Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ?

    • belladonna1 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 21.02.06, 13:58
      Miałam przed ślubem trzech narzeczonych. Kochałam się z każdym z nich. Jednak
      dopiero z mężem doceniłam smak prawdziwej miłosci. Z tym ze aż do ślubu
      zachowalismy wstrzemięzliwość. Uznaliśmy, że nie warto rozmieniać sie na
      drobne. Mój mąż też miał przede mną inne kobiety. Podobno raz nawet gdy
      koncertował w Japonii :)) ale nie bardzo chce o tym ze mną rozmawiać. W tym
      związku pobłogosławionym przed ołtarzem wymazaliśmy swą niechlubną erotyczną
      przeszłość i potraktowalismy nasze pierwsze zbliżenie jako coś
      niepowtarzalnego. Teraz wiem, że warto było czekać do ślubu i nie mogłabym tego
      robić już z nikim. Chociaż czasem marzę o tym żeby Ambroży wziął mnie na
      fortepianie ale wiem że to nieodpowiedzialne.
      • searena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 21.02.06, 19:03
        Bella, chyba sobie jaja robisz :D
      • chiara76 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 21.02.06, 21:40
        Belladonna, powiedz, że zgodzisz się na Chopina, może wtedy da się namówić na
        fortepian.
      • ledzeppelin3 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 25.02.06, 13:46
        > Chociaż czasem marzę o tym żeby Ambroży wziął mnie na
        > fortepianie ale wiem że to nieodpowiedzialne.

        Mężowi się z takich myśli nieczystych nie zwierzaj, bo już nigdy nie uszanuje a
        i przyłożyć może.
    • annubis74 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 21.02.06, 18:12
      TAK - bo nie masz porównania jak jest z innymi
      NIE - bo nie masz porównania jak jest z innymi

      :)
      a tak serio, mniejsze ma znaczenie dla mnie czy jestem pierwszą czy dziesiątą
      kobietą z którą spał mój facet (a raczej dziesiątą), większe to, czy będę
      ostatnią z jaką spał:)))
    • 18_lipcowa a jak wyjdzie sie za mąż po 40 ? 21.02.06, 18:19
      to tez trzymac?
      • szonik1 Re: a jak wyjdzie sie za mąż po 40 ? 22.02.06, 09:53
        niewazne czy jest sie pierwszy dla meza i on pierwszy dla ciebie,wazne zeby sie
        bylo ostatnim.Cala reszta o czystosci itp.to sprawa drugorzedna,poza tym
        zastanawianie/rozmyslanie sie jak to jest z innymi tez nie jest wybitnie
        czyste;).To sie wrecz kwalifikuje pod grzeszne mysli:)!
    • lululala Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 24.02.06, 18:53
      dzieki za wszystkie odpowiedzi. Zachecam jednak mlode mężatki i ich mężów do
      podzielenia się informacją jak było w ich przypadku, a nie o ocenianiu takiej
      czy innej postawy. Dużo pisze tutaj kobiet, które nie są dziewicami ale nie
      wyszły za mąż i nie powiedzą mi jak to potem jest w związku w takim przypadku.
      To samo dotyczy mężczyzn.
      • ledzeppelin3 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 25.02.06, 13:37
        Jak się do ślubowania nie dochowa wianka, to nie można mieć potem pretensji do
        męża, że takiej żony szanował nie będzie, złego słowa nie pożałuje a i
        nierzadko pasem może przejechać po grzbiecie. Takie kobiety są same sobie
        winne, że skarbu najcenniejszego dla Najmilszego nie ustrzegły. A jaką taki
        mężczyzna ma potem gwarancję, że dzieci, co się we związku ulęgną to z jego
        krwi i ciała się wzięły? W końcu, jak się taka puszczała przed ślubem, to i po
        ślubowaniu czystości nie dochowa.
        • aldona28 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 26.02.06, 11:51
          ledzeppelin3 napisała:

          > Jak się do ślubowania nie dochowa wianka, to nie można mieć potem pretensji
          do
          > męża, że takiej żony szanował nie będzie, złego słowa nie pożałuje a i
          > nierzadko pasem może przejechać po grzbiecie. Takie kobiety są same sobie
          > winne, że skarbu najcenniejszego dla Najmilszego nie ustrzegły. A jaką taki
          > mężczyzna ma potem gwarancję, że dzieci, co się we związku ulęgną to z jego
          > krwi i ciała się wzięły? W końcu, jak się taka puszczała przed ślubem, to i
          po
          > ślubowaniu czystości nie dochowa.

          no i facet tez ma być czysty a nie potem bierze ślub z przymusu, poza tym
          bezcześci dziewicę!


          buhahahaha
          • me_mme Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 19.05.06, 11:21
            > ledzeppelin3 napisała:
            > > Jak się do ślubowania nie dochowa wianka, to nie można mieć potem pretens
            > ji do męża, że takiej żony szanował nie będzie, złego słowa nie pożałuje a i
            nierzadko pasem może przejechać po grzbiecie. Takie kobiety są same sobie
            > > winne, że skarbu najcenniejszego dla Najmilszego nie ustrzegły.
            aldona28 napisała:
            > no i facet tez ma być czysty a nie potem bierze ślub z przymusu, poza tym
            > bezcześci dziewicę!

            I powinni się wykąpać "przed", a "po" pół dnia w saunie spędzić, żeby w stanie
            czystym do pierwszego małżeńskiego posiłku zasiąść ;)
            :))))
            • me_mme Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 19.05.06, 11:23
              A, i w tej saunie to w odzielnych kabinach, nie razem !!!!
        • aiczka Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 06.04.06, 16:56
          > A jaką taki
          > mężczyzna ma potem gwarancję, że dzieci, co się we związku ulęgną to z jego
          > krwi i ciała się wzięły?
          Albo w drugą stronę. Tatuś, jasna sprawa, ale taka mamusia? A skąd można
          wiedzieć, czy to na pewno twoja?
    • jugger Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 17:51
      Czy są kobiety, które żałują, że przed ślubem nie posmakowały seksu z innym
      mężczyzną, a swoje dziewictwo oddały mężowi (niekoniecznie po ślubie) i są mu
      wierne.
      • jag_24 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 18:14
        jestem pół roku po ślubie-8 lat znajomosci, również był moim pierwszym
        facetem,jak i ja jego pierwszą kobietą. Czy żałuję? Nie. seks jest urozmaicony,
        nie ma rutyny, dzisiaj w łózku i tak na okrągło.
        Jesli mam sie wypwoiedziec n aten konkretny temat to z seksu jestem zadowolona-
        zaspokajam i jestem ta która jest zaspokajana w pełni.
        • prawie.normalny.facet Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 18:28
          przepraszam ale czegos tu nie rozumiem. pare minut temu napisalas post:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=38050783&a=38198868
          , z tonu ktorego wnosze, ze cos nie jest za dobrze w Waszym malzenstwie i
          pozyciu.

          po prostu czytajac te dwa posty trudno mi uwierzyc, ze napisala je ta sama
          osoba. pozdrawiam.
          • jag_24 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 20:51
            a czego tu nie rozumiec? w łózku jest nam dobrze. Nie rozumiem tylko i nie
            akceptuje wg mnie oczywiscie(choć widze ze jest masa opinii na ten temat) tej
            dewiacji.
            • prawie.normalny.facet Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 21:10
              czesc, oczywiscie nie mialem zazamiaru Cie atakowac i jesli tak to zabrzmialo
              to przepraszam. chodzilo mi jedynie o to, ze widze duzy dysonans pomiedzy tym
              co piszesz w tych dwoch watkach - tutaj, w tym watku twierdzisz, ze macie udane
              pozycie, natomiast w tym drugim zalisz sie na meza i piszesz jak jego
              zachowanie bardzo Cie rani i jak przez to spada Twoja samoocena i czujesz sie
              bardzo zle. czy takie slowa pisze osoba bedaca w udanym zwiazku?
              • jag_24 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 09.03.06, 21:15
                nie odebrałam tego jako atak. Do tego służy forum, każdy ma prawo dos wojego
                zdania-swojej opinii. Piszę poprostu że włózku jest super, jest nam dobrze, sa
                poprostu rzeczy, których nie akceptuje, pojawia sie wtedy stos pytań, stos
                myśli w głowie itd.
                Czy mój zwiazek jest udany? trudno go oceniać, jak w każdym jest miło,
                cudownie, a czasem przychodzi kryzys, jest smutek itp.
                Nie moge narzekac na sfere łózkową, narzekam na to, co jest cięzkie do
                zrozumienia dla mnie jako kobiety.
    • kelly28 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 10.03.06, 07:39
      musze przyznac rację jag_24, mi również w seksie jest dobre, nie narzekamy na
      rytynę :):):):), ale jest problem gołych lasek a to sa dwie różne rzeczy.
      A co do wątku-no ja nie byłam dziewicą, mój mąz tak:).
      • lululala Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 10.03.06, 17:46
        Czy kiedykolwiek mąż miał o to do Ciebie pretensje. Rozmawialiście o tej
        różnicy między Wami? Czy nigdy twojego męża to nie interesowało i nie
        zapytał "ilu miałaś wcześniej?".
    • seksi5 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 12.03.06, 16:59
      A dla kogo innego? Masz jakieś inne opcje? Boski problem.
      • lululala Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 06.04.06, 16:37
        no nie każda tak myśli jak TY
        • judit079 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 07.04.06, 08:01
          Tak dziewictwo dla mężą,nie czytałam innych wypowiedzi,jestem za dziewictwem do
          nocy poślubnej.
    • cukierekmietowy Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 01:04
      myślę, że każda kobieta powinna dążyć do tego, aby tym pierwszym był ich własny
      mąż, może być nawet ten przyszły ale żeby to był ON. A jak sie nie uda, no cóż
      faceci też nie są święci.
      • malgorzata_i_mistrz Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 06:57
        Ja tam wolę dążyć do tego, żeby każdy poważny partner był tym ostatnim :) Nie
        tracę nadziei, że w końcu się uda ;)
    • seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 11:28
      Argumenty przeciwko zachowywaniu dziewictwa dla męża:
      - dziewictwo to nie jest żadna zaleta ani wada ani tym bardziej wartość, którą
      by trzeba stawiac na piedestale i komuś "oddawać" - to jest myślenie rodem ze
      średniowiecza i patriarchalnego społeczeństwa gdzie dziewictwo stanowiło element
      kontroli kobiet przez mężczyzn
      - wymaganie zachowywania dziewictwa przez kobiety podczas gdy faceci mogą sobie
      używać do woli jest jawną dyskryminacją płci
      - seks jest bardzo ważną sferą życia, człowiek uczy się go i dobrze trochę
      podoświadczać, z różnymi partnerami, choćby po to aby wiedzieć co nam odpowiada
      a co nie, miec porównanie
      - jesli wyszumimy się za młodu później nie będziemy miec takich myśli jak
      autorka wątku - "a jak by to było z innym"

      Argumenty za zachowaniem dziewictwa:
      - światopogląd i wyznawane wartości religijne
      Racjonalnych argumentów nie znajduję :)
      Pozdrawiam
      • annajustyna Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 12:19
        Ja dodam racjanalne argumenty za jak najmniejsza liczba partnerow seksulanych:
        kazdy partner to ryzyko zarazenia brodawczakiem, prowadziacym do raka szyjki
        macicy. Im mniej partnerow, tym zdrowiej...
        • seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 20:47
          Nie, stały i znany partner to zdrowiej. Możesz ich byc wielu, zależy ile mamy
          lat i od jak dawna uprawiamy sex :) Mając np 35 można mieć 15 partnerów i na
          każdego z nich przypada rok, są stali. Czy 15 to dużo czy mało? Wg statystyk dużo.
          Potencjalnie niebezpieczny jest przypadkowy sex z osobami których przeszłości
          się nie zna, które korzystają z usług prostytutek, i też śpią z kim popadnie.
          • annajustyna Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 20:54
            Moj post byl odpowiedzia na wypowiedz, ze nie ma racjonalnych powodow na
            czekanie z dziewiczwem na tego jednego... Wiadomo, ze jak ma sie pecha, to jeden
            partner moze czyms zarazic, a jak sie ma szczescie i przede wszystkim duzo
            rozsadku, to i pare zwiazkow "niestrasznych"... Caly ten watek traktuje z
            przymruzeniem oka, bo w ogole, co to za dylemat...
            • seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 21:39
              No dla niektórych jest :D Dziwne ale prawdziwe.
    • spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 19:18
      Czytam wasze wypowiedzi dziewczyny i z wiekszoscia opinii sie nie zgadzam.
      Intymnosc, seks to kazdej z nas indywidulalna sprawa, ja jednak nie mam
      podejcia sakralnego do tematu dziewictwa. Cnota oddana w slubnym wianku...
      Brzmi staroswiecko, egzotycznie, niewinnie...
      Majac 21 lat takze marzylam o oddaniu sie temu jedynemu;-). Tylko ktory to tak
      na prawde ten jedyny??? I czy aby na pewno zasluguje na oddanie?!?!
      Ja swoje dziewictwo stracilam nieoczekiwanie. Nie z milosci. Raczej z
      ciekawosci, oczarowania. To bylo bardzo pozytywne doswiadczenie, ktore owocuje
      do dzis;-).
      Dziewictwo dla meza??? Nie planuje slubu, choc jestem w dlugim zwiazku. Ciesze
      sie tym, co mam teraz.
      I czasem sie zastanwaiam czy przypadkiem nie za malo korzystalam z urokow bycia
      sama?!?!?!? 4 partnerow to nie za wiele. Poszerza jednak horyzonty. I z
      pewnoscia czegos nas uczy.
      Nie ma repecpty na wielka milosc i wieczny seks. Uwazam jednak, ze warto w
      zyciu probowac i brac z niego garsciami. Co tylko sie da. Oczywscie zachowujac
      umiar;-). Dla kazdego znaczy to cos innego.
      • seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 14.05.06, 20:51
        "4 partnerow to nie za wiele. Poszerza jednak horyzonty. I z
        > pewnoscia czegos nas uczy."
        "Uwazam jednak, ze warto w
        > zyciu probowac i brac z niego garsciami. Co tylko sie da. Oczywscie zachowujac
        > umiar;-)"

        Podpisuję się obiema rękami :) Z moich obserwacji wynika że najwięcej problemów
        z sexem małżeńskim: niedopasowaniem, brakami orgazmów, różnicą temperamentów,
        mają te dziewczyny dla których mąż jest tym 1 i jedynym.
        • mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 17:20
          To znaczy że dla uniknętcia wszystkich tych okropnych problemów
          bedąc kobietą zamężną należy się puszczać ile wlezie, to jest, pardon,
          zdradzać męża ?
          • spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 22:52
            Nie bierz tak doslownie tych slow. Po coz sie puszczac??? Jak masz problemy to
            mozesz nalezc zawsze jakies rozwiaznie. Wspolne z mezem.
            Kolezanka stwoerdzila, ze posiadanie wiekszego doswiadczenia w seksie owocuje
            wiedza;-). To jasne jak slonce. Nie tylko w kwestii intymnej;-).
            Nikt nie zacheca do zdradzania ile wlezie... Nie wiem gdzie to wyczytalas.
            Ilosc partenrow seksulanych jest kazdego prywatna sprawa, ja uwazam, ze warto
            miec szerszy punkt widzenia;-). Choc przeciez doskonalymi kochankami jestesmy
            nie daltego, ze mielaysmy ilus tam partnerow, ale dlatego, ze mamy fantazje,
            odwage, etc.
      • mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 17:23
        > 4 partnerow to nie za wiele. Poszerza jednak horyzonty. I z
        > pewnoscia czegos nas uczy.

        Uczy czego ?
        A co do poszerzania... z pewnością poszerza cipkę ale horyzonty ?
        • spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 22:58
          Slonko. Chyba nie wiesz za wiele o wlasnej fizjologii i seksie;-). Moze
          przydalalby sie jakas lekturka??? Rozmowa??? Praktyka????
          Od kiedy ilosc partnerow ma wplyw na wielkosc pochwy, jej ciasnosc?!?!?!?!?
          Sloneczko, zastanow sie zanim napiszesz po raz kolejny jakas glupote, bo az
          przykro czytac. Cipki sa rozne, wierz mi Kotku, dostosowuja sie do roznych
          rozmaiwor, ksztaltow. rozpechac ja moze glowka dziecka, ale i tak wroci do
          normy. Ilosc partnerow nie ma tu nic do rzeczy.
          Kazde nowe doswiadczenie czegos nas uczy;-). Nie wiedzialas o tym????
          Zycze ciasnej cipki i szerokich hopryzontow!!!!!!!!!!!!!!!
          • spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 23:04
            jestes mezczyzna. Nie masz cipki. Wciaz jednak wiedza malenka.... Ciut ciutkaaaa
            • spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 23:05
              wciaz zycze ciasnej cipki!!!
              • mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 16.05.06, 23:47
                Hahaha !!!

                Nie wstydź się ! Napisz wreszcie czego życzysz mi NAPRAWDĘ !! :)))
                • ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 08:41
                  Jesli twoim sposobem na poszerzanie horyzontow jest seks z wieloma partnerami to
                  gratuluje ci "spragnienie" dużej wiedzy jak myśle w tym temacie.Myśle ze duzo
                  mozna byłoby sie od ciebie nauczyc .
                  • spragnienie Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 09:59
                    Nigdy nie napisalam, ze moim sposobem na poszerzenie horyzontow jest seks;-), z
                    wieloma partnerami... Wieloma = czterema!!!!!!!!!!!!!!! Oh, alez poszalam w
                    zyciu!!!!!!! Dziewczyny, na Boga!!!!!!! Jestescie az tak dulskie???

                    Czy czterech mezczyzn w lozku to duzo czy malo??? Dla kazdego znaczy to cos
                    innego. Licytacja na ilosc partnerow??? Wiedza w tym temacie wynikajaca z
                    dosiwdczenia lozkowego??? Kołtuńskie myślenie.

                    Czy seks czesto jest tematem tabu??? Dla mnie nie byl nigdy. To wazna czesc
                    mojego zycia, natomiast sa stokroc wazniejsze. Swoja droga, intymnosc, bycie
                    razem, zwiazek cial i dusz to nierozerwalnie milosc, szacunek, oddanie, radosc
                    z istnienia.
                    Czy fakt, ze mialam 4 a nie 1 partnera sprawia, ze mam "szersze horyznoty" w
                    sprawach seksu???? Wiem wiecej od dziewczyn, ktore mialy tylko jednego - to z
                    pewnoscia. I to moja wiedza. Wiedza chocby na temat tego, jak to jest z innym
                    mezczyzna. Dobrze ja miec. I neiw ierze, ze zadna z Was sie nad tym nie
                    zastanwaiala,



                    Zastanwaim sie, czy zyjemy w wieku XXI czy XI.
                    • triss_merigold6 Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 10:12
                      Wow, jakie opinie.P
                      4 partnerów seksualnych to naprawdę b. niewielu. Zakładając, że współżycie
                      rozpoczyna się mając 18-20 lat a potem na zmianę jest się w stałych związkach i
                      singlem. Nie widzę powodu dla którego singielka miałaby żyć w celibacie,
                      ostatecznie potrzeby nie zmniejszają się tylko dlatego, że brak stałego faceta.
                    • mpingo Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 11:05
                      A nie przypadkiem jakość kochanków się liczy a nie ilość ?
                      Można mieć i 10, 30 partnerów, wszystkich reprezentujących marny lub
                      co najwyżej przeciętny poziom ars amansi.
                      Można mieć jednego jedynego ale za to tantrycznego kochanka. I co wtedy ?
                      Who's the winner ? :)
                      • triss_merigold6 Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 11:48
                        Trafienie takiego idealnego typa od razu to jak wygrana szóstki w totka. Zdarza
                        się ale dość rzadko. Z 30 partnerów idzie dokonać analizy porównawczej i
                        doprecyzować sobie co się podoba a co nie. Typ, który odpowiadał w wieku 18 lat
                        niekoniecznie odpowiada w wieku 24.
                        • malgorzata_i_mistrz Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 12:01
                          To chyba Aiczka wczoraj na forum Kobieta pisała, że każdego partnera trzeba
                          nauczyć się od zera. Zgadzam się z nią :) I nie wierzę, że istnieje tantryczny
                          kochanek dobry dla każdej kobiety, dlatego zgadzam się, że należy przede
                          wszystkim uczyć się siebie. Ponoć czasami wychodzi z pierwszym i ostatnim
                          partnerem, ale ja się jeszcze z takim przypadkiem nie spotkałam ;)
                          • triss_merigold6 Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 12:07
                            Im większe masz doświadczenie tym szybciej wyczuwasz potrzeby partnera.;)
                          • spragnienie Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 18:58
                            Zgadzam sie w 100 %!!!!!!!!!!!! Nauka ciala obcego i wlasnego zajmuje mnostwo
                            czasu. Pomoc w tym nam moze masturbacja - to jeszcze przed rozpoczeciem
                            wspolzycia. a pozniej??? Przyjemne wnikanie w druga osobe;-).
                            Z jednymi jest nam lepiej, z drugimi gorzej... Wszystko zaley od punktu
                            siedzenia i innych zaleznych.

                            Doskonaly kochanek dla jednej kobiety okazac sie moze totolana porazka dla
                            innej;-).
                        • me_mme Re: Ellea, na BOGA!!!!!!!!!! ;-) 17.05.06, 13:20
                          triss_merigold6 napisała:

                          Typ, który odpowiadał w wieku 18 lat
                          >
                          > niekoniecznie odpowiada w wieku 24.

                          Wniosek: co roku trzeba zmieniać typa.
                          Oczywiście ... niekoniecznie ;) :)))
                      • spragnienie seks to nie rozgrywki.... 17.05.06, 18:55
                        Nie ma wygranych i przegranych;-). Gratuluje cudnego kochanka;-).
                        Ja rowniez mialam szczescie w Zyciu, choc bylo ich raptem kilku;-).
                • spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 10:01
                  Zyczenia zostaly juz napisane.
                  Nie wstydze sie Słońce;-)))))))))))))). Śmieszny watek, smieszne oburzenie.
                  Czuje sie jakbym byla na kolku rozancowym;-)
                  • ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 12:00
                    Mam jak widać mało wiedzy w tym temacie ale zaczynam wierzyc moim kolegom
                    singlom w pracy ze nie chca stałych związków i biora zycie garściami i co ważne
                    mówia ze kobieta to towar a ja słuchając tych wypowiedzi uszy mi puchły co sadza
                    o swoich zdobyczach..Wierze ze mowia prawde, bo jak sama napisałaś zmiany
                    partnerow w celu udowodnienia sobie samej ze z innym moze byc tylko lepiej
                    powoduje jednak to ze mężczyżni nie musza zdobywac ,maja co chcą i ile chcą.
                    Nie należę do kólka różańcowego i mam swoje zdanie w tych tematach ale nie
                    uważam ze jesli nawet jest sie osoba anonimowa należy sie z tym tak obnosić.
                    • triss_merigold6 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 12:01
                      Wzięłaś kiedyś pod uwagę, że kobiety też mają potrzeby seksualne? I jako
                      singielki nie szukają stałego związku tylko chcą mieć miło, przyjemnie a
                      rano "tam są drzwi".
                      • mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 13:11
                        Tylko warto do problemu podejść zdroworozsądkowo i przyznać
                        że taka postawa to margines.
                        Wsród mężczyzn też ! Takie są akurat MOJE obserwacje.
                      • ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 17:11
                        triss_merigold6 napisała:

                        Ja doskonale rozumiem cie o czym mowisz,wiem tez ze nie dorownuję twoim
                        doswiadczeniom nie mniej jednak:

                        > Wzięłaś kiedyś pod uwagę, że kobiety też mają potrzeby seksualne?
                        singielki nie szukają stałego związku tylko chcą mieć miło, przyjemnie a
                        > rano "tam są drzwi".

                        trudno takie zachowania nazwac moralnoscia.To raczej sport czesto za coś.Trudno
                        tez takie kobiety nazywac tylko kobietami sa jeszcze mniej przyjemne okreslenia
                        ktorych z powodzeniem uzywaja panowie tuz po wyjsciu rano od nich z
                        mieszkania.No cóż jest podaż to jest i popyt.
                        • triss_merigold6 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 17:27
                          Nie sport, raczej forma odnowy biologicznej. D Wyobraź sobie, że opinia pana
                          jest bez znaczenia i bez znaczenia jest co sobie myśli.
                          Kto tu mówi o moralności? Przecież nie każdy jest katolikiem czy innym
                          wierzącym i nie kieruje się nakazami wiary oraz nie używa pojęcia grzechu.
                          • apple19 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 22:06
                            No cóż, kazdy ma rózne sposoby na odnowe biologiczna ,jeden biegnie na
                            basen,ktos tam do sauny,inny do salonu kosmetycznego a sa jeszcze tacy ktorzy
                            wskakuja do łóżka by zaspokoic swoj poped seksualny dzis z jednym jutro z drugim
                            by miec porownanie ktory/ra jest lepszy w te klocki i tu nie ma nic wspolnego z
                            wiara taką czy inna to jednak jest brak moralnosci skoro nawet kobieta nie czuje
                            szacunku do własnej osoby a facet po wyjsciu od niej z łóżka po całej nocy
                            opowiada ze był z dziwką.No naprawde miłe panie macie sie czym szczycic.
                            • judith79 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 13:56
                              szacunek do wlasnej osoby oznacza moim zdanie zaspokajanie przedewszystkim
                              swoich potrzeb, znasz takie powiedzonko, ze nie trzeba kupowac browaru zeby
                              napic sie piwa? albo takie, ze moralnosc jest jak dupa- kazdy ma swoja? w
                              sytuacji kiedy bierzesz se chlopa, ktorego jedynym zadaniem ma byc uprawianie z
                              toba seksu ostatnia rzecza, ktora cie interesuje jest to co potem komus bedzie
                              opowiadal. doprawdy Apple ty taka zazwyczaj zrdoworozsadkowa takie zbozne
                              farmazony wypisujesz, ehhh.
                              • triss_merigold6 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 14:24
                                IMO dozwolone i etyczne jest wszystko co nie krzywdzi siebie i drugiej osoby.
                                Jesli dwoje dorosłych, wolnych ludzi spotyka się na rekreacyjny seks bez
                                zobowiązań to w czym problem?
                                Faktycznie dwa światy się objawiły...
                                Co do sauny, areobiku, pływania i seksu - próbowałam tych pierwszych i tego
                                drugiego - kolosalna różnica. Popędu płciowego nie zaspokoi bieganie, malowanie
                                na szkle ani nawet jazda konna.;)
                                • judith79 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 14:33
                                  oj Triss problem stary jak swiat, baby co nie mialy rwania zawsze beda
                                  twierdzic, ze to co mialy to zwykle kurwy:) dorosla kobieta a takich rzeczy nie
                                  wie:P
                              • apple19 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 19.05.06, 00:02
                                Apple ty taka zazwyczaj zrdoworozsadkowa takie zbozne
                                > farmazony wypisujesz, ehhh.

                                Tak sie składa droga judith79 ze z tym zdrowym rozsadkiem w tych sprawach bywa
                                róznie,,w moim przypadku pewnie inaczej niz u innych bo ja nie mysle pochwą
                                tylko głową,ta nizej nigdy nie ma rozsadku.Wszystko jej jedno aby tylko sie
                                zadowolić i do następnego razu.

                                > sytuacji kiedy bierzesz se chlopa, ktorego jedynym zadaniem ma byc uprawianie z
                                >
                                > toba seksu ostatnia rzecza, ktora cie interesuje jest to co potem komus bedzie
                                > opowiadal.


                                Najwidoczniej róznimy sie w tym temacie bo mnie jak beda opluwac to nigdy nie
                                powiem ze pada deszcz innym takie opluwanie najwidocznie nie przeszkadza.No cóz
                                ja nie potrafie niczego "uprawiac".Zawsze kierowałam sie uczuciem .Dlatego tez
                                zawsze interesował mnie stały związek i takowy browar mam i nie musiałam nigdy
                                biegac za puszkami piwa. Przykro ze mój zdrowy rozsadek cię zawiódł.
                                • judith79 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 23.05.06, 11:28
                                  Apple wiesz nie specjalnie interesuje mnie czy ty sama browar masz czy nie moj
                                  post byl odnosnie twojej oceny innych kobiet i roszczenia sobie prawa do oceny
                                  czegos o czy jak sama napisalas nie masz pojecia. zyj i pozwol zyc, to chyba
                                  nie jest az takie skomplikowane?
                          • ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 23:49
                            Czy ty wiesz co ty mowisz!Odnowa biologiczna przez cała noc a pozniej
                            pokazywanie Panu gdzie są dzrzwi.No nie żartuj ze takie zachowania kobiety sa
                            normą dla ciebie.

                            . D Wyobraź sobie, że opinia pana
                            > jest bez znaczenia i bez znaczenia jest co sobie myśli.

                            Wiesz tez jestem kobieta i nie wyobrazam sobie zeby dla mnie cos takiego było
                            obojetne albo spływało jak po kaczce.Jak ty wychowasz swoje potomstwo!
                            • zdzichu-nr1 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 19.05.06, 12:05
                              Cóż to za bzdurne twierdzenie, że po "one night stand", facet zaraz określa
                              kobietę dziwką! Chyba jakiś zacofany i zakompleksiony półgłówek!
                        • spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 19:11
                          Wiekszosc moich znajomych - kolezanek miala dobrych paru partnerow. 6, 8, 15...
                          Sa takie, ktorym przytrafila sie wielka milosc od samego poczatku i wciaz
                          rownie mocno kochaja. Nie zmieniaja partnera, bo sa usatysfakcjonowane.

                          Nie widze nic zlego w traktowaniu seksu lekko. Bo seks to radosc, intymnosc -
                          kazdy ma wlasny limit, wlasna cnote i poglady. Nic nam do penisa i pochwy X i
                          Y. Sami rozlicza sie z soba. z pewnoscia im dobrze i sa spelnieni. Choc z
                          drugioej strony niewielu jest tak naprawde sportowcow seksualnych (czesta
                          zmiana kochanka to czasami potrzeba nzalezniea bratniej duszy, proba zabicia
                          samotnosci).
                          Ci, ktorzy odnosza sie iloscia partnerow smiesza sie. Mialem, mialam 30
                          kochanek/kow. Natomaist jesli rozmawiamy sobie szczerze w przyjemnym gronie,
                          czemu nie podzielic sie swoimi przezyciami?????????????

                          SEKS TO NIC WSTYDLIWEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 23:05
                          Rozumiem, ze posiadasz uprawnienia do nadawania rozgrzeszenia. Ellea mowi -
                          jestes morlana, to jestes. Nie - oznacza jedno - margines spoleczny, bycie k...

                          Elleo, seks jest dla ludzi. Ludzi = mezatek, lesbijek, nimfomanek, katoliczek,
                          nudystek, matek... korzystajmy z niego!!! ty nie mas zochoty, Twoja kwestia.
                          Natomiast jesli panna X ma ochote, czemu nie????? jest gorsza do Ciebie??? W
                          kwestii poruszanej przez Ciebie "morlanosci" pewnie tak. Z pewnoscia jednak ma
                          przyjemnioejsze zycie. Szczegolnie seksulane.
                          • ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 23:37
                            No cóz bez komentarza.Jesli two sposob na przyjemne życie seksualne to
                            poszukiwanie partnerów ktory lepszy to zycze powodzenia.
                            • seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 23:52
                              Hehehe. Moja konkluzja jest tylko taka - seks w naszej zaściankowej Polsce jest
                              nadal uwazany za coś złego, nieprzyzwoitego i w ogóle to najlepiej zapomnieć i
                              myslec o Anglii ;) A jak kobieta idzie z facetem do łóżka, bo chce seksu to jest
                              po prostu dla coniektórych nie do pojęcia. I natychmiast łaczą to z "dziwką",
                              wykorzystywaniem itp. Muyślenie rodem z zaścianka i XIX wieku, myślałam że
                              rowolucja sexualna lat 60-ych coś wniosła, ale chyba nie u nas :)
                              Pozdrowienia dla Spragnienie!
                              • molly20 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 08:55
                                > Hehehe. Moja konkluzja jest tylko taka - seks w naszej zaściankowej Polsce jest
                                > nadal uwazany za coś złego, nieprzyzwoitego i w ogóle to najlepiej zapomnieć i
                                > myslec o Anglii

                                To fakt,tutaj w Polsce pokazywali by cie palcami a tam mozesz sobie pozwolic na
                                skoki w boki bo cie nikt nie rozpoznaje tylko potem nie pisz na forum Zdrowie
                                Kobiety że masz HPV.
                                • spragnienie Molly - poczytaj troche, poucz sie... 18.05.06, 12:33
                                  Kotku, wirusa HPV ma bardzo wiele kobiet. Takze tych, ktore mialy tylko jednego
                                  partnera;-). Znam kilka historii koleznaek. Nie mialy szczescia. Nikt ich nie
                                  wytyka palcami. HPV nie jest niczym niezywklym, serio. Poczytaj, popytaj
                                  lekarza;-).

                                  Polska tym sie rozni od innych krajow, ze zasciankowe myslenie pokutuje.
                                  Widoczne jest chocoby w Twojej wypowiedzi;-). Seks jes zly, straszny, nie daj
                                  Boze cieszyc sie nim. Nie wie sie duzo, ale klapie jezorkiem. To tak jak bym
                                  pisala elaboraty o ruchu cial niebieskich... Nie zabieram glosu w sprawach o
                                  ktorych nie wiem nic. Owszem, gwiazy widuje, natomiast nie wnikam glebiej, bo
                                  po coz???

                                  Skarbczeku. Jak uprawiasz seks z wieloma partnerami, zazwyczaj zabezpieczasz
                                  sie przed chorobami. Isttniej cos takiego jak prezerwatywa!!!!! SERIO!!!1
                                • spragnienie Dwa swiaty 18.05.06, 12:44
                                  W tym watku uwidocznily sie dwa sposoby patrzenia na swiat.

                                  1. Seks jest czyms dobrym, radosnym, satysfakcjonujacym, moja pochwa, moja
                                  sprawa. Jestem kobieta, znam swoje cialo, biore z zycia garsciami. Wiem co to
                                  orgazm, wirus hpv, lechtaczka, penis, punkt g. Nie wdeptuje w zycie innych
                                  osob, wydajac im cenzurke - jestes dobry, zly... Wazne bym sobie mogla spojrzec
                                  w lustro.
                                  2. Seks jest w malzenstwie. Bardziej od wlasnej pochwy intersesuje mnie glebia
                                  innych kobiet. Jak plec piekna moze uprawiac seks z wieloma parnerami a potem
                                  wychowac dzieci???????????????? Przeciez to niemozliwe!!!!!!!!!!!!!1 Nieralane.
                                  Te dzieci beda zepsute. Nie beda sie czeriwenic widzac wlasne genitalia i
                                  spowiadac sie, ze masturbowalyu sie wieczorem. I beda miec satysfakcjonujace
                                  zycie seksulane. O jezu, wypowiedza slowo SEks!!!!!!!!!!1

                                  • mam_to_w_nosie Re: zastanawiam się czemu takie skrajne... n/t 18.05.06, 14:40

                                    • malgorzata_i_mistrz Re: zastanawiam się czemu takie skrajne... n/t 18.05.06, 15:01
                                      Mam takie wrażenie, że rozmawiając w necie, zwłaszcza w ferworze dyskusji,
                                      często uskrajniamy swoje postawy. Poza tym uważam, że każdy z nas ma w sobie coś
                                      z trolla i czasem sprowadza argumenty przeciwnika do absurdu, co przyczynia się
                                      do przylepienia mordy, co z kolei sprawia, że przeciwnik jest jeszcze bardziej
                                      atakowany i tak do uśmiechniętej śmierci ;)
                                      • mam_to_w_nosie Re: zastanawiam się czemu takie skrajne... n/t 18.05.06, 15:56
                                        Może i masz rację... i tak naprawdę w życiu postawy forumowiczów nie są aż tak
                                        skrajne. Moja refleksja nie dotyczy zresztą tylko tej dyskusji ale w ogóle
                                        wypowiedzi w sieci.
                                  • mpingo Re: Dwa swiaty 25.05.06, 17:19
                                    Nie, to są dwa punkty widzenia a la kontramocher.
                                • seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 22:51
                                  Nie widzę związku z moja wypowiedzią :) I nie wiem czemu piszesz o skokach w
                                  bok, ja mam jednego partnera i nie jest to mój mąż. A w życiu miałam ich trochę
                                  z czego się bardzo cieszę. Nigdy nie miałam problemów kobiecych itp. Jestem
                                  zdrowa jak byk. I lubię sex :))
                                  • seerena To było do Molly20 18.05.06, 22:52
                                  • molly20 Re: Dziewictwo Seereny 18.05.06, 23:49
                                    A mnie to zwisa i powiewa czy masz jednego czy pieciu i ilu ich wczesniej
                                    było.Ja liczników nie zakładam i nie musisz mnie informowac o niczym .

                                    I lubię sex :))

                                    To jest chyba tylko to co najlepiej ci w życiu wychodzi.


                                    • seerena Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 01:16
                                      To po co rozpętujesz dyskusję?:) Chyba cię to i owo obchodzi skoro się tak
                                      oburzasz na lewo i prawo. A co mi wychodzi a co nie nie masz o tym zielonego
                                      pojęcia, twoje wypowiedzi świadczą o zaniku kory mózgowej :)))) Wyrazy współczucia.
                                      • molly20 Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 10:38
                                        Serenko staram sie mniej wiecej dostosowac wypowiedz do poziomu rozmowcy.

                                        Chyba cię to i owo obchodzi skoro się tak
                                        > oburzasz na lewo i prawo

                                        Nic mnie nie oburza a jedynie smieszy ze obnosicie sie z tym seksem na lewo i
                                        prawo jakby dodawało to wam wartości..Towar zawsze był towarem i to nie zmieni
                                        faktu.
                                        • spragnienie Molly, serdeńko... 19.05.06, 20:05
                                          kto sie obnosi z seksem????? Autorka watku zadala pytanie na ktore kazda z nas
                                          odpowiedziala.
                                          Kto kogo zaatakowal?!?!? Skarbenku, przeczytaj, pomysl.
                                          • molly20 Re: Molly, serdeńko... 19.05.06, 22:25
                                            >
                                            spragnienie napisała:

                                            I czasem sie zastanwaiam czy przypadkiem nie za malo korzystalam z urokow bycia
                                            >
                                            > sama?!?!?!? 4 partnerow to nie za wiele. Poszerza jednak horyzonty. I z
                                            > pewnoscia czegos nas uczy.

                                            Oj tak,coś ci sie tam może i poszerzyło ale napewno nie horyzonty.


                                            spragnienie napisała:

                                            > kto sie obnosi z seksem????? Autorka watku zadala pytanie na ktore kazda z nas
                                            > odpowiedziala.

                                            Słabisz mnie,sama juz nie wiesz co piszesz i jeszcze zadajesz głupie pytania .
                                            Czyżby faktycznie zamiast głowki myślało coś inne?
                                        • seerena Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 21:15
                                          Molly nikt się nie obnosi. Piszemy to co myslimy, wolność słowa jest. Mnie
                                          jedynie wkurza mieszanie z błotem i porównywanie do prostytutek czy też towaru
                                          tych kobiet, dla których seks jest czymś rownie naturalnym jak jedzenie czy
                                          picie. Tych które nie wstydzą się swoich potrzeb i ich nie tłumią, które
                                          potrafią cieszyć się bliskością z mężczyzną. I to wszystko w tej kwestii.
                                          • seerena Jakie dziewictwo... 19.05.06, 21:16
                                            .. tak poza tym?:DDD Straciłam w wieku 20 lat :)
                                            • spragnienie Re: Jakie dziewictwo... 19.05.06, 21:30
                                              Ja rok pozniej, trzy miesiace przed 22 urodzinami;-).
                                          • molly20 Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 22:37
                                            Nie powiesz chyba ze jesli idziesz z facetem na noc do łóżka to po takiej nocy
                                            pokazujesz mu rano drzwi.Tak tutaj napisała gdzies wyzej niejaka Triss.Powiedz
                                            mi czy taka kobieta moze czuc sie obrazona jesli taki facet bedzie opowiadał
                                            innym ze był z dziwką.To co pisze nie jest skierowane do twojej osoby a jedynie
                                            do kogos kto potrafił cos takiego wymyslec.CZy takiego zachowania nie mozna
                                            nazwac towarem.Mozna.Szanujaca sie kobieta tego nie zrobi a juz napewno nie napisze.
                                            Seks jest napewno czymś miłym ale nie w wyrafinowany sposób.
                                            • malgorzata_i_mistrz Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 23:21
                                              > Szanujaca sie kobieta tego nie zrobi a juz napewno nie napisze.
                                              Pewnie, wszystko wolno, byle w domu i po cichu, żeby sąsiedzi nie słyszeli :)
                                              Bielizny jedwabnej lepiej też nie nosić, bo jak jedna z drugą sąsiadka usłyszą,
                                              zaraz wezmą na języki. W jedwabnej bieliźnie bowiem, jak wiadomo, tylko
                                              niemoralne kobiety chodzą :)))

                                              > Seks jest napewno czymś miłym ale nie w wyrafinowany sposób.
                                              Zapytam krótko a treściwie: WTF?
                                              • me_mme Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 23:33
                                                malgorzata_i_mistrz napisała:
                                                > Zapytam krótko a treściwie: WTF?

                                                To jest taka pani, a poza tym "cicha woda"... ;)
                                                Dobrej nocy :)

                                                • malgorzata_i_mistrz Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 23:43
                                                  A nie nie, tym razem nie chodziło mi o poglądy tej pani, tylko o dobór
                                                  słownictwa, który wydał mi się trochę... dyskusyjny! ;)))

                                                  Kolorowych snów i do niedzieli, jutro jadę na imprezę i już mi się morda śmieje
                                                  na myśl o tym, jak się nieprzyzwoicie będę na niej zachowywać. Jedwabną bieliznę
                                                  założę na bank! ;)))
                                                • apple19 Re: Dziewictwo Seereny 19.05.06, 23:45
                                                  Ooooooo widze ze zebrały sie wszystkie z kółeczka wzajemnej adoracji.
                                                  Rozumiem teraz skad ten jazgot.WTF

                              • mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 25.05.06, 17:16
                                Rweolucja z l. 60-tych ?
                                Przepraszam, to forum młodziutkie mężatki czy stare raszple ?
                            • judith79 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 14:01
                              ellea czyzbys byla czlonkiem bialej mniejszosci? a moze kompleksiki
                              doskwieraja? moze warto przespacerowac sie do jakiejs poradni, ozieblosc sie
                              leczy, a po wszystkim bedziesz nowa, lepsza i bardziej zadowolona z zycia choc
                              poczatkowo szok moze wywolac u ciebie informacja, ze nie tylko mozna miec wielu
                              sekspartnerow ale tez, ze mozna "to" robic przy swietle, z uzyciem seks
                              gadzetow a nawet, o zgrozo, w miejscach publicznych.
                              • ellea35 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 16:34
                                judith79 napisała:

                                Do Poradni to raczej ty sie nadajesz skoro nie mozesz sobie poradzic z iloscia.O
                                mnie sie nie martw ,ja mam zycie poukładane i nie musze robic z siebie takiej
                                jak ty.Jestem osoba ktora wiele rzeczy rozumie ale obnoszenia sie z kim,ile
                                razy?po co,kogo to interesuje?Szanuj sie ,bo jak sie sama nie uszanujesz to nie
                                licz na szacunek od innych.Pozdrawiam i skonczyłam te denna dyskusję.
                                • spragnienie Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 17:23
                                  Elleo, to masz problem z powodu ilosci - innych. Mozesz pojsc na pielgrzymke do
                                  Czestochowy, na kolanach.... Od razu ulzy;-).

                                  Wierzysz w to, ze upraiwanie seksu nie z mezem jest brakiem szacunku dla samej
                                  siebie???????? ;-).


                                  Spij spokojnie.

                                  Czas dyskusji nadszedl... Do ajkiego wniosku doszlismy????????? ups, nie ma
                                  wnioskow?!?!?!?

                                  • seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.05.06, 22:55
                                    U niektórych wniosków nie będzie bo to jest rozmowa jak ze ślepym o kolorach :)
        • seerena Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 23:42
          Mpingo widzę że głupia jesteś jak but :) I tyle komentarza bo trzeba by Ci
          napisać elaborat o sexie o którym jak widac nie masz zielonego pojęcia.
          • mpingo Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 25.05.06, 17:15
            O ja głupia mężczyzna !
            Zanim przystąpisz do elaboratu proponuję udać się do jakiejś
            szkoły podstawowej. Tam zdaje się uczą jak się pisze słowo seks.
    • midli1 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 17.05.06, 19:17
      NIE!! cnota to rzecz dla mnie nie istotna a pozatym utrudnia współżycie i
      pierwszy raz jest zazwyczaj bolesny i nieprzyjemny, chociaż znam dziewczyny
      które pierwszego razu nawet nie czuły;)ale wracając do sprawy to w noc poślubną
      lepiej się juz nie męczyć i cieszyć się seksem niż krwawić i zamartwiać męża ;D
      "boli??" hehehehe
    • milka755 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 19.05.06, 09:03
      Przeczytałam dyskusję i jestem trochę zszokowana, tym, że jest to aż taki
      problem i że można kogoś zmieszać z błotem tylko dlatego, że przed ślubem miał
      kilku partnerów seksualnych. Czy to jest aż takie ważne... ? Chyba
      najwazniejsze jest to , jaki człowiek ma charakter, jak traktuje innych ludzi i
      czy w obecnym związku wszystko się układa, czy jest w nim miejsce na miłośc
      wiernosć i szacunek. Ja miałam przed ślubem kilku partnerów, chyba wszyscy
      darzyli mnie uczuciem i nie byłam zabawką na jedna noc, ale nawet gdyby to
      miała być jednonocna przygoda to jest to tylko moja i wyłącznie moja sprawa,
      która nie powinna rzutowac na opinię o mnie jako człowieku. Do spraw seksu
      starałam sie podchodzic powaznie, ale tak mi się w zyciu ułozyło, ze trafiałam
      na wspaniałych mężczyzn, zakochiwałam się, ale pózniej nie układaó się nam i
      rozstawaliśmy się.... Kiedy wreszcie odnalazłam tego "jedynego", okazało się,
      że on, miał przede mną tylko jedna partnerkę, ale moja przeszłosć seksualna
      nie ma dla niego znaczenia...liczy się tu i teraz. Jesteśmy udanym małżeństwem
      od 10 lat, a kilka znajomych małzeństw, w których mąż był da kobiety pierwszym
      mężczyzną juz dawno się rozpadło lub rozpada. Na to nie ma naprawdę żadnej
      reguły.
      Pozdrawiam wszystkich ...:-)
    • lululala Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 20.05.06, 12:44
      Dziekuje wsystkim za burzliwa dyskusje. Chciałabym jednak poprosić Was o to,
      aby nie oceniac postaw takich czy innych i nie naśmiewać sie z dziewictwa, ani
      też jego braku. Chcę aby wypowiadały się na tym Forum mężatki i żonaci i
      opisali jak to jest u nich w MAŁŻEŃSTWIE, czy dla nich czystośc męża/żony miała
      jakieś znaczenie i czy przeszłość partnera odbiła się w jakimś stopniu na
      przyszłości czyli miała znaczenie dla trwałości związku itp. Nie interesuje
      mnie, że jedna z drugą miały 15 facetów, a jeden z drugim 20 panienek. Z
      doświadczenia wiem, że dla faceta, który nie planuje z daną partnerką wspólnego
      życia (czytaj: małżeństwa), dziewictwo danej dziewczyny czy jej brak nie ma
      żadnego znaczenia. Dlatego proszę aby wypowiadały się osoby, które zawarły już
      związek małżeński. Dobrym przykładem jest tutaj post Millka755
      • spragnienie nietolerancja 20.05.06, 13:41
        Nie jestem mezatka. I mam ochote sie wypowiadac. Bo prawda nie nalezy tylko do
        tych, ktorzy sa po slubie. Bo slub to obietnica bycia dalej, mozna ja zlozyc na
        wiele sposobow. Nie tylko przed oltarzem...
        Swojego narzeczonego spotkalam piec lat temu. Od poczatku wiedzial, ze chce bym
        byla jego zona;-). Ja poczulam to znacznie pozniej. Nigdy nie przeszkadzalo mu
        to, ze mialam kilkia facetow przed nim. Wrecz przeciwnie. gdyby bylo inaczej,
        zanczyloby to jedno. Nie kocha mnie. To nie jest milosc. A ja jestem dla niego
        towarem, przedmiotem.

        Mam bardzo w ielu znajomych mezczyzn i nie spotkalam sie dotad ze
        stweirdzeniem, ze kobieta , ktora poslubia musi byc dziewica;-). Ups,
        przepraszam. Kuzyn tak wlasnie uwaza. Wspolczuje jego dziewczynie...

        Nikt nie nasmiewa sie z dziewictwa. To panie "cnotki" zaatakowaly dziewczyny
        piszace o tym, ze dziewictwo nie ma dla nich wiekszego znaczenia. Te natomiast
        bronily swego zdania. Pochwa kazdej z nas jest jej sprawa. Zadano pytanie,
        nadeszly odpowiedzi. Kto pierwszy wysmial - warto wczytac sie...

        Nie interesuje mnie to chcesz Ty lululala. To jest forum, wejsc moze na niego
        kazdy. Kazdy moze sie wypowiadac. Zreszta, jestes w stanie zmierzyc prawdziwosc
        owych wypocin forumowiczow??? Ta jest zona a ta z pewnoscia nie??? odwiedzam
        wiele roznych miejsc, np wpadam na forum mezczyzna. Rozumiem, ze tam rowniez
        nie powinnam sie znalezc?!?!!?!?????????
        • lululala Re: nietolerancja 20.05.06, 14:15
          dzieki za post, oczywiscie masz prawo sie wypowiadac na każdy temat, swoją
          prośbe skierowałam do małżeństw przede wszystkim dlatego, ze chciałabym
          wiedzieć jak to wyglada w małżeństwie i tyle, tymniemniej szanuje twoje prawo
          do wypowiedzi i twoje prawo do tego co robisz z własną pochwą. pozdrawiam
          lululala
          • malgorzata_i_mistrz Re: nietolerancja 22.05.06, 12:01
            Tu jest net, tu przepychanki są normalne, a połowa i tak trolluje, nie
            szukałabym więc na Twoim miejscu takich informacji na popularnych forach
            ogólnotemnatycznych, bo możesz się mocno rozczarować.

            A względem pytania: to chyba zależy od tego, czy partner jest zakompleksiony i
            ma skłonność do oceniania ludzi po ich aktywności seksualnej, czy jest
            empatyczny, czy lubu zwalać winę na innych i od tysiąca innych czynników. Jeśli
            odpowiedź na wszystkie pytania brzmi "tak", to choćbyś była czysta jako ten
            śnieg i ta lelija, to i tak znajdzie coś, co będzie niezbyt czyste. Mój były mąż
            był moim pierwszym parterem seksualnym i w ogóle pierwszym facetem. Kiedy zaczął
            mieć problemy z za wczesnym wytryskiem okazało się, że to moja wina - bo kiedy
            po raz pierszy się całowaliśmy, to nie robiłam tego tak nieśmiale i
            nieumiejętnie jak mój mąż - więc na pewno kłamałam w kwestii tego pierwszeństwa
            i zniszczyłam mu życie :] Mój obecny mężczyzna (nie mąż, ale mieszkamy razem,
            mamy wspólne konto, plany i jesteśmy dla siebie najbliższą rodziną - choć nie
            wiem, czy to dla Ciebie wystarczająco blisko małżeństwa) ma absolutnie w dupie,
            kiedy, jak i z kim, ilu przed nim, jakiej płci i w jakich pozycjach. Nie jest
            też zazdrosny. Ale to w ogóle typ, który uważa, że przeszłość o niczym nie decyduje.
            • ellea35 Re: nietolerancja 23.05.06, 11:32
              ] Mój obecny mężczyzna (nie mąż, ale mieszkamy razem,
              > mamy wspólne konto, plany i jesteśmy dla siebie najbliższą rodziną - choć nie
              > wiem, czy to dla Ciebie wystarczająco blisko małżeństwa) ma absolutnie w dupie,
              > kiedy, jak i z kim, ilu przed nim, jakiej płci i w jakich pozycjach. Nie jest
              > też zazdrosny. Ale to w ogóle typ, który uważa, że przeszłość o niczym nie decy
              > duje.


              Wszystko do czasu.Tak naprawde wyglada na to ze ten zwiazek nie jest oparty na
              miłości tylko na samym seksie.Nie znam mężczyzny ktory nie byłby zazdrosny o te
              sprawy jesli nawe sam miałby za soba inne zwiazki.Takie układy dobrze nie
              rokuja.Dziś ta jutro tamta.
              • malgorzata_i_mistrz Re: nietolerancja 23.05.06, 11:53
                Cieszę się, że tak znakomicie razem z MMŻem wyglądamy :)))
              • spragnienie Re: nietolerancja 23.05.06, 16:37
                Zatem jestes jeszcze ellea jasnowidzka, potrafisz wyrokowac z krotkiej
                wypowiedzi czy dany zwiazek ma szanse czy nie;-). BRAWo!!!! I ten seks.
                Zpewnoscia jest wazniejszy od milosci;-))))))). Szkoda, ze w Twoim zwiazky go
                brak, za bardzo rzuca sie w oczy Twoja zazdrosc.

                Nie znasz mezczyzny, ktory nie bylby zazdrosny o te sprawy....;-). Twoj problem
                polega na tym, ze nie znasz mezczyzn. Tyle.
                • ellea35 Re: nietolerancja 23.05.06, 17:49
                  spragnienie napisała:


                  Masz racje że nie znam i wcale tego nieżałuje bo i nie masz sie czym
                  szczycić..Nie sięgam ci nawet do piet jesli chodzi o ilosc zaliczonych
                  mężczyzn.Gratuluje nawet ci w dalszym ciagu tych twoich
                  szerokich"horyzontów".Natomiast wiem cos o swoim zwiazku i kilku innych mi
                  bliskich osob i zaden z nich nie jest podobny do tego o ktorym wyżej była
                  mowa.Jak bedziesz chciec cos do mnie napisac to nie trac czasu pisz za 3
                  tyg.bo wyjezdzam.Pozdrawiam
                  • malgorzata_i_mistrz Re: nietolerancja 23.05.06, 18:37
                    Bingo! I już znamy najcięży związkowy grzech - niepodobny jest on, ten związek.
                    Nietypowy. A fe, ale paskudztwo! ;))) Ale spokojnie, to się na szczęście drogą
                    netową nie przenosi, można spać spokojnie :P
                    • chiara76 Malgorzato, czepiacie się i Ty i mistrz;) 23.05.06, 19:44
                      malgorzata_i_mistrz napisała:

                      > Bingo! I już znamy najcięży związkowy grzech - niepodobny jest on, ten
                      związek.
                      > Nietypowy. A fe, ale paskudztwo! ;))) Ale spokojnie, to się na szczęście drogą
                      > netową nie przenosi, można spać spokojnie :P


                      tu takie złote myśli płyną, a Wy z zawiści , że na takie Was nie stać,
                      czepiacie się;))
                  • spragnienie Re: nietolerancja 23.05.06, 20:19
                    Jejku. Jaka Ty jestes glupitka, pusciutka...;-)
                  • spragnienie ellea, jeszcze jedno slonko;-) 23.05.06, 20:30
                    Zaliczeni mezczyzni.... Jezu, dziewcyzno, Ty zyjesz w jakims mrocznym swiecie.
                    Czterech partnerow seksualnych to zaliczani mezczyzni???????
                    Rozumiem, ze pielgrzymka na kolanach na JAsna Gore zajmuje wlasnie trzy
                    tygodnie. Zycze rozkoszy z poscieranych kolanek. Kazdy ma swojego bzika;-). Toz
                    obczenie takie jak kazde inne... Nie martw sie;-).
                    • triss_merigold6 Ellea35 wymiata wszystko 23.05.06, 20:56
                      Laska jest bardziej hardcorowa niż Lordi. DDD
                      Ellea, wyjdź na świeże powietrze, spójrz mamy XXI wiek, seks jest fajny i
                      przyjemnie odpręża. To naprawdę nie musi być obowiązek...
                      Czterech partnerów seksualnych przez całe życie to niewielka próba
                      porównawcza.;)
                      Znam mnóstwo facetów dla których ewentualne dziewictwo damy jest ostatnią
                      rzeczą na której im zależy. Znam małżenstwa których znajomość zaczęła się od
                      łóżka i trwa szczęśliwie po dziś.
                      • apple19 Re: Ellea35 wymiata wszystko 24.05.06, 23:25
                        Znam małżenstwa których znajomość zaczęła się od
                        > łóżka i trwa szczęśliwie po dziś.


                        Rozumiem ze nie piszesz o swoich zwiazkach bo chyba nie było tak cacy.
                        • spragnienie Re: Ellea35 wymiata wszystko 24.05.06, 23:35
                          Dlaczego zwiazek, ktory sie konczy nie byl cacy??? Ludzie sie rozchodza z
                          bardzo wielu powodow. Jednym z nich wcale nie musi byc fakt, ze im wspolnie nie
                          bylo dobrze...
                          Jedna znajomosc i wspolnota na Amen.... Byc moze dla jednych to ziszczenie
                          marzen, ale prosze kolezanki, nie pleccie glupot, bo o podobne herezje
                          podejrzewalam panie w beretach - miala paru facetow - musi byc z nia cos nie
                          tak. to chore, zasciankowe, glupie, puste, przedpotopowe...

                          Zanm soobiscie kilka par, ktore na pierwszym spotkaniu polaczylo sie fizycznie;-
                          ). Do disz sa razem!!! Wiele lat.
                          • mpingo Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 19:30
                            > Zanm soobiscie kilka par, ktore na pierwszym spotkaniu polaczylo sie >fizycznie;-). Do disz sa razem!!! Wiele lat.

                            Przepraszam czy to jest ta słynna "miłość od pierwszego włożenia"
                            którą sławili poeci ? Czy to rzeczywiście takie romantyczne ?
                        • chicarica Re: Ellea35 wymiata wszystko 24.05.06, 23:37
                          Ellea. apple, molly20 to jedna i ta sama osoba, występująca tu kiedyś pod
                          nickiem bersi. Posiada też mnóstwo innych nicków, już sama wszystkich nie jestem
                          w stanie spamiętać, to zwykły troll forumowy, chyba ma jakąś schizofrenię że się
                          tak wpisuje jako różne osoby.
                      • chicarica Re: Ellea35 wymiata wszystko 24.05.06, 23:32
                        Ellea jakoś mi tak podśmiarduje naszą starą, zwykłą bersi.
                        Nic a nic się nie zmieniła. I co ciekawe, nadal nie wie po czym jest
                        rozpoznawalna ;)
                        • triss_merigold6 Re: Ellea35 wymiata wszystko 24.05.06, 23:51
                          Podpowiem: po stylu i fanatycznej obronie teściowych a priori.
                          • chicarica Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 08:43
                            Po stylu tak, po obronie teściowych też, ale jest jeszcze coś ;) Triss, nie pisz
                            o tym, bo będzie ostrożniejsza, a tak będzie mieć zagwozdkę po czym ją poznajemy ;)
                            Swoją drogą, ciekawe PO CO ona się wpisuje pod tyloma nickami? Żeby sprawić
                            wrażenie, że takich osób jest więcej, czy co?
                            • apple19 Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 09:45
                              chicarica napisała:



                              > Swoją drogą, ciekawe PO CO ona się wpisuje pod tyloma nickami?



                              A moze dlatego zeby ja czytały takie idiotki jak ty.
                              • chicarica Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 09:56
                                Oj, niunia się widzę zdenerwowała ;)
                                • apple19 Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 11:58

                                  > Oj, niunia się widzę zdenerwowała ;)


                                  Niunia sie nie denerwuje bo zapewniam cie ze sie mylisz,mnie twoje
                                  przypuszczenia nie dotycza nie mniej jednak mam swoje zdanie o twoich
                                  wypowiedziach.Nie nadajesz sie na detektywa oj niestety nie.Tak mi przykro.
                                  Gdybys mogła mi doradzic co zastosowac na tradzik z kosmetyków Avonu?
                                  • chicarica Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 12:42
                                    Nie mam pojęcia bo nie sprzedaję avonu, poza tym nigdy nie miałam trądziku, ale
                                    w twoim przypadku to pewnie najlepiej chyba chodzić w torbie na łbie, żeby ludzi
                                    nie straszyć ;) Do dostania w pobliskim warzywniaku.
                                    Ja o tobie też mam swoje zdanie, na kilometr pewne rzeczy czuć. Myślę, żeś
                                    straszliwie zakompleksiona i wchodzisz na forum żeby się dowartościować,
                                    przynajmniej sobie wmówisz że jesteś LEPSZA bo takaś nieskalana, piczka
                                    zasadniczka, super hiper i wszystko wie lepiej. No cóż, każdy ma swoje sposoby
                                    na radzenie sobie z kompleksami, mnie tam nie przeszkadzasz, pisz se jeśli ma ci
                                    to pomóc ;) Szkoda tylko, bo życie czasem takim przekonanym o wyłącznej
                                    słuszności własnych zasad daje kopniaka w tyłek, a nie życzę ci źle, choć cię
                                    nie lubię.
                                    Ale za inteligentna to nie jesteś, oj nie ;)
                                    Nigdy nie próbowałaś podjąć dyskusji, a szkoda, bo mogłoby być ciekawie.
                                    • apple19 Re: Ellea35 wymiata wszystko 25.05.06, 22:24
                                      w twoim przypadku to pewnie najlepiej chyba chodzić w torbie na łbie, żeby ludz
                                      > i
                                      > nie straszyć ;) Do dostania w pobliskim warzywniaku.

                                      Chciałam mimo wszystko zastosowac twoja rade ale ktos mi uswiadomił ze pewnie
                                      pomyliłas zabiegi.Otoz to o czym ty piszesz to ponoc w ten sposob usuwa sie
                                      insekty z włosów głowy.Czyzbys chciała mnie ukarac niemiłymi zabiegami z
                                      dzieciństwa.

                                      Szkoda tylko, bo życie czasem takim przekonanym o wyłącznej
                                      > słuszności własnych zasad daje kopniaka w tyłek, a nie życzę ci źle, choć cię
                                      > nie lubię.

                                      Odpowiem ci językiem dwulatka ,dziecka mojej młodszej siostry -ja nie jestem do
                                      lubienia.Jestes ostatnia osobą z ktora chciałabym sie polubić.Nigdy nie zabiegam
                                      o to zeby mnie ktos lubił.Mam swoje zdanie tak jak każdy i głosno je
                                      wypowiadam.Jak ktos nie chce to nie słucha,ja robie to samo do innych.

                                      Ale za inteligentna to nie jesteś, oj nie ;)
                                      > Nigdy nie próbowałaś podjąć dyskusji, a szkoda, bo mogłoby być ciekawie.

                                      Oj zebys ty choc znała definicje inteligencji to pewnie nie uzywałabyś tego słowa.
                                      Aby podjac dyskusje musi byc do niej partner a ty dla mnie nim nie jestes.
                                      Zreszta rozmowa z toba to totalna strata czasu.Puszczaj jad dalej ,ja uwielbiam
                                      żmije.
    • kollm Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 23.05.06, 20:30
      1
    • margotek26 Re: Dziewictwo dla męża TAK czy NIE ? 18.06.06, 21:16
      Mój obecny narzeczony miał w przeszłości kilka kobiet, ja 1 partnera. Nie
      musiał mnie "wszystkiego uczyć" jak to bywa z dziewicą, a z drugiej strony
      podziwia - cyt. "taaaka kobieta i tylko jeden!" Hmmmm... Bardzo go kocham.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja