puniao11
03.01.06, 12:47
Od dluzszego czesu jestem jedna z Was i jak kazda z Was mam problemy (kto
ich teraz nie ma).Przyznaje sie bez bicia, ze ostatnio moze nie udzielam sie
zbytnio jednak na biezaca sledze przebieg "informacji". Sytuacja mojej
znajomej dala mi wiele do myslenia. Moja najlepsza przyjaciolka starcila w
tym roku mame, meza i ukachana coreczke w wypadku - to jest dopiero
tragedia!! A Wy moje kochane narzekacie na takie idiotyzmy, ze az sie w
glowie nie miesci!! Pomyslcie czasami o tych dobrych rzeczach, ktore Was w
zyciu spotkaly, o tym ze macie ukochana osobe, na ktora zawsze mozecie
polegac, rodzicow, ktorzy Was kochaja, dziecko, ktoremu mozecie oddac sie bez
reszty i ktore daje Wam checi do zycia....zawsze znajdzie sie ktos dla kogo
macie zyc....A to tesciowa jest do dupy, ze to i siamto....dziewczyny
docencie to co macie bo popadniecie w depresje...myslcie o osobach dla
ktorych warto zyc!!Nie kazdy ma taka szanse jak Wy!!!Tym bardziej, ze
jestescie mlode i jeszcze cale zycie przed Wami!!Macie jeszcze szanse zeby
cos zmienic...a jesli ktos przy okazji Wam wchodzi w gre = trudno, ma ta
osoba problem sama z soba, ale Wam to pownno zwisac! Ktos powie a co Ty
wiesz, a jednak - te, ktore mnie znaja tez wiedza, ze nie mam latwego zycia,
jednak staram sie je przezyc godnie...z usmiechem na Twarzy. Dopiero
przypadek mojej przyjaciolki dal mi wiele do myslenia...ona tez narzekala,
ale co ma teraz powiedziec??Jest w totalnym dolku - tak naprawde dopiero
zaczyna doceniac co miala wtedy...a teraz....ma okropne wyrzuty...mam
nadzieje, ze nie bedziecie kiedys czuly, ze cos przegapilyscie - czego Wam
moje kochane ani sobie nie zycze...