Od kiedy wiedzialyscie, ze to ON

30.12.05, 15:24
Hej :)

Ciekawa jestem, jak szybko doszlyscie do wniosku, ze mezczyzna, z ktorym
jestescie to wlasnie ten na cale zycie? Czy bylo to przekonanie, ktore
przyszlo samo z siebie, czy tez musialyscie myslec o tym, rozwazac za i przeciw?
    • typson Re: Od kiedy wiedzialyscie, ze to ON 30.12.05, 15:42
      wnioskujac po przewazajacej liczbie postow formuluje sie odpowiedz - po 10
      latach szpiegowania na sympatia.pl, GSM, SMS, pop3 i co tam jeszcze
      • shilla01 Re: Od kiedy wiedzialyscie, ze to ON 30.12.05, 15:44
        od 2 lub 3 smsa... jeszcze zanim sie spotkalismy.. (a taka fajna historia z
        przypadkiem) a spotkanie tylko to potwierdzilo . I jest cudownie
    • caysee Re: Od kiedy wiedzialyscie, ze to ON 30.12.05, 15:44
      No to na poczatku cos ode mnie.
      Biore slub za kilka miesiecy, jestesmy ze soba prawie 2,5 roku i widze teraz, ze
      wlasciwie bardzo szybko wiedzialam, ze to on. Praktycznie po 2 tygodniach
      spotykania sie myslalam juz pod tym katem, ze jezeli nie stanie sie nic dziwnego
      (np. nie wyjdzie na jaw, ze ma dziecko albo pol miliona dlugow, moi rodzice nie
      zareaguja na niego jakos histerycznie itd.) to bedziemy ze soba razem na zawsze.
      Moze wynikalo to z tego, ze wlasnie zakonczylam zwiazek z mezczyzna, w ktorym
      musialam isc na wiele kompromisow - wiele jego cech charakteru czy zachowan mi
      sie nie podobalo, ale mowilam sobie, ze idealy nie istnieja i tak ogolnie biorac
      to fajny z niego facet. I w sumie myslalam juz sobie, ze jezeli bedzie nam sie
      dalej w miare ukladac, to moze slub z nim w przyszlosci bylby w miare rozsadnym
      wyjsciem, w sumie tak zle nam ze soba nie bylo. Jednak zwiazek sie rozpadl i po
      burzliwym rozstaniu trafilam na mojego przyszlego meza i w tym krotkim czasie
      przekonalam sie, ze jednak moj wymarzony facet istnieje i wlasnie na niego
      trafilam. W tym przekonaniu trwam do dzisiaj.
    • kruszynka301 Re: Od kiedy wiedzialyscie, ze to ON 30.12.05, 21:23
      jeśli będąc samotną matką z rocznym dzieckiem zdecydowałam się na wspólne zamieszkanie po tygodniu znajomości, to musiałam wiedzieć, że to ON;). Mąż jednak i tak mi wmawia, że on wiedział przede mną, że ja to JA;). Przy wyborze pierwszego męża rozważałam 2 lata, co mi na dobre nie wyszło. Najważniejsza jest intuicja, jeszcze mnie nie zawiodła.
      • iguana27 Re: Od kiedy wiedzialyscie, ze to ON 30.12.05, 21:42
        W moim przypadku takie dziwnie uczucie TO TEN plątało sie po głowie w chwili
        gdy powiedział mi jak ma na imię... tzn kiedy się sobie przedstawialiśmy POtem
        były malutkie perypetnie ale wszystko się skończyło cudownie. Równo rok po
        poznaniu zaręczyliśmy się a 2 pobraliśmy Oj brzmi jak z jakiegoś romansu ale
        to prawda..
        • sylka23 Re: Od kiedy wiedzialyscie, ze to ON 01.01.06, 00:41
          My poznalismy sie w Londynie....Na poczatku w ogole sie sobie nie podobalismy,
          jednak dobrze nam sie ze soba rozmawialo, mieslismy wspolne
          tematy....mysli..poglady....tak naprawde pod wieloma wzgledami bylismy do
          siebie bardzo podobni....Zaczelismy sie spotykac coraz czesciej, potem
          zamieszkalismy obok siebie, w miedzyczasie bardzo sie wspieralismy w trudnych
          chwilach...., a kiedy wiedzielismy ze chcemy ze soba byc...wynajelismy wspolne
          mieszkanie....Poznalismy sie w Londynie, a w Polsce mieszkalismy od siebie 17
          km ;)
          Byly zareczyny, potem slub, i...nasze kochane malenstwo...
    • sara95 Re: Od kiedy wiedzialyscie, ze to ON 01.01.06, 00:54
      My poznaliśmy się w kwietniu a w grudniu braliśmy slub.
      Teraz spokojne śpi jak aniołek, bo coś mu zaszkodziło.
      To najwspanialszy facet na świecie. Po dwuch tygodniach wiedziałam, że to ten i żaden inny.
    • julia246 Re: Od kiedy wiedzialyscie, ze to ON 01.01.06, 05:26
      Ja baaaaaaaaaaaardzo szybko o tym wiedziałam.
    • palomkaa Re: Od kiedy wiedzialyscie, ze to ON 01.01.06, 20:15
      Ja to wiedzialam od pierwszej chwili gdy go tylko zobaczylam wiedzialam ze to
      bedzie moj maz i ojciec moich dzieci. Dodam ze nigdy wczesniej nie myslalam o
      zostaniu matka. W wieku 26 lat zachowywalismy sie jak para zakochanych
      nastolatkow, pierwszy raz pocalowalismy sie po 3 miesiacach spotykania, jeju
      jakie to bylo super;) Wczesniej bylismy oboje w powaznych zwiazkach zareczeni,
      ale widac bylo nam dane byc razem i juz;)
      Zycze kazdej kobiecie by przezyla cos takiego jak ja. Bylam wtedy na 5 roku
      zaraz mialam obrone i jeszcze pracowalam ale wogole nie pamietam jak ja to
      zaliczalam wszystko, chodzilam kilka centymetrow nad ziemia ajedzenie picie i
      sen mogly dla mnie wogole nie istniec;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja