izanela
27.12.05, 10:14
Wczoraj rozpadło się moje małżeństwo. No nie dosłownie ale usłyszałam takie
słowa od męża że już mu nie zaufam. Okazał się kimś zupełnie innym niż przed
ślubem. Mieszkaliśmy ze sobą przed slubem 2 lata,małżeństwem jesteśmy od 8
miesięcy i mamy 2 miesięcznego synka. Właśnie po porodzie zaczął sie
zachowywać jak większośc facetów - przestał cokolwiek robić w domu, do pracy
wychodził 40 minut za wcześnie a jak wziął urlop po porodzie to cały tydzień
przesiedział przed kompem. Na moje wyraźne czytaj powtórzone 3 razy prośby
odszedł od kompa ale tylko na chwile np, zeby mi podać szklankę lub coś do
zjedzenia. Wczoraj natomiast swoje zachowanie potwierdził słowami - dotąd
myślałam że jest w jakimś szoku poporodowym :) - usłyszałam że mi sie w dupie
poprzewracało, tylko siedzę z dzieckiem w domu i jeszcze mam do niego
pretensje że mi nie pomaga. On charuje jak wół a ja zobaczę jak mi będzie
łatwo jak wrócę do pracy... No coż przykre bo ja mu ufałam, miałam zostać na
wychowawczym ale w tej sytuacji to chyba wrócę do pracy zeby mieć jakieś swoje
pieniążki.