JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychiczne ?

02.01.06, 10:58
No właśnie jak udowodnić , że byłam traktowana gorzej jak pies...Skoro mało
jest jedna obdukcja i opinia moich rodzicó , którzy byli świadkami zdarzeń.
Jak dojść do sprawiedliwości kiedy były mąż wynajął śwwiadka (dziewczynę) ,
która udawać miała znajomą bardzo dobrą moją i męża, a nie znała nawet mojego
imienia? Sędzina zauważyła , że świadek kłamie, wraz z prokurator ją
docisnęły. Ojciec oskarżonego przyznał w zdaniu" Sam bym nie wytrzymał na
jego miejscu i bym ją uderzył..." Czy ktoś zna sposób... Do dziś płacę za to
że wyszłam za mąż Ojciec mego syna mimo zameldowania zmienił zamki . Polocja
nie byla w stanie pomoż a sprawa trafiła do sądu. Teściowa natomiast złozyła
wniosek , że ja tam nie mieszkałam co jest bzdura , bo przeciez wzywałam tam
policję... Czy jest sens walczyc jeszcze?
    • clio_1 Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 02.01.06, 11:47
      Czy jesteś oskarżycielką posiłkową?
      • znowuniedziela Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 02.01.06, 12:42
        Jest sens i ja cię popieram walcz o godność dla siebie i dla kobiet innych nie
        można dawać sie poniżać i już samo to że zaczęłąś walczyć i dbasz o siebie jest
        najwyższym dobrem.Popieram Cię!
    • annb zapytaj tutaj 02.01.06, 13:06
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24028
      i trzymaj sie
    • dotka.sz Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 02.01.06, 14:07
      jest sens. Dziewczyno strasznie Ci współczuję i trzymam kciuki, żebyś
      wytrzymała. Sąd nie jest głupi, połączy fakty. Mam nadzieję, ze jesteś
      oskarżycieką posiłkową.
    • 18_lipcowa Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 02.01.06, 18:59
      obdukcja
      nagranie go
      zeznania swiadkow, sąsiadów np
      • elza78 Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 05.01.06, 13:22
        18_lipcowa napisała:

        > obdukcja

        obdukcje przeciez ma

        > nagranie go

        nagranie nie jest dwodem w sadzie niestety

        > zeznania swiadkow, sąsiadów np
        >
        >

        latwo mowic, nikt nie chce sie wpychac miedzy wodke a zakaske, trudno znalezc
        swiadkow w takich sprawach
        • ojejkuniu Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 05.01.06, 16:13
          oj ja bym nie generalizowała... czasy sie troche zmieniły, ludzie zaczynają
          powoli pojmować, że to nie jest normalne kiedy mąż leje żonę, zmienił sie też
          stosunek do przemocy w samej policji, prokuraturze i sądach (tam tez pracują
          ludzie i rozumieją, że sąsiedzi i rodzina czasem nie chcą sie mieszać), zmienił
          sie tez kpk, i wszytsko to sprawia, że teraz jest znacznie więcej spraw o
          znęcanie niż jeszcze kilka lat temu.

          a taki pogląd jak prezentuje nam elza powoduje właśnie to, że kobiety latami
          tkwią w takich związkach wychodząc z założenia, że i tak nie da się nic zrobić
          i nie mogą liczyc na pomoc znikąd!
          • elza78 Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 05.01.06, 20:45
            > a taki pogląd jak prezentuje nam elza powoduje właśnie to, że kobiety latami
            > tkwią w takich związkach wychodząc z założenia, że i tak nie da się nic
            zrobić
            > i nie mogą liczyc na pomoc znikąd!

