Tak poprostu sobie odszedl ..

07.01.06, 17:28
Witajcie mam 25 i za 3 tygodnie urodze dziecko , maz opuscil mnie w osmym
miesiacu ciazy po problemach z tesciowa ktora mieszala sie we wszystko
wyprowadzilmy sie do wynajetego mieszkania w ktorym przezylam tygodniowy
koszmar , maz wychodzil i wracal kiedy chcial , znikaly pieniadze dodam nasze
wsolne nie wiadomo na co , nagle zaczol obwinaco wszystkie mnie ze ze jestem
za gruba ( 8 miesiac ciazy , ze bywam zmeczona i setki jakis dziwnych
bzdur , o zyciu sexualnym juz nie wspomne bo umarlo smiercia naturalna ,
powodem byl ponoc strach o dziecko .....W sytuacji juz oremnego napiecia
zaczynamy sie klucic bo zawsze tak raptowane zmiany zachowania sa czyms
spowodowane , maz pakuje sie i wyprowadza z domu , ublizajc mi.....
Efektem tego wszystkiego laduje w szptalu ze skurczmi , przyjezdzaja moji
rodzice ale po probach rowiazania problemou ktorym tak do konca nie wiem co
jest zabieraja mnie do domu , moj maz nie raczy ani razu sie odewac ani smsa
na swieta ani nawet glupiego pytania co sie dzieje z dzieckiem ,dzwoni do
mnie jednorazowo poinformowac ze w styczniu sklada pozew o rowzwod , efektem
tej rozmowy bylo krwawienie i podejrzenie odlejajacego sie lozyska ,
oczywiscie zereo zinteresowania ze strony mojego meza ..... Po tych
wszystkich wydarzeniach maz pisze mi smsa ze potrzebuje pozyczyc odemie
pieniadze ,a ja dwa dni pozniej dowiaduje sie ze spotyka sie z jaks
dziewczyna od jakis 3 miesiecy czyli zaczol zaraz po slubie 30 wrzesnia
bralismy slub , ja nie rozumiem tego typu facetow , wogule polowy tego nie
rozumiem , dodam tylko ze to on naleegal na dziecko , slub i wielka milosc i
nagle co koniec , odwidzialo mu sie ....... Chce wyystapic o rozwod albo na
poczatek chociaz o separacje moze ktos wie jak to wszystko zalatwiac .....
    • patrycja09 Re: Tak poprostu sobie odszedl .. 07.01.06, 20:39
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
      Na tym forum znajdziesz wszystkie potrzebne informacje. Trzymaj się. Pozdrawiam
    • typson Re: Tak poprostu sobie odszedl .. 07.01.06, 21:02
      wspolczuje. Mysle, ze udowodnil juz 100 razy, ze ani troche nie nadaje sie na
      meza, ojca. W ogole trudno coś takiego nazwac mezczyzna. Jako facet moge
      powiedzeic, ze mezczyzna moze sie troche obawiac dziecka, przyszlosci,
      odpowiedzialnosci, etc. Nigdy mi jednak nie przyszlo do glowy, by powiedziec
      ciezarnej zone, ze jest gruba (czasem zesmy sobie zartowali z teg ofaktu ;-) czy
      ze cos jest niehalo. Ciaza to wazny okres i bardzo wazne jest zachowanie
      spokoju, by sie maly nerwusek nie urodzil :)

      Ja bym o tym zwichrowanym mlodziencu radzil zapomniec. Dla wlasnego dobra,
      spokoju i dla dobra dziecka rowniez. Jesli kiedys wytrzezwieje i wydorosleje i
      bedzie probowal odbudowac to co zniszczyl to mozna dac mu mala szanse.
    • sylwia_25 Re: Tak poprostu sobie odszedl .. 07.01.06, 21:21
      aha dla scislosci normalnie waze 65 kg przy wzroscie 178 w ciazy przytulam
      tylko 8 kg jak do tej pory
      • typson Re: Tak poprostu sobie odszedl .. 07.01.06, 21:37
        jesli Twoja waga (o ile miesci sie w rozsadnych granicach) jest dla kogos
        problemem, to znaczy ze ten ktos nie jest dla ciebie tylko dla blondi, ktora
        spelnienie osiąga tylko przy pomocy tipsow i plaskiego brzucha.

        Moja zona przytyla w ciazy o 30kg przy wzroscie niecale 160 cm ;)
        • kiciek78 Re: Tak poprostu sobie odszedl .. 07.01.06, 22:30
          nie nio naprawde fatum jakies czy co czarna dzuma krazy po swiecie..... same
          nieszcescia.
          posluchaj
          1. jestes miliard razy wiecej warta niz on
          2. jestes warta prawdziwego mezczyzny a nie takiego gnojka i gluoka jak on
          3. nie daj sobie wmowic ze to z toba jest cos nie tak
          4. placz ile chcesz
          5. zrob cos jego kochance- efektywnego, ale tak zeby skumala o co chodzi albo
          znajdz sobie kogos na pocieszenie, wyjedz z miasta, przeprowadz sie- made in USA
          - i zmien cos powaznego w zyciu
          jak juz odreagujesz czyli za jakies pol roku a przde wszystkim mysl o dziecku
          mysl o jego spokoju i nie ODZYWAJ SIE JUZ DO NIEGO NIE DZWON NIE MAILUJ KONIEC
        • kddbm Re: Tak poprostu sobie odszedl .. 07.01.06, 23:27
          wiesz co.......jesli zlozyl pozew o rozwod ok .........wstaw sie na wezwanie
          albo daj zaswiadczenie lekarskie ze nie mozesz bo wlasnie rodzisz mu
          dziecko ......oczywiscie ze najpierw bedzie separacja a po niej proba ugody
          jesli do niej nie dojdzie to dopiero rozwod .......wnies wniosek o alimenty dla
          ciebie i dla dziecka jak najszybciej........
          • yvona73pol Re: Tak poprostu sobie odszedl .. 08.01.06, 09:22

            przede wszystkim - rozwod z JEGO winy, koniecznie;
            tu przyda sie to, co wiesz o kochance - konkretne fakty;
            po drugie - alimenty na dziecko - skladasz osobny pozew; nie chodzi o
            interesownosc, ale o zasady, nawet gdybys ty miala wystarczajaco, on tez jest
            rodzicem i powinien partycypowac;
            po trzecie - pod zadnym pozorem nie pozyczac chamowi pieniedzy, nawet 2pln na
            bilet!!!!
    • sylwia_25 Re: Tak poprostu sobie odszedl .. 08.01.06, 10:05
      Wiecie tak na poczatku obwinialm siebie , wyplakalam hektolitry łez , siedzac i
      anazlizujac wszystkoi po koleji ... i sama doszlam do wniosku ze to nie moja
      wina , a tylko jego ze jest nieodpowiedzilany i poprostu glupi i ze napewno mu
      nie wybacze ....
      • rosa_de_vratislavia Re: Tak poprostu sobie odszedl .. 08.01.06, 23:23
        sylwia_25 napisała:

        > Wiecie tak na poczatku obwinialm siebie , wyplakalam hektolitry łez ,

        Daj spokój...
        pilnuj
        a)alimentów
        b)żeby rozwód był Z JEGO WINY
        Zapewniam, ze te dwierzeczy sab. ważne.
        Trzymaj się!
        No i grunt to dobry prawnik.
    • kaska-czarna Doskonale Cie rozumiem... :( 08.01.06, 22:02
      Kochana Sylwio...Jestem w bardzo podobnej sytuacji.Mam 22 lata jestem sama z
      dzidzia.Moj partner(całe szczescie nie mąż)zostawił Mnie gdy bylam w 5 miesiacu
      ciazy.Przezylam pieklo,wylalam morze lez.Tak nagle przestal sie odzywac-jest za
      granica ja bylam tam z nim ale wrociłam.Bylam dla niego ciezarem.Toczylismy i
      do tej pory toczymy wojne.Robi mi wciaz problemy,nie chce uznac dziecka(synek
      ma juz 3 miesiaczki)opisalam moja historie na forum i...jakos mi lepiej.kochana
      dasz rade-tylko badz dzielna.nie denerwuj sie bo to zaszkodzi twojemu
      skarbusiowi.WIEM ZE SERCE CI PEKA Z ZALU I SMUTKU,ALE MUSISZ BYC DZIELNA!!!!
      zobaczysz ze jak malenstwo przyjdzie na swiat nagle poczujesz sie
      silniejsza.Nie probuj zrozumiec takiego faceta-nie warto.Ja zastanawialam sie
      nad postepowaniem takich facetow,myslalam przez wiele nocy-tego nie da sie
      wytlumaczyc...Debile i tyle...
      Zobaczysz,wszystko sie ulozy!!!!!!Trzymam za Was kciuki i ...przesylam duuuzo
      sily Kasieńka....
      • skin2 Re: Doskonale Cie rozumiem... :( 09.01.06, 05:03
        Niewiem jak Ci pomuc ale wierz że bardzo mi ciebie żal.A tak wrednego gnojka to
        jeszcze niewidzialem.Powodzenia będzie lżej jak będziesz miała dzidzie we dwóch
        rażniej i masz przynajmniej pewnego partnera(ke)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja