19 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 22:06 No cóż, kazdy ma rózne sposoby na odnowe biologiczna ,jeden biegnie na basen,ktos tam do sauny,inny do salonu kosmetycznego a sa jeszcze tacy ktorzy wskakuja do łóżka by zaspokoic swoj poped seksualny dzis z jednym jutro z drugim by miec porownanie ktory/ra jest lepszy w te klocki i tu nie ma nic wspolnego z wiara taką czy inna to jednak jest brak moralnosci skoro nawet kobieta nie czuje szacunku do własnej osoby a facet po wyjsciu od niej z łóżka po całej nocy opowiada ze był z dziwką.No naprawde miłe panie macie sie czym szczycic. Odpowiedz Link
judith79 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 13:56 szacunek do wlasnej osoby oznacza moim zdanie zaspokajanie przedewszystkim swoich potrzeb, znasz takie powiedzonko, ze nie trzeba kupowac browaru zeby napic sie piwa? albo takie, ze moralnosc jest jak dupa- kazdy ma swoja? w sytuacji kiedy bierzesz se chlopa, ktorego jedynym zadaniem ma byc uprawianie z toba seksu ostatnia rzecza, ktora cie interesuje jest to co potem komus bedzie opowiadal. doprawdy Apple ty taka zazwyczaj zrdoworozsadkowa takie zbozne farmazony wypisujesz, ehhh. Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 14:24 IMO dozwolone i etyczne jest wszystko co nie krzywdzi siebie i drugiej osoby. Jesli dwoje dorosłych, wolnych ludzi spotyka się na rekreacyjny seks bez zobowiązań to w czym problem? Faktycznie dwa światy się objawiły... Co do sauny, areobiku, pływania i seksu - próbowałam tych pierwszych i tego drugiego - kolosalna różnica. Popędu płciowego nie zaspokoi bieganie, malowanie na szkle ani nawet jazda konna.;) Odpowiedz Link
judith79 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 14:33 oj Triss problem stary jak swiat, baby co nie mialy rwania zawsze beda twierdzic, ze to co mialy to zwykle kurwy:) dorosla kobieta a takich rzeczy nie wie:P Odpowiedz Link
apple19 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 19.05.06, 00:02 Apple ty taka zazwyczaj zrdoworozsadkowa takie zbozne > farmazony wypisujesz, ehhh. Tak sie składa droga judith79 ze z tym zdrowym rozsadkiem w tych sprawach bywa róznie,,w moim przypadku pewnie inaczej niz u innych bo ja nie mysle pochwą tylko głową,ta nizej nigdy nie ma rozsadku.Wszystko jej jedno aby tylko sie zadowolić i do następnego razu. > sytuacji kiedy bierzesz se chlopa, ktorego jedynym zadaniem ma byc uprawianie z > > toba seksu ostatnia rzecza, ktora cie interesuje jest to co potem komus bedzie > opowiadal. Najwidoczniej róznimy sie w tym temacie bo mnie jak beda opluwac to nigdy nie powiem ze pada deszcz innym takie opluwanie najwidocznie nie przeszkadza.No cóz ja nie potrafie niczego "uprawiac".Zawsze kierowałam sie uczuciem .Dlatego tez zawsze interesował mnie stały związek i takowy browar mam i nie musiałam nigdy biegac za puszkami piwa. Przykro ze mój zdrowy rozsadek cię zawiódł. Odpowiedz Link
judith79 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 23.05.06, 11:28 Apple wiesz nie specjalnie interesuje mnie czy ty sama browar masz czy nie moj post byl odnosnie twojej oceny innych kobiet i roszczenia sobie prawa do oceny czegos o czy jak sama napisalas nie masz pojecia. zyj i pozwol zyc, to chyba nie jest az takie skomplikowane? Odpowiedz Link
ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 23:49 Czy ty wiesz co ty mowisz!Odnowa biologiczna przez cała noc a pozniej pokazywanie Panu gdzie są dzrzwi.No nie żartuj ze takie zachowania kobiety sa normą dla ciebie. . D Wyobraź sobie, że opinia pana > jest bez znaczenia i bez znaczenia jest co sobie myśli. Wiesz tez jestem kobieta i nie wyobrazam sobie zeby dla mnie cos takiego było obojetne albo spływało jak po kaczce.Jak ty wychowasz swoje potomstwo! Odpowiedz Link
zdzichu-nr1 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 19.05.06, 12:05 Cóż to za bzdurne twierdzenie, że po "one night stand", facet zaraz określa kobietę dziwką! Chyba jakiś zacofany i zakompleksiony półgłówek! Odpowiedz Link
spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 19:11 Wiekszosc moich znajomych - kolezanek miala dobrych paru partnerow. 6, 8, 15... Sa takie, ktorym przytrafila sie wielka milosc od samego poczatku i wciaz rownie mocno kochaja. Nie zmieniaja partnera, bo sa usatysfakcjonowane. Nie widze nic zlego w traktowaniu seksu lekko. Bo seks to radosc, intymnosc - kazdy ma wlasny limit, wlasna cnote i poglady. Nic nam do penisa i pochwy X i Y. Sami rozlicza sie z soba. z pewnoscia im dobrze i sa spelnieni. Choc z drugioej strony niewielu jest tak naprawde sportowcow seksualnych (czesta zmiana kochanka to czasami potrzeba nzalezniea bratniej duszy, proba zabicia samotnosci). Ci, ktorzy odnosza sie iloscia partnerow smiesza sie. Mialem, mialam 30 kochanek/kow. Natomaist jesli rozmawiamy sobie szczerze w przyjemnym gronie, czemu nie podzielic sie swoimi przezyciami????????????? SEKS TO NIC WSTYDLIWEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 23:05 Rozumiem, ze posiadasz uprawnienia do nadawania rozgrzeszenia. Ellea mowi - jestes morlana, to jestes. Nie - oznacza jedno - margines spoleczny, bycie k... Elleo, seks jest dla ludzi. Ludzi = mezatek, lesbijek, nimfomanek, katoliczek, nudystek, matek... korzystajmy z niego!!! ty nie mas zochoty, Twoja kwestia. Natomiast jesli panna X ma ochote, czemu nie????? jest gorsza do Ciebie??? W kwestii poruszanej przez Ciebie "morlanosci" pewnie tak. Z pewnoscia jednak ma przyjemnioejsze zycie. Szczegolnie seksulane. Odpowiedz Link
ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 23:37 No cóz bez komentarza.Jesli two sposob na przyjemne życie seksualne to poszukiwanie partnerów ktory lepszy to zycze powodzenia. Odpowiedz Link
seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 23:52 Hehehe. Moja konkluzja jest tylko taka - seks w naszej zaściankowej Polsce jest nadal uwazany za coś złego, nieprzyzwoitego i w ogóle to najlepiej zapomnieć i myslec o Anglii ;) A jak kobieta idzie z facetem do łóżka, bo chce seksu to jest po prostu dla coniektórych nie do pojęcia. I natychmiast łaczą to z "dziwką", wykorzystywaniem itp. Muyślenie rodem z zaścianka i XIX wieku, myślałam że rowolucja sexualna lat 60-ych coś wniosła, ale chyba nie u nas :) Pozdrowienia dla Spragnienie! Odpowiedz Link
molly20 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 08:55 > Hehehe. Moja konkluzja jest tylko taka - seks w naszej zaściankowej Polsce jest > nadal uwazany za coś złego, nieprzyzwoitego i w ogóle to najlepiej zapomnieć i > myslec o Anglii To fakt,tutaj w Polsce pokazywali by cie palcami a tam mozesz sobie pozwolic na skoki w boki bo cie nikt nie rozpoznaje tylko potem nie pisz na forum Zdrowie Kobiety że masz HPV. Odpowiedz Link
spragnienie Molly - poczytaj troche, poucz sie... 18.05.06, 12:33 Kotku, wirusa HPV ma bardzo wiele kobiet. Takze tych, ktore mialy tylko jednego partnera;-). Znam kilka historii koleznaek. Nie mialy szczescia. Nikt ich nie wytyka palcami. HPV nie jest niczym niezywklym, serio. Poczytaj, popytaj lekarza;-). Polska tym sie rozni od innych krajow, ze zasciankowe myslenie pokutuje. Widoczne jest chocoby w Twojej wypowiedzi;-). Seks jes zly, straszny, nie daj Boze cieszyc sie nim. Nie wie sie duzo, ale klapie jezorkiem. To tak jak bym pisala elaboraty o ruchu cial niebieskich... Nie zabieram glosu w sprawach o ktorych nie wiem nic. Owszem, gwiazy widuje, natomiast nie wnikam glebiej, bo po coz??? Skarbczeku. Jak uprawiasz seks z wieloma partnerami, zazwyczaj zabezpieczasz sie przed chorobami. Isttniej cos takiego jak prezerwatywa!!!!! SERIO!!!1 Odpowiedz Link
spragnienie Dwa swiaty 18.05.06, 12:44 W tym watku uwidocznily sie dwa sposoby patrzenia na swiat. 1. Seks jest czyms dobrym, radosnym, satysfakcjonujacym, moja pochwa, moja sprawa. Jestem kobieta, znam swoje cialo, biore z zycia garsciami. Wiem co to orgazm, wirus hpv, lechtaczka, penis, punkt g. Nie wdeptuje w zycie innych osob, wydajac im cenzurke - jestes dobry, zly... Wazne bym sobie mogla spojrzec w lustro. 2. Seks jest w malzenstwie. Bardziej od wlasnej pochwy intersesuje mnie glebia innych kobiet. Jak plec piekna moze uprawiac seks z wieloma parnerami a potem wychowac dzieci???????????????? Przeciez to niemozliwe!!!!!!!!!!!!!1 Nieralane. Te dzieci beda zepsute. Nie beda sie czeriwenic widzac wlasne genitalia i spowiadac sie, ze masturbowalyu sie wieczorem. I beda miec satysfakcjonujace zycie seksulane. O jezu, wypowiedza slowo SEks!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: zastanawiam się czemu takie skrajne... n/t 18.05.06, 15:01 Mam takie wrażenie, że rozmawiając w necie, zwłaszcza w ferworze dyskusji, często uskrajniamy swoje postawy. Poza tym uważam, że każdy z nas ma w sobie coś z trolla i czasem sprowadza argumenty przeciwnika do absurdu, co przyczynia się do przylepienia mordy, co z kolei sprawia, że przeciwnik jest jeszcze bardziej atakowany i tak do uśmiechniętej śmierci ;) Odpowiedz Link
mam_to_w_nosie Re: zastanawiam się czemu takie skrajne... n/t 18.05.06, 15:56 Może i masz rację... i tak naprawdę w życiu postawy forumowiczów nie są aż tak skrajne. Moja refleksja nie dotyczy zresztą tylko tej dyskusji ale w ogóle wypowiedzi w sieci. Odpowiedz Link
mpingo Re: Dwa swiaty 25.05.06, 17:19 Nie, to są dwa punkty widzenia a la kontramocher. Odpowiedz Link
seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 22:51 Nie widzę związku z moja wypowiedzią :) I nie wiem czemu piszesz o skokach w bok, ja mam jednego partnera i nie jest to mój mąż. A w życiu miałam ich trochę z czego się bardzo cieszę. Nigdy nie miałam problemów kobiecych itp. Jestem zdrowa jak byk. I lubię sex :)) Odpowiedz Link
molly20 Re: Dziewictwo Seereny 18.05.06, 23:49 A mnie to zwisa i powiewa czy masz jednego czy pieciu i ilu ich wczesniej było.Ja liczników nie zakładam i nie musisz mnie informowac o niczym . I lubię sex :)) To jest chyba tylko to co najlepiej ci w życiu wychodzi. Odpowiedz Link
seerena Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 01:16 To po co rozpętujesz dyskusję?:) Chyba cię to i owo obchodzi skoro się tak oburzasz na lewo i prawo. A co mi wychodzi a co nie nie masz o tym zielonego pojęcia, twoje wypowiedzi świadczą o zaniku kory mózgowej :)))) Wyrazy współczucia. Odpowiedz Link
molly20 Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 10:38 Serenko staram sie mniej wiecej dostosowac wypowiedz do poziomu rozmowcy. Chyba cię to i owo obchodzi skoro się tak > oburzasz na lewo i prawo Nic mnie nie oburza a jedynie smieszy ze obnosicie sie z tym seksem na lewo i prawo jakby dodawało to wam wartości..Towar zawsze był towarem i to nie zmieni faktu. Odpowiedz Link
spragnienie Molly, serdeńko... 19.05.06, 20:05 kto sie obnosi z seksem????? Autorka watku zadala pytanie na ktore kazda z nas odpowiedziala. Kto kogo zaatakowal?!?!? Skarbenku, przeczytaj, pomysl. Odpowiedz Link
molly20 Re: Molly, serdeńko... 19.05.06, 22:25 > spragnienie napisała: I czasem sie zastanwaiam czy przypadkiem nie za malo korzystalam z urokow bycia > > sama?!?!?!? 4 partnerow to nie za wiele. Poszerza jednak horyzonty. I z > pewnoscia czegos nas uczy. Oj tak,coś ci sie tam może i poszerzyło ale napewno nie horyzonty. spragnienie napisała: > kto sie obnosi z seksem????? Autorka watku zadala pytanie na ktore kazda z nas > odpowiedziala. Słabisz mnie,sama juz nie wiesz co piszesz i jeszcze zadajesz głupie pytania . Czyżby faktycznie zamiast głowki myślało coś inne? Odpowiedz Link
seerena Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 21:15 Molly nikt się nie obnosi. Piszemy to co myslimy, wolność słowa jest. Mnie jedynie wkurza mieszanie z błotem i porównywanie do prostytutek czy też towaru tych kobiet, dla których seks jest czymś rownie naturalnym jak jedzenie czy picie. Tych które nie wstydzą się swoich potrzeb i ich nie tłumią, które potrafią cieszyć się bliskością z mężczyzną. I to wszystko w tej kwestii. Odpowiedz Link
seerena Jakie dziewictwo... 19.05.06, 21:16 .. tak poza tym?:DDD Straciłam w wieku 20 lat :) Odpowiedz Link
spragnienie Re: Jakie dziewictwo... 19.05.06, 21:30 Ja rok pozniej, trzy miesiace przed 22 urodzinami;-). Odpowiedz Link
molly20 Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 22:37 Nie powiesz chyba ze jesli idziesz z facetem na noc do łóżka to po takiej nocy pokazujesz mu rano drzwi.Tak tutaj napisała gdzies wyzej niejaka Triss.Powiedz mi czy taka kobieta moze czuc sie obrazona jesli taki facet bedzie opowiadał innym ze był z dziwką.To co pisze nie jest skierowane do twojej osoby a jedynie do kogos kto potrafił cos takiego wymyslec.CZy takiego zachowania nie mozna nazwac towarem.Mozna.Szanujaca sie kobieta tego nie zrobi a juz napewno nie napisze. Seks jest napewno czymś miłym ale nie w wyrafinowany sposób. Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 23:21 > Szanujaca sie kobieta tego nie zrobi a juz napewno nie napisze. Pewnie, wszystko wolno, byle w domu i po cichu, żeby sąsiedzi nie słyszeli :) Bielizny jedwabnej lepiej też nie nosić, bo jak jedna z drugą sąsiadka usłyszą, zaraz wezmą na języki. W jedwabnej bieliźnie bowiem, jak wiadomo, tylko niemoralne kobiety chodzą :))) > Seks jest napewno czymś miłym ale nie w wyrafinowany sposób. Zapytam krótko a treściwie: WTF? Odpowiedz Link
me_mme Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 23:33 malgorzata_i_mistrz napisała: > Zapytam krótko a treściwie: WTF? To jest taka pani, a poza tym "cicha woda"... ;) Dobrej nocy :) Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 23:43 A nie nie, tym razem nie chodziło mi o poglądy tej pani, tylko o dobór słownictwa, który wydał mi się trochę... dyskusyjny! ;))) Kolorowych snów i do niedzieli, jutro jadę na imprezę i już mi się morda śmieje na myśl o tym, jak się nieprzyzwoicie będę na niej zachowywać. Jedwabną bieliznę założę na bank! ;))) Odpowiedz Link
apple19 Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 23:45 Ooooooo widze ze zebrały sie wszystkie z kółeczka wzajemnej adoracji. Rozumiem teraz skad ten jazgot.WTF Odpowiedz Link
mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 25.05.06, 17:16 Rweolucja z l. 60-tych ? Przepraszam, to forum młodziutkie mężatki czy stare raszple ? Odpowiedz Link
judith79 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 14:01 ellea czyzbys byla czlonkiem bialej mniejszosci? a moze kompleksiki doskwieraja? moze warto przespacerowac sie do jakiejs poradni, ozieblosc sie leczy, a po wszystkim bedziesz nowa, lepsza i bardziej zadowolona z zycia choc poczatkowo szok moze wywolac u ciebie informacja, ze nie tylko mozna miec wielu sekspartnerow ale tez, ze mozna "to" robic przy swietle, z uzyciem seks gadzetow a nawet, o zgrozo, w miejscach publicznych. Odpowiedz Link
ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 16:34 judith79 napisała: Do Poradni to raczej ty sie nadajesz skoro nie mozesz sobie poradzic z iloscia.O mnie sie nie martw ,ja mam zycie poukładane i nie musze robic z siebie takiej jak ty.Jestem osoba ktora wiele rzeczy rozumie ale obnoszenia sie z kim,ile razy?po co,kogo to interesuje?Szanuj sie ,bo jak sie sama nie uszanujesz to nie licz na szacunek od innych.Pozdrawiam i skonczyłam te denna dyskusję. Odpowiedz Link
spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 17:23 Elleo, to masz problem z powodu ilosci - innych. Mozesz pojsc na pielgrzymke do Czestochowy, na kolanach.... Od razu ulzy;-). Wierzysz w to, ze upraiwanie seksu nie z mezem jest brakiem szacunku dla samej siebie???????? ;-). Spij spokojnie. Czas dyskusji nadszedl... Do ajkiego wniosku doszlismy????????? ups, nie ma wnioskow?!?!?!? Odpowiedz Link
seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 22:55 U niektórych wniosków nie będzie bo to jest rozmowa jak ze ślepym o kolorach :) Odpowiedz Link
seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 23:42 Mpingo widzę że głupia jesteś jak but :) I tyle komentarza bo trzeba by Ci napisać elaborat o sexie o którym jak widac nie masz zielonego pojęcia. Odpowiedz Link
mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 25.05.06, 17:15 O ja głupia mężczyzna ! Zanim przystąpisz do elaboratu proponuję udać się do jakiejś szkoły podstawowej. Tam zdaje się uczą jak się pisze słowo seks. Odpowiedz Link
midli1 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 19:17 NIE!! cnota to rzecz dla mnie nie istotna a pozatym utrudnia współżycie i pierwszy raz jest zazwyczaj bolesny i nieprzyjemny, chociaż znam dziewczyny które pierwszego razu nawet nie czuły;)ale wracając do sprawy to w noc poślubną lepiej się juz nie męczyć i cieszyć się seksem niż krwawić i zamartwiać męża ;D "boli??" hehehehe Odpowiedz Link
milka755 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 19.05.06, 09:03 Przeczytałam dyskusję i jestem trochę zszokowana, tym, że jest to aż taki problem i że można kogoś zmieszać z błotem tylko dlatego, że przed ślubem miał kilku partnerów seksualnych. Czy to jest aż takie ważne... ? Chyba najwazniejsze jest to , jaki człowiek ma charakter, jak traktuje innych ludzi i czy w obecnym związku wszystko się układa, czy jest w nim miejsce na miłośc wiernosć i szacunek. Ja miałam przed ślubem kilku partnerów, chyba wszyscy darzyli mnie uczuciem i nie byłam zabawką na jedna noc, ale nawet gdyby to miała być jednonocna przygoda to jest to tylko moja i wyłącznie moja sprawa, która nie powinna rzutowac na opinię o mnie jako człowieku. Do spraw seksu starałam sie podchodzic powaznie, ale tak mi się w zyciu ułozyło, ze trafiałam na wspaniałych mężczyzn, zakochiwałam się, ale pózniej nie układaó się nam i rozstawaliśmy się.... Kiedy wreszcie odnalazłam tego "jedynego", okazało się, że on, miał przede mną tylko jedna partnerkę, ale moja przeszłosć seksualna nie ma dla niego znaczenia...liczy się tu i teraz. Jesteśmy udanym małżeństwem od 10 lat, a kilka znajomych małzeństw, w których mąż był da kobiety pierwszym mężczyzną juz dawno się rozpadło lub rozpada. Na to nie ma naprawdę żadnej reguły. Pozdrawiam wszystkich ...:-) Odpowiedz Link
lululala Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 20.05.06, 12:44 Dziekuje wsystkim za burzliwa dyskusje. Chciałabym jednak poprosić Was o to, aby nie oceniac postaw takich czy innych i nie naśmiewać sie z dziewictwa, ani też jego braku. Chcę aby wypowiadały się na tym Forum mężatki i żonaci i opisali jak to jest u nich w MAŁŻEŃSTWIE, czy dla nich czystośc męża/żony miała jakieś znaczenie i czy przeszłość partnera odbiła się w jakimś stopniu na przyszłości czyli miała znaczenie dla trwałości związku itp. Nie interesuje mnie, że jedna z drugą miały 15 facetów, a jeden z drugim 20 panienek. Z doświadczenia wiem, że dla faceta, który nie planuje z daną partnerką wspólnego życia (czytaj: małżeństwa), dziewictwo danej dziewczyny czy jej brak nie ma żadnego znaczenia. Dlatego proszę aby wypowiadały się osoby, które zawarły już związek małżeński. Dobrym przykładem jest tutaj post Millka755 Odpowiedz Link
spragnienie nietolerancja 20.05.06, 13:41 Nie jestem mezatka. I mam ochote sie wypowiadac. Bo prawda nie nalezy tylko do tych, ktorzy sa po slubie. Bo slub to obietnica bycia dalej, mozna ja zlozyc na wiele sposobow. Nie tylko przed oltarzem... Swojego narzeczonego spotkalam piec lat temu. Od poczatku wiedzial, ze chce bym byla jego zona;-). Ja poczulam to znacznie pozniej. Nigdy nie przeszkadzalo mu to, ze mialam kilkia facetow przed nim. Wrecz przeciwnie. gdyby bylo inaczej, zanczyloby to jedno. Nie kocha mnie. To nie jest milosc. A ja jestem dla niego towarem, przedmiotem. Mam bardzo w ielu znajomych mezczyzn i nie spotkalam sie dotad ze stweirdzeniem, ze kobieta , ktora poslubia musi byc dziewica;-). Ups, przepraszam. Kuzyn tak wlasnie uwaza. Wspolczuje jego dziewczynie... Nikt nie nasmiewa sie z dziewictwa. To panie "cnotki" zaatakowaly dziewczyny piszace o tym, ze dziewictwo nie ma dla nich wiekszego znaczenia. Te natomiast bronily swego zdania. Pochwa kazdej z nas jest jej sprawa. Zadano pytanie, nadeszly odpowiedzi. Kto pierwszy wysmial - warto wczytac sie... Nie interesuje mnie to chcesz Ty lululala. To jest forum, wejsc moze na niego kazdy. Kazdy moze sie wypowiadac. Zreszta, jestes w stanie zmierzyc prawdziwosc owych wypocin forumowiczow??? Ta jest zona a ta z pewnoscia nie??? odwiedzam wiele roznych miejsc, np wpadam na forum mezczyzna. Rozumiem, ze tam rowniez nie powinnam sie znalezc?!?!!?!????????? Odpowiedz Link
lululala Re: nietolerancja 20.05.06, 14:15 dzieki za post, oczywiscie masz prawo sie wypowiadac na każdy temat, swoją prośbe skierowałam do małżeństw przede wszystkim dlatego, ze chciałabym wiedzieć jak to wyglada w małżeństwie i tyle, tymniemniej szanuje twoje prawo do wypowiedzi i twoje prawo do tego co robisz z własną pochwą. pozdrawiam lululala Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: nietolerancja 22.05.06, 12:01 Tu jest net, tu przepychanki są normalne, a połowa i tak trolluje, nie szukałabym więc na Twoim miejscu takich informacji na popularnych forach ogólnotemnatycznych, bo możesz się mocno rozczarować. A względem pytania: to chyba zależy od tego, czy partner jest zakompleksiony i ma skłonność do oceniania ludzi po ich aktywności seksualnej, czy jest empatyczny, czy lubu zwalać winę na innych i od tysiąca innych czynników. Jeśli odpowiedź na wszystkie pytania brzmi "tak", to choćbyś była czysta jako ten śnieg i ta lelija, to i tak znajdzie coś, co będzie niezbyt czyste. Mój były mąż był moim pierwszym parterem seksualnym i w ogóle pierwszym facetem. Kiedy zaczął mieć problemy z za wczesnym wytryskiem okazało się, że to moja wina - bo kiedy po raz pierszy się całowaliśmy, to nie robiłam tego tak nieśmiale i nieumiejętnie jak mój mąż - więc na pewno kłamałam w kwestii tego pierwszeństwa i zniszczyłam mu życie :] Mój obecny mężczyzna (nie mąż, ale mieszkamy razem, mamy wspólne konto, plany i jesteśmy dla siebie najbliższą rodziną - choć nie wiem, czy to dla Ciebie wystarczająco blisko małżeństwa) ma absolutnie w dupie, kiedy, jak i z kim, ilu przed nim, jakiej płci i w jakich pozycjach. Nie jest też zazdrosny. Ale to w ogóle typ, który uważa, że przeszłość o niczym nie decyduje. Odpowiedz Link
ellea35 Re: nietolerancja 23.05.06, 11:32 ] Mój obecny mężczyzna (nie mąż, ale mieszkamy razem, > mamy wspólne konto, plany i jesteśmy dla siebie najbliższą rodziną - choć nie > wiem, czy to dla Ciebie wystarczająco blisko małżeństwa) ma absolutnie w dupie, > kiedy, jak i z kim, ilu przed nim, jakiej płci i w jakich pozycjach. Nie jest > też zazdrosny. Ale to w ogóle typ, który uważa, że przeszłość o niczym nie decy > duje. Wszystko do czasu.Tak naprawde wyglada na to ze ten zwiazek nie jest oparty na miłości tylko na samym seksie.Nie znam mężczyzny ktory nie byłby zazdrosny o te sprawy jesli nawe sam miałby za soba inne zwiazki.Takie układy dobrze nie rokuja.Dziś ta jutro tamta. Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: nietolerancja 23.05.06, 11:53 Cieszę się, że tak znakomicie razem z MMŻem wyglądamy :))) Odpowiedz Link
spragnienie Re: nietolerancja 23.05.06, 16:37 Zatem jestes jeszcze ellea jasnowidzka, potrafisz wyrokowac z krotkiej wypowiedzi czy dany zwiazek ma szanse czy nie;-). BRAWo!!!! I ten seks. Zpewnoscia jest wazniejszy od milosci;-))))))). Szkoda, ze w Twoim zwiazky go brak, za bardzo rzuca sie w oczy Twoja zazdrosc. Nie znasz mezczyzny, ktory nie bylby zazdrosny o te sprawy....;-). Twoj problem polega na tym, ze nie znasz mezczyzn. Tyle. Odpowiedz Link
ellea35 Re: nietolerancja 23.05.06, 17:49 spragnienie napisała: Masz racje że nie znam i wcale tego nieżałuje bo i nie masz sie czym szczycić..Nie sięgam ci nawet do piet jesli chodzi o ilosc zaliczonych mężczyzn.Gratuluje nawet ci w dalszym ciagu tych twoich szerokich"horyzontów".Natomiast wiem cos o swoim zwiazku i kilku innych mi bliskich osob i zaden z nich nie jest podobny do tego o ktorym wyżej była mowa.Jak bedziesz chciec cos do mnie napisac to nie trac czasu pisz za 3 tyg.bo wyjezdzam.Pozdrawiam Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: nietolerancja 23.05.06, 18:37 Bingo! I już znamy najcięży związkowy grzech - niepodobny jest on, ten związek. Nietypowy. A fe, ale paskudztwo! ;))) Ale spokojnie, to się na szczęście drogą netową nie przenosi, można spać spokojnie :P Odpowiedz Link
chiara76 Malgorzato, czepiacie się i Ty i mistrz;) 23.05.06, 19:44 malgorzata_i_mistrz napisała: > Bingo! I już znamy najcięży związkowy grzech - niepodobny jest on, ten związek. > Nietypowy. A fe, ale paskudztwo! ;))) Ale spokojnie, to się na szczęście drogą > netową nie przenosi, można spać spokojnie :P tu takie złote myśli płyną, a Wy z zawiści , że na takie Was nie stać, czepiacie się;)) Odpowiedz Link
spragnienie Re: nietolerancja 23.05.06, 20:19 Jejku. Jaka Ty jestes glupitka, pusciutka...;-) Odpowiedz Link
spragnienie ellea, jeszcze jedno slonko;-) 23.05.06, 20:30 Zaliczeni mezczyzni.... Jezu, dziewcyzno, Ty zyjesz w jakims mrocznym swiecie. Czterech partnerow seksualnych to zaliczani mezczyzni??????? Rozumiem, ze pielgrzymka na kolanach na JAsna Gore zajmuje wlasnie trzy tygodnie. Zycze rozkoszy z poscieranych kolanek. Kazdy ma swojego bzika;-). Toz obczenie takie jak kazde inne... Nie martw sie;-). Odpowiedz Link
triss_merigold6 Ellea35 wymiata wszystko 23.05.06, 20:56 Laska jest bardziej hardcorowa niż Lordi. DDD Ellea, wyjdź na świeże powietrze, spójrz mamy XXI wiek, seks jest fajny i przyjemnie odpręża. To naprawdę nie musi być obowiązek... Czterech partnerów seksualnych przez całe życie to niewielka próba porównawcza.;) Znam mnóstwo facetów dla których ewentualne dziewictwo damy jest ostatnią rzeczą na której im zależy. Znam małżenstwa których znajomość zaczęła się od łóżka i trwa szczęśliwie po dziś. Odpowiedz Link
apple19 Re: Ellea35 wymiata wszystko 24.05.06, 23:25 Znam małżenstwa których znajomość zaczęła się od > łóżka i trwa szczęśliwie po dziś. Rozumiem ze nie piszesz o swoich zwiazkach bo chyba nie było tak cacy. Odpowiedz Link
spragnienie Re: Ellea35 wymiata wszystko 24.05.06, 23:35 Dlaczego zwiazek, ktory sie konczy nie byl cacy??? Ludzie sie rozchodza z bardzo wielu powodow. Jednym z nich wcale nie musi byc fakt, ze im wspolnie nie bylo dobrze... Jedna znajomosc i wspolnota na Amen.... Byc moze dla jednych to ziszczenie marzen, ale prosze kolezanki, nie pleccie glupot, bo o podobne herezje podejrzewalam panie w beretach - miala paru facetow - musi byc z nia cos nie tak. to chore, zasciankowe, glupie, puste, przedpotopowe... Zanm soobiscie kilka par, ktore na pierwszym spotkaniu polaczylo sie fizycznie;- ). Do disz sa razem!!! Wiele lat. Odpowiedz Link
mpingo Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 19:30 > Zanm soobiscie kilka par, ktore na pierwszym spotkaniu polaczylo sie >fizycznie;-). Do disz sa razem!!! Wiele lat. Przepraszam czy to jest ta słynna "miłość od pierwszego włożenia" którą sławili poeci ? Czy to rzeczywiście takie romantyczne ? Odpowiedz Link
chicarica Re: Ellea35 wymiata wszystko 24.05.06, 23:37 Ellea. apple, molly20 to jedna i ta sama osoba, występująca tu kiedyś pod nickiem bersi. Posiada też mnóstwo innych nicków, już sama wszystkich nie jestem w stanie spamiętać, to zwykły troll forumowy, chyba ma jakąś schizofrenię że się tak wpisuje jako różne osoby. Odpowiedz Link
chicarica Re: Ellea35 wymiata wszystko 24.05.06, 23:32 Ellea jakoś mi tak podśmiarduje naszą starą, zwykłą bersi. Nic a nic się nie zmieniła. I co ciekawe, nadal nie wie po czym jest rozpoznawalna ;) Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Ellea35 wymiata wszystko 24.05.06, 23:51 Podpowiem: po stylu i fanatycznej obronie teściowych a priori. Odpowiedz Link
chicarica Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 08:43 Po stylu tak, po obronie teściowych też, ale jest jeszcze coś ;) Triss, nie pisz o tym, bo będzie ostrożniejsza, a tak będzie mieć zagwozdkę po czym ją poznajemy ;) Swoją drogą, ciekawe PO CO ona się wpisuje pod tyloma nickami? Żeby sprawić wrażenie, że takich osób jest więcej, czy co? Odpowiedz Link
apple19 Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 09:45 chicarica napisała: > Swoją drogą, ciekawe PO CO ona się wpisuje pod tyloma nickami? A moze dlatego zeby ja czytały takie idiotki jak ty. Odpowiedz Link
chicarica Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 09:56 Oj, niunia się widzę zdenerwowała ;) Odpowiedz Link
apple19 Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 11:58 > Oj, niunia się widzę zdenerwowała ;) Niunia sie nie denerwuje bo zapewniam cie ze sie mylisz,mnie twoje przypuszczenia nie dotycza nie mniej jednak mam swoje zdanie o twoich wypowiedziach.Nie nadajesz sie na detektywa oj niestety nie.Tak mi przykro. Gdybys mogła mi doradzic co zastosowac na tradzik z kosmetyków Avonu? Odpowiedz Link
chicarica Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 12:42 Nie mam pojęcia bo nie sprzedaję avonu, poza tym nigdy nie miałam trądziku, ale w twoim przypadku to pewnie najlepiej chyba chodzić w torbie na łbie, żeby ludzi nie straszyć ;) Do dostania w pobliskim warzywniaku. Ja o tobie też mam swoje zdanie, na kilometr pewne rzeczy czuć. Myślę, żeś straszliwie zakompleksiona i wchodzisz na forum żeby się dowartościować, przynajmniej sobie wmówisz że jesteś LEPSZA bo takaś nieskalana, piczka zasadniczka, super hiper i wszystko wie lepiej. No cóż, każdy ma swoje sposoby na radzenie sobie z kompleksami, mnie tam nie przeszkadzasz, pisz se jeśli ma ci to pomóc ;) Szkoda tylko, bo życie czasem takim przekonanym o wyłącznej słuszności własnych zasad daje kopniaka w tyłek, a nie życzę ci źle, choć cię nie lubię. Ale za inteligentna to nie jesteś, oj nie ;) Nigdy nie próbowałaś podjąć dyskusji, a szkoda, bo mogłoby być ciekawie. Odpowiedz Link
apple19 Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 22:24 w twoim przypadku to pewnie najlepiej chyba chodzić w torbie na łbie, żeby ludz > i > nie straszyć ;) Do dostania w pobliskim warzywniaku. Chciałam mimo wszystko zastosowac twoja rade ale ktos mi uswiadomił ze pewnie pomyliłas zabiegi.Otoz to o czym ty piszesz to ponoc w ten sposob usuwa sie insekty z włosów głowy.Czyzbys chciała mnie ukarac niemiłymi zabiegami z dzieciństwa. Szkoda tylko, bo życie czasem takim przekonanym o wyłącznej > słuszności własnych zasad daje kopniaka w tyłek, a nie życzę ci źle, choć cię > nie lubię. Odpowiem ci językiem dwulatka ,dziecka mojej młodszej siostry -ja nie jestem do lubienia.Jestes ostatnia osobą z ktora chciałabym sie polubić.Nigdy nie zabiegam o to zeby mnie ktos lubił.Mam swoje zdanie tak jak każdy i głosno je wypowiadam.Jak ktos nie chce to nie słucha,ja robie to samo do innych. Ale za inteligentna to nie jesteś, oj nie ;) > Nigdy nie próbowałaś podjąć dyskusji, a szkoda, bo mogłoby być ciekawie. Oj zebys ty choc znała definicje inteligencji to pewnie nie uzywałabyś tego słowa. Aby podjac dyskusje musi byc do niej partner a ty dla mnie nim nie jestes. Zreszta rozmowa z toba to totalna strata czasu.Puszczaj jad dalej ,ja uwielbiam żmije. Odpowiedz Link
margotek26 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.06.06, 21:16 Mój obecny narzeczony miał w przeszłości kilka kobiet, ja 1 partnera. Nie musiał mnie "wszystkiego uczyć" jak to bywa z dziewicą, a z drugiej strony podziwia - cyt. "taaaka kobieta i tylko jeden!" Hmmmm... Bardzo go kocham. Odpowiedz Link