konwalia9
06.12.05, 00:18
Śledzę od jakiegoś czasu to forum, rozmawiam z koleżankami (młodymi mężatkami)
i refleksje mam takie, że po ślubie to zawsze jest gorzej niż przed (tak z
tych rozmów wynika)- mąż się zmienia na gorsze, teściowa do kitu itd. A u
mnie wręcz przeciwnie- krótko po ślubie mieliśmy problemy w związku (nawet
myślałam o rozwodzie ja głupia) ale postanowiłam dać mężowi jeszcze jedną
szansę (chodziło o totalny brak odpowiedzialności- długi finansowe głównie) i
teraz jest wspaniale- nasza miłość rozkwita i jesteśmy szczęśliwi. Nie
żałuję, że zaczeliśmy "nowe życie". Pozdrawiam wszystkich zakochanych.