zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów potrz

18.12.05, 17:04
Witam Serdecznie

Na początku przepraszam za stylistykę i ortografię, ta część nie jest moją
najmocniejszą stroną!

Pytania chyba raczej tylko do kobiet, najlepiej tych starszych doświadczonych
życiem, ale młodsze też proszę bardzo o opinię. Ale jak sensownie będą chcieli
się wyrazić faceci proszę także o ich opinie.

Problem natury emocjonalno seksualnej.

Aby zrozumieć moje pytania należało by przeczytać całość moich wypocin, jeżeli
nie chcecie czytać nie odpowiadajcie na nie.
A tak poza tym chyba powinien się wypowiedzieć tutaj chyba także seksuolog?

Na początku powiem trochę o sobie.
Mam grubo ponad 20 lat i wydaje mi się że urodziłem się chyba kilkaset lat za
późno :F , to nie jest śmieszne, ale zostały wpojone mi w dzieciństwie wysokie
zasady moralne, tj. szacunek dla siebie i innych, odpowiedzialność, twardość
charakteru, ale także bycie elastycznym, szacunek dla innych nawet jak źle
postępują. itd. (gorzej niż w międzywojennym polskim wojsku).
Do tej pory jestem jeszcze prawiczkiem (hahaha , słyszę śmiech na sali), ale
przez te wpojone zasady moralne i moje emocje nie współżyłem seksualnie
jeszcze z żadną kobietą. Nie jest problemem to że jestem oziębły, wręcz
przeciwnie silnie potrzebuje potrzeby seksualne. Problemem jest to że nie mogę
znaleźć odpowiedniej partnerki dostosowanej mojemu stylowi życia.
Do tej pory przytrafiały mi się dziewczyny które nie odpowiadały mi w sposób
moralny i emocjonalny [te dziewczyny uważały że seks jest najważniejszy i
trzeba się cieszyć z życia póki się jest młodym, a potem na starość nie będzie
się chciało, były to głównie kobiety które interesował związek seksualny bez
zobowiązań, czy też jakiś szybki numerek za plecami swoich chłopaków, facetów].
A ja szukam partnerki do tańca jak i różańca (jak to mówią), a zarazem
atrakcyjnej seksualnie (za którą oglądają się często faceci; ktoś kiedyś
powiedział Kobieta jest tyle warta ile leci na nią facetów) która chce
stworzyć prawdziwy związek partnerski i seksualny w jednym stałym związku
opartym na miłości wiecznej a nie na seksie. Oparty na trwałych zasadach
moralnych. Oczywiście najlepiej jakby była dziewicą przed naszym związkiem,
ewentualnie z jakiegoś nie udanego związku (co też może się zdarzyć i nie będę
jej tego wypowiadał, w końcu różnie może się zdarzyć w życiu, ale na pewno Nie
kobietę po przejściach co była z całym autobusem), a po związaniu się na stałe
z partnerem gorącą kochanką i w przyszłości dobra matką. Taką która nie
pragnie przygód, ceni sobie stabilizację, spokój i przewidywalność. Potrafi
kochać wiernie i głęboko. Jej wyborem jest podążanie ręka w rękę z wybranym
mężczyzną.

Jestem już załamany, czytając różne ankiety, z których wynika że 80% kobiet
traci dziewictwo przed 20 rokiem życia że 70 % kobiet miała więcej partnerów
seksualnych niż dwóch.
To ja się zastanawiam po co ja tak żyje, może odrzucić wszystkie zasady
moralne, emocjonalne i żyć z kwiatka na kwiatek. Bez żadnych zasad moralnych
tylko dla przyjemności fizycznej. Nie wiem ile tak jeszcze wytrzymam, może
rok, ale chyba wszystkie zasady rzucę. Chyba że usłyszę tu ciekawą odpowiedź.

To był wstęp
Teraz mam do Was o to takie pytania.

1.Czy ja jestem normalny, czy przez te wpojone zasady nie potrafię się
dostosować do ogółu społeczeństwa? (która żyje w „zasadzie” wolności
seksualnej) Bo nie wiem czy facet powinien mieć jakieś zasady moralne, czy
wystarczy że leci na panienki jak pies i ma swój charakter?
2.Czy są jeszcze takie Kobiety jak opisałem wyżej (czyli do tańca i różańca…),
atrakcyjne? Które szanują siebie i swoje ciało a zarazem promieniują pięknem.
Jak długo takie dziewczyny mogą utrzymać swoje dziewictwo, do ilu lat 18,
20,25,30,35?
3.Czy można związać się na stałe z kobietą starszą o kilka lat np. o 4 lata?
Czy ona będzie młodszego szanować czy traktować go jak młodszego kolegę?
4.Czy rzucać wszystkie zasady moralne i bawić się ile wlezie?
5.Czy znacie w ogóle takich ludzi wokół siebie (facetów, kobiety) atrakcyjnych
seksualnie a także atrakcyjnych charakterem , osobowością (tzn. nie są nudni,
są inteligentni, dobrze porozumiewają się ze społeczeństwem itp.) których
zasady moralne są jeszcze największą wartością.
6.Czy mam rzucać swoje zasady moralne i bawić się na całego?
7.A może mam zostać według mnie dupkiem, i związać się na stałe z kobietą po
wielokrotnych przejściach. Bo już miała tyle facetów że na starość wystarczy
jej jeden który się nią będzie opiekował? A może takie kobiety nie są złe?
    • raison Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 18.12.05, 17:20
      Na pewno nie jesteś osamotniony w Twoim stylu zycia. Znam jednego mężczyznę
      również grubo po 20, który również czeka na swoją wymarzoną jedyną i nie spał z
      żadną kobietą "dla seksu". A kobiet znajdzie się jeszcze więcej przykładów, tak
      myślę. Tez mam koleżankę, ładna, miła, zabawna, wykształcona i.. romantyczka
      taka jak Ty:) Z silnymi zasadami. Stąd nie załamuj się, jestem pewna, że
      znajdziesz tą jedyną, z którą stworzysz ciepły dom i udany związek.
      Pozdrawiam!
      M.
    • mateusiowa Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 18.12.05, 17:36
      Ad.1.
      Tak, jesteś normalny. A do społeczeństwa to nawet nie należy sie dostosowywać.
      Ad.2.
      Tak, są jeszcze takie. Mogą osiągać nawet 30 lat i więcej.
      Ad.3.
      Szacunek nie zależy od wieku. Przede wszystkim szanowac nalezy się samemu.
      Różnica wieku nie jest przeszkodą by stworzyć trwały i szczęśliwy związek.
      Ad.4.
      Nie.
      Ad.5.
      Znam kilka takich osób, ale to jednostki.
      Ad.6.
      Nie.
      Ad.7.
      Takich kobiet nie ma. Jeśli kiedyś balowała to dalej będzie. One nie potrzebują
      opiekuna.

      Gorąco pozdrawiam i życzę wytrwałości. Jest na świecie wystarczająca liczba tych
      "z kwiatka na kwiatek". Pewnie jest gdzieś taka co Cię szuka, a jak się
      zmarnujesz to już Cię nie znajdzie :)
      • sergio00 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 18.12.05, 20:43
        no jednak jest nadzieja (-:
    • floric Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 18.12.05, 18:58
      poszukaj se laski w kólku różańcowym, albo w oazie, bedziesz mial do różańca, a
      czy do tańca to nie wiem, mówi się: "rybki albo akwarium"
      • sergio00 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 18.12.05, 20:44
        Niestety nie jestem katolikiem )-:
        • mateusiowa Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 18.12.05, 21:13
          a może całkiem stety, bo wśród katoliczek to by Ciężko było znaleźć :)
    • madziaq Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 18.12.05, 20:45
      > 1.Czy ja jestem normalny, czy przez te wpojone zasady nie potrafię się
      > dostosować do ogółu społeczeństwa? (która żyje w „zasadzie” wolnośc
      > i seksualnej) Bo nie wiem czy facet powinien mieć jakieś zasady moralne, czy
      > wystarczy że leci na panienki jak pies i ma swój charakter?

      Zdecydowanie jesteś normalny. Każdy człowiek (a facet też człowiek :)) powinien
      mieć zasady moralne, tylko wtedy ma prawo wymagać jakichkolwiek zasad moralnych
      od innych. Tak trochę na boku to wydaje mi się, że masz trochę przejaskrawioną
      wizję tego świata opętanego seksem, w którym większość osób płci obojga szuka
      tylko kogoś, żeby się z nim przespać, a następnego dnia szuka następnego
      partnera / partnerki

      > 2.Czy są jeszcze takie Kobiety jak opisałem wyżej (czyli do tańca i różańcaR
      > 30;), atrakcyjne? Które szanują siebie i swoje ciało a zarazem promieniują
      >pięknem. Jak długo takie dziewczyny mogą utrzymać swoje dziewictwo, do ilu lat
      >18, 20,25,30,35?

      Oj mało chyba takich jest. I wcale nie dlatego, że wszystkie już starciły
      dziewictwo. Po prostu nie ma ideałów na świecie - piękna, mądra, dowcipna,
      gorąca kochanka, świetna żona i matka... Gdzie tu miejsce chociaż na drobne wady
      ?:) Proponuję odrobinę obniżyć poprzeczkę, niekoniecznie w kwestii zasad
      moralnych. Co do utrzymania dziewictwa, to dużo zależy np od poglądów
      religijnych. Znam osoby, które wytrwały w czystości do ok 30 lat i nawet im
      przez myśl nie przeszło, żeby uprawiać seks przed ślubem. Inne, które nie miały
      oporów natury religijnej, straciły cnotę np w wieku 20 lat, co też wcale nie
      oznacza, że sypiają teraz z każdym, kto się nawinie

      > 3.Czy można związać się na stałe z kobietą starszą o kilka lat np. o 4 lata?
      > Czy ona będzie młodszego szanować czy traktować go jak młodszego kolegę?

      MOżna, a czemu by nie? Cztery lata to wcale nie taka duża różnica wieku jak się
      ma ok 30...

      > 4.Czy rzucać wszystkie zasady moralne i bawić się ile wlezie?

      Nie rzucać zasad. będziesz się fatalnie czuł. I nie łudź się, że możliwa jest
      natychmiastowa przemiana przykładowo z pobożnego katolika chcącego dochować
      czystości przedmałżeńskiej w podrywacza, który żadnej nie przepuści. Według mnie
      tego się po prostu nie da zrobic

      > 5.Czy znacie w ogóle takich ludzi wokół siebie (facetów, kobiety) atrakcyjnych
      > seksualnie a także atrakcyjnych charakterem , osobowością (tzn. nie są nudni,
      > są inteligentni, dobrze porozumiewają się ze społeczeństwem itp.) których
      > zasady moralne są jeszcze największą wartością.

      Mnóstwo jest takich osób

      > 7.A może mam zostać według mnie dupkiem, i związać się na stałe z kobietą po
      > wielokrotnych przejściach. Bo już miała tyle facetów że na starość wystarczy
      > jej jeden który się nią będzie opiekował? A może takie kobiety nie są złe?

      Jeśli związanie się z taką kobietą będzie dla ciebie oznaczało, że zostałeś
      dupkiem, to raczej nie macie perspektyw na udany związek. Więc taka opcja chyba
      odpada.
    • triss_merigold6 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 18.12.05, 20:56
      Facet, tak to Ci tylko w Erze dopasują. P
      • ewelita Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 19.12.05, 11:13
        Dobre, he,he
      • samumer Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 19.12.05, 14:47
        triss_merigold6 napisała:

        > Facet, tak to Ci tylko w Erze dopasują. P



        ja ja ja - ja to chcialam powiedziec PPPPPPPPP
      • chicarica To się nazywa 19.12.05, 14:59
        nokaut jednym ciosem :)
      • chiara76 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 10:37
        triss_merigold6 napisała:

        > Facet, tak to Ci tylko w Erze dopasują. P

        hehe, niezłe;))
    • ala.b30 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 19.12.05, 11:05
      Dwudziestoparoletni prawiczek...oj, straconego czasu już nie odrobisz.
    • magdalenamariag1 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 19.12.05, 18:45
      facet dawno takich bzdur nie czytałam!
      • mateusiowa Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 19.12.05, 19:49
        bzdur??? dlaczego bzdur?
        • rosa_de_vratislavia Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 19.12.05, 20:53
          mateusiowa napisała:

          > bzdur??? dlaczego bzdur?

          Bo to syndrom anioła -ladacznicy. Dziewcze ma byś ultrasexy, być świetną
          kochanką ale, Boże Broń, nie obejrzeć się za żadnym facetem.
          A potem przchodzi Sergio i owo dziewictwo konsumuje.
          Po czym owa dziewica ma go szanowac, rodzić mu dzieci i mieć te same priorytety
          co on...
          Heh...
    • 18_lipcowa Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 19.12.05, 19:56
      Załamałeś mnie gościu.......
    • 18_lipcowa Rada nr 4 19.12.05, 19:57

      Czy rzucać wszystkie zasady moralne i bawić się ile wlezie?

      TAK TAK TAK
      chłopie życie stygnie!!!!!!!!!!!!!!!
    • iminlove Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 19.12.05, 21:08
      Problem polega na tym, ze idealow nie ma. Trudno znalezc kobiete o cechach podanych przez Ciebie. Ba, tym bardziej w wieku 'grubo ponad 20', bo te 'idealy' albo 'prawie idealy' juz dawno zostaly zajete...
      • mateusiowa Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 19.12.05, 21:26
        To żaden ideał, ja takie dziewczyny znam!!! Wszystko zalezy od wychowania. Nie
        trzeba byc ideałem zeby byc dziewicą. I to że jakas dziewczyna jest dziewicą nie
        oznacza od razu ze jest brzydka!
        • kruszynka301 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 09:34
          Tak, zdarzają się takie dziewczyny. Też znam: piękna, mądra (2 fakultety), można rozmawiać godzinami, dowcipna, wierząca, no i dziewica (przed 30-stką). Problem jednak w tym, że szuka ideału podobnego do siebie, i w efekcie cały czas jest sama.
          Poza tym nie da się można ludzi po pozorach - swojego drugiego męża poznałam, kiedy był stałym bywalcem pubów, mnóstwo dziewczyn, jednym słowem facet zepsuty moralnie;). Jednak od razu zaiskrzyło, wprowadził się do mnie po tygodniu znajomości, i wtedy wyszło, jaki jest naprawdę - domator kochający dzieci, (jesteśmy razem już przeszło 5 lat), tamto to była tylko wygodna poza.
          • nupik Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 10:01
            przedziwne te twoje zasady moralne, skoro powtarzasz takie bzdury jak "kobieta
            jest tyle warta ilu facetow na nia leci". dorosnij.
            • iminlove Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 10:31
              No i ciekawa jestem, jak tu sprawdzic czy jest dobra w lozku? :)) Denerwuje mnie takie gadanie o 'idealach'. Kazdy facet pewnie by taka chcial: piekna, seksowna, doskonala zone i kochanke, inteligentna i do tego jeszcze przez nikogo nie ruszona! Tylko, ze jezeli ktos skupia sie na szukaniu takiego idealu i z miejsca skresla te przecietne, nieumiejace jeszcze gotowac i dziergac na drutach, tylko z jednym fakultetem albo po liceum, majace juz za soba jakis zwiazek, to mysle, ze nie ma szans na znalezienie milosci swojego zycia. Bo z miejsca pozbawia sie szansy na zwiazek z wiekszoscia kobiet!
              No i budowania zwiazku nie mozna zaczac od listy zyczen. Trzeba sie zastanowic, co mozna dac od siebie. Z reguly faceci stawiajacy takie wymagania sa mniej niz przecietni albo potwornie zarozumiali. Jezeli umiesz wieszac firanki, gotowac, prac, prasowac i chetnie w tym przyszlej malzonce pomozesz, jezeli jestes/bedziesz doskonalym kochankiem, jezeli jestes przystojny, zadbany, wysportowany, jezeli masz dwa fakultety i szereg oryginalnych zainteresowan to byc moze znajdziesz 'godna' siebie kobiete. W przeciwnym wypadku ktos lepszy sprzatnie Ci ja sprzed nosa...
              • mateusiowa Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 16:24

                chodzi właśnie o to, żeby nie była "sprawdzana" przez innych, a przy tym całkiem
                normalna

                > No i budowania zwiazku nie mozna zaczac od listy zyczen. Trzeba sie zastanowic,
                > co mozna dac od siebie.

                facet daje od siebie bardzo wiele, nie patrzy na to zeby zaciągnąc dziewczyne
                do łózka, jego przyszla zona nie bedzie musiala sie zastanawiac czy jest
                porównywana do poprzednich.
                Oczekuje tylko tego co powinno być normą.
                • rosa_de_vratislavia Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 17:28
                  mateusiowa napisała:

                  > facet daje od siebie bardzo wiele,
                  a co daje? bo nie zauwazyłam?
                  głównie wymaga

                  nie patrzy na to zeby zaciągnąc dziewczyne
                  > do łózka,

                  ale ma być sexy, napalona, namiętna a jednoczesnie go szanowac i dostosowywac
                  się do zyciowych priorytetów Sergia.
                  Ma byc taką "classic zoną" zapatrzoną w męza, tylko do tego nie zła laską, na
                  której widok facetom kapie slina.
                  Przepraszam za potoczny styl, ale tak to wygląda.

                  > Oczekuje tylko tego co powinno być normą.

                  Nie jest normą, ze każda kobieta ma być niezwykle atrakcyjna, niezwykle
                  namiętna i jednoczesnie podległa męzowi, oraz ma być "dobrym materiałem" na
                  matkę.
                  Dziewczyny mają racje - tak, to tylko w Erze ;-)
                  • mateusiowa Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 18:24
                    nie, przeciez on nie szuka zadnej miss, atrakcyjna kobieta nie musi byc boska,
                    wystarczy zeby byla zadbana,
                    poza tym bardziej mu chyba zalezy na jej poglądach niz wygladzie,
                    takie mam wrażenie
                    • rosa_de_vratislavia Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 20:54
                      mateusiowa napisała:

                      > nie, przeciez on nie szuka zadnej miss, atrakcyjna kobieta nie musi byc boska,
                      > wystarczy zeby byla zadbana,

                      Zadbanych kobiet jest masa, a on pisze, ze mają się za nią ogladac faceci na
                      ulicy, bo miarą wartosci kobiety jest ilośc facetów, którzy się obracają na jej
                      widok. Serio.
                      Ten tekst mnie rozwalił i IMO wskazuje, że facet chce mieć "Barbie" tylko, zeby
                      była namiętna dziewicą.
                      O poglądach tej superlaski nie ma w jego tekście ani słowa. Ma za to dzieci
                      rodzić i patrzeć w niego jak w obraz.... :-/
                      > poza tym bardziej mu chyba zalezy na jej poglądach niz wygladzie,
                      > takie mam wrażenie
    • agakoza1 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 11:49
      Sergio,
      gratuluje sily charakteru i trwalosci w swojej postawie, nie kazdy moze sie tym
      pochwalic.
      Jak juz ktos napisal, nie ma "idealow", niestety. Wiec idziemy na kompromisy
      aby odnalezc swoje szczescie. Ty tez bedziesz musial. Nie szukaj na sile, bo to
      bez sensu, ale jak juz kogos znajdziesz, nie oceniaj jej wg listy zalet, ktora
      tu opisales. Pomysl sobie co jest dla Ciebie najwazniejsze i trzymaj sie tej
      jednej cechy, reszta jakos sie ulozy. Pamietaj, kazdy ma wady, nawet Ty - nie
      ma dwojga takich samych ludzi, wiec sa rzeczy, ktore drugiej osobie moga sie w
      Tobie niepodobac. Odpowiedz wiec sobie na pytanie, jaka jest najwazniejsza
      cecha charakteru, bez ktorej nie moglbys kogos zaakceptowac.

      ok, wystaczy moich madrosci, zycze Ci powodzenia i mam nadzieje, ze znajdzie
      sie taka, ktora Cie doceni.

      pozdrawiam
      Aga
    • ala.b30 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 11:52
      Weź się facet za robotę jeszcze w starym roku, bo czas ucieka, kiedyś w końcu
      musisz przykisić!!!
    • magdalenamariag1 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 17:22
      najwyrażniej nie tylko ortografia i stylistyka nie są twoją mocną stroną...
    • amima Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 18:06
      Witam Cię!
      Z ogromną przyjemnością czytałam Twój list. Tak jakbym słyszała siebie sprzed
      kilku laty. Obecnie mam 26 lat jestem szczęśliwą męzatką, spodziewam się
      swojego pierwszego dziecka, ale jeszcze kilka lat tem miałam podobne jak TY
      dylematy. Wychowałam się w domu gdzie również wpajamo mi zasady moralne, wiar w
      Boga, to bym była porządnym człowiekiem. Jako nastolatka często cierpiałam
      odrzucenie społeczności rówieśników tylko dlatego że nie pociągało mnie to co
      ich: czyli dyskoteki, kontakty z przedstawicielami innej płci, jakieś używki,
      wulgarne słowa i tego typu rzeczy. byłam inna, dziwna, zbyt poważna dla nich.
      często nie wiedziałam co ze sobą zrobić czy dalej żyć tak jak uważam za
      słuszne , jak mnie wychowano czy może rzucić te zsaady w kąt i być jak inni.
      Płakałam. Nigdzie nie czułam się swobodnie. Ale wiedziałam że nie potrafie żyć
      inaczej. Człowiek ma coś takiego jak wyrzuty sumienia wię gdy tylko zrobiłam
      coś wbrew sobie, strasznie cierpiałam. Siły do wytrwania dodawał mi Bóg. gdy w
      wieku 23 lat podjęłam bardzo ważna decyzję oddania swego życia Bogu, nawrócenia
      się wszystko powoli zaczęło układać się pomyślnie. Gdy uporządkowałam tę swerę
      mojego życia, Bóg uporządkował moje życie doczesne. Spotkałam mężczyznę
      (obecnego mojego męża)który był taki jaki zawsze chciałam by był ten mój
      jedyny, wymarzony. chłopak do tańca i do różańca-jak to określiłeś. jest moim
      najlepszym przyjacielem osobą której mogę być pewna zawsze i wszę dzię, że mnie
      nie zdradzi i tego typu rzeczy. Czekałam właśnie na niego.i rzeczywiście
      emocjonalnie i fizycznie był moim pierwszym chłopakiem a w zasadzie bo pierwszy
      stosunek fizyczny odbyliśmy po ślubie-już mężem. I tak zawsze to sobie
      wyobrażałam i tak chciałam by potoczyło się to w moim życiu. Dzięki Bogu tak
      się stało, wytrwałam i jestem z tego dumna, bo na prawdę warto czekać. choć
      może nie jest to postawa popularna szczególnie dziś, w dobie tzw. wolności
      seksualnej, ale zachęcam Cię i każdego do takiej właśnie postawt. I to jest
      postawa normalna, a nie to co propagują dzisiejsze media, kultura i wszyscy
      tzw. postępowcy. i jeszcze jedno pytasz czy są jeszcze tacy ludzie, odpowiadam
      Ci że TAK. sama znam kilka tak właśnie zawiązanych, szcześliwych małżeńśtw,
      oraz wielu młodych ludzi, też tak żyjących_z zasadami moralnymi. Nas łączy Bóg
      i to jemu jesteśmy posłuszni żyjąc w ten sposób, spełniając Jego prawa. gdybyś
      chciał się dowiedzieć więćej to zapraszam na stronę www.knp.lublin.pl . Cieszę
      się że przeczytałam Twój głos, jesteś naprawdę rozsądnym człowiekiem ,skoro w
      tym świecie bez zasad wyznajesz i postępujesz wg zasad. podziwiam i życzę
      wytrwałości, a o dziewczynę nie martw się w swoim czasie się znajdzie. ja
      czekałam jak na dzisiejsze czasy bardzi długo i opłacało się, ale są i tacy
      ktorzy czekają dłużej...warto z tym wszystkim poczekać i cieszyć się pełnią
      szczęścia z tą jedyną.
      Pozdrawiam Amelka
      • rosa_de_vratislavia Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 20.12.05, 21:05
        amima napisała:

        > Witam Cię!
        Wychowałam się w domu gdzie również wpajamo mi zasady moralne, wiar w
        >
        > Boga, to bym była porządnym człowiekiem. Jako nastolatka często cierpiałam
        > odrzucenie społeczności rówieśników tylko dlatego że nie pociągało mnie to co
        > ich: czyli dyskoteki, kontakty z przedstawicielami innej płci, jakieś używki,
        > wulgarne słowa i tego typu rzeczy. byłam inna, dziwna, zbyt poważna dla nich.

        No widzisz...mnie wpojono jakies zasady moralne - co prawda nie wiare w
        Boga,ale uczciwośc na pewno. NIGDY nie byłam na dyskotece, nigdy nie miałamw
        ustach papierosa, nie uzywałam wulgaryzmów, dobrze się uczyłam, wracałam
        wczesnie do somu, choć ode mnie tego nie wymagano ;-)
        ale tak się dziwnie składa, ze w moim LO, które uchodziło za "luzackie" takich
        osób było masę i nikt ich nie odrzucał, ani nie wytykał palcami - brałam udział
        w zyciu klasy, jeździłam na wycieczki, chodziłam na imprezy...i nikt mnie
        palcem nie wytykał, ze się nie upijam, nie rzygam w kiblu etc.
        Miałaś dziewczyno pecha...albo naprawdę byłaś poważna, nadęta i sama się
        izolowałaś od znajomych, dając do zrozumienia, ze "Twoje zasady" są jakieś
        lepsze...

        > często nie wiedziałam co ze sobą zrobić czy dalej żyć tak jak uważam za
        > słuszne , jak mnie wychowano czy może rzucić te zsaady w kąt i być jak inni.

        Ale Ty masz obsesję - uważasz, że wszyscy się łajadczyli, a Ty jedyna "miałaś
        zasady"? Gdzie Ty zyjesz? bo ja w dużym mieście i jak patrze na swoje znajome,
        normalne dziewczyny, to zadna z nich nie jest "świętoszką" ale tez nie upija
        się, nie "puszcza", nie pali etc.

        > Płakałam. Nigdzie nie czułam się swobodnie.

        ale czemu? Skoro jesteś przekonana, ze żyjesz dobrze - bądź zawsze swobodna,
        pewna siebie, uśmiechnięta.

        Czekałam właśnie na niego.i rzeczywiście
        > emocjonalnie i fizycznie był moim pierwszym chłopakiem a w zasadzie bo
        pierwszy
        > stosunek fizyczny odbyliśmy po ślubie-już mężem. I tak zawsze to sobie
        > wyobrażałam i tak chciałam by potoczyło się to w moim życiu. Dzięki Bogu tak
        > się stało, wytrwałam i jestem z tego dumna, bo na prawdę warto czekać.

        Mój mąż też był moim pierwszym partnerem, ale nie wynikało to z moich zasad
        religijnych, tylko z przekonania, że własnie to jest "ten " facet. IMO
        dziewictwo to nie jest powód do dumy, a jego utrata - wstydu.

        a nie to co propagują dzisiejsze media, kultura i wszyscy
        > tzw. postępowcy.

        A konkretnie KTO?

        Cieszę
        > się że przeczytałam Twój głos, jesteś naprawdę rozsądnym człowiekiem

        A skąd, Sergio ma obsesję "sexy-dziewicy" :)

        • ala.b30 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 21.12.05, 12:14
          Hm. Czy chodzenie na dyskoteki prowadzi do nieuchronnego moralnego zepsucia???
    • xapur Facet, jaja sobie robisz? 21.12.05, 14:55
      Dorzuć jeszcze, żeby dobrze gotowała, zarabiała i spełniała każde twoje
      życzenie. Aha, na urodę ma się ścigać z Klaudią Schiffer.
      Faktycznie taką to ci tylko w Erze znajdą.
      • magdalenamariag1 Re: Facet, jaja sobie robisz? 21.12.05, 15:17
        dobrze mówisz xapur :)
    • agnieszka220883 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 29.12.05, 13:12
      witam!

      przypadkowo weszlam na to forum i postanowilam wyrazic swoja opinie.
      nie ma idealow. wydaje mi sie ze powinienes to wiedziec....
      1. uwazam ze jestes normalny. Zasady sa po to,zeby ich przestrzegac a nie
      lamac,zwlaszcza takie. JA NP BRZYDZE SIE takimi kolesiami, ktorzy spotykajac
      sie ze mna mysla czy uda im sie ze mna przespac. to zalosne i nedzne.
      2.takich kobiet nie ma-albo super sexy albo madra i uczciwa. Wybor nalezy do
      Ciebie.Powodzenia!
      ad. dziewictwa-sprawa indywidualna i rzecz wychowania
      3.starsza kobieta? ciekawe... chyba bedzie matkowac
      4.Nie rzucac. Bawic sie na calego? Po co? Dla takiej potrzeby czy po prostu dla
      udowodnienia sobie ze sie jest takim samym jak inni? Zreszta, your choice.
      5.Ja np nie znam nikogo, kto spelanilby te wszystkie kryteria. Gdybym znala
      takiego faceta, to przypuszczam, ze bylabym juz mezatka hehehe
      6.patrz 4
      7.Jesli jakas kobieta ma az tak duzy bagaz doswiadczen za soba, to ja bym sie
      zaczela zastanawiac, czy z nia rzeczywiscie wszystko jest ok.

      Pozdrawiam!
    • hadriana_siloe kobieta jest tyle warta, ilu facetów na nią leci? 29.12.05, 13:47
      to rzeczywiście zdanie przepełnione ... szacunkiem do innych :)))
    • g0sik Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 29.12.05, 14:07
      Ty prawiczek ona gorąca dziewica....Ino drzazgi będą szły.....Nie najlepiej
      rokują wspomniane przez Ciebie badania potwierdzające rozpustę współczesnych
      kobiet. Obawiam się, że jeśli chodzi o dziewice Twoim targetem za parę lat mogą
      okazać się jedynie trzynastolatki....nie wiem tylko jak będzie ze spełnieniem
      innych wymagań:(
    • elais1976 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 29.12.05, 14:53
      Życie to nie buchalteria - nie da sie wszystkiego wyliczyć. Szokuje mnie trochę
      Twoja opinia o kobietach i ten dziwaczny podział na dziewice i niedziewice z
      podtekstem "puszczalskie". Co to znaczy, że kobieta jest tyle warta ilu facetów
      na nią leci????? W życiu nic głupszego nie słyszałam. Wiekszość rodziców wpaja
      swoim dzieciom jakieś zasady moralne. Mnie też. Moim dzieciom,teraz już
      dorosłym,też przekazywałam to, w co wierzyłam. Ludzie zdolni do miłości po
      prostu się zakochują, poznają drugiego człowieka coraz lepiej i albo im mija,
      albo stwierdzają, że kochają i chcą kochać do końca życia. I nie nają problemów
      z seksem (jeśli chcą, mogą się umówić, że dopiero po ślubie).
      Dziwne te Twoje "wartości"... Jak Ci powiedzą "używaj życia, bo szkoda
      młodości" będziesz uprawiał seks z byle kim? To co Ci do tej pory przeszkadzało?
      • aureliana Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 29.12.05, 15:18
        ja bardzo przepraszam, ale jakie ty masz niby zasady moralne? szacunku dla
        INNYCH tobie chyba rodzice nie wpajali. co to za podzial kobiet? co to za tekst
        'kobieta jets tyle warta ilu facetow na nia leci'?
        chcialbys miec mloda sophie loren i matke terese w jednym, jak ktos kiedys tu
        napisal. zalosny jestes, wysrubowane wymagania, brak polotu, powodzenia i dosc
        konkretnie wyrobione zdania nt plci przeciwnej( powtarzam; gdzie tu szacunek dla
        kobiet???) nazywasz zasadami moralnymi, buhahah. pora zejsc z chmur chyba?
    • hipcia5 Re: zasady moralne, sex, jakich facetów na mężów 03.01.06, 20:02
      Witaj!
      Jestem mężatką, mam wspaniała rodzinę, mam męża mam 2 dzieci i mam 23 lata.
      To jak cie wychowano to w dzisiejszych czasach rzadkość. Ja też miałam taką szkołę życia. Współżyłam dopiero ze swoim mężem i jestem z tego dumna i ciesze się że nie zrobiłam inaczej.I myslę że taka postawa dotyczy róqnież mężczyzn.
      Jesteś jak najbardziej normalny i trzymaj się tego. Chcesz wyjątkowej dziewczyny a nie sądzę że taka będzie skakała z kwiatka na kwiatek, ale tez taką może być cięzko znależć, bo jak to się mówi, złoto nie leży tak sobie na ulicy tylko trzeba troche poszukać. Jeżeli zależy ci na szczęściu małżeńskim i nie tylko, to uzbrój sie w cierpliwość i żyj godnie.
      Świat dzisiaj reklamuje wolność seksualną, dzisiaj wszystko nazywa sie miłością i w obliczu takiej propagandy zaczynają sie pojawiać takie pytanie jakie właśnie ty stawiasz. Radze poczekać a kiedys powiesz sobie że było warto!!!!
Pełna wersja