pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzucić?

06.12.05, 16:36
kiedyś kupiłem jej pierścionek ,nie jesteśmy razem juz.innej go nie dam
zostaje sprzedaż ,wyrzucenie lub inny pomysł.czy odesłanie wraz z
kwiatami "na pamiątke" będzie dobrym pomysłem? chciałbym jej pokazać że to co
robiłem było prawdziwe i szczere mimo iż w nerwach usłyszałem od niej wiele
chamskich i nieprawdziwych określeń względem mnie .ps ona nic nie wie że taki
pierścionek istnieje. i miałoby byc to takie podziękowanie dla niej bo żadna
inna kobieta nie dała mi tyle co ona a szczególnie za jedną rzecz jaka była
między nami.jak byście to przyjęły?

..........a ubrana w codzienność
    • brtlmj Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 06.12.05, 16:50
      Ja bym sprzedal. Pierscionek ma w naszej kulturze silne znaczenie symboliczne.
      Podziekowac zawsze mozesz w inny sposob...

      Bartek
    • andula_t Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 06.12.05, 16:51
      sprzedać
    • chiara76 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 06.12.05, 16:53
      sprzedaj, a kasę daj na biednych. W ten sposób dobry uczynek wróci do Ciebie ze
      zdwojoną siłą.

      ps. nie odsyłaj jej !
      • horpyna4 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 06.12.05, 18:03
        Jeżeli ona nie wie, że taki pierścionek istnieje, to w czym problem?
    • szkapienka Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 06.12.05, 19:43
      Sprzedaj.
      Bedziesz mial pieniadze na nastepny pierscionek dla kolejnej dziewczyny :D
      • iminlove Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 06.12.05, 21:39
        Ja bym sprzedala. Chyba zadna kobieta nie nosilaby pierscionka od bylego faceta - za duzo symbolizuje. Inna sprawa, gdyby to bylo cos innego - kolczyki, wisiorek itp. Ale nie pierscionek, tym bardziej, jezeli teraz jest z kims innym.
        Pozdrawiam;)
        • ona-jest-ze-snu Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 06.12.05, 21:54
          z mojego info nie ma w jej zyciu nikogo a dwa chodzilo o to zeby sobie schowala
          na pamiatke a nie nosila(o noszeniu nie msyalem w ogole bo to byloby chore)
      • ona-jest-ze-snu Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 06.12.05, 21:52
        pierscionek mial jej pokazac ze myslalem o niej powaznie i byla dla mnie
        wyjatkowa i ze wiele rzeczy ktore mi wamwiala bylo nieprawda.....zawsze moge
        wyslac roze
        • klotylda78 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 07.12.05, 07:37
          wydaje mi sie ze tym gestem, chcialbys wywolac w niej refleksje nad waszym
          zwiazkiem... moze po to by wrocila?!?! nadal ja kochasz?


          -------glowa do gory, jutro bedzie lepiej!-------
          • inka28 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 07.12.05, 11:08
            Też mam takie wrażenie - że ją jeszcze kochasz i chcesz, żeby przemyślała i wróciła. Ale to nie jest metoda - ja nawet gdybym dostała taki pierścionek, to nie przyjęłabym go.
        • horpyna4 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 07.12.05, 07:47
          Nie wiem, co między wami zaszło, ale z tego, co piszesz, wynika, że jakieś
          wielkie nieporozumienie. Być może zostałeś przez kogoś przed nią oszkalowany.
          I nie obrażaj się, że Ci nie wierzy, oszczercy potrafią być baaardzo wiarygodni.
          Jeżeli ona coś dla ciebie znaczy, wyjaśnij sprawę na spokojnie, jak opadną
          emocje. A jeżeli nie chcesz już mieć z nią do czynienia (chociaż z tego, co
          piszesz, tak nie jest), wyjaśnij sprawę tym bardziej. Inaczej pozostanie zadra,
          która może boleć bardzo długo.
    • monjan daj na Wielka Orkiestrę Świątecznej Pomocy 07.12.05, 11:30
      :)
      ona chyba nie chce takiej pamiątki a możesz pomóc dzieciom
      • ona-jest-ze-snu Re: daj na Wielka Orkiestrę Świątecznej Pomocy 07.12.05, 11:56
        chodzi o to ze ja ja kocham jak zadnej innej i wiem ze innej kobiecie nie dam
        tyle co jej.wiele razy rozmawialismy o malzenstwie tak poprostu samo z siebie
        wychodziło ona zawsze mówiła że kiedyś nie mówi nie ale jest za młoda .dla mnie
        ja ja kochałem na maxa a dla niej to było ogromne zauroczenie mieszane z
        miłością chodz zaprzeczała ale ja jestem dziś pewny że tak było i że kochała
        mnie za to jaki jestem dla niej a nie tak poprostu.ona mi mówiła o wielu
        sprawach bardzio ciepło a na koniec naszego związku odniosłem wrażenie że
        wszystko obróciła do góry nogami ze to ja bylem winny .a na koniec jej znajomi
        (chyba z jej z pomoca) oczernili mnie .
        • szyszka81 to chyba nie tak 07.12.05, 14:31
          nie wiem ile razem byliście, ani jaka była między wami różnica wieku (bo chyba
          była). Ale ze swojego doświadczenia mogę Ci powiedzieć tyle: w wieku 16 lat
          poznałam kogoś, byliśmy z innych miast, wiec 3,5 roku miłość dojazdowa, wiec
          było wspaniale. Później w jedym mieście przez rok, też było nieźle, ale jak
          zamieszkaliśmy razem (a obydwoje bardzo tego chcieliśmy) okazało się że to nie
          to, że jednak zbyt długo jesteśmy ze sobą, za bardzo się znamy, nie pojawiło
          się w naszym życiu nic nowego (np. małżeństwo, dziecko), ze żyjemy jak brat z
          siostrą. Po ośmiu latach postanowiłam odejść. Mój partner nic złego mi nie
          zrobił, nie skrzywdził mnie, ja jego również. Wszyscy myśleli, że jesteśmy
          idealną parą. Ale to nie było to, okazało się ze to była silna młodzieńcza
          miłość, która sie wypaliła. Ludzie się zmieniają, i innego partnera
          potrzebowałam mając lat 16, a innego 24. Przykre to, ale prawdziwe. I nie można
          zarzucić nam że się nie kochaliśmy, bo na początku oddalibyśmy życie za siebie,
          później to przyzwyczajenie.
          Nie chciałabym dostać takiego pierścionka, wywołałby on współczucie i poczucie
          winy, a chyba nie o to chodzi.
          Jeśli chodzi o samo oczernienie Cię, to moze uda się to odkręcić. Jeśli
          sytuacja taka jak u mnie, to raczej nie ma szans.
          Ale i tak życzę powodzenia
    • adams_kip Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 07.12.05, 14:48
      bylem z nia przez prawie 5 lat i bylismy juz zareczeni rozstanie bylo bardzo
      spokojne mozna powiedziec ze za porozumieniem stron Ona chciala mi oddac
      pierscionek jednak nie wzialem go a teraz po dlugim czasie "niebycia" razem jak
      nieraz sie spotkamy przy piwie widze ze nosi ten pierscionek kiedys zareczynowy
      bo jak sama mowi to jest pamiatka po tym wszystkim co nas kiedys laczylo. a co
      do Twojego pytania to wszystko zalezy jak np teraz ze soba rozmawiacie - jesli
      w ogole - kazda sytuacja jest inna i mozna tylko indywidualnie je rozpatrywac
      • ona-jest-ze-snu Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 07.12.05, 16:26
        wiele razy probowalem z nia powaznie pogadac ale zawsze byla zmeczona.nie
        chciala nic rozdrapywac itd.chcialem porozmawiac bo miałem argumenty ktore
        obaliłyby kazdy jej zarzut .do rozmowy nie doszło.co do oczerniania to w jej
        srodowisku uchodziłem za kogos ok,w porzadku ktory dobrze ja traktuje.i na sam
        koniec znajomosci jej znajomi gdy jej (moim zdaniem nie bylo specjalnie w
        pokoju) wyzywali ja od najgorszych ja ja obronilem ale powieidzlaem ze glupio
        sie czuje gdy jak jest dobrze to ona mnie zna a jak nie to unika i udaje ze nie
        zna(specjalnie to ubarwiłem).potem to wszystko poszło kablem do niej.uznała ze
        ja obgaduje za plecami.a ja czulem ze to gra i specjalnie powiedizlaem cos
        negatywnego aby pokazac obłude jej znajomych i jej dwulicowosc(mowila ze jej
        znajomi ani ona w zyciu by mnie nie oszukali i byliby na 100% szczerzy).od tej
        pory nie gadamy.ona nie wie ze tekst na nia był ubarwiony i sie nie dowie.co by
        niepatrzec przez wiele mies była moim aniołem kims wyjatkowym.i niestety nadal
        jest za te wszystkie chwile.dlatego chciałbym to skonczyc w cywilizowany sposob
        z klasa.ps nie chce z nia byc ani sie spotykac juz nigdy
        • szyszka81 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 07.12.05, 16:52
          teraz to już sama nie wiem
          troszkę dziwnie się zachowuje, bo rozmowa należy się zawsze i wszystkim.
          Może rzeczywiście wyślij jej kwiaty i ten pierścionek, dopisz, ze to na
          pamiątkę, ze zyczysz jej szczęścia i ze wiesz ze dobrze się stało jak się stało.
          Współczuje
          • ona-jest-ze-snu Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 07.12.05, 21:27
            nie chce tylko jednego by te kwiaty i pierścionek były potwierdzeniem mojej
            winy i tym ze 1 sie odzywam.bo wiem co zle zrobilem ale wiem tez ze to co ona
            mi zarzuca jest zwykłym wybielaniem siebie kosztem mnie
            • szyszka81 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 08.12.05, 14:01
              to może napisz, ze obydwoje jesteście winni takiej sytuacji i że dobrze się
              stało ze się rozstaliście
    • aa47 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 07.12.05, 22:20
      Wiesz co skoro ona nawet pogadać nie chce to pierścionek zaręczynowy to za
      wielkie podiękowania, mogła by źle go odebrać. Może róże i list wystarczy? list
      wszystko wyjaśniający, przecież będzie musiała go przeczytać... odezwie się
      bedzie chciała porozamwiać to może wtedy jej go daj.
      Wiesz sama nie wiem jak bym na taki gest zabliźnienia ran zareagowała...
      ale pierścionek zaręczynowy nie daje się na koniec miłości..
      Zycze jak najlepiej
    • lenka_style Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 07.12.05, 22:25
      sprzedać / schować sobie na pamiątkę. Dziewczyna może tego gestu po prostu nie
      uszanować. Lepiej wyślij różę albo cokolwiek innego.
      • ona-jest-ze-snu Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 07.12.05, 23:01
        mam super pamiec do słów gestów i śiwetnie wiem co ona mówiła i robiła i wiem
        że wiele rzeczy się wyklucza i ona sobie teraz kompletnie zaprzecza.nie ukrywam
        ze ona jest dla mnie i bedzie kims wyjatkowym ale tez nie ukrywam ze wiem jak
        było i ona odepchnęła mnie i umiała docenić mnie tego jaki byłem .w zasadzie to
        ona powinna powiedziec słowo przepraszam za wiele spraw bo jej zaufałem a ona
        zawidoła a pozniej mimo iz zawiodla to jeszcze zwaliła wine na mnie.jestem
        troche w kropce bo czuje tak gdybym byl z 2 roznymi ososbami.pół związku z
        ideałem a pół w inną osobą myślaąco wyłącznie o sobie imającą przebłyski siebie
        z kiedyś
        • horpyna4 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 08.12.05, 08:48
          Jeżeli jest winna, a zwala winę na Ciebie, to prawdopodobnie czuje się winna i
          jest jej z tym bardzo źle. Może boi się Twojego wypominania? Wybacz, ale takie
          licytowanie się, kto powinien przeprosić, jest małostkowe. Lepiej czasem okazać
          wielkoduszność, ale bez wypominania później, "jak to ja postąpiłem szlachetnie".
          Czasem sami postępujemy nie do końca dobrze, a nie chcielibyśmy, żeby oczekiwano
          od nas "pokajania się", prawda?
          • kiecha3 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 08.12.05, 09:02
            szczerze?? daj sobie spokój... to ty masz problem, nie ona,... obawiam się że
            ona juz dawno zapomniała i nie chce rozmawiać bo zamknęła ten rozdział i jest
            zadowolona ze to już za nią... nie chce wracać.. ona prze na przód, niestety (
            dla ciebie) bez ciebie... daruj sobie jakies piękne gesty typu listy kwiatki i
            pierscionki.. chcesz coś dobrego zrobić oddaj na cele harytatywne... i nie
            zadręczaj się więcej... te zzamknij ten roxdział życia! Raz na zawsze!!
            • adams_kip Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 08.12.05, 09:11
              z Twojego opisu calej tej chorej sytuacji wynika ze najlepiej bys zrobil jak
              zaczalbys zycie bez niej bez wspomnien na poczatku bedzie trudno ale tak trzeba
              zrobic bo zwariujesz. a jej odpusc calkiem nie wysylaj kwiatow pierscionka ani
              nawet listuy bo to jest bez sensu.

              3maj sie.
              • ninka_82 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 08.12.05, 11:22
                ja również sądzę, żebys dał sobie z tym spokój, chociaż wiem, że to nie takie
                proste! Z tego co piszesz wnioskuję, że ona nie bardzo ma ochotę na spotkania
                czy rozmowy z tobą, a takie zachowania (wysyłanie kwiatów, pierścionka itp.)
                mogłaby odebrać jako narzucanie się i mogłoby to odnieść odwrotny skutek niż
                zamierzałeś-może zacząć cię nienawidzieć i sądzić że ją prześladujesz.
                Odczekaj trochę czasu. Niech wasze stosunki się unormują, opadną emocje a wtedy
                na spokojnie będziecie mogli porozmawiać.
                A pierścionek niech sobie narazie leży spokojnie w szafie...
                • ona-jest-ze-snu Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 08.12.05, 15:23
                  juz prawie rok temu miala bardzo ciezkie przejscia mowila ze ejst wyopalona
                  zyciem nie umie mowic kocham.powiedzialem ze jak nie kocha to powinnismy sie
                  rozstac.ale ona nalegala ze nie zeby dac jej czas.zgodzilem sie nie chcialem
                  zostawic ja sama sobie chcialem dac oparcie gdy bylo jej zle a nie isc gdy
                  pojawily sie przeszkody.potem 2-3 razy prosila mnie o wsparcie o czas ze przy
                  mnie da rade.na koniec stwierdzila ze to jej wina ze sie zmienila i to
                  wie.rozstalismy sie a za 2 tyg ona znow prosila o rozmowe,musiala sie wygadac
                  byla rozbita.ja nie umialem powiedziec dosyc tej znajomosci i olac kogos dla
                  mnie tak bliskiego jak ona szczegolnie ze widizalem ze jest rozbita.potem byly
                  3 mies spotkan przyjacielskich.ale ona zaczela zrzucac wine na mnie zaprzeczac
                  wszystkiemu co do tej pory mi mowila.a to bylem za spokojny, a to ja nie
                  wyciagnalem z dola(bylem praiwe rok w sytuacji bez zadnej gwaracncji na to ze
                  bedzie ok nie opusilem jej gdy miala klopoty) a to zle sie patrzylem,zaczalem
                  czuc sie zbedny a na koniec wszystko stala sie moja wina.ja sie nie narzucalem
                  chce tylko sie oczyscic bo wiem jak bylo .ale moze juz nic lepeij nie robic bo
                  wyjde na jakiegos zakochanego chlopaczka ktory nie moze pogodzic sie z jej
                  utrata a tak nie jest .chcailem tylko zeby miedzy nami bylo do konca fair i
                  czysto a stalo sie inaczej i to mnie wkurza
                  • szyszka81 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 08.12.05, 15:37
                    wiesz, podziwiam Cię
                    moze to ona wie, że źle zrobiła i woli Ciebie atakować niż się do tego przyznać
                    może wyślij kwiaty i dopisz, ze to na poczet waszej przyszłej przyjaźni, bez
                    przykrych wspomnień
                    ps. uważam ze ona jest troche nie w porządku
                    • ona-jest-ze-snu Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 08.12.05, 16:18
                      szczerze mialem juz kilka kobiet ale na tej zalezalo mi wyjatkowo.a jak
                      wiedzialem ze nic z tgo nie bedzie to chcialem bardzo zebysmy sie nie poklocili
                      nie zwyzywali na koniec.bardzo mi zalezalo na normalnym rozstaniu bo z zadna
                      inna nie bylo mimo wszystko tylu pieknych chwil .ja sie jej nie narzucalem nie
                      blagalem o spotkania bylem konkretny jesli nic nie czujesz to dajmy sobie
                      spokoj bo mnie nie intereusje bycie dla bycia.w zasadzie bylem dla niej bo
                      bardzo chcialem to uratowac chodz nie mialem chodz cienia pewnosci czy mi sie
                      uda .a teraz wyszlo ze jestem juz be we wszystkim co robilem i zrobiono ze mnie
                      kogos kto ja obgaduje ,narzuca sie itd .poprostu wydaje mi sie ze kwiaty i
                      ktorki list bez zadnego mowienia o tym co bylo bylby honorowym gestem.nigy po
                      zadnym rozstaniu zadnej kobiecie nic takiego nie robilem.tyle ze czy tego chce
                      czy nie ona bedzie ze mna do konca zycia wew mnie jako ktos bardzo bardzo wazny
                      niezalenie od wsyztskiego stad ten moj upor i zamkniecia tego raz na zawsze
                      • szyszka81 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 08.12.05, 16:49
                        więc wyślij kwiaty, z pierścionkiem lub bez. Ze zapominasz o wszystkich złych
                        chwilach i ze to na poczet ich przyjaźni.
                        Ja tez chciałam być honorowa, załatwic wszystko z godnościa i być fair, ale
                        dostałam po dupie za to, właśnie od osoy z która byłam 8 lat. Najbardziej boli
                        to,że nie spodziewa się po nich takich zachowań i tego że mogą być tak podli
                        wobec nas.
                        • kiecha3 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 09.12.05, 07:44
                          Dkoro ona cię oczernia za wszystko zle czego doznała ( i jeszcze wymyśla inne
                          niestworzone sytuacje ) to pomyśl sobie co pomyśla ( co im powie ) jej znajomi
                          ja dowiedzą się ze przysłałes kwiatki list czekoladki..a na przeprosiny
                          pierscionek... powiem krótko. KOPNIJ JA W D..PĘ , i daruj sobie romantyczne
                          zagrywki. nie kocha cię i nie wróci do ciebie... obawiam się że nie chce cię znać..
                          • ona-jest-ze-snu Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 09.12.05, 16:05
                            odnisolem wrazenie ze dopoki ona byla po ciezkiej operacji dopoki nie miala
                            dochodow a zostala by sama na lodzie to bylo miedzy nami super.a jak stanela
                            bardziej na nogi to ja zaczalem jej przeszkadzac .pomoglem rozkrecic jej maly
                            biznes i odnosze wrazenie ze przestalem byc wygodny.wiec musiala sie mnie jakos
                            pozbyc a ta zagrywka na imprezie miala zrobic wrazenie ze to nie ona jest jedza
                            i gowniara a to ja jestem be ,niedobry a to ze jestem ok to byly tylko
                            pozory.tak to odebralem
                            • aneczka.taka.jak.ja Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 09.12.05, 16:50
                              Nie wiem czy pierscionkiem nie chcesz wzbudzić w niej poczucia winy. To na
                              pewno jej się nie spodoba. Może zamień ten pierścionek na jakiś wisiorek,
                              kolczyki rzeczywiście na pamiatkę co jej się będzie dobrze kojarzyć
    • kiecha3 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 10.12.05, 07:27
      chłopie.... ale z ciebie baba... czy to teraz ma znaczenie czyja wina???? albo
      dlaczego???
      dla mnie takie rozpamiętywanie to jak grzebanie brudnymi łapskami w świeżej
      ranie... albo jesteś taki głupi ... albo tak bardzo zakochany... tak czy
      siak... rozwiązanie jest jedno--> weź się w garść... zapomnij..żyj wreszcie
      swoim życiem.. ( jezeli do tej pory ona była twoim całym życiem- swoją drogą
      trochę "ubogim" i mało urozmaiconym- to zapomnij i żyj dalej.... jeżeli tego nie
      zrobisz to uwierz mi nikt się z toba nie będzie przyjaźnił, ani lubił... bo
      jesteś nudny z tą całą miłosną historią... trzeba brać swoje życie we własne
      ręce... bo mamy je tylko jedno i strasznie szybko leci...
    • lubama Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 10.12.05, 19:04
      wyrzucać napewno nie powinieneś. myśle że najlepiej jak byś jej go wysłał bez
      kwiatków,napisz jej liścik,że bardzo żałujesz tego co się stało,że przemyślałeś
      wszystko ,że bardzo ci na niej zależy że ją kochasz,że kupiłeś ten pierścionek
      z myślą o niej, dlatego niech ona go weźmie na pamiątkę. myślę że zadzwoni lub
      się do ciebie odezwie że chcę porozmawiac.wtedy kup kwiatki jedz do niej albo
      zabierz ją gdzieś do restauracji na kolacje i się oświadcz,napewno nie
      odmówi,będzie wzruszona.powodzenia,3mam kciuki.
      • ona-jest-ze-snu Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 11.12.05, 18:51
        kiecha ma racje juz wystarczy tego rozpamiętywania ważne że ona i ja wiemy jak
        było naprawdę .a poza tym z tego co widzę ona w międzyczasie kogoś miała lub ma
        od bardzo niedawna widze to po tym że jej nie ma na gg po opisach na gg,zmianie
        telefonu na inna sieć itd .pół miesiąca temu jeszcze ze mną sypiała i było
        naprawdę miło a 2 tyg temu jeszcze razem łaziliśmy na imprezy do baru
        itd .poprostu kogoś poznała i musiała mnie spławić i tyle bo stałem się
        niewygodny .nie bede jej mieszał już w życiu ani kwiatami ani pierścionkiem
        niech sobie żyje jak chce .przynajmniej po tym co sie dzieje wiem na 100% ze
        jej słowa były tyle warte ile papier toaletowy .koniec kropka
        • kiecha3 Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 12.12.05, 08:28
          gratuluje postanowienia!!! teraz musisz w nim wytrwać.. weź sie za siebie..
          znajdz sobie jakies hobby... Nie wiem może siłownia, basen... coś fizycznego ;)
          powodzenia
          • ona-jest-ze-snu Re: pierścionek zaręczynowy-oddać sprzedać wyrzuc 12.12.05, 09:15
            mam takie hobby czas mam zajęty :) ciesze sie ze zobaczylem na gg ten opis
            skierowany do faceta z ktorym sie spotyka .bo to bylo kolejne jej kłamstwo
            mówione masę razy że jak nie potrafila otworzyc sie przed kims tak bliskim jak
            ja to nie chce teraz długo byc z zadnym innym .takie sytuacje swietnie zamazuja
            jej chyba za bardzo idealistyczny obraz w mojej głowie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja