leon992
05.01.06, 11:46
Chodzi mi o to że jeśli nie przypomne mojemu mężowi że trzeba zapłacić
rachunki to on się sam nie domyśli,gdybym nie pilnowała go to kupuje byle
jakie pierdoły nie martwiąc się tym że ta kasa miała być na rachunki.
Jeśli mówie że mamy mało kasy a do wypłaty jeszcze kilka dni to on nie widzi
problemu i twierdzi że można wybrać z konta na minus tylko nie pomyśli że w
przyszłym miesiącu znowu nam zabraknie i co cały czas tylko będziemy brać na
minus.
Powiem wam że męczy mnie to że wiecznie wszystko na mojej głowie
A najgorzej gdy wspomne o tym przy teściowej a ona z tym swoim głupim
uśmieszkiem twierdzi:"on zawsze taki był ,jego siostra też taka roztrzepana
jest" i rozpływa się nad tym jakie to jej dzieci roztrzepane.
A moim zdaniem są nieprzygotowane do odpowiedzialności i nie ma się czym
cieszyć.
Przecież on jest dorosłym facetem i też powinien troche pomyśleć o
kasie,rachunkach czy zainteresować się czy dziecko ma kurtke na zime.