duchociastna.kaczka
08.01.06, 12:00
Mój mąż po slubie przestał o siebie dbać. Przed ślubem czysty, zadbany,
pachnący, a teraz wymięty, spocony, niedogolony. Może jeszcze się umyje, ale
to nie pomaga, bo bardzo się poci. Wie o tym ale przestał używać
dezodorantów. I mówienie mu tego zarówno delikatnie jak i wprost nie pomaga.
Twierdzi, że on nie wymaga ode mnie żebym była Barbie, i on też
Kenem nie będzie. A mi chodzi tylko o podstawy higieny. Tak poza tym to jest
kochany, ale jest mi głupio, bo ludzie delikatnie zwracają mi uwagę, że od
niego śmierdzi. Co mam robić. Obawiam się, że nawyków nie wyniósł z domu, bo
tam nikt o siebie nie dba, i że do higieny i wyglądu zewnętrznego
przywiązywał wagę dopóki ,,szukał żony". A teraz zdobył i nie musi się
starać. Jestem załamana, on przestaje mnie pociągać. Często mówię, że
podobają mi się pachnący panowie, ale on udaje, że nie wie o co mi chodzi.
Bardzo prosze o jakąs radę.