kleopatraa
03.12.05, 10:16
Jestem z nim prawie 3 lata. Na poczatku bylam dla niego ksiezniczka :P a
teraz mam dosyc jego lekcewazacego stosunku do mnie. Facet - skorpion - gdy
razem jestesmy na zakupach i wezme jakis kosmetyk czepia sie (niby w zartach,
ale co chce przekazac to przekaze) ile to kosztuje pomimo, ze wydaje swoje, a
nie jego pieniadze ( np krem). Zartowal, ze po slubie bedzie mi dawal 20zl
miesiecznie na kosmetyki. (mimo, ze zart to pokazuje, jakie facet ma
myslenie, bo jeden by tak powiedzial a drugiemu by do glowy nie przyszlo). 2-
Gdy dowiaduje sie o czyms i pytam, czemu mi o tym nie mowil na odwal sie
stwierdza, ze mowil, tylko o tym zapomnialam - gdy jestem pewna, ze slowem
nie wspominal. To wkurza szczegolnie, ze facet ma swiadomosc, ze wciska kit.
Nawet w sexie po wytrysku konczy gre a ja zostaje ,,niedopieszczona", nawet
sie nie zapyta, czy bym chciala. Nie bede mnozyc przykladow bo chyba
bardziej niz konkrety po prostu czuje, ze facetowi przydaloby sie pokazac, co
to jest szacunek. Jak mam to zrobic? :/