ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...?

09.01.06, 09:43
kropidło?? i wode święcona?czy ksiądz przyniesie?
i czy może byc zółty obrus?nie mam białego...nie wiem czy zdąze kupic...
    • annb Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 09:52
      monjan - > kropidło?? i wode święcona?czy ksiądz przyniesie?nie ksiadz a
      ministranci idacy przodem POWINNI MIEC


      > i czy może byc zółty obrus?nie mam białego...nie wiem czy zdąze kupic...
      moze byc zielony, niebieski, czerwony, pomarańczowy i tak dalej, i tak dalej....
      • chiara76 A Widzisz Annb, a nie wszędzie... 09.01.06, 09:55
        a znam Kościół, w którym ksiądz z ambony zagrzmiał, że ludzie niegodnie
        przyjmują, że białego obrusu nie kładą, że nie ma na stole Pisma Świętego.
        A u mojej Mamy Ksiądz się dziwił, że nie ma kropidła , bo ministranci u nas nie
        biegają z zapowiedzią. To się nie dziw, że ludzie się denerwują, potem z ambony
        usłyszą...:)
        • annb wychodzi na to 09.01.06, 10:09

          ze ja mam szczęscie do normalnych księzy

          3 lata temu ministranci nie biegali z zapowiedzią więc ksiądz całował klamki
          rok temu biegali
          mieli na stanie kropidło i wode
          w tym roku wydałam całe dwa złote na kropidełko
          obruz...tradycyjnie w mazy ;)
    • ewelita Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 10:14
      Według mnie powinna się liczyć chęć przyjęcia księdza, a nie oprawa. Wystarczy
      aby było czysto i schludnie.
      Pamiętam, jak kiedyś do moich znajomych przyszedł ksiądz, oni zapomnieli o
      kolendzie i nie mieli nic przygotowane, a nawet dopiero po pracy obiad jedli.
      Ksiadz się tylko uśmiechnął i zjadł nawet z nimi.
    • ala.b30 Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 10:35
      U nas kiedyś zawsze trzeba było mieć kropidło i wodę święconą (ja lałam
      kranówę ;))plus pismo święte przygotowane specjalnie na stole. Ksiądz ani
      ministranci nic takiego nie przynosili. Nie wiem, jak jest obecnie, bo juz nie
      przyjmuję od paru lat.
    • viinga Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 10:51
      u nas kropidełko trzeba mieć (ostatnio dostałam gratis przy zakupie stolnicy na
      rynku :))Wodę poswięconą też, ale jesli nie ma to ksiądz poświęci.
      Mam w domu tylko marmurową ławę i nijak do niej żaden obrus nie pasuje, więc
      połozyłam pod krzyzyk biała serwetkę.
    • nchyb Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 11:22
      u nas ksądz z kropidłem chodzi, ale u koleżanki, parafię dalej, trzeba mieć
      swoje, bo jak się nie ma, to ksiądz modły odprawi, ale nie poświęci...
      • jednooka_sarenka Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 11:31
        U nas trzeba mieć kropidło, nie było nigdy żadnych ministrantów :/
    • monjan Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 13:25
      ok czyli lepiej mieć kropidło jak się chce żeby był poświęcony dom...
      no to pozycze od mamy:) wody swieconej nie musze??moze byc zwykla i ksiadz
      poswieci tak??
      aa ministarntow nie bylo-tylko karteczka na drzwiach ze bedzie w takim dniu wizyta
      • viinga Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 13:29
        u nas trzeba miec jeszcze lichtarzyk czyli krzyzyk i dwie swiece zapalone w
        trkcie modlitwy. wode powinien poświecic, ale my lichtarzyk jak i wode
        wzieliśmy od cioci.
        • monjan Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 13:30
          a Pismo św tez?
        • gaja102 Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 14:09
          To się nie nazywa lichtarzyk tylko komplet kolędowy.
          • viinga Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 14:24
            Jak zwał tak zwał, wszedzie inaczej.
            Pismo swiete to nie wiem, miałam na półce, mama nigdy nie wyciągała wiec ja
            też nie.
      • nchyb ministranci.. 09.01.06, 13:36
        A czy ministranci są Wam niezbędni? Jeżeli do kościółka chodzicie, to tam
        czasem (co niedzielę) ogłaszają kiedy i gdzie ksiądz zawitać raczy... :-)
        • chiara76 Re: ministranci.. 09.01.06, 13:42
          Nie wszyscy chodzą do swoich, nazwijmy to ,"rejonowych" kościołów.
          • nchyb Re: ministranci.. 09.01.06, 13:50
            ale jak kogoś to interesi, to w "rejonowym" ogłoszenia wywieszone bywają.
            Wystarczy zajrzeć.
            Ale Chiaro - nazwa kościół rejonowy bardzo mi się spodobała... :-)
            • chiara76 Re: ministranci.. 09.01.06, 13:52
              a tu się zgodzę, że wywieszają.
              I kto chce, ten sprawdzi.
              Pozdrawiam.
              • annb ministranci 09.01.06, 13:59
                ida przodem, przed ksiedzem i grzecznie pytaja
                czy chcą państwo przyjąc ksiedza?
                czy maja państwo wodę swięconą i kropidło?
                to prosz....pozyczamy kropidło, wodę nalewamy do talerzyka, spodka...
                pozniej wchodzą z księdzem i modlą się razem..
                po co?
                ano po to ze niektorzy mieli problemy z ojcze nasz i ksiądz doszedł do wniosku
                ze wsparcie ministrantów zawsze się przyda :)

                wczesniej wiadomo ze ksiadz chodzi bo w drzwiach są karteczki
                • viinga Re: ministranci 09.01.06, 14:28
                  U nas zawsze chodzą ministranci. I tak jest lepiej. Nie trzeba się zastanawiac
                  czy przyjdzie juz, czy moze za pół godziny. Lub wyglądać nerwowo za okna czy
                  juz jest u sasiada. Nie lubie tego czekania na księdza, tak wiem kiedy będzie.
                  • xsandrax Re: ministranci 09.01.06, 14:42
                    u mnie gdzie nie mieszkałam nigdy nie chodzili ministranci-pierwsze o tym
                    słyszę.
                    chodził ksiądz ekspresem-w zeszłym roku zabawił u nas aż 3 minuty-poważnie.
                    • nchyb Re: ministranci 09.01.06, 14:49
                      u mnie chodzą dwa razy, najpierw dzień wcześniej, by się upewnić, że pamiętamy
                      iż to już jutro, później kilkanaście minut przed księdzem. Poza tym, oczywiście
                      głoszenie z ambony i ogłoszenia parafialne wywieszane...
                      Pewnie ludziska niekumaci, bo i tak się trafiają tacy, co dzień wcześniej
                      potwierdzali, a w dniu kolędy o wizycie zapomnieli i do mnie po obrus
                      przybiegali :-)
    • ala.b30 Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 14:34
      A czy zamiast kropidła można wyłożyć taki większy pędzel???
      • monjan Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 14:56
        hehe zostało ci z malowania??
        pewnie tak-przeciez to nie najwazniejsze
        moj maz opowiadal jaki kiedys mieli w domu rodzinnym wizyte duszpasterska i nie
        mogli znalezc krzyza(byli swiezo po przeprowadzce)
        wiec zrobil go wlasnorecznie z folii aluminiowej kuchennej:)
        ksiadz tylko oczy zrobil, ale nic nie powiedzial
        taka awangarda!:)
        • horpyna4 Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 18:32
          Nigdy nie robiłam żadnych dekoracji, nawet jak z ambony instruowano, co powinno
          być. Chce przyść, proszę bardzo, możemy sobie porozmawiać. Mogę wytknąć, co mi
          się nie podoba. I nigdy nie spotkałam się z jakimś niesympatycznym zachowaniem,
          wręcz przeciwnie. Nigdy też nie dawałam pieniędzy, bo uważałam, że to
          niebezpieczne dla księdza, jeżeli wiadomo, że ludzie dają, to wracający z kolędy
          może dostać po łbie od jakiegoś bandziora. Zresztą w mojej parafii pragmatyczny
          proboszcz od lat przypomina parafianom, że pieniądze najlepiej wpłacać na konto
          parafii ze względu na odpis podatkowy.
      • madziaq Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 21:55
        :) Pędzel to może lepiej nie, bo ksiądz może doznać szoku :) U mnie też nie
        chodzą ministranci z ekwipunkiem, więc trzeba mieć własne kropidło i wodę
        święconą. Babcia zawsze miała w domu butelkę z wodą święconą. Ja wychodzę z
        założenia, że to tylko symbol, więc w braku święconej leję z kranu czasem.
    • sylwia19823 Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 09.01.06, 19:19
      ja wlasnie czekam na ksiedza ale chyba sie u kogos zasiedzial, no nic moze nie
      przyjdzie.. u nas trzeba miec dwie biale swiece, krzyz, kropidlo, wode swiecona,
      bialy obrus no i ... koperte. kropidla nie mam ale zamiast galazke swierku.
    • monjan Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 10.01.06, 09:14
      był ksiądz
      nawet miły i był krótko-zaganiani jacyś
      kropidła nie miał,więc dobrze że przygotowalam:)
      i krzyz miałam i obrus (żółty:)i świece i kopertę
      pozdrawiam
      • jarzebinka007 Re: ksiądz po kolędzie. Czy trzeba mieć...? 27.01.17, 15:39
        kropidło, krzyżyk, woda święcona na talerzyku, świece zapalone
        jak coś www.meritohurt.pl/ tutaj wszystko znajdziesz
Pełna wersja