            sluchaj pierwsza zgodzilam sie swiadczyc w sadzie na sprawie rozwodowej mojej
            przyjacioly wiec z tym nie do mnie...
            zastanow sie co ty bys zrobila bo wiesz latwo gadac nie stawiajac sie w czyjejs
            sytuacji :D

            to ze kobiety tkwia latami w takich zwiazkach zalezy od chorego systemu pomocy,
            bo co zmieni rozwod jak np gnoja nie wymelduja z mieszkania?? dalej bedzie cie
            nawalal i znecal sie nad twoja rodzina puki go nie zabijesz tepym narzedziem i
            nie pojdziesz do pierdla na dozywocie za zabojstwo z premedytacja...
            jest wiele takich chorych "mykow" a ile sie trabi na ten temat w tv i innych
            mediach a gowno za przeproszeniem sie zmienia...

            wiec mi tu nie wstawiaj glodnych kawalkow ze tak sie dzieje przez moje
            myslenie, ja akurat prezentuje poglady przeciwne do tego co napisalas, w
            odpowiedzi na post lipcowej chcialam zaznaczyc ze swiadkow ciezko jest znalezc
            niestety, bo kazdy sie boi o wlasna dupe...
            postaw sie na miejscu swiadka, dalej taka odwazna bys byla? latwo gadac (pisac)
            trudniej wykonac jak sie nie wie o czym sie mowi, wiesz skoro wyrywny maz
            tlucze zone i dzieci to kto tobie zapewni ochrone jako sasiadce kkedy bedziesz
            wieczorowa pora wracala do domu z pracy?? zeby nie grzyby....

            ludzie sie boja i tyle...
            to naturalne, bo maja do tego prawo... jesli sie nie zmieni system to sie dalej
            beda bali..

            to ze stwierdzam pewien fakt nie znaczy ze popieram przemoc w rodzinie, bo moje
            zdanie na ten temat jest jednoznaczne...
            • ojejkuniu Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 06.01.06, 10:24
              ja bardzo dobrze wiem co zrobiłabym w takiej sytuacji.
              i nie jest to dla mnie w żaden sposób związane z kwestią lęku tylko zwykłej
              ludzkiej uczciwości.
              tak mnie wychowali rodzice i tego nauczyli mnie na studiach- jak ktoś zrobi cos
              złego to musi ponieść za to karę.
              dlatego nie mam żadnych wątpliwości czy powinno się zeznawać przeciwko ojcu,
              dziadkowi czy kuzynowi, o mężu koleżanki nie wspominając.

              pisałam o prawie i odpowiedzialności karnej, bo akurat na tym znam sie dość
              dobrze- oczywiście, że pozostaje jeszcze cała reszta- czyli np. kwestia
              mozliwości wymeldowania z mieszkania, uzyskania pomocy socjalnej itd.
              tylko po pierwsze nie o to było pytanie, a po drugie w takim przypadku jest to
              już dalsza kwestia.

              natomiast wydźwięk twojego postu do lipcwej był jednoznaczny: trudno jest
              zebrac dowody w sprawach o znęcanie ergo takie sprawy zwykle nie kończą się
              pomyślnie dla ofiary.

              więc informuję Cię droga Elzo, że, mimo mojego niedługiego stażu pracy w tzw.
              organach ścigania wiele razy (sprawy o znęcanie to jedne z najczęstszych w
              prokuraturach) pisałam akty oskarżenia oparte na bardzo skromnym osobowym
              materiale dowodowym, z jedną obdukcją i kilkoma tzw. niebieskimi kartami ofiar
              przemocy.

              i sprawy kończyły się wyrokami skazującymi.

              i wiem, że jesli kobieta walczy to wygrywa. a większość, jeśli nie wszytskie
              umorzenia tzw. znętów wynika nie z tego, że przestepstwo nie zaistaniało albo
              prokuratorowi nie chce się nic robić, tylko z tego, że sama ofiara, kobieta
              wycofuje swoje zeznania do czego, może niestety, ma święte prawo.

              więc nie pisz mi proszę że nie wiem co piszę.
              wiem bardzo dobrze, i z życia i z pracy.
              acha, i wiem jeszcze jedno- że są w miare skuteczne srodki ochrony świadków-
              mówię tu np. o instytucji tzw. małego utajnienia, czy nawet świedka incognito.
              tylko może faktycznie nic nie widzieć, nic nie słyszeć, a jesli juz cos sie
              zobaczy to czuc się bohaterem: oo, ja to zdecydowałem sie zeznawać w sądzie
              przeciwko sukinsynowi który 10 lat bił żonę- ależ hero ze mnie!!

              brak mi słów.
              • elza78 Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 06.01.06, 13:11
                nie napisalam ze nie wiesz co piszesz w kontekscie sytuacji tylko w moim
                kontekscie (oskarzylas mnei o to ze przez takie osoby jak ja jest taka sytuacja
                jaka jest), z reszta niewazne, poglady na sprawe mamy takie same, co nie znaczy
                ze ogol spoleczenstwa tak postepuje jak bysmy sobie tego zyczyly...

                a szkoda...


                piszesz tez:

                > umorzenia tzw. znętów wynika nie z tego, że przestepstwo nie zaistaniało albo
                > prokuratorowi nie chce się nic robić, tylko z tego, że sama ofiara, kobieta
                > wycofuje swoje zeznania do czego, może niestety, ma święte prawo.

                ma prawo i to robi bo nikt jej nie mowi ze tak bedzie zawsze bo ma nadzieje ze
                kiedy powalony malzonek wroci do domu walnie skruche to wszystko dalej bedzie
                ok...
                nie ma w polsce organizacji ktore by poglebialy swiadomosc kobiet w tym
                kontekscie, to takze smutne... a co moze policja i prokuratura przeciez nie
                wytlumacza babie ze za pare miesiecy tygodni to samo sie powtorzy

                a takiemu gosciowi to wiesz, taki wpierdziel jak kiedys wroci do domu z
                nienacka ze nogami by sie nakryl hehe
                nie ma litosci...
                dlatego kobiety powinny umiec sie bronic... w sensie fizycznym...
                • ojejkuniu Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 06.01.06, 13:16
                  powiedzmy, że nie "oskarżyłam" Ciebie tylko taki sposób
                  myślenia/mówienia/pisania.

                  myślę, że jednak idzie ku lepszemu, bo o przemocy w rodzinie, nie tylko tej
                  fizycznej ale psychicznej też, mówi sie coraz wiecej i głosniej.

                  a co do niespodziewanego wpierdolu to zgadzam sie w 100 % chociaż chyba nie
                  powinnam... :D
                  • elza78 Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 06.01.06, 14:10
                    ojejkuniu napisała:

                    > a co do niespodziewanego wpierdolu to zgadzam sie w 100 % chociaż chyba nie
                    > powinnam... :D

                    ja zawsze sobie wyobrazam krewkiego mezucia w sytuacji konfrontacji z Agata
                    Wrobel ktora by miala czarny pas judo hehe
                    odechcialoby sie gosciowi na zawsze podnosic reke na kobiety :)

                    a co do milczenia, to jesli fakt milczneia spoleczenstwa na awantury domowe
                    miedzy mezem a zona mozna w jakis tam sposob probowac usprawiedliwiac strachem
                    ludzi czy czyms takim o tyle jesli widze kolejne bite i zabite w ten sposob
                    przez konkubenta cyz meza kilkumiesieczne dziecko i teksty sasiadow w tv ze
                    slyszeli jak placze to mnie strzela, szkoda ze na tych co widzieli i nie
                    reagowali nie ma jakiegos paragrafu (albo i jest tylko trudno im to
                    udowodnic)... rece opadaja...

                    jak tacy ludzie moga spac spokojnie
                    • ojejkuniu Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 06.01.06, 17:10
                      wiesz ja myślę, że nie trzeba nawet czarnego pasa, wystarczylby zgrabnie użyty
                      tłuczek, wałek albo inna patelnia..
                      ci lejący nie zostali zwykle obdarowani jakąś wybitną posturą iżerują tylko na
                      strachu swojej ofiary.
                      a gdyby tak raz odwrócic role, to mysle, że wiekszość mężusiów grzecznie by
                      dygało i przepraszało że zyją... wrrry
                      • elza78 Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 08.01.06, 15:05
                        no tak, tacy faceci to zazwyczaj cipy ktore nie odnajduja sie ze swoimi
                        komplekasami w meskim swiecie, tlukac kobiete lub znecajac sie psychicznie
                        czuja sie lepsi...
            • ojejkuniu Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 06.01.06, 10:33
              ahca, i jeszcze cos, kto Ci powiedział, że nagranie nie jest dowodem w sądzie??!
              • elza78 Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 06.01.06, 13:12
                nagranie dosc latwo spreparowac niestety...
                • ojejkuniu Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 06.01.06, 13:18
                  i dosyc łatwo sprawdzic, czy zostało spreparowane. niestety albo stety.
                  zresztą komu w sprawie o znęcanie chciałoby się preparować dowody??
    • ojejkuniu Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 02.01.06, 22:15
      w jakim stadium jest postepowanie? rozumiem, że już w sądzie? nie wiem czy
      zgłosiłaś swój udział jako oskarżyciel posiłkowy ale mam nadzieje, że tak, bo
      inaczej z samego faktu pokrzywdzenia nie jesteś nestyty strona postepowania
      sądowego (inaczej niż przygotowawczego)... trdno jest dawać jakieś konkretne
      rady bez bliższej znajomości stanu faktycznego:(
      jestem na II roku apliakcji prokuratorskiej i jeśli mogłabym Tobie w
      jakikolwiek sposób pomóc to napisz.
      myśle, że jeśli sprawa jest już w sądzie to szanowny małżonek łątwo się nie
      wywinie. tylko niech Ci nie przejdzie przez myśl odpuszczać sobie i np.
      odmawiać składania zeznań.
      zdanie ojca oskarżonego nie ma tutaj żadnego znaczenia- to jego subiektywna
      ocena, nikt nigdy w żadnej sytuacji choćbys byłą najgorszą żoną na świecie nie
      ma prawa poniżać Cię, bić czy w jakikowliwek inny spsoób dreczyć Ciebie!!
      Trzymaj się dzielnie- ja trzymam kciuki!:)
      • to.ja.kas Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 02.01.06, 22:30
        Jest sens walczyc. Ja walczyłam. Wygrałam. Miałam jedną obdukcję i zeznania
        rodziny (mojej). Jego oczywscie sie wypierała, ale w dochodzeniu moja była
        teściowa powiedziała (chcąc pokazać, że jej syn nie był taki zły),"że raz jeden
        mnie uderzył, ale lekko". Wyparła się tego w sądzie, ale na szczęście to
        spowodowało, że ich zeznania nie były już wiarygodne.
        Trzymam kciuki.
        PS. Byłam oskarżycielką posiłkową.
      • elza78 Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 05.01.06, 20:49
        ojejkuniu napisała:

        > nikt nigdy w żadnej sytuacji choćbys byłą najgorszą żoną na świecie nie
        > ma prawa poniżać Cię, bić czy w jakikowliwek inny spsoób dreczyć Ciebie!!
        > Trzymaj się dzielnie- ja trzymam kciuki!:)

        tu popieram cie w calej rozciaglosci, na przemoc nie ma usprawiedliwienia, na
        to ze ludzie sie boja swiadczyc jest i nikt ich do zeznawania nie zmusi puki
        sie nie poczuja bezpieczni i nie zaczna myslec ze przechodzenie obojetnie obok
        ludzkiego cierpienia to dokladanie sie do tego...
    • nchyb Re: JAk udowodnić znęcanie się fizyczne i psychic 03.01.06, 13:26
      > policję... Czy jest sens walczyc jeszcze?
      Jest sens!
      Może spróbuj zwrócić się o pomoc do jakiejś organizacji, tu masz ciekawego
      linka:
      www.feminoteka.pl/wiezyrodzinne/organizacje.htm
      Tylko musisz ustalić o co chcesz walczyć? Czy o nie wymeldowywanie? Czyje to
      było mieszkanie?
      Czy może chcesz walczyć, by uzyskać wynrok rozwodowy z winy męża.
      Bo tak naprawdę, o co chcesz walczyć? Lub inaczej, co chcesz wywalczyć?
      Pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja