teściowa.... teściowa....

23.12.05, 19:07
tak czytam i czytam wasze wypowiedzi o teściowych... śmieszne i tragiczne...i
nie wiem czy to przez te święta czy przez co, ale dziękuję Bogu za moją
(przyszłą- niedoszłą jeszcze) teściową.... Każdy człek ma za pazucha swoje.. i
nikt nie jest idealem... ale ludzie kochani.. miejcie jakąś odrobinkę
samokrytycyzmu i obiektywizmu...
zamiast rozglądac się co jeszcze mi sie w niej niepodoba poszukajcie
pozytywnych stron... ja u swojej znalazłam kilka... takie proste niewygórowane
zalety.. Moja świetnie gotuje i piecze.. i pomimo marudzenia jakie czasem
funduje moim zmęczonym uszom.. jej pomidorówka czy ciasto łagodzą zbolałe
małrzowiny...
więcej pozytywnego nastawienia !!!

Pozdrawiam na święta ....
    • maria293 Re: teściowa.... teściowa.... 23.12.05, 19:19
      To prawda. Zamiast cały czas narzekać na teściową lub teścia lepiej co jakis
      czas popatrzeć na to wszystko obiektywnie i spróbowac ich zrozumiec, a czasami
      spojżeć z ich punktu widzenia. Najlepiej jest nie wymagac za dużo od rodziców
      męża, nie porównywac ze swomi rodzicami. Każda rodzina jest inna i ma inne
      zwyczaje i nie ma co tu oceniac.
    • merken Re: teściowa.... teściowa.... 23.12.05, 20:05
      Nic nie poradzisz.Jak ktos ma takie nastawienie to nikt tego juz nie zmieni.
      Tak naprawde to nie wina tych panienek,to wina głupawych synków ktorzy takie to
      to przyprowadzili w progi matki mieszkania.
      • morphea1 Re: teściowa.... teściowa.... 23.12.05, 22:24
        albo sama jestes cyt: "głupawa" albo brak Ci empatii.. :(
      • triss_merigold6 Re: teściowa.... teściowa.... 23.12.05, 22:35
        Cześć Bersi, nowy nick?
        • chicarica Re: teściowa.... teściowa.... 23.12.05, 23:16
          Oczywiście!
          Bersi jest zbyt tępy, żeby zauważyć po czym można go poznać.
          Nicki bersi i pegy są już spalone, trzeba było założyć nowy... ale każdy
          następny i tak wyjdzie na jaw, hehehehe ;)
          • chicarica Re: teściowa.... teściowa.... 23.12.05, 23:20
            W ogóle bersi ma tu sporo nicków, podejrzewam że fian5 to też bersi. Ma chłop
            problem jak nie przymierzając wiosenna/juzlato...
            Jeszcze jakieś?
            • triss_merigold6 Re: teściowa.... teściowa.... 23.12.05, 23:41
              Obstawiamy:
              - Bersi jest teściową
              - Bersi ma paskudną matkę i z tego powodu kobieta go olała
              - Bersi sam z siebie (bywa tak, bywa) jest głupszy niż paczka gwoździ
              • bersik Re: teściowa.... teściowa.... 24.12.05, 18:43
                triss_merigold6 napisała:

                > Obstawiamy:
                > - Bersi jest teściową
                > - Bersi ma paskudną matkę i z tego powodu kobieta go olała
                > - Bersi sam z siebie (bywa tak, bywa) jest głupszy niż paczka gwoździ

                Lepiej byc tym kim jest bersi niz kolejna tesciową triss i pewnie nie ostatnia a
                to o czym swiadczy .Bersi pisze wam prawde a ona was lalutki we wredne oczka kole.
                • peresia Re: teściowa.... teściowa....-do Bersik 24.12.05, 18:51
                  Twój post to następne "masło maślane"...
                • chicarica Jeszcze nie ma północy 24.12.05, 22:53
                  a ty już ludzkim głosem, Bersi? ;)
                  Bersi niech sobie pisze co chce, ciekawe tylko czemu nie ma odwagi podpisywać
                  się zawsze tym samym nickiem, tylko tworzy ich wiele. Czyżby dlatego, że jest na
                  tym forum sam/a i usiłuje stworzyć wrażenie, że ma poparcie?
                  Ty to przecież też Bersi, charakterystyczny/a jesteś, nie uda ci się zamaskować,
                  do tego to trzeba mieć choć ciutkę inteligencji, kochanieńki/a.
                  • bersik Re: Jeszcze nie ma północy 26.12.05, 10:29

                    Odpowiadasz na :

                    chicarica napisała:
                    > Bersi niech sobie pisze co chce, ciekawe tylko czemu nie ma odwagi podpisywać
                    > się zawsze tym samym nickiem,

                    Jestes ostatnia osoba na tym forum ktora moze wypowiadac sie na temat
                    inteligencji a to chocby z tego powodu ze sama nie posiada.Przykładem jest to ze
                    wkłada wszedzie swoj kinol nie proszona o to.Nicków mozna miec 100 i go...no cie
                    to obchodzi uboga literatko.Wstyd mi ze musze pisac ci o tym bo nie jestes w
                    stanie zrozumiec ze ktos nie ma przyjemnosci z toba polemizowac.Ja juz z toba
                    koncze.Wróc do archiwum i poczytaj co pisali o tobie inni.Jesli chcesz to
                    wyciagnę ten wątek i niech poczytaja wszyscy, zarozumiała nędzna kreaturo.
                    • chicarica Inni = wszystkie twoje nicki hihi :D 26.12.05, 10:33

                    • chicarica PS. Nie interesuje mnie 26.12.05, 10:36
                      co piszą o mnie "inni". Nienawiść niektórych jest dla mnie wręcz komplementem.
                      Na przykład gdyby taka panienka jak molly20 mnie poparła, byłabym poważnie
                      zaniepokojona, bo to by oznaczało że ze mną coś nie tak.
                      Widzę że moja postać fascynuje cię do tego stopnia, że aż grzebiesz po archiwum.
                      Hehe - miłych świąt ;)
                      • bersik Re: PS. Nie interesuje mnie 26.12.05, 10:53
                        TY i postac! he hehe
    • stookkrootkaa Re: teściowa.... teściowa.... 24.12.05, 18:41
      no coz, tak naprawde nie wiemy, jakie sa te 'wstretne' tesciowe, bo nie wsyztsko da sie opisac, dlatego nie mozemy w pewnych momentach surowo oceniac ani tesciowych ani synowych. poza tym to forum jest to wygadania sie, jesli cos lezy nam na watrobie.
      ja swoja tesciowa lubie, nawet bardzo, choc kobietka ma kilka cech, ktore doprowadzaja mnie do szalu (zreszta mojego narzeczonego tez), ale poza tym dogadujemy sie, mamy o czym rozmawiac, moge sie jej poradzic, uczy mnie gotowac, podrzuca prowiant i inne drobiazgi, zartuje sobie z nia jak z moja wlasna mama. poprostu obie sie traktujemy nie jako to moja tesciowa, jej synowa, a jak poprostu drugi czlowiek, z ktorym cos nas laczy (ten sam kochany mezczyzna).
    • langolier_maximus Re: teściowa.... teściowa.... 26.12.05, 19:14
      Swieta racja, podpisuje sie obiema lapami ;-)
      Zawsze mnie zastanawialo,ze tak wiele osob narzeka tu na tesciowa, rodzine
      zony/meza..to zalosne..co,cud sie stal i 3/4 osob trafilo na patologiczne
      tesciowe? pomijajac przypadki naprawde uzasadnione przychodzi mi do glowy ze
      niestety,reszta to jacys konfliktowi ciezcy w pozyciu ludzie i tyle.Meza nzawya
      mezusiem i gotuje obiadki ojej ;-) ale tesciowa to wredna baba podla krowa i
      pewnie tylko czycha zeby ukrzywdzic mlode malzenstwo hehehe
      • wegeta23 Re: teściowa.... teściowa.... 27.12.05, 12:37
        ja też sie pod tym podpisuje. MOja przyszła teściowa nie jest ideałem i wiele
        jej cech mi nie odpowiada, jestem świadoma że ona też mnie do końca nie rozumie
        hmm może nawet nie toleruje, cóż prawda jest bolesna hihi ale ja też nie jestem
        ideałem :) . Ważne że nauczyłam się z nia żyć. Po co opisywac tu każde krzywe
        spojżenie, każde niepasujące nam słowo czy gest teściowej. Osoby które
        nagminnie zakładają wątki o złych teściowych powinny założyc swoje forum
        TEŚCIOWA
    • jagoda68 Re: teściowa.... teściowa.... 27.12.05, 15:26
      Tak właśnie sobie myślę - dlaczego tak często na tym (i nie tylko) forum
      pojawia się wątek teściowej - najczęściej złej. Teściowa to, teściowa tamto,
      teściowa zrobiła, teściowa nie zrobiła, teściowa powiedziała, teściowa nie
      powiedziała. Dlaczego przywiązujecie do osoby teściowej tak duże znaczenie.
      Przecież jesteście dorosłymi, niezależnymi osobami, które mają swój sposób na
      życie. Teściowa ma zapewne swój sposób - ale co was to obchodzi? Można
      posłuchać, pokiwać głową albo wdać się w dyskusje, a potem żyje się dalej. A z
      niektórych wypowiedzi wynika, że nic innego nie robicie, tylko myslicie o tym,
      co teściowa ostatnio zrobiła lub co zrobi. Czyżbyście miały problemy z
      poczuciem własnej wartości, że tak bardzo przejmujecie się tym co powie
      teściowa? Jakie to ma znaczenie? Moja już wie, że nie ma sensu udzielać mi rad
      czy pokazywać najlepsze jej zdaniem rozwiązania, bo ja i tak zrobię, jak ja
      będę uważała. Jak próbuje coś takiego zrobić to jej mówię, że to ona tak sądzi,
      a ja mam inne zdanie. I koniec. I nie mam problemu teściowej. Polecam wszystkim
      i życzę więcej pewności siebie.
      • bedus7000 Re: teściowa.... teściowa.... 02.01.06, 22:29
        jagódko-myśle ze dlatego One gadaja stale o tesciowych,bo najzwyczajniej nie
        maja poparcia w mezu,ktory tez by sobie nie zawracal glowy mamusinym
        gadaniem,ktory tez jest doroslym czlowiekiem,niekiedy ma juz swoje dzieci,a
        jednak-jesli nie w tym samym momencie,to pare dni po rozmowie,zdarzeniu
        zaczynaja sie przychylac do zdania tesciowej.Otoz dlatego nie moga przestac o
        Niej myslec.Coz ja uwazam tylko,ze powinny miec pretensje do meza,ktory jeszcze
        nie odcial pepowiny-nie jest jeszcze uksztaltowany,nie wie po co sie zaklada
        rodzine.Rodzice sa w dalszym ciagu wazni,ale trzeba sie umiec zdystansowac,czuc
        sie odpowiedzialnym za rodzine,za szczescie drugiego czlowieka.Przeciez
        tesciowie nas nie znaja tak jak maz,wiec dlaczego tesciowie mysla ze wiedza co
        jest dla nas dobre?W zupelnosci rozumiem wszystkie te dziewczyny,ktore gadaja
        tylko o tesciowych.Nie znajduja zrozumienia u meza,boja sie smiesznosci ze
        strony kolezanek,znajomych(maz maminsynek)to lepiej sie wygadac anonimowo.Poza
        tym zagladajac na taki temat mozna szybko sie pocieszyc,ze inne maja jeszcze gorzej.
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja