uwielbiana siostrzyczka...

20.12.05, 12:31
mam czasem tego dość,mój mąż skacze koło swojej siostry dosłownie jak
pajac,jak się obrazi o jakąś błachostkę to biega za nią,przeprasza,a ona stroi
jeszcze większe fochy(jak na dwadzieścia pare lat...to jest chyba za
dziecinna),drażni mnie to,bo mnie tak nie traktuje jak się obrażę,tylko zaraz
się kłuci.Czy jego zachowanie jest normalne?Co powinnam z tym zrobić?
    • 18_lipcowa Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 12:51
      Wiesz żon/dziewczyn można mieć wiele, sióstr nie ...
      • ewelka233 Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 12:53
        ale jak kocha mnie,to o co chodzi?
        • viinga Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 12:59
          czasami siostry jak i matki sa zazdrosne o brata, syna, gdy ten ma juz
          dziewczyne czy żone. wówczas prowokują różne sytuacje by chłopak bardziej
          zajmował sie jej sprawami niż zony.
        • 18_lipcowa Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 13:00
          ewelka233 napisała:

          > ale jak kocha mnie,to o co chodzi?


          O to że siostrę też kocha
          • ewelka233 Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 13:25
            do 18_lipcowej:

            Czy Ty jesteś już żoną?Chyba nie.
            • ewelka233 Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 13:33
              najgorsze jest to że ona udaje przy nim że mnie uwielbia,a jak jesteśmy same to
              jest arogancka lub wogłóle się nie odzywa.
              • viinga Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 13:41
                To wszystko potwierdza, że jest zazdrosna o brata, kiedys ona była
                najważniejsza, dzisiaj zdaje sobie pewnie sprawe, ze już nie i stara się to
                jakos nadrobić. Pewnie nie ma chłopaka ani męża?
                • ewelka233 Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 13:48
                  Ma chłopaka,ale od niedawna,przedtem długo nie mogła nikogo znaleść i była
                  sama,a mój mąż zawsze spełniał jej zachcianki i we wszystkim ją wyręczał,pózniej
                  pojawiłam się ja,no i wiele się zmieniło.Ale co ja powinnam z tym zrobić?Udawać
                  że nic się nie dzieje?
                  • viinga Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 14:05
                    Mysle , ze skoro znalazła sobie już chłopaka, to troche jej przejdzie,
                    przerzuci część 'obowiązków" na chłopaka.
                    Właściwie nie wiem co mozna z tym zrobić. Upominaj męża, że nie musi być na
                    kazde jej zawołanie, że nie tylko on jest w rodzinie zeby ją wspierał czy
                    pomagał.
                    Wiesz sama łapałam się na tym , że byłam w ten sposób zazdrosna o brata, ze
                    powinien być raczej na "zawołanie" rodziny, a nie dziewczyny. A od swojego
                    chłopaka wymagałam na odwrót. Denerwowało mnie jak coś robił dla siostry. w
                    końcu spostrzegłam się, że jestem troche jędzowata i zaczełam sie zmieniać
                    postępowanie.
                    • ewelka233 Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 16:06
                      Chciałabym zeby tak było.Licze tylko na to że może ona w koncu wydorośleje i
                      przestanie zachowywać się jak rozpieszczona mała dziewczynka,bo ma już 23 lata.
                      Ja też mam brata i jakoś się tak nie zachowuje,może dlatego że gdybym mu
                      strzeliła taką foche to jego to by poprostu nie ruszyło.Dziękuje za odpowiedz.
            • 18_lipcowa Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 13:37
              ewelka233 napisała:

              > do 18_lipcowej:
              >
              > Czy Ty jesteś już żoną?Chyba nie.


              Nie, nie jestem ŻONĄ.
              • ewelka233 Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 13:44
                Do 18_lipcowej:

                Jak już bedziesz żoną to zrozumiesz.
                • 18_lipcowa Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 14:02
                  ewelka233 napisała:

                  > Do 18_lipcowej:
                  >
                  > Jak już bedziesz żoną to zrozumiesz.

                  Buhahahaaaaaa!!!!!!!!!!
                  Zesikałam się ze śmiechu,
                  • ewelka233 Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 14:37
                    Do 18_lipcowej:

                    To włóż najpierw pieluche.
                    • 18_lipcowa Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 16:52
                      od dwudziestu paru lat nie sikam w majtki
              • chicarica Re: uwielbiana siostrzyczka... 21.12.05, 12:08
                Lipcowa, tożsamości żony nie nabrałaś, to się nie wypowiadaj ;)
      • vinca Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 20:07
        Ale siostry się nie wybiera a żonę tak;-) I to nie siostrze się ślubuje ale
        żonie.
        • ewelka233 Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 20:19
          vinca masz racje :)
          Pozdrawiam.
      • anuteczek Re: uwielbiana siostrzyczka... 21.12.05, 11:25
        Coś Ci napiszę - podobnie zachowywała się siostra mojego pierwszego męża.
        Usiłowała się szarogęsić, skłócić nas, aż mi się nie chce wspominać jej
        wybryków. na każdym kroku powtarzała :to jest mój BRRAT... W pewnym sensie jej
        się udało - dołożyła swój kamyczek do rozpadu naszego małżeństwa. Tyle tylko, że
        ja jestem dziś bardzo szczęśliwą osobą, a jej BRRAT - cóż, wielokrotnie mi
        mówił, że chciałby cofnąć czas i naprawić wszystko... naprawdę jest teraz bardzo
        nieszczęśliwym człowiekiem, ona zresztą też
        Siostrę się ma, a żonę wybiera
    • nchyb Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 16:20
      ewelko, a jak Twój mąż zachowuje się,kiedy Ty się obrazisz? Biega, przeprasza?
      Czy tylko się kłóci?

      > jeszcze większe fochy(jak na dwadzieścia pare lat...to jest chyba za
      > dziecinna
      Takie zachowanie jest bardziej typowe dla wielu znanychmi doroslych
      mężczyzn,ale i u kobiet się zdarza. Dorosłych.

      > Czy jego zachowanie jest normalne?Co powinnam z tym zrobić?
      Albo przywykniesz, albo sama może trochę się obraź, tak na dłużej i zobacz jak
      mąż reaguje...
      Mimo, że Lipcowa nie żona, jednak trochę racji ma. Mąż może całkiem inaczej
      traktować kochaną siostrę a inaczej żonę. I czego innego od nich wymagać. Nie
      znaczy, ż4e jest to sytuacja idealna, ale zdarza się...
      • ewelka233 Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 20:16
        Nie biega za mną,nie przeprasza,to ja zawsze pierwsza wyciągam ręke,jestem za
        poważna na to żeby ciągle się obrażać.Rozmowy z mężem nic nie dały,on twierdzi
        ze ona jest dla mnie miła,bo w sumie przy nim jest,potwór wychodzi z niej jak
        jesteśmy same.
        Mąż ma jeszcze jedną siostre,z nią mam świetny kontakt,wogłóle jest super,i za
        nią tak nie skacze i biega,wręcz przeciwnie,jest dla niej niemiły i ciągle się z
        nią kłóci.
        • horpyna4 Re: uwielbiana siostrzyczka... 20.12.05, 20:38
          A nie możesz nagrać jej gadek, jak jesteście tylko we dwie? Mąż niech potem
          odsłucha, to mu się trochę wyprostuje postrzeganie świata.
          • olciablue Re: uwielbiana siostrzyczka... 23.12.05, 04:32
            Mialam taka sama sytuacje, albo nawet gorsza. Siostra byla doslownie zakochana
            w moim wtedy jeszcze chlopaku, teraz mezu. Uzalezniona kompletnie. Chodzila za
            nim jak piesek.
            Gdy poznal mnie, zaczela sie tragedia. Dziewczyna nie potrafila odnazlezc sie
            w zyciu, znalezc zainteresowan, nic doslownie. Wobec mnie byla bardzo
            agresywna, do brata miala zale i pretensje - ale nie precyzowala o co, wszyscy
            jednak (lacznie z moja obecna tesciowa) wiedzieli o co chodzilo. Gdy omal mnie
            nie pobila na imprezie (byla na lekkiej banieczce), przestalismy sie z nia
            widywac, moj maz tez. I wiesz, dopiero gdy wyjechalismy z kraju, daleko, jego
            siostra po dobrym roku zaczela zyc wlasnym zyciem, poznala nawet jakiegos
            chlopaka. Podejrzewam, ze gdyby nie to, byloby niewesolo, nawet bardzo...

            Sporo mnie to kosztowalo, ale juz jest dobrze. dziewczyna dojrzala chyba i
            zrozumiala, ze nie moze traktowac brata jako swojego chlopaka. Dobrze, ze
            siostra Twojego meza ma chlopaka, to troche lepiej wrozy. Ale swoja droga Twoj
            maz tez powinien zdac sobie sprawe z tego co sie dzieje, i troszke
            moze 'zlagodzic' (delikatnie mowiac) stosunki z siostra. Ona musi miec swoje,
            niezalezne zycie.
            Pozdrawiam Cie, i niestetyy dobrze rozumiem
            Ola
    • kiecha3 Re: uwielbiana siostrzyczka... 23.12.05, 19:17
      zapytaj sie czy jak rozłoży przed nim nogi to tez ją zer.znie żeby sie nie
      obraziła????
      • ewelka233 Re: uwielbiana siostrzyczka... 23.12.05, 22:53
        :)
Pełna wersja