hmm- złamane serduszko :( - krzyk o pomoc!!

03.01.06, 11:22
Witam i bardzo proszę o radę.
Poznałam super faceta.. przez serwis randkowy, ale ten fakt akurat nie ma tu
znaczenia.
Spotykaliśmy się 3 tygodnie, w tym z powodu świąt( każde spędzało je ze swymi
bliskimi)nie widzieliśmy się 6 dni. Po tych 6 dniach pojechalismy z jego
znajomymi na 5 dniowy wyjazd.Do czasu wyjazdu było wszystko w porządku, a
nawet bardziej niż w porządku :)Podczas wyjazdu wszystko się zmieniło..tak
jakby mur chiński stanął między nami i to nie z mojej winy :(
On jest starszy ode mnie o 9 lat i po 2 długich związkach ( w tym ten drugi
bardzo skomplikowany, porblemowy, ale to podobno była miłośc jego życia) i
myślałam, że już wie jak w takich sytuacjach postępować, a to ja musiałam 1
poprosić o rozmowę..uff, już widzę, że strasznie chaotycznie to piszę :)
W sumie najgorzej było w Sylwestra , kiedy dostał od swojej byłej smsa
noworocznego , w którym było zawarte wyznanie miłości( nie są ze sobą 2 lata)
Podczas rozmowy powiedział mi , że po prostu nic się w nim w stosunku do mnie
nie rozwija, nie idzie na przód, ale jak ma się to dziać jak on się zamyka w
swojej skorupie!!Ja, któtra też jestem uparta jak osioł byłam w stanie pójść
na dalekie kompromisy i starałam się ( tylko może już za poźno, bo w ostATNI
dzień przed wyjazdem ) z nim porozmaiwać.
Aha i dzieliliśmy ze sobą sypialnię przez 5 dni , a on mnie nawt nie dotknął
:(:(Zapytałam czy go pociągam, powiedziałam , że żeby czuć się dobrze i
akceptowana muszę być przytulana i.. on powiedział, że to musi przychodzić
naturalnie..mnie to przychodzi naturalnie, uwielbiam go dotykać, ale on mnie
chyba nie...
Naprawdę wszytko wcześniej się super układało..to jest super facet- przystojny
, inteligentny, z podobnym do mnie poczuciem humoru( gdy się poznaliśmy
przegadaliśmy i prześmialiśmy 10 h )
Owszem ma dużo problemów na głowie, ale kto ich nie ma.Jest po długim związku
- ja też !!
Bardzo bym nie chciała żeby to się skończyło w ten sposób, ale przecież nic na
siłę..uuuu tylko wyć mi się chce..
Wiem, że mój wywód nie jest klarowny ijak go przeczytałam , to się nieźle
uśmiałam ( hi hi- wywód a la zauroczona nastolatka), ale potraktujcie go
proszę poważnie- liczę na ...nie wiem pocieszenie, a przede wszystkim na
sensowne porady i interpretacje jego zachowania i tej sytuacji i jak zrobić
żeby było dobrze..
A może on po prostu tch.órzy, bo się boi, że to za szybko się działo i teraz
się wycofuje???uff, nie wiem..
    • kiecha3 szczerze????!!!!?!?!?!?!?!! 03.01.06, 12:05
      on nadal kocha swoją ex... jak tylko się pojawił sms od niej przestałaś sie
      liczyć.. daruj sobie tego faceta... nic nie wskórasz a zamęczyś się..
    • palomkaa Re: hmm- złamane serduszko :( - krzyk o pomoc!! 03.01.06, 13:29
      jak facet ci mowi ze nic sie w waszym zwiazku z jego strony nie rozwija to jest
      bardzo delikatny i dobrze wychowany. on ci po prostu chce w delikatnych slowach
      powiedziec : "NIC DO CIEBIE NIE CZUJE"
      w sumie to jesli on nie jest chetny do poglebiania zwiazku to juz sama niewiem
      jak jest lepiej jak ci to powie w tak delikatny sposob czy wprost?
      daruj go sobie, on sam jeszcze nie otrzasnal sie po poprzednim zwiazku wiec nic
      mu z nowego z toba nie wyjdzie
      • to.ja.kas Re: hmm- złamane serduszko :( - krzyk o pomoc!! 03.01.06, 13:38
        Uważam tak jak moje dwie przedmówczynie.
        Facet ma klase i delikatnie daje sygnał "nic do Ciebie nie czuję".
        Masz szansę wyjść z twarzą, więc sie nie narzucaj.
        Znajomość tak młoda i swieża, że szybko zapomnisz, a on...chyba ciągle kocha
        swoja byłą.
        • horpyna4 Re: hmm- złamane serduszko :( - krzyk o pomoc!! 03.01.06, 14:20
          Facet był chwilowo sam i nie miał do kogo gęby otworzyć. Potrzebował zwykłego
          towarzystwa, a nie kochanki. I tyle.
        • caysee Re: hmm- złamane serduszko :( - krzyk o pomoc!! 03.01.06, 20:13
          Tez tak uwazam.
          • gatta31 Re: hmm- złamane serduszko :( - krzyk o pomoc!! 03.01.06, 22:47
            Hej!!
            To znowu ja..ale on z Tą dziewczyną nie jest już 2 lata..!!A napraqwdę przed
            tym wyjazdem nie mógł się doczekać żeby ,mnie zobaczyć i ja z resztą też i jak
            to sobie przemyślałam trochę , to może to dla mnie było za wcześnie ja nie
            jestem ze swoim narzeczonym od października i nawt nie wiem,( nie pamiętam)że
            facey może się zachowywać inaczej niż mój ex-narzeczony.A dzwonił do mnie on
            tzn. ten , który mnie zauroczył dziś, że ma trochę moich rzeczy i , że musi ze
            mną pogadać niedługo, ale pewnie się chce kulturalnie pożegnać, choć serio moja
            intuicja mówi, że się boi!!!, bo tak nagle taka zmiana???!!
            Wcześniej robiliśmy w łóżku wszystko oprócz sexu i było super...
            Może on się boi i nie chce mnie zranić.. buuu
            Pewnie złudne nadzieje sobie robię
            Proszę o dalsze wypowiedzi i dziękuję za te , które otrzymałam
    • kaska-czarna Re: hmm- złamane serduszko :( - krzyk o pomoc!! 03.01.06, 23:58
      Mysle ze w tej sytuacji...nie da sie nic zrobic.Jestes kobieta zapewne piekna a
      skoro facet nie dotknal cie przez tyle dni...cos jest nie tak!!!Nie ma co
      płakac,analizowac i zastanawiac sie dlaczego tak jest.Próbował-nie
      wyszło,szkoda i juz(tylko on wie dlaczego) "czesc jak czapka"i koniec.Dla niego
      nie licza sie twoje uczucia i nic na to nier poradzisz...
      Zachowaj twarz,i ty badz gora.Podziekuj mu pieknie i tyle.Wiem ze latwo mi
      pisac ale ja bedac z mezczyzna baaardzo dlugo prosilam by zostal by nie
      odchodzil i teraz wiem ze straaasaznie sie ponizylam i bardzo mi z tym zle.
      Nie rob tego..poplacz w poduche a jak dalej bedzie ci zle popisz do mnie na
      private-cos poradzimy... :)
      Pozdrawiam kasica...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja