bartoszowa
05.12.05, 10:25
Mam taki problem z sasiadami.
Przed 3 laty byli w potrzebie, wiec pozyczylismy im 1000 zlotych. Po dwoch
latach bezrobotnego sasiadka znalazla prace w cieplowni i zarabia okolo 2000
zl, a sasiad zarabia jako pomocnik w prywatnej firmie, wiec stale dochody
maja. Minelo juz 3 lata od pozyczki, a oni o zwrocie ani slowa nie
wspominaja. Ja jestem troszke nadpobudliwa i najchetniej to bym na nich
nawrzeszczala i kazala sobie oddac co moje. Problem w tym, ze to sasiedzi i
zyc z nimi trzeba, wiec poradzcie mi prosze jak zalatwic tak delikatna sprawe
i nie czuc sie winna proszac o zwrot pieniedzy.
Bartoszowa