Niby razem a ciagle osobno!

26.11.05, 12:25
Ostatnio mam dziwne wrazenie ze wszystko sie zmienia. Wzielismy slub i mialo
byc cudownie-wszystko i wszedzie razem. Niestety praca ktorej jest coraz
wiecej dzieli nas i stawia granice. Mam dosc czekania i obietnic ze jeszcze
tylko to ...(i tu kazda moze sobie wpisac cos odpowiedniego dla siebie) i juz
bedziemy miec wiecej czasu dla siebie. Prawda jest taka ze zawsze wypadnie
cos co znowu mi go zabiera. A ja myslalam ze bedzie tak cudownie. Moze jestem
naiwna ale chcialam bysmy byli troche blizej a czemu sie oddalam.
Czy u Was jest podobnie?
Pozdrawiam
    • morphea1 Re: Niby razem a ciagle osobno! 26.11.05, 15:09
      hmm mam podobnie jak ty...Odkąd mieszkamy razem i oboje pracujemy spedzamy mniej
      czasu niz jeszcze za czasow studenckich...Najbardziej przykro mi jest
      wieczorami- padam na twarz albo ja albo on...Rzadko mamy czas by po prostu ze
      soba niespiesznie pobyc i pogadac....
      • kasia191273 Re: Niby razem a ciagle osobno! 26.11.05, 20:46
        u nas to samo
    • morphea1 Re: Niby razem a ciagle osobno! 26.11.05, 23:13
      zastanawiam sie czasem jak to bedzie jak bedziemy chciec miec dziecko i
      mielibyśmy nad tym w konkretniejsze dni popracowac...
      Albo jego nie ma, albo ja na dyżurze, albo ja siedze w nocy i piszę, albo on
      wykańcza sprawozdanie "na wczoraj"
      Nie pamiętam kiedy bylismy na spacerze....
      :(
      Chyba po prostu musze coś zmienic!
    • paulina-1 Re: Niby razem a ciagle osobno! 28.11.05, 13:54
      Ten tydzien tez bedzie ciezki, nastepny nie zapowiada sie lepiej. A jeszcze jak
      pomysle o przygotowaniach Swiatecznych. Trzeba sie wziac w garsc.
      Siedze i mysle jak to zmienic i nic nie przychodzi mi go glowy.
      Pozdrawiam
      • pandora_ Re: Niby razem a ciagle osobno! 29.11.05, 09:52
        paulina-1 to wyjedźcie na święta i już :)
        • paulina-1 Re: Niby razem a ciagle osobno! 29.11.05, 12:11
          Jak tylko bedzie sie dalo to pewnie ze zrobimy sobie przerwe, ale nie wszystko
          zalezy od nas.
          pozdrawiam
    • corecki Re: Niby razem a ciagle osobno! 28.11.05, 15:25
      U mnie jest to samo.
      my jeszcze mamy synka więc każdą chwilę jemu poświęcam a jak go usypiamy na
      zmiane to osoba usypiająca też usypia i cały wieczór zmarnowany.
Pełna wersja