pol roku po slubie i ...:-((

02.01.06, 16:02
no własnie i...
poznalam w pracy super chłopaka....
Te same zainteresowania...wogole jestem nim zauroczona ( to na 100%)z męzem
mam coraz gorszy kontakt :-( nawet nie chce mi sie z nimsexu uprawiac-
tragediadla zwiazku...
Nie moge przestac myslec o tym chlopcu...czy to juz koniec mojego malzenstwa?
bo kryzys na pewno
    • kim5 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 16:03
      A dlaczego wyszłaś za mąż?
      • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 16:06
        bo go kochalam...chyba nadal kocham ale jest jeszcze ten ...drugi
        • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 16:07
          ja mojemu mezowi nie mam nic do zarzucenia...ale moze to jest juz po kilku
          latach jakies znudzenie...?
          • kim5 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 16:13
            zapytaj sama siebie, czego chcesz. Znudzenie czy też brak porywów to normalka,
            ale właśnie taka jest miłośc na wiele lat - w różnych odcieniach.
            Daj sobie czas.
            A potem zrób tak, jak uważasz za słuszne.
            Trzymam kciki za dobrą decyzję.
            • horpyna4 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 16:44
              Uważaj, żeby sobie nie spaprać życia. Bo taki skok w bok może nie mieć żadnych
              konsekwencji, ale równie dobrze to Twoje cudo może okazać się zaborczym
              psychopatą. I wtedy nie da się z nim ułożyć życia, a do męża nie będziesz mogła
              wrócić. Już ten następny się o to postara. Lepiej się napij zimnej wody i sama
              dokładnie przemyśl wszystkie możliwe następstwa takiego kroku.
              • asia_mysia Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 19:43
                radze ci abys sie dobrze zastanowiła co robisz bo tera ci sie wydaje ze ten
                chłopak ci sie podoba a po jakim czasie spojrzysz na to z innej strony i moze
                byc za puzno i mozesz tego załowac zycze powodzenia i przemysl to dobrze pa
    • jaromir13 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 20:26
      Myślę że jeszcze w życiu nie jeden facet cię zauroczy. Ale tacy są fajni tylko
      wtedy kiedy nie spędza się z nimi czasu 24h na dobę, kiedy nie ma się żadnych
      problemów a rozmawia tylko o rzeczach przyjemnych. Dużo trudniej być
      zauroczonym kimś kto non stop jest przy Tobie ze swoimi wadami i zaletami. Z
      kim masz wspólne przyziemne problemy.
    • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 21:49
      moze i macie racje ale to jest takie ciasteczko...tylko je schrupac .....gdzie
      jes moj zdrowy rozsadek??
      • aguliczek85 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 23:26
        hmmm... no właśnie..... gdzie może podziewać się Twoj zdrowy rozsądek? może
        zostawiłaś go gdzieś,co? sprawdz w łazience albo poszperaj w szafie,oki?
    • ilka07 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 21:58
      Moim zdaniem nie powinnaś się z nim widywać...co z oczu to z serca. Bo nie
      wierzę, że wychodząć za swojego męża nei kochałaś go, a więc przypomnij sobie
      to uczucie;o) I jak??? To co czujesz do tego poznanego w pracy chłopaka to
      zauroczenie, a więc powinno minąc...wiem co piszę, bo to samo przeżyłam, ale 3
      miesiące po ślubie!!!( teraz 1,5 roku) Coś okropnego, nie chciałabym tego
      jeszcze raz przezywać. Oboje z tym chłopakiem doszlismy do wniosku, ze nie
      możemy sie spotykać, było ciężko-nie spotykamy się, ale mamy ze sobą kontakt
      czysto przyjacielski i juz jest ok (chyba). On stwierdził, że juz możemy sie
      spotkać i zastanawiam się czy się zgodzić-boje się, że to wróci. A kocham męża,
      ale jesteśmy tylko ludźmi-ja nie wierzę w ta miłość jedna jedyną i tu chyba
      jest mój problem. Tak, ze wiem co czujesz i radze Ci nie spotykaj się z nim, bo
      zranisz męża, tego chłopaka i siebie, przede wszystkim ty będziesz cierpiała.
      najbardziej.
    • yenka27 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 23:03
      Witam.

      W ogóle nie mogę zrozumieć jak pół roku po ślubie może zauroczyć ktoś inny. To
      chyba z mężem to nie było "TO".
      Ja jestem ponad rok po ślubie, a nadal jesteśmy zauroczeni tylko sobą.
      Spędziliśmy minione 10 dni razem. 24 godziny na dobę. Zero znudzenia. Jest tyle
      rzeczy, myśli, chwil którymi człowiek chce się dzielić z Tą ukochaną osobą.
      Życzę Ci takich chwil z mężem i...zgadzam się z przedmówczyniami. Nie wiadomo
      jaki Twój kolega jest w codziennych chwilach. I może warto się nad tym zastanowić:-)

      Pozdrawiam
      Yenka
      • aguliczek85 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 02.01.06, 23:24
        yenka ma całkowitą rację!!! jestem za!! ja też jestem poł roku po ślubie i
        świata poza sobą nie widzimy, serio. każdemu życzę takiego uczucia. a "agxa"
        jest chyba nieco ... nie tego, skoro ma takie naiwne i dziecinne myślenie.
        dobrze piszę , prawda drogie Panie???
      • gocha221 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 11:39
        Ja też sie zgadzam z yenką.
        My mieszkamy razem ponad 5 lat, 6 jesteśmy razem i dla mnie inni faceci jakos
        nie istnieja.
        Moge zauwazyc, ze jest niezły, skomentowac to z kumpela i tyle.
        Przy bliższym poznaniu wszytkim brakuje tego czegos, co ma mój kochany.

        Chyba sie pospieszyłaś z tym ślubem i zobowiązaniem, jeśli już po pół roku nie
        możesz przestać myśleć o innym.
    • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 03.01.06, 09:25
      "nie tego" a co to wg Ciebie znaczy:-/ ?
      chyba kazdy jest inny...?tak mi sie wydaje...a Ty jak długo jestes ze swoim
      mężczyzną ?nie chodzi mi o to ile po slubie tylko łącznie.
      • horpyna4 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 03.01.06, 11:11
        Pamiętaj, że ciasteczka bywają ciężkostrawne. I mogą zaszkodzić, jeżeli chcemy
        się wyłącznie nimi odżywiać.
      • aguliczek85 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 03.01.06, 22:10
        jestem juz ponad 7 lat. masz rację ,każdy jest inny ale to co piszesz jest dla
        mnie nie do przyjęcia. widać jaka jest Twoja miłość do małżonka skoro już teraz
        myślisz o zdradzie!!!!!! niezła jesteś. a jaka wierna!! po prpstu idealny
        towar na żonę!!!
        • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 09:31
          po I -nie uważam sie za TOWAR ...moze Ty sie uwazasz ja nie.
          Po II -czy po napisaniu tego posta czujesz sie bardziej dowartosciowana?
          • mati29 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 09:33
            a za madra sie uwazasz? :)
            • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 09:39
              raczej tak...dlaczego kazdy problem, dyskyusja musi sie przerodzic zaraz w
              osądy??
              • mati29 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 09:43
                masz taki problem
                , ktory sugeruje takie osądy
                • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 09:45
                  bez komentarza...
                  • mati29 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 09:48
                    masz meza a zachowujesz sie jak dziecko ogladajace bajki o ksieciach z bajki :)
                    och co robic, co robic wrozko chrzestna ?!!!
                    ten sliczny a ten taki przystojny

                    ten ma pieknego rumaka a drugi tak slicznie wiersze gada
                    a ja biedna nieszczesliwa :)

                    calkiem jak Barbie jako roszpunka :)
                    • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 09:50
                      "masz męża" ...i co co to wogole za tekst ....skad ty kobieto jestes??moze
                      zdejmij moherowy berecik przed włączeniem kompa :-/
                      • mati29 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 09:54
                        co ma beret do kretynskich problemow
            • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 09:59
              mati29 a co wogole robisz na forum MM jestes kobieta chyba nie !!!
              i zmien sobie link kt umieszczasz pod postami bo jest moherowy i żałosny
              • mati29 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 10:03
                widze ze lubisz sie upajac slowem "moherowy" :)

                co ciekawe wrzucasz do tego worka wszystko czego nie rozumiesz albo sie boisz.

                Ci dwaj zapewne nie sa moherowi, tylko zajefani :)
          • oneka Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 14:59
            Ty nie jesteś towarem, ale chłopak z pracy jest "ciasteczkiem"?
    • dotka.sz Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 14:51
      Ja uważam, że w każdym związku są chwile lepsze i gorsze. Teraz (chyba) macie
      gorsze chwile i może dlatego tak łatwo dałaś się "zauroczyć" innemu facetowi.
      To, że "zauroczył" cię inny mężczyzna wcale nie znaczy, że jesteś nienormalna.
      Wręcz przeciwnie, to że podoba ci się inny mężczyzna znaczy że jesteś normalną
      kobietą. Sory "szczęśliwe mężatki", ale przecież wam też wpadnie w oko jakiś
      przystojniacha.
      Chodzi tylko o to, żeby nie przekroczyć pewnej granicy.
      Spróbuj sobie przypomnieć wszystko to, co sprawiło, że pokochałaś swojego męża.
      Jest czuły, dba o ciebie, kocha?
      Daj mu szansę, powiedz, że go kochasz, powiedz co cię gryzie, co chciałabyś
      zmienić w waszym związku.
      W małżeństwie najważniejsze jest to, by pielęgnować wasze uczucie.

      Mam nadzieję, że to co was połączyło (bo przecież wyszłaś za niego z miłości)
      nie pozwoli ci zrobić głupstwa.
      • dalekabardzo Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.03.06, 12:24
        przeczytaj sobie moj watek na forum"kobieta" pt: ta zdrada!!!! chyba mamy
        ten sam dylemat ale ja jestem po slubie 4 lata.prosze napisz co myslisz po
        przeczytaniu mojego watku.pozdrawiam
    • vandikia Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 15:31
      jeśli naprawdę kochasz męza, to ci przejdzie. Fascynacje pojawiają się czasem
      niezależnie od nas, tak działają hormony. Grunt, żeby to przezwyciężyć. Teraz w
      mężu widzisz samo zło, a w koledze samą słodycz. Ech dziewczyno strzepnij z
      nosa różowe okulary. Pierwsze miesiące to tak naprawdę niełatwy okres, sama się
      o tym przekonałam. Ale my z mężem mamy świadomośc, że musimy się dotrzeć i nei
      wyobrażamy sobie życia bez siebie. Dziś mija nam 7 miesięcy ;)
    • kiecha3 dlaczego 04.01.06, 16:33
      mówisz o nim jak o dziecku.. chłopaszek, ciasteczko... może ty potrzebujesz
      dziecka a nie faceta...
      poza tym wydaje mi się że poczułas obroże na palcu i chcesz sobie udowodnić że
      jak by co " to potrafię ją zerwać..."
    • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 04.01.06, 21:31
      ...moze faktycznie to jakis syndrom obroży...
    • mateusiowa Re: pol roku po slubie i ...:-(( 05.01.06, 17:19
      Jesli Twój mąż to przyzwoity facet, to zostaw go jak najszybciej, bo szkoda go
      dla kogoś kto po 6 miesiącach od ślubu wywiesił język na CIACHO.
    • zaabcia1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 08.01.06, 20:40
      cześć uważam że musisz przemyśleć sobie wiele spraw.nie możesz tak sobie
      powiedzieć koniec.jeżeli kochasz swojego mężato musisz się trochę bardziej
      postarać żeby waszzwiązek nie prysł.tobie chyba też było by nie miło żeby mąż
      się oglądał za innymi.czy może jest jakaś inna przyczyna?kochasz go?
    • wojtow Re: pol roku po slubie i ...:-(( 08.01.06, 20:49
      zdarza sie ciezko sie z tym uporac najlepiej w miare mozliwosci zerwac kontakt -
      powodzenia ;)
      • aguliczek85 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 10.01.06, 19:48
        radzę Ci, kobieto użyj swoich szarych komorek (o ile takowe posiadasz he he) i
        zrob coś ze swoim życiem bo naprawdę chyba jesteś NIE TEGO!!!!! wspołczuję
        twojemu biednemu mężowi, oczywiście jeśli Go nie zmyśliłaś i nie wkręcasz
        nas,porządnych ludzi w jakąś głupawą grę. Boże, nie wiedziałam że są tacy
        naiwni ludzie jak ty... a w ogole to ile ty masz lat? 19?????????????????
        • aguliczek85 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 10.01.06, 19:52
          a " mati 29" musi byc super gostkiem bo pisze fajne rzeczy i widać że
          myśli. już Go lubię!! hej,koleś jesteś GIT. i olej tę dziewuszkę o
          wdziecznym nicku "agxa" bo to jeszcze dzieciak....
          • segoleene Re: pol roku po slubie i ...:-(( 11.01.06, 03:02
            Mati ma moherowego linka w sygnaturce?? Spadłam z krzesła ROTFL
            Pewnie jak się włącza RM to tez ojciec dyrektor pyta czy masz ukończone 18 lat, bo rozpowszechniane przez nich treści są dla osób pełnoletnich...
    • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 11.01.06, 09:51
      komentowac nie bede...kliknij sobie na jego link cytuje
      "środa, 14 grudnia 2005
      W związku z obrzydliwym i pedalskim zwyczjem wycinania postów, wątków i myśli
      na forum Gazety Wyborczej

      postanowilem założyc nową

      AGORE

      FORUM


      Pedalski zwyczaj...a co to...nie moherowy berecik....?
      poza tym moze lepiej zakonczyc ten watek bo ...bez sensu nawiazywac jakakolwiek
      rozmowe z niektorymi osobami na tym forum...
      acha ...i nie mam 19 lat

      • aguliczek85 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 11.01.06, 13:38
        ........i chwała Ci za to że kończysz swoje żale,kobieto
        • dalekabardzo podobna sytuacja 04.03.06, 12:26
          przeczytaj sobie moj watek na forum"kobieta" pt: ta zdrada!!!! chyba mamy
          ten sam dylemat ale ja jestem po slubie 4 lata.prosze napisz co myslisz po
          przeczytaniu mojego watku.pozdrawiam i zycze powodzenia
    • agxa1 Re: pol roku po slubie i ...:-(( 06.03.06, 21:08
      przeslesz mi link?
Pełna wersja