nazwisko - swoje czy męża

06.01.06, 18:55
Cześć dziewczyny. Niedługo wychodzę za mąz i nie mogę się zdecydować czy
zmieniać nazwisko czy nie. Niestety w moim wypadku dwuczłonowe nie wchodzi w
grę - nasze nazwiska się razem w żaden sposób nie komponują:( a nie chcę się
pozbywać własnego.
Czy któraś z Was została przy swoim nazwisku? Jakie sa wasze doświadczenia?
Czy macie jakieś problemy z tego powodu?
    • bzbzul Re: nazwisko - swoje czy męża 06.01.06, 21:00
      Ja zmieniłam na nazwisko męża. Jestem z niego dumna - bo podkreśla fakt,ze jestem mężatką z czego jestem też dumna. No i radość męża i uśmiech w oczach, kiedy ktoś pyta o mnie po nazwisku. Zastanów się.Jak potem będą się do Was zwracać? Pańśtwo X ?? Czy Pani X i Pan Y ??
    • horpyna4 Re: nazwisko - swoje czy męża 06.01.06, 21:09
      Problemów żadnych. Wygoda duża, jak się ma już jakieś papiery, dokumenty, czy
      dyplomy na panieńskie nazwisko. Ale zdarzają się faceci, którzy nie chcą się z
      tym pogodzić. Jakiś czas temu na forum skarżył się pewien buc, którego
      dziewczyna chciała po ślubie mieć podwójne nazwisko, a on chciał, żeby TYLKO
      JEGO! Jeżeli taki się znalazł, to jeszcze więcej będzie przeciwników samego
      panieńskiego nazwiska po ślubie. Ale ja bym takiego zakompleksionego kopnęła
      w tyłek. Musicie tylko ustalić, jakie nazwisko będą nosić dzieci. Zwykle w takim
      przypadku męża, skoro dwa się nie komponują. Ale powinno to być zapisane.
      Aha, jeszcze jedna korzyść. Jeżeli się nie przemeldowujesz na stałe, to NIE
      MUSISZ ZMIENIAĆ DOWODU OSOBISTEGO!
    • kddbm Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 08:32
      Wiesz ja zostalam przy swoim ......jestem ostatnia w klanie
      rodzinnym ......chodzilo o przetrwanie nazwiska strasznie zalezalo mojemu tacie
      no potem i mnie w koncu troche maialam problem bo moj maz na to przychylnie nie
      patrzyl....wiec dodalam jego do mojego ale i tak uzywam swojego
      najczesciej ......co do dzieci zasada byla prosta corka jego nazwisko sym
      moje .....moje nazwisko ma pokoleniowo 600 lat i moja rodzina skrzetnie to
      trzyma
      • evelisia Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 09:17
        Ja bede miala nazwisko meza. Bardzo podobaja mi sie podwojne, ale naprawde nie
        cierpie swojego nazwiska, wiec jest do najlepsze wyjscie z tej sytuacji.


        www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4205453
        moje aukcje
        • epox123 Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 11:41
          Witam :) u mnie będzie tak: ja zostaje przy swoim,a mój przyszły mąż chce
          przyjąć moje nazwisko :)
      • gracuuja Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 13:28
        wow!!
        pierwszy raz spotykam się z tym, że dzieci będą miały rózne nazwiska... :)
        hmm a moze już kiedyś się spotkałam tylko nie wiedziałam, że to rodzina..?? :P

        ciekawe podejście, chociaż jak najbardziej, jeżeli chodzi o zachowanie czy
        przedłużenie "rodu" to niezły pomysł...

        ja też byłam ostatnim członem noszącym nazwisko mojego Taty Rodziny, ale... no
        cóż... skoro on się "nie postarał" o syna... to chyba nie mże mieć pretensjki
        do mnie, że na mnie to nazwisko kończy (a właściwie już skończyło, bo zmieniłam
        swoje na nazwisko męża) swoją egzystencję w tej gałęzi... moze gdzieś tam
        jeszcze w dalszej rodzinie sie trzyma.. :))

        i faktycznie faceci mają coś takiego, że są bardzo dumni z tego że kobiety
        przejmują ich nazwisko...
        ja się długo nie zastanawiałam, bo moje nazwisko na prawdę żadne piękne nie
        było, wręcz przecinie... od zawsze wiedziałam, że je zmienię... (rzeczownik
        pospolity) ale gdybym je lubiła to.. poważnie bym rozpatrywała podwójną
        opcję...
        a znowu jeżeli nazwisko męża by mi się nie podobało, zostałabym przy swoim.

        ah te dylematy małżeńskie... :)
      • kajak75 Re: nazwisko - swoje czy męża 10.01.06, 12:05
        Kddbm,
        sprawdzilas czy tak mozna, b o o ile mi wiadomo polskie prawo na to nie
        pozwala, chyba, ze nie jestescie malzenstwem
        • horpyna4 Re: nazwisko - swoje czy męża 10.01.06, 12:54
          Kajak75, polskie prawo pozwala na zachowanie przy ślubie tylko własnego
          nazwiska, na przyjęcie tylko nazwiska współmałżonka, lub na połączenie obu
          nazwisk. I działa to w obie strony, każde może wybrać sobie dowolną opcję.
          A w przypadku, kiedy małżonkowie po ślubie nie będą nosić dokładnie takiego
          samego nazwiska, należy ustalić, jakie nazwisko będą nosić dzieci i też możliwe
          są wszystkie opcje. Z tym, że może się zdarzyć, że nie zostanie to zaklepane,
          a wtedy dzieci noszą nazwisko ojca, tak "z automatu".
          • andorinha Re: nazwisko - swoje czy męża 13.01.06, 14:51
            zmiana nazwiska kosztuje okolo 50 zl :-)
            nie jest to zaden problem zeby nawet po nadaniu nazwiska zmienic je na takie
            jakie sie chcialo w zalozeniu nadac.
            polskie prawo jest polskim prawem...ale jak wiemy co kraj to obyczaj i naprawde
            nie jest to jakis ewenement na skale swiatowa. Ludzie maja roznie.
    • sakada Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 13:40
      My z mężem mamy podwójne.
      • shilla01 Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 14:05
        myślę , że przejęcie nazwiska męza jest sprawa tak oczywistą i naturalną jak
        sam ślub, czy noc poślubna. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym pozostać po ślubue
        przy swoim nazwisku, mimo, że je bardzo lubie i sa 2 znane osoby muzyki i
        telewizji o tym nazwisku. Jednak ani podwójne, ani swoje w tym przypadku nie
        wxhodzi w grę. Przecież jak może małżeństwo mieć różne nazwiska?? no chyba, że
        jest to małżeństwo artystów czy naukowców, to wiadomo... mozna zrozumieć
        • jagoda68 Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 17:04
          A dla mnie sprawą oczywistą i naturalną jest to, że zostałam przy swoim
          nazwisku. Z nim się urodziłam, dorosłam - jest moje. Nie widzę powodów, dla
          których miałabym je zmieniać. To by oznaczało, że uważam że jest gorsze od
          nazwiska mojego męża. Małżeństwo może spokojnie funkcjonować przy dwóch
          nazwiskach. A skoro tak niektórym zależy na jednym - to może niech chłop
          przyjmie nazwisko żony. I będzie jedno. Ale rozumiem, że dla niektórych kobiet
          zmiana nazwiska na mężowskie jest ważnym elementen nabywania "tożsamości
          żony"...
        • kawka74 Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 18:02
          > myślę , że przejęcie nazwiska męza jest sprawa tak oczywistą i naturalną jak
          > sam ślub, czy noc poślubna.
          Tradycja, nic więcej. Mam na myśli przejęcie nazwiska męża. Noc poślubną
          poniekąd też ;)

          Przecież jak może małżeństwo mieć różne nazwiska?? no chyba, że
          > jest to małżeństwo artystów czy naukowców, to wiadomo... mozna zrozumieć
          :))))))))))) Dawno mnie nic tak nie ubawiło...
          Ja z lekkim sercem zrezygnowałam ze swojego, głównie dlatego, że było nieco
          ciężkie w użyciu. Gdybym pozostała przy swoim czy wybrała podwójne, wcale nie
          czułabym się przez to mniej zamężna.
        • kosheen4 Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 18:15
          > wxhodzi w grę. Przecież jak może małżeństwo mieć różne nazwiska?? no chyba, że
          > jest to małżeństwo artystów czy naukowców, to wiadomo... mozna zrozumieć

          rotfl
          kasia figura może zostać przy swoim
          kasia nowak czy kowalska już nie
          rażąca niesprawiedliwość!!!
          :D
          • kawka74 Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 00:06
            > kasia nowak czy kowalska już nie
            > rażąca niesprawiedliwość!!!
            Ej, jak to - Kowalska nie? A nasza czołowa wyjczyni Kasia Kowalska to pies? ;))
            • annb Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 07:21
              kawka74 aje jej wolno było pozostac przy swoim bo jest artystką
              każda inna szanująca się młoda mężatka bierze nazwisko męza, jego tozsamośc,
              hobby , zainteresowania
              kasuje swoją przeszłośc i osiągnięcia
              przestaje istniec ;)

              • kawka74 Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 10:11
                Znaczy - małżeństwo resetuje dysk twardy kobiety i mąż zapisuje na nim nowe
                dane ;)
                • annb Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 12:21
                  kawko74 na szczęscie nie każdej,
                  i nie kazdy mąz chce miec taką nowotożsamościową żonę:)
                  • kawka74 Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 13:15
                    I chwała im za to, że nie każdy facet zachowuje się jak Bóg Ojciec i chce sobie
                    stworzyć żonę na swój obraz i podobieństwo. ;)
                    Gdybym miała od ślubu występować nie jako ja, a wyłącznie jako żona pana X,
                    pochlastałabym się niechybnie. Na szczęście lubu moja tożsamość uległa,
                    rzekłabym, wzmocnieniu ;)
              • conejito13 Re: nazwisko - swoje czy męża 09.01.06, 11:00
                oprocz powyzszych, zmienia rowniez miejsce zamieszkania na 'z tesciami', zeby
                potem moc, jak prawdziwa mloda mezatka, skarzyc sie na wredna tesciowa;)
    • big_jane Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 20:58
      Cztery miesiące temu zmieniłam nazwisko na męża. W sumie uważałam się za
      wojującą feministkę, ale jak w UC urzędniczka zapytała o nazwisko, to byłam tak
      zaskoczona (z przejęcia nie pomyślałam, że trzeba będzie już zadecydować), że
      powiedziałam: "nazwisko męża". Teraz zaś żałuję, że uległam i nie postąpiłam
      zgodnie z własnymi przekonaniami. Jeszcze się pocieszam, że będzie dzieciom
      łatwiej, ale raczej mam do siebie żal, że nie zostałam przy swoim. Bardzo kocham
      męża, ale teraz przeżywam krysys tożsamości - wszystkie moje osiągnięcia,
      wygrane konkursy... jakby już nie moje :(
      • enceinte Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 21:06
        Ja właśnie mam podobną sytuację. Gdy byliśmy wyznaczyć termin ślubu też nie
        byłam przygotowana na pytanie o nazwisko i z zaskoczenia napisałam, że
        przyszłego męża. Ale potem zaczęłam się zastanawiać i jednak chyba nie chcę
        zmieniać. Mam jeszcze chwilę aby to zmienić (ślub za trzy tygodnie) i chyba
        pojadę do urzędu i odkręcę. Mój narzeczony nie ma nic przeciwko abym została
        przy swoim. Boję się tylko problemów później - np. gdy dziecko będzie miało
        inne nazwisko niż ja.
        • kddbm Re: nazwisko - swoje czy męża 07.01.06, 21:53
          nie ma sie co bac...........moje dzieci juz chodza do szkoly tak jak pisalam u
          gory moj syn nosi moje i meza ale moje pierwsze i najczesciej nim tylko sie
          posluguje jak na razie corka ma meza pierwsze a moje drugiepo prostu inna
          kolejnosc.......w szkole jest ok a teraz dzieci sa tak do przodu ze nikt nawet
          je nie pytal o to zbytnio.......one maja mniej problemow jak ty odbieraja to
          naturalnie...wystarczy im to tylko odpowiednio wytlumaczyc
        • dunia77 Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 00:01

          Zadna tam ze mnie "mlodziutka mezatka" ;-), ale...

          Nazwisko mam swoje i bardzo sie z tego ciesze. Problemow zero, co najwyzej
          ludzie sie czasem zdziwia. Dla mojego meza byl ten fakt obojetny, tesciowie z
          uporem zaszczycaja mnie nazwiskiem meza ;-))

          Co do dzieci... ja mam inne nazwisko niz moja mama. Nie pamietam, jakichs
          szczegolnych ekscesow w szkole, raz na koloniach ktos sie zdziwil, jak zobaczyl
          nazwisko na kopercie. I tyle. Mnie sie wydawalo, ze tak ma byc po prostu (kazdy
          ma swoje nazwisko, jak szczoteczke do zebow ;-) ) i tak mi, w sposob naturalny,
          zostalo.
          • shilla01 Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 00:30
            no widzicie, jestem osoba młodą, a widocznie w tej kwestii mam staroświeckie
            poglądy. Rozumiem , ze w dobie równouprawnienia i szeroko rozwiniętego
            feminizmu, moje poglądy wywołują śmiech. Ale mam nadzieje , że nie wszystkie
            młode mężatki są feministkami :)
            • annb Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 07:24
              shilla01 masz coś do feministek?
              jak bedziesz miec dzieci to bedziesz je straszyc ze jak nie zjedzą kaszki to
              przyjdzie feministka i je zabierze ;)

              • shilla01 do annb 10.01.06, 20:54
                bez osobistych docinek proszę !! wypowiedziałam się tak samo jak Ty i nie robię
                tego typu zaczepek. Ale odpowiadając na Twoje pytanie.. po pierwsze nie mam nic
                do feministek, po drugie dzieci straszyć nie będę bo nie jestem zwolenniczką
                takich metod wychowawczych. A co do tego co napisałam... nie wiedziałam, że Wam
                trzeba "na chłopski rozum "
                • annb Re: do annb 11.01.06, 12:34
                  shilla01 nie wiedziałam ze jestes taka drazliwa
                  odrobinę luzu
                  to nie boli :)
                  • annb i jeszcze jedno 11.01.06, 12:34
                    poproszę - tobie, nie wam
                    nie ma "nas" tutaj wiecej ;)
            • enceinte Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 11:51
              Nie uważam się za wojującą feministkę. Chyba, że to, że nie mam ochoty
              przejmować nazwiska męża świadczy o tym , że jestem:). Nie mówiąc juz o tonie
              formalności, którą musiałabym załatwić po zmianie nazwiska. Przeżyłam już
              trochę z moim nazwiskiem i wszędzie mnie pod nim znają (nie mówiąc o podpisie).
              Fakt, że dla mnie ślub to bardziej formaloność niż wielkie marzenie i
              przeżycie - może to też z tego wynika brak potrzeby zmiany nazwiska.
              • jednooka_sarenka Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 12:23
                Męża, choć chciałabym zatrzymać też swoje, ale ona są za długie i niezbyt
                ładnie się kompunują :(
            • andorinha Re: nazwisko - swoje czy męża 13.01.06, 14:57
              warto sie zapoznac encyklopedia.pwn.pl/21291_1.html

              czy na pewno wiesz co oznacza termin 'feminizm' ?
    • magnessmeg Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 14:56
      Męża. Jakoś nie pasuje mi inna mozliwość:)
      • horpyna4 Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 18:13
        Czyli należy tak robić, jak komu wygodniej. I nie oglądać się na innych, bo to,
        co dla innych jest oczywiste i pożądane, nam może sprawiać dyskomfort.
        • magnessmeg Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 20:43
          horpyna4 napisała:

          > Czyli należy tak robić, jak komu wygodniej. I nie oglądać się na innych, bo
          to,
          > co dla innych jest oczywiste i pożądane, nam może sprawiać dyskomfort.



          Oczywiście:)
    • moboj Re: nazwisko - swoje czy męża 08.01.06, 20:48
      hm, nie wiem, co ma feminizm do pozostania przy swoim nazwisku. ktoś tu chyba
      nie rozumie definicji feminizmu.
      przy ewentualnym wyjściu za mąż - choć najlepiej nam obojgu bez ślubu - jasną
      sprawą jest to, że zostaję przy sswoim nazwisku. mam je od urodzenia, nie
      jestem no name, nie widze powodu, żeby z dnia na dzień to nazwisko zmieniać. no
      i w Polsce moje nazwisko nosi tylko moja rodzina:)
    • conejito13 Re: nazwisko - swoje czy męża 09.01.06, 10:58
      Zostalam przy swoim. Tu gdzie mieszkam NIKT nie zmienia nazwiska po wyjsciu za
      maz. Dzieci maja podwojne nazwiska (ojca i matki). Jestem z tego bardziej niz
      zadowolona:)
    • ala.b30 Re: nazwisko - swoje czy męża 09.01.06, 12:46
      Chciałam zostać przy swoim, bo nazwisko męża niezbyt mi się podobało osobno. W
      końcu uznałam, że wezmę podwójne, bo razem brzmią całkiem fajnie. Ale przyjęcie
      wyłącznie nazwiska męża w ogóle nie wchodziło w grę, zdążyłam przed ślubem
      zrobić dyplom i zaistnieć w pracy, a nie chciałam tego przekreślać.
      • xsandrax Re: nazwisko - swoje czy męża 09.01.06, 12:55
        ja mam podwójne nazwisko, ale mąż miał trochę ale...
        ale powiedziałam że to przecież nie nazwisko jest najważniejsze i nie tylko ono
        świadczy o naszym związku.
        chciałam żeby moje zostało-jestem ostatnia.
        dzieci bedą miały jego nazwisko.
        (używam najczęściej swojego) :)
        • ala.b30 Re: nazwisko - swoje czy męża 09.01.06, 14:35
          Ja tez najczęsiej używam swojego w sytuacjach nieoficjalnych:) I nie zmieniłam
          podpisu, mimo, że widać, że "parafka" pochodzi od nazwiska panieńskiego.
    • monjan MĘŻA 09.01.06, 14:57
      zdecydowanie
      ale jak juz sie uprzesz do dwóch to używaj obu!! konsekwentnie
      bo potem tylko z tego bałagan(w urzedach, pracy itp)
      moj byl bardzo wzruszony i zadowolony jak mu powiedzialm ze wezme jego nazwisko:)
      • dorcik_wk Re: MĘŻA 09.01.06, 16:03
        A ja mam dwa :-) i niech to pozostanie tajemnicą dlaczego :-)
      • asia.mierzynska Re: MĘŻA 12.01.06, 22:36
        a ja odkad pozanłam mojego meza to wiedziałam ze bede nosic jego nazwisko i
        zadne dwuczłonowe, czy tylko moje nie wchodzilo w gre, mimo iz miałam wolny
        wybór:) jestem juz pół roku po ślubie i jestem duma że noszę jego nazwisko:)
        pozdrawiam
        • dunia77 Re: MĘŻA 12.01.06, 23:34
          Ja rozumiem, ze komus sie moze podobac, ale zeby byc DUMNYM ?...
          • shilla01 duma !!!!!!!! TAK !!!!!!!!! 13.01.06, 23:36
            TAK dokładnie chodzi o DUMĘ, to chyba jest wynikiem wielkiej miłości. Dokładnie
            o DUMĘ chodzi !!!!!!!!!!!!!!!!
            • kawka74 Re: duma !!!!!!!! TAK !!!!!!!!! 14.01.06, 09:09
              Z wielkiej miłości równie dobrze mąż może przyjąć nazwisko żony.
              Dumna z tego, że nosi nazwisko męża... hmmmmmmmm...
              • annb Re: duma !!!!!!!! TAK !!!!!!!!! 14.01.06, 10:20
                dumną można byc z tego ze się jest dobrym człowiekiem, z osiągnięć, z bycia
                filantropem, z pozytywnie zdanego egzaminu
                i tak dalej i tak dalej
                ale z przyjęcia nazwska?
                no nie wiem....
                • moboj Re: duma !!!!!!!! TAK !!!!!!!!! 14.01.06, 11:00
                  no ale jak się nie ma innych powodów do dumy to jakiś sobie trzeba znaleźć;)
                  też tego poczucia dumy nie rozumiem:)
                  • shilla01 Re: duma !!!!!!!! TAK !!!!!!!!! 14.01.06, 16:51
                    bo ty mnie znasz i wiesz czy mam INNE powody do dumy czy nie. A to Cie
                    zaskoczę, mam takich wiele. Mam taką pracę w której moje nazwisko odgrywa
                    ogromną rolę , wiele osiągnięć mogę już pod tym nazwiskiem wpisać i jestem
                    rozpoznawana jako Pani X i mimo tego z dumą przyjmę nazwisko męża , bo nie
                    dopuszczam innej możliwości. Lepiej ci ??
                    • moboj Re: duma !!!!!!!! TAK !!!!!!!!! 14.01.06, 19:05
                      uderz w stół.. jak to mówią;)
                      • annb Re: duma !!!!!!!! TAK !!!!!!!!! 15.01.06, 01:22
                        moboj czepiasz się kobieto,
                        są nazwiska ktore się z dumą przyjmuje i nosi ku chwale ojczyzny
                        np Kosciuszko, Radziwiłł, Czartoryski, Branicki...a nie...branicki
                        nie...targowica niestety
                        zazdroscisz po prostu ;)
                        • moboj Re: duma !!!!!!!! TAK !!!!!!!!! 15.01.06, 09:49
                          i tu mnie masz;):):)
                    • kawka74 Re: duma !!!!!!!! TAK !!!!!!!!! 15.01.06, 09:53
                      mimo tego z dumą przyjmę nazwisko męża , bo nie
                      > dopuszczam innej możliwości.
                      Nie rozumiem. Zabijcie mnie, nie rozumiem. Jesteś dumna, bo nie dopuszczasz
                      możliwości, żeby nie być dumną?
                      Abstrahując od meritum sprawy - kto to jest Buryła Wacław?
                      BTW ładne imię: Buryła.
                      • shilla01 wacław buryła ;)) 15.01.06, 14:01

                        • shilla01 Re: wacław buryła ;)) 15.01.06, 14:01
                          Wacław to imię :))
                        • kawka74 Re: wacław buryła ;)) 15.01.06, 14:53
                          Shilla - ja to doskonale wiem. Ale w języku polskim jest przyjęte podawanie
                          najpierw imienia, potem nazwiska... W takiej, jak u Ciebie, konfiguracji wygląda
                          to trochę śmiesznie.
                          • shilla01 Re: wacław buryła ;)) 15.01.06, 16:02
                            a to chyba znam inny język polski :)
                            • titicaka ja mam swoje 15.01.06, 16:08
                              -
                            • moboj Re: wacław buryła ;)) 15.01.06, 16:12
                              no chyba tak;)
                              skończyłam filologię polską i u niektórych wykładowców - językoznawców zbierało
                              się niezłe cięgi za pisanie bądź przedstawienie się w kolejności nazwisko -
                              imię. takie coś jest do przyjęcia w oficjalnych dokumentach, na listach
                              obecności np. w dzienniku szkolnym i tyle.
                              • annb shila, w świetle powyzszych 15.01.06, 17:24
                                sprawdz czy to co przyjęłaś było na pewno nazwiskiem...a nie imieniem ;)
                                • dunia77 Re: shila, w świetle powyzszych 15.01.06, 17:50
                                  LOL :-)
                                • shilla01 Re: shila, w świetle powyzszych 15.01.06, 18:16
                                  ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                              • shilla01 Re: wacław buryła ;)) 15.01.06, 18:19
                                czyli dopuściłam się straszliwego przestępstwa , zabij mnie
    • paulina-1 Re: nazwisko - swoje czy męża 10.01.06, 09:51
      Na wszystkich dokumentach mam dwa nazwiska(z koniecznosci-praca,szkola),ale w
      praktyce posluguje sie nazwiskiem meza bo to sprawia mu ogromna przyjemnosc.
      A napala duma.
      Pozdrawiam.
    • drinkit Tylko swoje nazwisko 10.01.06, 14:14
      zmiana nazwiska to jak zmiana tozsamosci-nie wyobrazam sobie tego. A na
      dodatek: nazywac sie tak samo jak tesciowa...brrrrrr
      • horpyna4 Re: Tylko swoje nazwisko 10.01.06, 19:32
        No właśnie!!!
    • julia246 Dwuczłonowe nazwisko, i po problemie:)) n/t 11.01.06, 03:02

      • horpyna4 Re: Dwuczłonowe nazwisko, i po problemie:)) n/t 11.01.06, 12:03
        Przecież pisała, że dwuczłonowe nie wchodzi w grę (być może komponują się "do
        śmichu"). Tylko własne. I nie trzeba zmieniać wtedy żadnych dokumentów, jest to
        bardzo rozsądne rozwiązanie. Polecam.
    • viinga Re: nazwisko - swoje czy męża 13.01.06, 12:27
      Mam nazwisko męża z czystej wygody. Stanowimy rodzinę, jesli będziemy miec
      dzieci, to chciałbym bysmy wszyscy nazywali się tak samo, a nie każdy inaczej.
      Jesli kazdy chciałby zostać przy swoim nazwisku zrobiłby sie niezły galimatias,
      a do tego mogłyby dojść rózne kombinacje nazwisk dzieci. Ktoś kiedys wypisując
      nam jakieś zaproszenie musiałby sie nieźle nagłówkowac, kto jak się nazywa. Do
      tego np inne nazwiska u tescia i teściowej, rodziców, szwagierek itp, troche by
      to śmieszne było.
    • andorinha Re: nazwisko - swoje czy męża 13.01.06, 14:46
      absolutnie zostalam przy swoim :-)
      mialam taka idee fix od bardzo dawna, zanim jeszcze poznalam swojego przyszlego
      meza.
      Jestem mezatka od kilku lat i jeszcze nigdy nie mialam ani jednego problemu,
      wrecz przeciwnie ominely mnie te nieszczesne wymiany dokumentow.
      Nie widze ani jednego dobrego powodu zeby zmieniac nazwisko...poza
      usatysfakcjonowaniem feudalnych rosczen malzonka :-)
    • starling1 Re: nazwisko - swoje czy męża 13.01.06, 23:11
      Dziwi jedno,że wygoda okazuje się ważniejsza niż coś co stanowi cząstkę
      własnego ''ja''-bo nie będę może powoływać się na pojęcia godność,honor żeby
      przypadkiem nie urazić.Aha i to,że jego ''duma'' czy ''zadowolenie'' są
      najważniejsze to tak jakbyście utrwalały to obrzydliwe przekonanie(miałam
      nadzieję,że jednak archaiczne) że żona to kobieta 'przechodzi' z rąk ojca do
      męża,wraz z ślubem,traci wszystko co było udziałem jej dotychczasowego
      życia.Staje się np. ''Panią Piotrową Kowalską''-brrr.
      Co do mnie oczywiście zostaję przy swoim,chociażby dlatego,że noszę nazwisko
      szlacheckie(końcówka -wska) z czego się bardzo cieszę,prawdopodobny przyszły
      mąż nosi nazwisko będące rzeczownikiem,w oddatku wywołującym śmiech.Myślę,że
      moje dzieci będą nosić wyłącznie moje nazwisko.
      • shilla01 Re: nazwisko - swoje czy męża 13.01.06, 23:34
        "... że żona to kobieta 'przechodzi' z rąk ojca do
        męża,wraz z ślubem,traci wszystko co było udziałem jej dotychczasowego
        życia.Staje się np. ''Panią Piotrową Kowalską''-brrr. "

        ale dlaczego niby kobieta przejmując nazwisko męża miała by tracić tożsamośc
        czy osobowość ??? totalnie tego nie rozumiem. nasze osiągnięcia nie są aż tak
        ulotne jakby się tu niektórym paniom wydawało. Jeśli masz ukształtowaną
        osobowość, zmiana nazwiska nie zmieni nic poza nazwiskiem.
      • viinga Re: nazwisko - swoje czy męża 14.01.06, 16:47
        równiez nie widze związku z tym ze kobieta przechodzi z rąk do rąk.
        Od wieków jest ustalone, ze rodzina ma jedno nazwisko, zeby wiadomo było kto
        jest kim, skąd pochodzi itd. nie ważne czy jest to nazwisko zony czy męża,
        uwazam ze rodzina powinna miec jedno. Mogłabym, ewentualnie jesli by sie ładnie
        zgrywały zostawic 2 nazwiska.
        zmieniając nazwisko nie trace przeciez swojego ja
    • sloooneczko Re: nazwisko - swoje czy męża 14.01.06, 09:14
      swoje plus meza.Na codzien w dalszym ciagu posluguje sie swoim.Nie podoba mi
      sie zwyczaj przejmowania nazwiska meza.
    • isma Re: nazwisko - swoje czy męża 14.01.06, 19:15
      Ja mam swoje, maz swoje, nasze wspolne dziecko - moje ;-))).
    • indiaaa męża. 14.01.06, 20:46

      • edavenpo Re: męża. 15.01.06, 00:33

        Ja akurat wzielam meza bo ma bardzo ladne nazwisko a ja mialam pospolite ;-)
    • karolina322 Re: nazwisko - swoje czy męża 15.01.06, 23:37
      Pozostałam przy swoim nazwisku biorąc ślub 7 lat temu... był to mały szok dla
      rodziny i znajomych, ale z czasem wszyscy się przyzwyczaili. A dla mnie było to
      zupełnie naturalne, miałam swoje nazwisko i po prostu chciałam żeby tak
      zostało, wydawało mi się że ja z innym nazwiskiem to już ktoś zupełnie inny.
      Chyba trochę pokrętna ta moja logika :) ale do rzeczy: mamy dwoje dzieci i
      kilkuletni staż z dwoma różnymi nazwiskami. Problem pojawił się raz, w
      przedszkolu ale sytuacja po wyjaśnienich stała sie raczej komiczna niż trudna.
      Poza tym nie stważa to żadnych jak dotąd przeszkód, jest zgodne z prawem więc
      nikt nie ma prawa tego zakwestionować. Powiedziałabym nawet że czasami jest
      przydatne. W każdym razie polecam takie rozwiązanie każdej znajomej.
      PS. dzieci mają nazwisko męża, synek (6lat)wie że ja nazywam się inaczej ale
      jak dotąd nie miał zastrzeżeń ani problemów ze strony rówieśników czy
      dorosłych. Męża spotkały kilka razy docinki ze strony kolegów ale obróciliśmy
      to w żart i nie mamy zamiaru niczego zmieniać. Mam nadzieję że tak pozostanie.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja