nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo?

06.01.06, 14:23
Witajcie,
Jakiś czas temu wywołałam nawet spore zainteresowanie swoimi wątpliwościami,
związanymi z rodziną a chęcią podjęcia studiów podyplomowych (wątek
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=28144904&a=28144904). Teraz
zbliżam się do sesji i rzeczywiście jest ciężko. Gdyby nie pojedyncze wolne
dni brane od czasu do czasu chyba nie dałabym rady (choć w te dni raczej się
uczę niż odpoczywam). Ale nie o tym chciałam. Miewaliśmy z mężem lepsze i
gorsze chwile, ale od pewnego czasu stajemy się sobie jakoś tak „odlegli”.
Coraz mniej rozmawiamy, a jeśli już to kończy się to w najlepszym wypadku
kłótnią. Widzę w tym trochę mojej winy: pracuję do późna, w prawie każdy
weekend zajęcia, a teraz gdy do sesji tuz tuż wpadłam jakby w trans i na
niczym innym nie skupiam myśli i czasu (z aerobiku zrezygnowałam chwilowo :).
Mąż ma coraz mniej cierpliwości chyba. Ale ja nie umiem inaczej, sama płacę
za te studia (mając kredyt hipoteczny), nie mogę sobie pozwolić na ich
zawalenie, bo już zupełnie nie dam rady zdać poprawki.
Może ktoś ma/miał podobne doświadczenia. Jak sobie z tym radzicie? Będę
wdzięczna za rady i dobre słowo
    • wielorak Re: nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo? 06.01.06, 14:31
      a ile ci jeszcze zostało do końca studiów?
      wyluzuj... później będziesz mieć 3miesiące wakacji :-)))
      też to przeżyłam.. od 7rano do 21 nie było mnie w domu, w wekeendy od 8-20
      później nauka..
      i choć nie jestem mężatką.. powiem ci że właśnie wtedy poznałam mojego M i
      zaczął kwitnąć nasz związek...
      nie na studiach, nie w pracy a na imprezie na którą i tak nie miałam siły pójść :-)
      spotkania wieczorami... 4 godziny snu... (w najlepszy przypadku :))
      teraz mamy więcej czasu dla siebie ale na samo wspomnienie tamtych lat i mojego
      "zmęczenia życiem"... uh
      łatwo nie było
      ale teraz cieszę się że mam wykształcenie i M

      a co zrobić żeby było lepiej?

      uśmiechać się!

      BARDZO DUŻO SIE UŚMIECHAĆ

      wtedy życie jest prostsze
      i uwierz że on też nie będzie się kłócił
      ani marudził jak zobaczy twój rozbrajający uśmiech
      :_DDD
      • zuza123 Re: nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo? 06.01.06, 14:38
        To dopiero początek studiów :( Jeszcze ponad 1,5 roku. A wakacje na tym kursie
        MBA trwają ok 2 mies.
    • xsandrax Re: nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo? 06.01.06, 14:35
      wiem że to bardzo trudne i męczące ale postaraj się wieczorem (nawet późnym)
      wygospodarować chwile na to żeby się przytulić, pocałować i powiedzieć że
      jesteś zmęczona.
      trzeba mówić prosto z mostu!
      mój mąż zobaczył to o czym mówiłam i teraz duzo mi pomaga, ale i staram się
      mieć dla niego czas bez względu na wszystko.
      • wielorak Re: nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo? 06.01.06, 16:37
        właśnie, właśnie
        zapałki w oczka i rozmawiamy, przytulamy się, uśmiechamy
        zobaczysz że sama też się lepiej poczujesz
        i po takim ciężkim dniu będzie ci się chciało wracać do domu i wspaniałego
        czułego męża, który tam na ciebie czeka
        a 1,5roku toż to lada chwila zleci
        pomyśl co by było gdyby jeszcze 5lat!
        Głowa do góry!
    • julienne25 Re: nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo? 06.01.06, 21:34
      Ja mam prawie 26 lat, 5 letnie dziecko, pracę od 16 do 22 i studia zaoczne (na
      szczęście to 4 rok:))Więc jak łatwo policzyć na studia poszłam kiedy moja BIBI
      miała roczek, oczywiscie pracowałam, gotowałam, prasowałam, kochałam się z moim
      M i uczyłam- zazwyczaj w nocy, kiedy mała juz spała. Czasami było ciężko,ale
      dzięki mojemu M wszystko jakoś leci. Koleżanki na studiach to zawsze sie
      dziwią, że jestem najbardziej z nich systematyczna, a one nie mają tylu
      obowiazków. żyje od wakacji do wakacji, teraz przede mną ciężka sesja, ale
      wiem, ze majac wsparcie ukochanego wszystkiemu podołam. Spróbuj opracować sobie
      plan proirytetowych zadań, nie rób niczego co moze poczekać, jak zostawisz
      brudne naczynia w zlewie, to świat sie nie zawali :) (ja jak zostawiam
      naczynia, to mój M rano tłucze garnkami próbujac je umyć, chociaż strasznie nie
      lubi tego robić) Ale jak się jest razem, to przyjemności są wspólne ale i
      obowiazki...
      pozdrawiam
    • gosgos1 Re: nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo? 08.01.06, 22:51
      czesc,

      ja tez mialam do niedawna na glowie dużo obowiązków które sobie oczywiście dobrowolnie sama wzięłam.
      Wynikło to z tego że mój mąż znalazł pracę w inny mieście.ja do niego dołączę jak skończę studia podyplomowe. więc mieszkamy osobno od kilku miesięcy. Ale nie o tym piszę.
      Więc wzięłam sobie mnóstwo zajęć (angielski po pracy, francuski w pracy, joga 2 x w tyg. no i te studia co 2 weekend piątek, sobota).
      Aha i w międzyczasie przygotowywalam sie na rożne konkursy o pracę w org. międzynarodowych.i powiem Tobie ze działałam tak przez 3,4 miesiące i bylam w domu pozno wieczór. było to straszne!!! czasu na nic. mieszkanie wyglądało strasznie, nie posprzątane, brudne itd. nie mialam czasu odpocząc, pomyslec o sobie, o wyjsciu do lekarza, nie mowiąc o odrabianiu zajęc.
      właśnie ten ostatni aspekt przemówił i zrezygnowałam z angielskiego i jest lepiej! mam czas na pomyślenie co mam z moich zajęć, na jakieś zadania domowe itd.
      więc mając jakieś studia trzeba niestety czasem rezygnować z innych zajęć, ale nie rezygnować z męża!
      może namów męża też na jakieś zajęcia (mój zapisał sie na rosyjski)
      ale za to kiedy jesteśmy razem to nie ograniczamy sie zupełnie. paradoksalnie jak jesteśmy mniej czasu ze sobą to bardziej doceniamy sie nawzajem.I kiedy jesteśmy razem to robimy fajne rzeczy a jak się nie możemy dogadać to staramy sie podchodzić mądrze do problemu a nie bezsensownie obrażać bo potem caly weekend beznadziejny.A na godzenie polecam 'łóżkowy sposób' :-)). Działa :-) (jak byłam bardzo zła na coś przez jakieś 2 dni to po pewnej nocy już od rana było super a mąż zapytał kiedy będziemy to powtarzać (chodziło o całą sytuację).
      pozdrawiam i powodzenia !!
      ps. poza tym uważam że MBA są chyba lepsze od podyplomówek, tam jest wszystko troszke byle jak (nawet na takiej renomowanej uczelni ekonomicznej w stolicy)

    • dunia77 Re: nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo? 08.01.06, 23:41
      Ech... u mnie nie bylo AZ tak zle, ale czesto przenosilam na grunt domowy
      zawodowe stresy, kiedy konczylam (w strasznym pospiechu) swoja prace doktorska.
      Mialam problemy z dogadaniem sie z promotorem, nigdy nie dosc snu itp. i
      odbijalo sie to na moim mezu. Na szczescie jest bardzo tolerancyjny ;-)

      Mnie ratowaly wlasnie zajecia niezwiazane z praca, sporo czasu staralam sie
      spedzac na swiezym powietrzu, uprawialismy razem z mezem rozne sporty i to
      jakos uspokajalo atmosfere. Polecam ! Postaraj sie dobrze odzywiac, pij duzo
      wody i ruszaj sie. Warto czasem poswiecic godzine czy dwie na zresetowanie
      mozgu, bo inaczej, tak jak piszesz, wpada sie w trans. Idzcie na spacer
      (razem !), dotlenisz sie i spedzisz czas z mezem. Nauka jest wazna, ale Twoje
      zdrowie, samopoczucie i zwiazek sa rownie wazne. W zdrowym ciele zdrowy duch -
      banal, ale prawdziwy.

      Zycze powodzenia !
      • zuza123 Re: nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo? 09.01.06, 08:16
        wszystkim dziekuje za rady. Po kolejnym cięzkim weekendzie zajęć (piątek,
        sobota, pół niedzieli) bylismy wczoraj razem w teatrze (pomijam, że sztuka nas
        rozczarowała :) i spędziliśmy naprawde miły wieczór, choć się nie zanosiło, bo
        oczywiście prawie się pokłóciliśmy. Zacisnę zęby i mam nadzieję, jakoś pójdzie.
        W końcu nie ja jedna jestem w takim położeniu...
    • zuza123 Re: nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo? 09.01.06, 09:00
      Jeszcze jedna rzecz: w jednym z postów ktoś napisał o nieporządku w domu itp.,
      ale że mąż pomaga. Niestety u mnie tak nie zawsze jest. Teraz naprawdę nie mam
      kiedy zająć się domem, a mąż spędził w nim prawie cały weekend i zostawił
      fatalny bałagan w kuchni i nie tylko. Poza tym mamy dwa długowłose psy i bez
      odkurzenia wyobrażacie sobie jak jest :) I trochę to mnie drażni, ale poza tym
      mój mąż to anioł :)
    • aduska Re: nadmiar obowiązków niszczy moje małżeństwo? 11.01.06, 10:48
      Podciągam wątek. Mam ten sam problem...
Pełna wersja