muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :)

18.11.05, 09:16
może to mało istotne dla ogółu... ale i tak się pochwalę, bo to było
miłe.. :))

ponieważ dzisiaj wydaję "ploteczkowe" spotkanko dla koleżanek, poprosiłam
(wspomniałam) dzień wcześniej o kwestii odkurzenia... - ja tego baaardzo nie
lubie robić, więc podział obowiązków się sam ustalił :))
więc byliśmy "umówieni", że on wczoraj odkurzy, a ja sobie zrobię resztę...

jak się niechcący okazało... M wrocił z pracy wczoraj dużo wcześniej niz
zazwyczaj, bo po jakimś tam spotkaniu nie opłacało mu się wciskać spowrotem
do centrum do biura, powiedział, że odkurzy od razu a potem po mnie
przyjedzie.
I tak było... ale nawet nie wiecie jak mi się miło zrobiło jak po gimnastyce
wróciłam do domu - z myślą, że zajmę się ogarnianiem całej reszty (składanie
prania, a nazbierało się tego niewiadomo kiedy... :), kurze, łazienka....) a
tu....
wchodzę... i wszystko już zrobione!!!

ubranka złożone w kosteczkę,
kuchnia posprzątana,
łazienka błyszczy....

żyć nie umierać... :))))


Takiego mam Mężusia... :)))

tym samym chętnie rozpocznę wątek... chwalenia naszych Mężczyzn... bo oni
przecież wcale nie są tacy źli... :)))
    • dorcik_wk Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 10:07
      To ja swojego też pochwalę. W weekend byli u nas nasi dobrzy znajomi z Lublina
      (:-))Mój miś pomógl mi posprzątać, nadmuchał materac, zajął się psem. Pomagał
      mi przygotowywać jedzenie dla naszej czwórki, robił za kierowcę, przewodnika,
      tragarza, dog-sittera.
      A w ogóle to ostatnio siedzi na zwolnieniu. Jak wracam to: zawsze po mnie moje
      dwa chłopaki wychodzą na przystanek, obaj cieszą się przeogromnie, obiadek
      zrobiony, łóżko zasłane, naczynia pozmywane i nawet dodatkowo przyniesione z
      łąki suszki i pałki. Pies wyczesany a miś tylko pyta czy jestem zmęczona i czy
      może mi coś zrobić np. herbatki.
      Kocham go przeogromnie i cieszę się, ze jesteśmy małżeństwem.
      Wszystkim życzę takich mężów jak ma gracuuja, monjan i ja :-)
      • hillary23 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 10:25
        no fajnie fajnie, dobry mężuś to podstawa; ja mam teorie, że jak jestem dla
        niego dobra i nie czepiam sie o pierdoły to i on dla mnie jest dobry i jak go
        poprosze o pomoc w domu to nie protestuje bardzo; u nas niestety ze sprawami
        domowymi kiepściutko, mężulo nienawidzi porządków i tylko jak mu przypomne, że
        dziś dzień na odkurzanie to się bierze do roboty, ale za to zrobił mi
        niespodzianke: byliśmy na wakacajch za granicą i tam na tv polonia oglądała
        program o przygotowaniach do musicalu taniec wampirów, rzuciała od tak, że
        pewnie fajny i chętnie bym obejżała; wracamy a mój kochany kupił w necie bilety
        i nawet zadbał o super miejsca: I rząd na środku sceny, super było!!!!
        • gracuuja Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 10:33
          nono!! :)
          w sprawie tych wapirów... to też gdzieś kiedys w Tv oglądaliśmy chyba przy
          śniadaniu, że się szykuje premiera.. no i też rzuciłam, ze chetniebym...

          ale jak to ja... najpierw pogadam, a dopiero później sie zabiorę.. :)
          i przeważnie kończy się na tym, że muszę sama, a potem mam wrażenie ze zmuszam,
          albo że on np gdzieś idzie bo mu nie wypada odmówić itd...

          a co do tych wamirów.. to juz on sam chyba ze dwa razy pytał to kiedy
          idziemy... :)))
          byłam mile zaskoczona :)

          tylko jakoś ciągle nie mogę się zabrac za wymyślenie terminu.... :/
      • monjan Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 11:33
        o tak! potwierdzam wszystko co napisała Dorcik:)

        mój męzuś co rano robi nam śniadanko i kolacje (obiady ja)
        pomaga w sprzątaniu, odkurza, wynosi smieci, rozwiesza pranie
        a ostatnio skręcił niedawno zakupiony stół

        Mąz to dobra sprawa:)
        • dorcik_wk Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 13:10
          No popatrz popatrz jaki ten Twój mąż zdolny :-) Stół skręcił, ale tragarzy
          musiało być dwóch, do wkładania do samochodu też. Dobrze że my stałyśmy tylko i
          patrzyłyśmy hi hi.

          Kochamy naszych mężów, co nie? :-)))
          • monjan Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 21.11.05, 08:50
            wiesz, nie do końca...
            ja mu musiałam pomóc przenieść ten stół do domu...
            ale skręcał sam

            kochamy:)
            • dorcik_wk Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 21.11.05, 15:23
              Stół wygląda super, ale bardziej podoba mi sie z podkładkami :-)
        • lolitka251 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 21.11.05, 15:53
          No to ja tez sie pochwale,ale nie jakims durnym sprzataniem,bo to dla mnie oczy
          wista sprawa.Razem brudzimy,razem sprzatmy...Ale dostalam od mojego meza w
          zeszly piatek kwiaty poczta.Ot tak poprostu,bez zadnej okazji.Dzwonek do
          drzwi,otwieram a tu stoi listonosz i wrecza mi piekne kwiatki.Za to go
          naturalnie pochwalilam...
    • andula_t Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 10:25
      to ja się dołączam :)))
      mój małżonek wczoraj wysprzątał cale mieszkanko :) nie spodziewałam sie tego
      zupełnie.. miała do nas wpaść pewna ważna osoba i prosiłamm żeby tylko trochę
      ogarnął, a dla niego ogarnięcie to niekoniecznie posprzątanie. ale posprzątał
      pięknie :) w ogóle jest wspaniały... w weekend biega po świeże bułeczki rano :)
      opiekuje się mną jak prawdziwy mężczyzna :) taki wspaniały jest ten mój
      mężczyzna :)
    • ala.b30 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 10:41
      Co tu chwalić, normalna rzecz zrobił.
      • hillary23 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 10:47
        oj daj spokój, teoretycznie normalna, ale ilu mężów znacie, którzy zawsze sa
        super mili i dobrzy dla swoich żon? trzeba chwalić ich za takie rzeczy bo chyba
        każdy lubi jak sie docenia jego prace: ja tam mimo, że gotuje codziennie to
        lubie jak mnie chwali, że dobra i że dbam o niego; wiadomo, że i tak bym to
        robiła ale zawsze miło jak ktoś to docenia
        • conejito13 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 11:07
          nie znam innych mezow jak dobrych i kochajacych. oczywiscie, milo docenic kogos
          i pochwalic za cos, co zrobil (zreszta to normalne, dziala w obie strony -
          rozumiem, ze maz tez zawsze chwali czysty dom, zawsze pisuje na forum jak zona
          ugotuje dobry obiad, zadba o dzieci i pomaga mu w porzadkowaniu rzeczy;).
          chwale meza, on mnie, ale nie za zwykle, normalne obowiazki (dlatego sie
          nazywaja obowiazki). cieszymy sie z innych rzeczy (niespodzianka pt. wyjscie do
          teatru, prezent 'bez okazji', kwiaty, mily telefon w zaganianym dniu) i za to
          dajemy sobie wyrazy uznania, za ciekawy nietuzinkowy pomysl.
      • chiara76 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 11:17
        ala.b30 napisała:

        > Co tu chwalić, normalna rzecz zrobił.

        słuszna uwaga!
        • gmm Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 24.11.05, 17:37
          moze i normalna rzecz. Ale miło gdy to ktoś doceni. Ja chwalę mojego męża nawet
          za takie "normalne" rzeczy, on chwali mnie. Wiecie jak miło jest usłyszeć
          dziękuję od własnego męża za takie banalnie proste sprawy? Super jest być
          razem. Małżeństwo to fajna sprawa.
    • mlody_zonkos Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 11:10
      Bo mezowie nie sa zli przeciez!

      Ja na przyklad wczoraj przechodzilem sobie przez pokoj jak moja zona odbebniala
      porcje wieczornych cwiczen. Robila nozyce akurat no i tak to fajnie wygladalo,
      ze zanurkowalem i zrobilem jej piekna minetke zakonczona niezlym orgazmem.
      Po byla tak zmeczona, ze odechcialo jej sie cwiczen - musze tak czesciej robic,
      co sie bedzie meczyc tymi nozycami.
      • chiara76 do mlodego_zonkosia 18.11.05, 11:18
        Pamiętam, jak z zainteresowaniem przeczytałam Twoją przygodę ze śmiejącą się
        żoną.
        Jak rozumiem już się nie śmieje i Wasze stosunki wróciły do normy?

        Serdecznie Ci tego życzę.
        Pozdrowionka;)
      • femme-marie Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 20.11.05, 07:10
        dobre, dobre :-)))prosze ten pomysł mojemu męzowi podrzucić, narzucic, chocby
        myślą :-)))) a nuz zadziała
        • molla7 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 20.11.05, 08:21

          a moj mnie wczoraj wspaniale dobrze zrobił. a gary to sobie sama juz pozmywam.....
    • ledzeppelin3 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 11:16
      Pewnie mężusio chciał pouczestniczyć w tym spotkanku koleżaneczek. Mężusiowie
      lubią popatrzeć na kobietki.
    • moniaolo Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 11:56
      To ja pochwalę swojego przyszłego męża : ) U nas jest podział obowiazków a
      wyszło to zupełnie naturalnie. Ja nie cierpię sprzatać, ale oczywiście trzeba i
      sprzatamy na zmianę. Najczęściej mój narzeczony odkurza, ściera kurze, ja
      sprzatam łazienkę - on tego nie lubi ; ) No i mój mężczyzna zawsze robi
      pranie : ) i zmywa naczynia : ) i jeszcze wiele innych domowych obowiazków! No
      i oczywiscie często mu powtarzam jaki jest wspaniały ; )
    • an_ni Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 18.11.05, 14:58
      a zrobilas mu laseczke za to nazdwyczajne sprzatanie?
    • valeria2 ja tez pochwale sie swoim mezem:)) 19.11.05, 02:35
      u nas jest nastepujacy podział obowiazkow:
      -ja sprzatam,gotuje, piore-uwielbiam te domowe czynnosci-jak wpadne w rytm to
      maz mowi ze "właczyła mi sie funkcja sprzatania:))"
      -moj slimaczek płaci co miesiac wszystkie rachunki,raty itp.wiec nie musze stac
      w kolejkach do okienek
      -po zakupy pojdzie (razem tez chodzimy)sam wie co kupic czego brakuje..:)
      -wszystkiego rodzaju domowe prace naprawcze wykona-taka złota raczka
      -prawdziwy domator z zamiłowania
      Podoba mi sie w nim ze jest taki spokojny i opanowany-w przeciwienstwie do mnie
      szalonej i dzikusowatej:)
      to ze moge zawsze na niego liczyc...jest moim przyjacielem
      no na disco sama moge wyjsc czasem :))))wspaniałomyslny :)))

      dziewczeta doceniajmy i kochajmy ich bo zasługuja na to!!!!
      Te nasze chłopy!!!pozdrawiam wszystkie szczesliwe męzatki ....i "nie mezatki":))
      • agnieszka_z-d Re: ja tez pochwale sie swoim mezem:)) 19.11.05, 16:22
        A Mój ostatnio upiekł mi ciasto... Co prawda z torebki - kopiec kreta - ale
        przy tym też trzeba się nieźle napracować. No i potem pięknie posprzątał
        kuchnię, tak że jak weszłam to się nic nie zorientowałam. Dopiero jak mi podał
        go na deserek po przygotowanym przez Niego obiadku:-)
        Kocham Mężyka!!!
        • aldona28 Re: ja tez pochwale sie swoim mezem:)) 19.11.05, 17:21
          Mój sprząta(nie ma wyjścia, ja tego nie robię i już) odkurzaczem, łazienkę,
          ogólnie cały domek. I na mnie krzyczy, że wszędzie są moje kosmetyki(no co?
          codziennośc :P ) Ja gotuję obiadki i sprzeczam się iż kajnapek nie będę mu
          robić. zmywanie na zmianę. Naturalnie ja też sprzątam, ale niech się nie
          przyzwyczaja, że ja wszystko będę robić :P (oj zła żona jestem... )
          co do gotowania to chciałabym jeszcze pożyć.. ;))))
    • koza_w_rajtuzach Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 20.11.05, 12:50
      Może zamienimy się na mężów na kilka dni? :)
      Mój niestety jest jeszcze bardziej leniwy niż ja. Za to jest taki "do rany
      przyłóż", więc nie miałabyś z nim źle. Chciałabym, żeby ktoś choć raz zrobił za
      mnie cokolwiek.
      • biedna Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 20.11.05, 20:03
        podziwiam swojego partnera,chce aby zylo nam sie jak najlepiej i
        najprzyjemniej.Jestesmy w trakcie remontu,on w dzien maluje,sprzata a w nocy
        pracuje (niestety,nocna zmiana)Mnie by sie chyba tak nie chcialo a on robi to z
        przyjemnoscia.Podziwiam go za to i nie tylko za to!!!
        Wojtus kocham Cie!
    • marcconi Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 20.11.05, 20:24
      shit, zalamac sie mozna jak sie czyta te posty.. pochwale swojego "mezusia" bo
      posprzatal, obiadek zrobil, lazieneczke umyl a i ciasto z torebki sie
      udalo..ojejeczku.. no no jezusku trza ich chwalic bo takie som fajne te chopy!!
      to jest fajne w waszych mezusiach ze sie ktorys do odkurzacza nachylil z raz na
      miesiac qrde???!?!? co sie z wami dzieje?? moze maja inne zalety i osiagniecia,
      moze cos im sie udalo dokonac, zdobyc, przelamac, osiagnac etc etc wiecej niz
      przejechac sciera po garach gdy bylyscie zmeczone!?!?!? innych rzeczy w ich
      zyciu nie widzicie za co mozna mezusiow pochwalic???.. nie no zalamka, nic
      tylko spelniaj moje oczekiwania to bede chwalic.. brawo Luska!
      • ledzeppelin3 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 20.11.05, 20:58
        Ciekawe, czy bzykanie (żon) też im dobrze wychodzi?
        • bossmaan Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 21.11.05, 12:56
          > Ciekawe, czy bzykanie (żon) też im dobrze wychodzi?

          no na pewno - tylko, sie tym pochwalic nie moga ;) - bo by sie mezowie tych zon
          mogli zjezyc ;P
          • ledzeppelin3 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 22.11.05, 10:48
            Mężusiowie, Bossman, mężusiowie:P
            • zdun.jacek Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 24.11.05, 17:45
              spadajcie stad
              • solange1 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 24.11.05, 18:00
                jakie spadajcie, jakie spadajcie, co?!
                To co, wszyscy mają tylko przyklaskiwać, że ci mężusiowie tacy są fajni, bo raz
                na rok po sobie sprzątną? Łaskę robią? Normalne zachowanie. Jakoś nie widziałam
                na forum "Mężczyzna" żeby jakiś facet się chwalił, że przyszedł z roboty, a tam
                obiad na stole i od razu poleciał do kompa, żeby to wszystkim wszem i wobec
                obwieścić.
                Może jeszcze trzeba się pochwalić, że mężuś taki wspaniały, bo nie pije i bije?

                Pozdrawiam wszystkie żmije i żmijów też :)
                • gracuuja Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 25.11.05, 10:03
                  to może ja coś dodam...
                  bo jakoś nerwowo tu sie robi...

                  dla uściślenia chodziło mi o NIESPODZIANKĘ, o coś czego się NIE SPODZIEWAŁAM!!
                  i nie chodzi tu akurat o fakt posprzątania, bo mógł to być ugotowany obiad, czy
                  bukiet kwaitków na stole... akurat był to fakt posprzątania mieszkania...

                  ponieważ ja zamierzałam to zrobić tego wieczoru, to bardzo przyjemnie poczułam
                  się zaskoczona jak zobaczyłam, ze nie musze tego robić, bo już ktoś zrobił to
                  za mnie...

                  a kwestia sprzatania po sobie czy za kogoś czy razem czy osobno... to wydaję mi
                  się, ze to jest indywidualna sprawa każdego i tyle.
                  Wcale nie twierdzę, ze sprzątanie lezy tylko w gestii kobiety!!
                  ale każdy ma swój uklad i tyle!!

                  a chwalenie kogokolwiek za co kolwiek... uważam za jak najbardziej na miejscu!!
                  wszystko jedno czy jest to oczywiste czy naturalne, wymuszone czy
                  obowiązkowe... każdy lubi jak zostaje jakkolwiek doceniony... głupie złowa
                  dziękuję, albo... smaczne było, albo ładnie tak wyglądasza, albo cokolwiek
                  innego potrafi zdzialac cuda... a napewno dostarcza przynajmniej odrobiny
                  przyjemnosci...

                  zauważcie jak trudno jest nam docenic to co ktoś robi... a jak łatwo zauważamy
                  rzeczy których nie robi...

                  także... ja staram się jak najczęściej znajdywać małe plusiki w dniu codziennym

                  a jeżeli kogoś rozbawiłam swoim postem... to też dobrze... ŚMIECH TO ZDROWIE!!

                  i uśmiechnijcie się!!
                  :D
                  pozdr,
                  • molla7 Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 25.11.05, 17:59

                    a mó mnie od miesiaca nie pobil, watroba mi gnije. a to ci niespodzianka
                    • gracuuja Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 28.11.05, 09:43
                      no to możemy Ci tylko współczuć...
                  • dorcik_wk Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 26.11.05, 07:07
                    Gracja w 1000% zgadzam się z Twoją opinią. Z ust mi po prostu to wyjęłaś :-)
                  • gmm Re: muszę pochwalić mojego MĘZUSIA :) 26.11.05, 20:43
                    zgadzam się z tobą w 100%. Prawda że tak się żyje przyjemniej
Pełna wersja