jak to ocenicie?

24.11.05, 10:47
Moja teściowa ma raka, umiera...Kilka dni temu zabrano ją do szpitala,lekarze
nie dają szans.Mój mąż wziął urlop,przeprowadził się do taty,by ten nie był w
tym momencie sam.Nie bardzo chce ze mną rozmawiać,prawie wcale nie dzwoni
zapytać co u naszej córeczki,wczoraj widzieliśmy się przez moment i nie
pozwolił się nawet przytulić.Jak to rozumieć? Czy to znaczy,ze mnie nie
kocha, nie potrzebuje? Wiem,że cierpi,ale wydaje mi się,że kochający się
ludzie są w takich momentach razem...Czuję się odstawiona w kąt.Jesteśmy
przecież rodziną,no i jest jeszcze nasza córeczka,co prawda jeszcze bardzo
malutka,ale widać,że tęskni za tatą...
    • annb Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 10:48
      remedios19 to znaczy ze jego matka umiera
      a jak matka umiera to nie mozna zadac od czlowieka racjonalnych zachowan
    • asia_asica Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 10:51
      Najlepiej dać mu trochę czasu żeby ochłonął. Ludzie w takich momentach czasem
      postępują irracjonalnie. Ale jeśli mieszkanie z ojcem będzie się przeciągało
      Twoim zadaniem jest sprowadzenie męża na ziemię ( i do domu przede wszystkim ).
      Nie wiem czy się wewnętrznie buntujesz przeciw tej sytuacji czy nie ale na
      Twoim miejscu starałabym się często do niego jeździć i być przy nim. On bardzo
      tego potrzebuje mimo, że może stara się to ukryć.

      VANILIOWE FORUM DLA KOBIET - Zapraszam
    • andula_t Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 10:55
      nie możesz po takim zachowaniu myśleć że cię nie kocha. strata matki to
      największa tragedia w życiu, cos o tym wiem. Bądź przy nim i tyle. nie
      zastanawiaj sie teraz nad tym bo to nie ma sensu. każdy inaczej przechodzi
      takie sytuacje - widocznie twój mąż chowa wszystko w środku.
    • chiara76 Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 10:56
      ocenimy to tak, że w obliczu śmierci kogoś bliskiego każdy ma prawo zachowywać
      się tak, żeby umieć to unieść. Twój partner ma prawo zachować się tak, jak jemu
      przynosi to ulgę.
      Czy między Wami wszystko jest w porządku? Przecież to jest konsekwencją jakichś
      tam wcześniejszych stosunków miedzy Wami panujących, a nie pojawiło się
      znienacka.
      • katimai Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 11:05
        pewnie nie ma w głowie myślenia o Tobie i Tobie w kółko i nie pamięta, że cię
        nie przytulił rano, że nie powiedział nic miłego itp.?
        bo umiera mu mama!!!!!!!!!
        i nie ty jesteś teraz najważniejsza?

        poza tym to nie on powinien byc przy tobie, tylko ty przy nim , nie wydaje ci
        się ??
    • conejito13 empatia. 24.11.05, 11:03
      umiera mu mama. wyobraz sobie ta sytuacje, tylko odwrocona. tzn. umiera twoja
      mama. dobrze to sobie wyobraz, co czujesz? jak sie zachowujesz?. mysl tak
      dlugo, zeby realnie az cie zabolalo. wtedy go zrozumiesz. czemu wogole ci
      przychodza do glowy mysli, ze przestal cie kochac? on cie potrzebuje nadal,
      tylko inaczej. wiec badz i badz czujna.
    • moboj Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 11:26
      ocenimy to tak, że przesadzasz. daj mu spokój, niech przeżywa to tak jak jemu
      odpowiada. skoro nie ma ochoty na towarzystwo, dzwonienie to trzeba to
      uszanować.
    • remedios19 Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 11:59
      Dziękuję za Wasze opinie, zależało mi na rozsądnych głosach obiektywnych osób.
      Wyszłam na egoistkę,a to nie tak...
      Rzeczywiście między nami nie jest ostatnio najlepiej,stąd te obawy m.in. o brak
      miłości z jego strony.Ostatnio ciągle "daję mu czas", jestem zmęczona tym
      wszystkim złym,co się ostatnio dzieje w naszym życiu,bardzo już tęsknię za jego
      uśmiechem,miłym słowem,gestem,a wiem,że znów nie prędko tego doświadczę.
      Wiem,że w obliczu takiej tragedii,nie powinnam się nad sobą użalać,chciałabym
      być mu potrzebna, to wszystko...
      • monjan Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 12:30

        > Wiem,że w obliczu takiej tragedii,nie powinnam się nad sobą użalać,chciałabym
        > być mu potrzebna, to wszystko...

        to mu to powiedz:)
        i daj troche czasu na przemyslenia
        powodzenia
      • asia_asica Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 12:32
        Więc staraj się być przy nim teraz w trudnych chwilach. Na pewno to doceni.
        VANILIOWE FORUM DLA KOBIET - Zapraszam
      • chiara76 Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 12:33
        remedios19 napisała:

        > Wiem,że w obliczu takiej tragedii,nie powinnam się nad sobą użalać,chciałabym
        > być mu potrzebna, to wszystko...

        czasem wystarczy, że druga osoba wie, że Jesteś obok, nie trzeba słów. Przecież
        on wie, że Jesteś...a jeśli nie, to zawsze możesz mu to powiedzieć.
      • andula_t Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 12:34
        powiedz mu o tym...
        • kiecha3 Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 13:31
          Baby to by się tylko przytulały... zrozum..wali mu się świat na głowę!!! A chcąc
          to godnie przetrwać nie moze sobie pozwolić na rozklejenie się... Nie przytula
          się bo moze boi się ze jak się zozklei to się nie pozbiera tak szybko jak by
          tego chciał.. a puki co musi pokazywać ( matce) jak dobrze to znosi.. żeby się
          nie martwiła...
          Musisz zacisnąć zęby i to przetrwac... bądz przy nim, ale nie obściskuj na siłę..
    • judith79 Re: jak to ocenicie? 24.11.05, 14:51
      ooo ty biedulko, tak mi cie zal, twojemu mezowi umiera matka a ten swintuch nie
      skupia sie na tobie, moze powinnas sie rozwiesc? przeziez to ty powinnas byc
      dla niego najwazniejsza na swiecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja