Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympatiach

28.12.05, 16:46
Prawdopodobnie jestem kolejna, ktora odkryla konto faceta ale nie na sympatii
(zaraz i to zobacze), ale na ,,sexy" na onecie. Nie jestem pewna, czy on ma
tam konto, wiec chce sie poradzic - gdy chce sie zalogowac jako on, a
wiadomo, ze znam hasla, daje na ,,zapomnialem hasla", krok pierwszy - wpisac
email, wpisuje i wyskakuje mi pytanie pomocnicze! Sprawdzilam i np na moj
mail nie ma zadnego pytania, nie mam tam konta. Ma on dosyc popularne
nazwisko (typu kowalski) i gdy zamiast adresu mail wpisze tam jego imie i
nazwisko ( Onet Id) tez wyskakuje pytanie, ale inne, wiadomo, konto nalezy do
innej osoby. Ale takiego samego adresu email raczej miec nie moze zadna inna
osoba.... Napiszcie cos :(
    • typson Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 28.12.05, 17:00
      > Napiszcie cos :(

      ochłoń.
      • kleopatraa Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 28.12.05, 17:14
        Nie moge. Z opisanej przeze mnie syt - sadzicie, ze ma konto?
        • kleopatraa Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 28.12.05, 17:19
          juz nie wiem jak to jest z tymi kontami. Tak samo pojawia sie pytanie
          pomocnicze, gdy wpisuje jego adres email ale nie w ,,sexy" tylko na onetowej
          poczcie, tylko ze ten adres jest z wp.pl a nie onetu.... jak to jest ??
          • typson Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 28.12.05, 17:38
            ochłoń powtarzam. Po co siejesz panike? Konta nie wolno miec na portalu czy jak?
            • kleopatraa Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 28.12.05, 17:52
              no na pewnych portalach zajety facet miec kont nie powinien, ale facet - cep
              tego nie wie. (nie do ciebie, tak ogolnie).
              • daimona lecz się ;-) 28.12.05, 19:44
                bo chyba chorujesz na chorobliwą zazdrość.
                To, co wpisywałaś, niczego nie udowadnia. Gdybyś znalazła jego opis ze zdjęciem
                na portalu randkowym, to co innego ;-)
                • stookkrootkaa Re: lecz się ;-) 28.12.05, 22:18
                  kiedys znalazlam opis bylego faceta, gdybylismy jeszcze razem, na jakims portalu randkowym. mialam 99% pewnosi, ze to on. a znalazlam to przez przypadek. co jakis czas zmienial opis. potem, gdy juz dawno nie bylismy razem zamiescil swoje zdjecie i sie upewnilam. mialam sietna zabawe, a najbardziej bawilo mnie to, ze mam dobrego nosa i poznalam go z opisu, jaki mogl sobie zrobic kazdy przecietny facet ;)

                  jakby sie ktos pytal, co robilam na portalu randkowym - odpowiedam weszlam dla zabawy, zobaczyc jakie 'typy' tam zagladaja.


                  daimona napisała:


                  Gdybyś znalazła jego opis ze zdjęciem
                  > na portalu randkowym, to co innego ;-)
    • kaatrin Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 28.12.05, 18:06
      ee moze mial tam konto wczesniej?
    • sar36 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 28.12.05, 20:41
      A może z nim o tym porozmawiaj?
      Ale nie... wtedy musiałabyś przyznać się, że go szpiegujesz i próbujesz pod
      niego podszywać, a to trochę "nie halo", prawda?
      Lepiej zacznij przeglądać jego komórkę i pocztę (o ile jeszcze tego nie
      robisz), przetrząsać kieszenie kurtki, teczkę i co tam jeszcze. A może
      zainwestuj w detektywa?

      Nic tak nie cementuje związku, jak wzajemna szczerośc, otwartość i uczciwość,
      ale... pod kontrolą, nie?

      Powodzenia ;)

      • kleopatraa Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 28.12.05, 20:48
        pf nikt tu nie pisal o szpiegowaniu a ze od razu to wam niektorym przemadrzalym
        pannom przyszlo do glowy to chyba swiadczy o tym, ze same toniecie w takich
        zachowaniach po pachy. Niektore szczegolowo nawet opisaly... Zreszta, osobiscie
        uwazam ale to tak apropo innych tematow, ze nie ma nic zlego w przegladaniu
        komorki partnera bo w wieloletnim zwiazku taka rzecz chyba tylko dziwne panny
        traktuja jako cos, czego nie moga dotknac, bo to nie ich, a tego pana. Jeszcze
        raz PF
        • sar36 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 28.12.05, 20:55
          Nie jestem "dziwną panną". Mało tego - nie jestem panną w ogóle. Nie jestem
          nawet... kobietą :( Ot, taka ułomność.... Zdarza się - próbuję jakoś z tym żyć.
          A przeglądanie osobistej komórki partnera - niezależnie od czasu trwania
          związku - to zwykłe świństwo i nieuczciwość. I tyle.
          • minka_chinka Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 28.12.05, 23:11
            :-)
            Chcialam sie do Ciebie usmiechnac. Podoba mi sie to, co czytam. To, co piszesz.
            chinka
            • sar36 Dziękuję... 29.12.05, 07:45
              ... i odwzajemniam uśmiech :-)

              sar
        • czekolada_orzechowa Lecz się. 28.12.05, 21:52
          Nikt normalny nie trzepie partnerowi skrzynki i kont mailowych, na przyszłośc -
          komórki też nie. W moim wieloletnim związku komórka to świętość. Nie grzebiemy
          sobie też po listach i mailach, pewnie dzięki temu jesteśmy już 8 lat razem.
          • shilla01 Re: ??? 28.12.05, 23:00
            nie sadze zeby to dzieki temu wlasnie wasz zwiazek wytzrtymal 8 lat. My tez
            sobie maili nie sprawdzamy, ale do telefonu czasem dla jaj sobie zagladamy,
            zeby ta druga osoba czula ze jest pod kontrolą, ale nie jest to w zadnym
            wypadku szpiegowanie, bo nic nie dzieje sie za plecami tego drugiego. Wszystko
            jest obracane w zart , a ciekawośc zaspokojona :) Póki co, nie mialam jeszcze
            konkretnych powodów, zeby go sprawdzać, ale jesli tak by sie stalo, lepiej
            troche "poszpiegowac" zeby wiedziec na czym sie stoi, niz tkwic w zwiazku , w
            którym jeden zdradza , a drugi cierpi :)
            • czekolada_orzechowa dla jaj? 28.12.05, 23:45
              Przypominam, ze jeśli jeden zdradza, to drugi cierpi tylko, jeśli wie. Nie
              sprawdzam telefonu dla własnej higieny psychicznej, kto mniej wie, ten lepiej
              śpi:)
              Aha, nie ma nic gorszego dla mnie, niż" czuć się pod kontrolą".
              • shilla01 Re: kontrola pod kontrolą 29.12.05, 00:06
                ale nikt tu nikogo nie kontroluje, moze kogos kto nie ma wystarczająco duzo
                poczucia humoru, moze dziwic, ze ludzie potrafia sie z takiej "kontroli "
                własnie swietnie smiac. " oooo.... co to za sms w srodku nocy ?? pokaz mi
                szybciutko, ty maly łobuzie ?? " Nie musiałabym ani tego mówić , ani tego
                robić , bo mu ufam w 100% , chodzi po prostu o to, aby czuł , ze nie jest mi
                tak do konca obojetny, taka mała doza zazdrości , konstruktywnej zazdrości :)
                • kleopatraa Re: kontrola pod kontrolą 29.12.05, 11:05
                  sar - to, ze okazalo sie, ze kobieta nie jestes, wcale mnie nie zaskoczylo,
                  piszesz tak ,,typowo" dla faceta. Widocznie ja jestem z facetem tak blisko, ze
                  nie dzielimy rzeczy na ,,moja swietosc" - ,,twoja swietosc", ale to rzadkosc na
                  tym forum, specyficzni ludzie tu siedza. Tylko ze kiedy tu nie zagladne to jest
                  masa watkow w stylu ,,buuuu zdradzal mnie przez 10 lat a ja nic o tym nie
                  wiedzialam buuuu", no ale skoro telefony czy maile to swietosci do ktorych zona
                  nie ma dostepu to nie dziwne, ze biedaczka nic nie wiedziala, a moze by mogla
                  sie dowiedziec wczesniej ;]
                  • loupiotte Re: kontrola pod kontrolą 29.12.05, 11:45
                    Logowanie się na czyjąś pocztę, czy inne konto portalowe i czytanie wiadomości
                    nie przeznaczonych dla ciebie jest przestępstwem i to całkiem słusznie moim
                    zdaniem. Chcesz wiedzieć, to zapytaj go sama skoro jesteście tak blisko ze sobą.
                    Skoro jest tak suuuper to po co ten wątek i dziecinne śledztwo?:>
                    • mati29 Re: kontrola pod kontrolą 29.12.05, 12:33
                      trzeba doniesc jej mezowi ze ma taka powalona malzonke
                  • sar36 Re: kontrola pod kontrolą 29.12.05, 12:48
                    A mnie chyba trochę zaskoczyło, jak trzydzieściparę lat temu odkryłem, że
                    jestem mężczyną ;) Ale przyzwyczaiłem się i jest nawet całkiem fajnie ;)

                    Nie piszę o "świętościach" tylko o zwyczajnym poszanowaniu czyjejś prywatności
                    i nie grzebaniu w jego rzeczach, poczcie, telefonie bez jego wiedzy i zgody.

                    Rozumiem, że jesteś tak blisko z facetem, że opowiedziałaś mu dokładnie o
                    swoich próbach szpiegowania go (bo sorry - ale trudno to inaczej nazwać), a
                    może nawet dałaś do poczytania ten wątek? Ucieszył się?

                    Sorry - ale nie wmówisz mi, że takie metody, jakie stosujesz to standard i nie
                    ma w tym nic niestosownego (abstrahując od niezgodności z prawem).

                    Rzeczywiście - specyficzni ludzie tu siedzą...
              • morgen_stern Re: dla jaj? 29.12.05, 21:49
                Czekolado orzechowa, czy nie masz czasem błędu w sygnaturce?... Chyba powinna
                być "wyrzynarka"?...
                • czekolada_orzechowa Morgen stern, dziękuję 30.12.05, 00:04
                  jasne, ze miałam, nie mam pojęcia jak to się stało, bo sygnaturkę raz sie
                  wpisuje, potem raczej nie czyta, ale wstyd i tak, jeszcze raz dzięki i
                  pozdrawiam
    • g0sik Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 13:36
      >Widocznie ja jestem z facetem tak blisko, ze nie dzielimy rzeczy na ,,moja
      >swietosc" - ,,twoja swietosc", ale to rzadkosc na tym forum, specyficzni
      >ludzie tu siedza

      Ciekawe....jesteś TAK BLISKO z facetem i mu nie ufasz? Chyba, że pisząc blisko
      masz na myśli po prostu seks. Z tego co pamiętam masz 20 lat i to Twój pierwszy
      chłopak.

      Nie zastanawiałaś się, że Twoje postępowanie może wynikać z kompleksów? W
      innych wątkach piszesz, że jesteś kłodą w łóżku...może stąd poczucie zagrożenia
      i obawy, że facet może się zainteresować kimś innym?

      Ja wychodzę z założenia, że jeśli facet zechce zdradzić czy zainteresować się
      kimś innym to i tak to zrobi. Nigdy nie kontrolowałam mojego męża, dawno temu
      ustaliliśmy wspólną definicję zdrady - wystarczy mi świadomość, że on zna
      konsekwencje pewnych czynów....
      • kleopatraa Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 14:38
        dzieki gosik za pamiec. Smieszne jest to, ze gdy kobieta napisze, ze na cos sie
        natknela, od razu banda przykladnych zon bez kompleksow oskarza o szpiegowanie.
        Napisalam, ze szpieguje? Tak, usiadlam przed komputerem i mialam to na celu,
        tak, tak.
        • g0sik Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 14:48
          Komórkę też mu sprawdzasz przypadkiem? Poczytaj swoje wątki - jak dla mnie
          zaczynasz miec obsesję, że Cię facet zdradza....
        • blawatek33 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 15:39
          Powiem krótko - jest powalona i powinnaś się leczyć. Boże jakie to szczęście,
          że nie wszystkie kobietki sa własnie takie!!!!
          • shilla01 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 15:51
            a wiecie co ja myslę ?? to atmosfera jaka tu panuje jest chora. Dziewczyna
            zapytała o rade, zamartwia się , widocznie ma ku temu powodu. Wątpie, że
            pierwszego dnia znajomości trzepała mu telefon. Takie rzeczy nie dzieja sie bez
            przyczyny. Jesli wam sie to nie zdarzyło , to tylko pozazdrościć samych udanych
            związków, lub... niestety pożałować braku wyobraźni. Nie popieram szpiegowania,
            śledzenia, wprowadzania w stan hipnozy.... ale rozumiem że dziewczyna po prostu
            chce wiedzieć. I wiecie co??? Ona ma do tego prawo !!! Ma prawo znać prawde.
            • mati29 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 16:07
              a Ty tez jestes dobra,
              szpiegowania nie popierasz ale rozumiesz bo chciala wiedziec :)

              idz po rozum do glowy!
              • kleopatraa Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 20:45
                po rozum do glowy powinni isc wszyscy ci, ktorzy na podstawie glupiego watku
                stworzyli moj caly profil psychologiczny. Dziwne tylko, ze tak cieknie im jad z
                pyska.
                • shilla01 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 20:56
                  no wlasnie, widocznie sami tkwia w jakis chorych związkach i nie potrafią
                  sobiez tym poradzić, albo sa tak bardzo samotni, że żal im... sciska, że ktoś
                  kogoś ma, albo sami prowadzą podwójne zycie.Napisałam już czym dla mnie jest
                  szpiegowanie i nie sadze aby załozycielka tego wątku go szpiegowała. JA nie mam
                  nic do ukrycia dlatego tez nie mam nic przeciwko zeby moje kochanie zaglądało w
                  mój telefon. Aha odnośnie tego, że rozumiem...a czego tu nie rozumieć?? co
                  lepiej będzie jak wynajmie prywatnego detektywa?? Chyba ma prawo wiedziec , i
                  to lepiej wcześniej niz później, żeby w razie co zakończyć związek, zanim
                  będzie za późno. Droga Kleopatro nie przejmuj się. Radze zapytać, ale tak
                  spokojnie, nie sugerując żadnej odpowiedzi "kochanie, ja tak się martwię , że
                  Ty mnie już nie kochasz tak jak kiedyś, boje sie, że możesz szukac wrażen gdzie
                  indziej. Kocham Cię i taka mała zazdrośnica ze mnie... " coś w tym stylu. Na
                  pewno potrafisz. Powodzenia
                • sar36 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 21:25
                  No... ja wcale nie potrzebuję i nie zamierzam tworzyć jakiegoś, Twojego "calego
                  profilu psychologicznego". Wystarczy przeczytać, co sama piszesz. A wynika z
                  tego, że:
                  a) podszywając się pod swojego faceta próbujesz się zalogować, jako on - dla
                  mnie: szpiegujesz go, w sieci,
                  b) przeglądasz jego komórkę (jakoś nie doczytałem nigdzie, żebyś napisała, że
                  on się na to zgadza)
                  i
                  próbujesz wszystkich przekonać, że to całkowicie naturalne i zrozumiałe.
                  Dla mnie nie jest to ani naturalne, ani zrozumiałe, ani usprawiedliwione. Jeśli
                  zakładasz taki "głupi wątek" na publicznie dostępnym forum, to musisz się
                  liczyć z tym, że niekoniecznie publiczność będzie Ci przytakiwać i użalać się
                  nad Tobą, więc nie dziw się teraz słowom krytyki.

                  A co do nadinterpretacji cudzych sytuacji życiowych, to akurat robisz to Ty i
                  Twoja "stronniczka" shilla01. To Wy piszecie o "dziwnych
                  pannach", "specyficznych ludziach", tych, co "sami tkwia w jakis chorych
                  związkach i nie potrafią sobie z tym poradzić, albo sa tak bardzo samotni, że
                  żal im... sciska, że ktoś kogoś ma, albo sami prowadzą podwójne zycie". Nie
                  wydaje mi się, żeby tego rodzaju wnioski można było wyciągnać z wypowiedzi
                  osób, które krytykują Twoje w OCZYWISTY sposób NIEUCZCIWE postępowanie.
                  • sar36 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 21:34
                    I jeszcze coś dodam.
                    Gdyby nawet wypowiadały się tu:
                    "dziwne panny", "specyficzni ludzie", ci, co "sami tkwia w jakis chorych
                    związkach i nie potrafią sobie z tym poradzić, albo sa tak bardzo samotni, że
                    żal im... sciska, że ktoś kogoś ma, albo sami prowadzą podwójne zycie",
                    to i tak ich sytuacja nie ma znaczenia dla oceny Twojego postępowania. Jeżeli
                    coś JEST nieuczciwe, to jest takie niezależnie od "kwalifikacji moralnych"
                    dokonującego takiej oceny.

                    • kleopatraa Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 21:39
                      czlowieku dokonales nadinterpretacji tresci mojego postu, przeczytaj go jeszcze
                      raz a potem swoje jadowite wypowiedzi. Nie masz co robic tylko ,,dopiekac" na
                      forum?
                      • sar36 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 21:46
                        W którym miejscu dokonałem nadinterpretacji?
                        Piszę, co myślę o Twoim postępowaniu i postawie, w oparciu o to, jak je
                        opisujesz.
                        Jakie jadowite? Co to znaczy dopiekać? Po prostu uważam, że postępujesz nie
                        fair i Ci o tym piszę (BTW - chyba w dość kulturalnej formie). Twoim zdaniem
                        nie mam do tego prawa?
                    • shilla01 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 21:42
                      o ile dobrze czytam , a czytać nauczyłam się w wieku 5 lat , to kleopatraa
                      zapytała o logowanie sie na strone , a nie o prośbę oceny jej postępowania.
                      Także wydaje mi się , że wasza krytyka jest niepożądana. Gdyby było inaczej
                      napisałby " pomóżcie, nie wiem czy dobrze robie?? czy powinnam?? " a tak nie
                      napisała. Także proponuje na drugi raz odpowiadać na temat. No chyba, ze
                      jesteście psychologami , ale i Ci nie oceniaja. pozdrawiam :)
                      • sar36 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 21:53
                        No taka uroda publicznych forów, że można dostać w odpowiedzi coś innego, niż
                        się chciało - mnie samego spotkało to kilka razy, ale nie mam do nikogo o to
                        pretensji;) Poza tym - z tytułu i treści jej pierwszego posta razem wziętych
                        jasno wynikało po co jej te informacje o logowaniu, więc wprost wystawiła się
                        na ocenę.

                        BTW Gratuluję! Musisz być niesamowicie inteligentna, skoro już w wieku 5 lat
                        opanowałaś trudną umiejętność czytania. Ja (wstyd się przyznać) miałem chyba
                        6... :( albo i 7 :(((

                        Pozdrawiam :)
                        • shilla01 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 29.12.05, 23:22
                          no widzisz... i gwarantuje ci ze pierwsza ksiązką jaką przeczytałam nie był
                          komiks... a w wieku 7 lat, to ja już po rosyjsku czytałam . Pozdrawiam
                          • sar36 Re: Kolejna, ktora odkryla konto faceta na sympat 30.12.05, 06:56
                            :)))

                            Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja