edysl1
20.12.05, 15:06
Jak wiekszosc z Was,ja tez mam nienajlepszy kontakt z tesciowa.Nigdy w zyciu
nic od niej nie dostalismy(kiedys kupila nam 2kg jablek),nawet na nasz slub
nie dala kwiatka.Ale nie chce tego wypominac,chce tylko po krotce naswietlic
obraz tesciowej,abyscie zrozumialy,o co z ta kapusta chodzi.Z moim mezem
jestesmy 11 lat w zwiazku ( 6lat po slubie)i przez ten czas tesciowa ani razu
nie zaprosila nas na obiad niedzielny ( co u mnie w rodzinie jest
normalne),ani tez na herbate,nie wspomne juz o swietach czy wigilii.U nas
bywala bardzo czesto,bo bedac mlodziutka mezatka niejeko chcialam sie
przypodobac tesciowej(wystawne obiadki,wspolna wigilia w domu moich
rodzicow,itp).Teraz zmadrzalam i nie jestem juz taka wyrywna.W tym roku
poprosilismy tesciowa,aby ugotowala nam kapuste z grochem.Wiem,moge zrobic to
sama,ale jej jest naprawde wyjatkowa(to jedyne co jej w zyciu wyszlo)i
wyobrazcie sobie,ze nie ma nic za darmo - musze za kapuste zaplacic.Prawde
mowiac sama powiedzialam,ze zwrocimy koszty,ale spodziewalam sie,ze tesciowa
powie,ze nie trzeba.Troche jestem tym zszokowana,czy mam racje?