istotki_isia
02.01.06, 10:58
No właśnie jak udowodnić , że byłam traktowana gorzej jak pies...Skoro mało
jest jedna obdukcja i opinia moich rodzicó , którzy byli świadkami zdarzeń.
Jak dojść do sprawiedliwości kiedy były mąż wynajął śwwiadka (dziewczynę) ,
która udawać miała znajomą bardzo dobrą moją i męża, a nie znała nawet mojego
imienia? Sędzina zauważyła , że świadek kłamie, wraz z prokurator ją
docisnęły. Ojciec oskarżonego przyznał w zdaniu" Sam bym nie wytrzymał na
jego miejscu i bym ją uderzył..." Czy ktoś zna sposób... Do dziś płacę za to
że wyszłam za mąż Ojciec mego syna mimo zameldowania zmienił zamki . Polocja
nie byla w stanie pomoż a sprawa trafiła do sądu. Teściowa natomiast złozyła
wniosek , że ja tam nie mieszkałam co jest bzdura , bo przeciez wzywałam tam
policję... Czy jest sens walczyc jeszcze?