miki2303
10.12.05, 21:27
Mam roczna córeczkę, męża którego bardzo kocham , a może mi się juz tylko tak
wydaje. Własnie problem dotyczy jego. Całymi dniami jest w pracy ja zajmuję
się dzieckiem, jestem juz cholernie zmęczona i mam serdecznie dość. Ale mój
mąż chyba tego nie rozumie i nie dociera do niego co mówię. On sam właściwie
zachowuje się egoistycznie, kąpiel , meczyk, najlepiej nie zawracać mu głowy
bo on jest zmęczony. Rozumiem że cięzko pracuje żeby nas utrzymać , ale
szczerze powiem mam tego po dziurki w nosie, tez bym zabrała tyłek i poszła
precz żeby mieć chwilę spokoju. Acha i własciwie ze sobą już nie rozmawiamy.
Poradźcie co robić bo nie wiem już sama od czego zacząć. on już mnie chyba nie
kocha. sorry trochę chaotycznie ale chciałam się wyżalić.