stara forumowiczka radzi - docencie to co macie!!!

03.01.06, 12:47
Od dluzszego czesu jestem jedna z Was i jak kazda z Was mam problemy (kto
ich teraz nie ma).Przyznaje sie bez bicia, ze ostatnio moze nie udzielam sie
zbytnio jednak na biezaca sledze przebieg "informacji". Sytuacja mojej
znajomej dala mi wiele do myslenia. Moja najlepsza przyjaciolka starcila w
tym roku mame, meza i ukachana coreczke w wypadku - to jest dopiero
tragedia!! A Wy moje kochane narzekacie na takie idiotyzmy, ze az sie w
glowie nie miesci!! Pomyslcie czasami o tych dobrych rzeczach, ktore Was w
zyciu spotkaly, o tym ze macie ukochana osobe, na ktora zawsze mozecie
polegac, rodzicow, ktorzy Was kochaja, dziecko, ktoremu mozecie oddac sie bez
reszty i ktore daje Wam checi do zycia....zawsze znajdzie sie ktos dla kogo
macie zyc....A to tesciowa jest do dupy, ze to i siamto....dziewczyny
docencie to co macie bo popadniecie w depresje...myslcie o osobach dla
ktorych warto zyc!!Nie kazdy ma taka szanse jak Wy!!!Tym bardziej, ze
jestescie mlode i jeszcze cale zycie przed Wami!!Macie jeszcze szanse zeby
cos zmienic...a jesli ktos przy okazji Wam wchodzi w gre = trudno, ma ta
osoba problem sama z soba, ale Wam to pownno zwisac! Ktos powie a co Ty
wiesz, a jednak - te, ktore mnie znaja tez wiedza, ze nie mam latwego zycia,
jednak staram sie je przezyc godnie...z usmiechem na Twarzy. Dopiero
przypadek mojej przyjaciolki dal mi wiele do myslenia...ona tez narzekala,
ale co ma teraz powiedziec??Jest w totalnym dolku - tak naprawde dopiero
zaczyna doceniac co miala wtedy...a teraz....ma okropne wyrzuty...mam
nadzieje, ze nie bedziecie kiedys czuly, ze cos przegapilyscie - czego Wam
moje kochane ani sobie nie zycze...
    • ala.b30 Re: stara forumowiczka radzi - docencie to co mac 03.01.06, 12:50
      Popieram.
    • ciotka.stefana Re: stara forumowiczka radzi - docencie to co mac 03.01.06, 12:58
      Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że
      dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj,
      uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował
      dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś
      zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.

      [Gabriel Garcia Marquez]
      • puniao11 Re: stara forumowiczka radzi - docencie to co mac 03.01.06, 13:09
        Wiecie co jest najgorsze i cona sobie zarzuca...ze nawet ne miala okazji, zeby
        sie z nimi pozegnac....to jest smutne...

        Pielegnujmy to, co jest najbardziej wartosciowe w Naszym zyciu...
    • kaska-czarna DZIEKUJE CI ... :) 03.01.06, 23:40
      Dziekuje ci kochana za to co napisalas...
      Masz racje,czasami blache problemy potrafia przyslonic nam to co jest naprawde
      wazne i piekne...Uzmysłowiłas mi cos-Teraz wiem ze moj 3 miesieczny synek jest
      NAJWAZNIEJSZY,i mimo tego ze jestem dosc mloda samotna mamą,bez perspektyw ze
      zlamanym sercem wychowam go najlepiej jak potrafie i zapewnie mu wszystko co
      najlepsze...A problem ktory spedzal mi sen z powiek,wywolywal lzy i smutek
      (ojciec synka)dzieki tobie stal sie mało wazny!!!!!Szkoda tracic dni na takie
      sprawy i rozmyslanie o przeszlosci ktora jest teraz malo wazna-liczy sie
      przyszłosc-przyszłosc z moim synkiem..... :)
      .................DZIEKUJE CI SERDECZNIE
      • gonia07 Re: DZIEKUJE CI ... :) 07.01.06, 23:14
        Boże , nie wyobrażam sobie tego co ta kobieta może teraz przechodzić. Zyczę jej
        przeogromnej siły. Rok temu zmarła moja mama, jestem jeszcze młoda , to był dla
        mnie stan nie do wytrzymania, chciałam ze sobą skończyć ....i pewnie by tak
        było gdyby nie to , ze sama zostałam mamą. Nie jestem szczesliwa w związku,
        życie daje mi ciagle kopniaki, ale właśnie otworzyłaś mi oczy , ze to co
        najwazniejsze jest teraz i trzeba sie tym cieszyć. Boże dlaczego jeden musi
        cierpieć, zeby inny zaczął widzieć??

Pełna wersja