Jak przepraszac...?

16.11.05, 09:31
Witam.

Sprawa jest skomplikowana. Dałem do zrozumienia mojej dziewczynie, że
przytyła. Ona sie strasznie na mnie wkurzyła z tego powodu. Sytuacja jest o
tyle gorsza, że ona jest teraz za granica na wymianie studenckiej, a ja w
kraju. Ona myśli, że przestała się mi podobać, a ja wcale tak nie myśle.
Chodzi tylko o to, że podsunełem pomysł by zaczeła troche ćwiczyć i chodzić
na fitness. Ja nie chce z niej zrezygnować bo dalej ją kocham i nigdy nie
przestałem. Pisze to dlatego na tym forum bo wydaje mi się, że jest tu dużo
doświadczonych kobiet, które już troche o życiu wiedzą. Jak wy byście się
zachowały? Jak to naprawić?

Pozdrawiam
    • hortor Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 09:44
      no cóż, zasada jest prosta. nie mówi się kobiecie, że przytyła. teraz juz to
      wiesz. jak Ci zależy, to staraj się ze wszystkich sił, żeby przestała się gniewać.
      • l-o-g-i-n Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 10:00
        Oczywiście, że mi zależy. Co dokładnie powinienem zrobić. Co was by ruszyło i
        spowodowało myślenie 'mu jednak na mnie zależy'?
        • hortor Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 10:34
          Nie jestem kobietą. sam musisz wymyśleć co zrobić. przepraszać, pełzać w prochu
          i pyle, dawać kwiatki, itp.
          sam zobaczysz co będzie dla niej wystarczające. o ile będzie...
          musi panna zobaczyć, że masz świadomość debilnego postępku:)
    • pandora_ Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 09:47
      Nie do naprawienia. Zamiast głupio gadać, trzeba kobietę podejść: zabierac na
      spacery, wycieczki, basen itp. Zachowałeś sie jak debil :)
    • triss_merigold6 Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 10:31
      Nie ma co się na prawdę obiektywną obrażać. Jeśli tylko nadwaga nie jest
      skutkiem np. leków czy choroby.
      Wyjaśnij intencje: nie chciałeś zrobić przykrości, chciałeś zmobilizować.
      Konsekwencje zdrowotne nadwagi (a nie tylko estetyczne) chyba zna.
      • hortor Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 10:37
        należałoby wyjaśnić, czy panna rzeczywiście przytyła- nadwaga to pojęcie
        względne dla niektórych facetów wychowanych na komputerowych przeróbkach rodem z
        CKM.
        • triss_merigold6 Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 10:51
          Wiesz co, w realu znakomita większość mężczyzn (nie 15-latków) akceptuje
          zwyczajnie wyglądające kobiety. Jesli jednak spotykają się z normalnie
          zbudowaną a ta przybiera 20 kg z bliżej nieuzasadnionego powodu to mają prawo
          być estetycznie lekko zniesmaczeni.
          Autora rozumiem, bo nadwagi męskiej nie lubię i odrzuca mnie fizycznie.
          • hortor Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 11:03
            20kg to "lekka" przesada. tylko troche poszło jej w bioderka i pupę. może za
            mocno zareagowała, ale sama ma świadomość, że przytyła.
        • l-o-g-i-n Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 10:53
          Zawsze wyglądała normalnie ani gruba ani super szczupła, to mi sie podobało.
          Jak się zaczynałem z nią spotykać urzekła mnie naturalnością i sposobem bycia.
          Zawsze jest super ubrana i to mi sie bardzo w niej podoba ma super gust.
          Zresztą sama mowiła, że przytyła, jednak gdy ja to powiedziałem to stało się to
          co opisałem wczesniej. Teraz jednak widze, przytyła bardziej. Jak siada mocno
          wystaje jej brzych i poszło jej mocno w pupe. To jednak teraz nie jest ważne.
          Ważne jest by zaczeła się do mnie odzywać.
          • kocio-kocio Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 11:18
            Bardzo mi przykro, ale nie rozumiem jej zachowania!
            Jak się można obrazić na własnego faceta, który mówi prawdę?!
            Przecież bycie razem nie może polegać na wiecznym chodzeniu wokół siebie na
            paluszkach!
          • pandora_ Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 13:34
            Widzisz, l-o-g-i-n, kobieta o sobie to może sto złych rzeczy powiedzieć... Takie
            jesteśmy. Ja też nie lubię nadwagi w nadmiarze :))) Mówię Ci, zatuszuj sprawę
            miłym akcentem, a sam pomyśl, jak moglibyście zmienić swój wolny czas. Zamiast
            na lody - to na spacer. Zamiast na piwo ze znajomymi - na rower/narty/basen.
            A w ogóle to ona może z tęsknoty za Tobą podjada :)))
    • caysee Re: Jak przepraszac...? 16.11.05, 17:39
      Szczerze mowiac, to jakos nie chce mi sie wierzyc, zeby obrazila sie tylko za te
      kilka slow. Nie powiedziales tego przypadkiem w zlosliwy sposob? Co innego jest
      powiedziec kobiecie "hmm, kochanie, widze ze cialka nabralas, moze juz starczy",
      a co innego "jezu, ale ty przytylas, czy ty nie widzisz, ze obroslas tluszczem?"
      Mi tez kiedys facet zasugerowal, ze troche przytylam, ale poniewaz nie robil z
      tego zbyt duzego tematu, to wcale sie nie obrazalam, bo i o co?
    • ewcia1980 Re: Jak przepraszac...? 17.11.05, 19:36
      :) no to chłopie masz problem.
      mojemu facetowi tez raz sie zdarzyło palnać, ze przytyłam. sytuacja wygladała
      tak samo: ja widzialam, ze nabrałam troche ciałka i sama o tym mówiłam ale jak
      on mi zwrócił na to uwage to sie wkurzyłam :)
      to jest troche tak jak w sytuacji gdy jesteś zły na rodzenstwo, to możesz
      powiedzieć ze twoja siostra jest głupia ale jak ktoś to powie to sie wkurzysz i
      bedziesz bronił siostry :)
      co mozesz zrobic???????? przeczekaj. dziewczynie przejdzie złość, a ty dawaj
      jej czesciej do zrozumienia, ze jest dla ciebie atrakcyjna.
      pozdrawiam.
      • jagatka Re: Jak przepraszac...? 18.11.05, 17:46
        najwazniejsze, zeby wiedziala, ze wciaz dla Ciebie jest atrakcyjna. Pewnie bylo
        jej przykro, bo pomyslala, ze juz Cie sie nie podoba. Poprzytulaj, powiedz pare
        slodkich komplementow.Jak zobaczy ze wciaz jest wazna i naj to sie odobrazi. A
        nad waga na pewno i tak popracuje
    • pepperann Re: Jak przepraszac...? 18.11.05, 18:39
      Jak przepraszać?
      Przede wszystkim tylko jeden raz. Mocno i szczerze, a potem do tego nie wracać.
      Powiedzieć: Przepraszam, nie chciałem cię urazić. Choćbyś była 20 kiilo grubsza
      i tak byś mi się podobała.

      A potem - choćby pytała tysiąc razy, czy przytyła - zawsze mówić, że nie.
      I być miłym, nie zapominać o komplementach.

      Dla większości dziewczyn (nawet rozsądnych i pewnych siebie) jakakolwiek
      sugestia, że przytyły to nie obiektywne stierdzenie faktu, ale krytyka.
      Porównywalna pewnie z obiektywnym stwierdzeniem: mój były chłopak miał
      większego. I wywołuje to poczucie zagrożenia typu: Jest ze mną tylko dlatego, ze
      jestem młoda/ładna/szczupła, więc, jeśli będę starsza/zachoruję/zajdę w ciążę -
      rzuci mnie.

      Więc już tego nie jątrz. A jeśli jej na tobie zależy - zapomni szybko.
      • kiecha3 Re: Jak przepraszac...? 18.11.05, 19:43
        oj.. współczuję.... wiem jak ona się poczóła.. i wiem że to co robi to reakcja
        obronna... ja mam straszne komplexy na temat swojej figury....i moje kochanie
        nauczone doświadczeniem ( tez palnol kiedyś że mam ciałka) tylko powtarza ze
        jestem sliczna i zgrabna, że mam ładny tyłek.. i wcale nie mam boczków.. i za to
        go kocham.. wiesz co.. może napisz do niej prawdziwy list.. w którym napisz, że
        jej wygląd nie ma dla ciebie większego znaczenia( chyba ze ma ;/ ) że chcesz z
        nią być na zawsze i nawet jak sie zestarzeje i będzie miała zmarszczę na
        zmarszce i obwisłe cop nieco tu i tam.. to i tak bedziesz ją kochał. .bo nie
        kocha się ciała tylko .. hm.."duszę".. albo prościej.. podaj jej link do tej
        stronki i powiedz: 'zobacz jaki zdesperowany jestem!!! szukam pomocy!!! KOCHAM
        CIĘĘĘ!!!'
    • mynia_pynia Re: Jak przepraszac...? 19.11.05, 00:20
      Już ci mówię jakbym się zachowała - dla odreagowania szybki sex z nieznajomym,
      jeleń i tak się nie dowie bo siedzi w kraju.
      • wielorak Re: Jak przepraszac...? 19.11.05, 12:31
        Chłopie naważyłeś sobie piwa i teraz musisz sam je wypić.
        Jak jej o tym powiedziałeś ona się obraziła i tyje coraz bardziej bo wie że się
        tobie nie podoba.
        Powiedz jej więc jak wspaniale wygląda i jak lubisz przytulac się do jej ciałka.
        Mnie też mój partner namawia na jakis sport ale PANOWIE jak nie chcę albo nie
        lubię to żadna siła mnie tam nie zaciągnie. Każdy chce się podobać i sam
        wybiera odpowiednie dla siebie środki by czuć się dobrze i podobac komu trzeba.
        Może ona nie lubi fitnessu? Ja tez nie lubię skakać a Mój zaproponował mi
        fitness na co oczywiście się nie zgodziłam ale zaczęłam chodzi z nim na basen i
        jest ok. Poza tym on nie lubi jeździć na rowerze a ja tak i co? miałabym go
        zmusić do jazd rowerowych?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja