Taki sobie zal ....

29.12.05, 11:56
Pisze, zeby zrobilo mi sie lzej, nie wiem czy powinnam czuc sie winna czy tez
nie. Jestem mezatka od 8 gudnia 2005, kurcze nawet miesiac jeszcze nie minal,
a ja juz mam dosc, moze wynika to z krotkiej znajomosci - nie wiem, zaczne
wiec od poczatku bo duzo tego nie ma. Meza poznalam jakis rok temu, bardzo mi
sie podobal i takie tam szmery bajery, nie naleze do osob, ktore narzucaja
sie facetowi, lubie byc zdobywana, a wiec kiedy dalam mu znak i nie
zauwazylam zadnej odpowiedzi dalam sobie spokoj. Na poczatku stycznie br
poznalam innego mezczyzne, z ktorym zaczelam sie spotykac, no i wtedy moj
obecny maz zaczal mnie zauwazac, spotykalam sie z dwoma naraz, z zadnym nie
bylam w zwiazku - spotkania towarzyskie tylko. Pod koniec lutego, czyli po
miesiacu zdecydowalam, ze chce sie juz spotykac wylacznie z moim mezem, no i
tak bylo. Po pewnym czasie powiedzialam mezowi, ze spotykalam sie rownozesnie
z nimi obojga, mezowi bylo przykro, cierpielismy razem 2 dni, wszystko sioe
ulozylo, od wczoraj zaczelo sie znow, maz przeczytal kalenadarz, w ktorym w
przeciagu kilkunastu dni jest wypisane najpierw spotkanie z tym drugim a
pozniej z mezem, ma wielkie pretensje, bo nie zdawal sobie sprawy, ze to tak
wygladalo, zaczelo sie wszystko od nowa,mam dosyc, tyle razy mu tlumacze ze
on jest jedyny, a olewal mnie dlatego zaczel;am spotykac sie z kims innym,
czy wedlug Was powinnam czuc sie winna, co powinnnam zrobic, jak mu
wytlumaczyc ?
    • nonmolto Re: Taki sobie zal .... 29.12.05, 12:03
      jak ja bym powiedział osobiscie tak kazdy ma wolna wole i jest wolny mimo ze
      pozostajemy w zwiasku nie jestesmy niewolnikami jesdej osoby mamy prawo do
      spotkan ale nie zabrananmy tez tego innym ....
      to tylko meski mój punkt widzenia mi to wystarczyłoby w zupełnosci
      • twitti Re: Taki sobie zal .... 29.12.05, 12:17
        Wiesz co.. czy wy sie w ogole kochacie? bo cienko to wyglada jak dla mnie...
        • mati29 Re: Taki sobie zal .... 29.12.05, 12:38
          ale pelnoletnia jestes?
          • kiecha3 Re: Taki sobie zal .... 29.12.05, 15:28
            a co... to że na Cię spojrzał i raz umówił to już jesteś jego i masz tylko
            czekac aż kiwnie na ciebie... Bez przesady.. ppowiedz mu tak: " Mówię ci jedyny
            i ostatni raz: wtedy się tylko spotykaliśmy My(ja z tobą) i my(ja z tamtym).
            Potem pokochalam Ciebie i Ciebie wybrałam. Ja nie wiem co robiłeś przed
            związkiem ze mną i nie chce wiedzieć, więc nie pytam. Koniec rozmowy. Jak masz
            sie obrażać to idz do drugiego pokoju, przemyśl i jak ci przejdzie wróć"
            moze poskutkuje....
            • gosiunia333 Re: Taki sobie zal .... 30.12.05, 11:21
              dzieki bardzo, juz jest coraz lepiej
    • stookkrootkaa Re: Taki sobie zal .... 30.12.05, 19:17
      moim zdaniem nie zrobilas nic zlego. wtedy nie byliscie razem, wiec mialas prawo spotykac sie z innymi facetami. mozliwe, ze Twoj maz uznal, ze jesli sie spotykacie, chodzicie na randki, to juz tworzycie zwiazek i dlatego czuje sie oszukany?
Pełna wersja