Jak on tak moze...:((((((

17.01.06, 13:52
Witam. Pisze i czytam to forum juz od bardzo dawna, sporo osob mnie tu zna
ale pod innym nickiem. Historia ktora chce sie z wami podzielic wymaga
anonimowosci. Tak wole bo ktos z nas tu postradal zmysly albo ja albo moj
maz, a rady jakich Wam udzielalam nie zawsze byly slodkie a teraz sama juz
nie wiem co robic a pewnie bedziecie uwazac ze jestem idiotka. W zasadzie to
blahostka ale jakos ciezkostrawna. Otoz moj maz jest z zamilowania
fotografem. Robi rozne fajne zdjecia mi, naszej coreczce i naszym kotom.
Czesc zdjec wisi oprawiona na scianach. Ale ostatnio mam wrazenie ze
przesadzil. Zamknal sie w lazience i wywolywal zdjecia. Pozniej mi pokazal
najlepsze jego zdaniem zdjecie. Z tym ze byla to fotka jego kolezanki z
pracy. Byl bardzo z siebie zadowolony ze udalo mu sie uchwycic gre swiatla
(byla jakas impreza integracyjna) i chcialby je powiesic na scianie. Na to ja
nie chce sie zgodzic. Doszlo do malej a pozniej duzej awantury. On jest
obrazony ze sie czepiam, ja wkurzona ze nie bedzie mi tu obwieszal scian
swoimi dupami z pracy. Na to on wkurzyl sie jeszcze bardziej i powiedzial ze
jest dumny z tego zdjecia bo moglby to byc rownie dobrze ktokolwiek inny i ze
tu chodzi o temat a nie o osobe. Ja mu na to ze nieprawda bo moze najlepiej
powiesmy to zdjecie w sypialni to bedzie mial o kim myslec gdy sie kochamy. A
on na to ze skad wiem bo moze nie musi myslec o niej myslec bo... i ugryz sie
w jezyk. Co byscie zrobily na moim miejscu?? Zgodzilybyscie sie ozdobic
sciane obliczem wroga???
    • loorien Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 13:59
      zaaranżuj spotkanie w wiekszym gronie razem z tą koleżanką i wręcz jej to
      zdjecie wychwalając męża w niebogłosy niech sie poczuje wniebowzięty i niech ta
      koleżanka sobie powiesi w domu wszyscy bedą oglądać a talent męża sie nie
      zmarnuje;) A jeśli cos między nimi jest to bedzie okazja zeby to wyczuć.
    • mlody_zonkos Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 14:28
      ale sie czepiasz
      jakiego wroga
      facet zrobil po prostu dobre zdjecie, wiem jak to jest bo sam robilem, i
      chcialby moc po prostu, rzucic na nie okiem od czasu do czasu!
      zaloze sie, ze bez roznicy mu czy jest tam ta laska, czy Ty, czy kot itp
      wazne sa jedynie walory artystyczne!
      • netek28 Re: Jak on tak moze...:(((((( 19.01.06, 23:40
        chce mu się pobzykać trochę a Ty się czepiasz, no wiesz... ;)

        -just kidding- tak to jest związać się z artystą, sama tego chciałaś ;)

        całusy,
        n.
    • ewelita Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 14:29
      A
      > on na to ze skad wiem bo moze nie musi myslec o niej myslec bo...

      z nią sypia?
    • caysee Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 15:26
      Ja bym sie nie zgodzila. Tez lubie robic zdjecia, ale nie powiesilabym zdjecia
      jakiejs obcej osoby, no chyba ze w wiekszym gronie. Jak mu sie podoba zdjecie,
      niech je sobie je wsadzi na wierzchu do szuflady i oglada gdy mu sie to podoba.
    • chiara76 Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 15:28
      ciesz się, że na razie chce wieszać zdjęcia, a nie od razu zaprosił do tej
      sypialni koleżankę...;)

      ps. możesz mi przybliżyć, jaka jest różnica między małą a dużą awanturą?
      • mistrzyni_merengue Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 15:42
        latwo Wam niektorym sie naigrywac!! Czlowiek ma problem a tu?? odrobiny
        zrozumienia nie ma. Jak wsadzi to zdjecie do szuflady to i tak bede wiedziała
        ze ono tam jest. Róznica jest taka że podczas malej awantury jest tylko ostra
        wymiana slów a podczas duzej bywa róznie. Raz rzucilam w niego kieliszkiem ale
        nie trafilam. Innym razem tak mnie wkurzyl ze az rzygałam z tych nerw.
        • chiara76 Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 15:52
          z kieliszkiem, to chyba średnia awantura. Duża, to jakby zastawa pooszła.
          MAm pomysł, obfotografuj jakiegoś interesującego kolegę i zawieś jego zdjęcie.
          • julia246 Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 16:33
            chiara76 napisała:

            > MAm pomysł, obfotografuj jakiegoś interesującego kolegę i zawieś jego
            zdjęcie.

            O to, to. Tak właśnie zrób.
            Albo jak mąż będzie w pracy, to frygnij to zdjęcie przez okno, i po kłopocie.
        • marilui Re: Jak on tak moze...:(((((( 19.01.06, 13:49
          Kobieta z temperamentem,kurcze,moze ja teztak powinnam.
      • 18_lipcowa Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 17:45
        chiara76 napisała:

        > ciesz się, że na razie chce wieszać zdjęcia, a nie od razu zaprosił do tej
        > sypialni koleżankę...;)


        hehe dobre
        >
        > ps. możesz mi przybliżyć, jaka jest różnica między małą a dużą awanturą?
    • sloooneczko Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 17:37
      Moze gozapytaj sie jak by sie czul jakbys to ty wieszala zdjecia swoich kolegow
      na scianach w domu.Jak nie zrozumie..eh.
    • iminlove Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 17:45
      Moje zdanie jest takie, ze gdyby mu sie ta kobieta podobala, to przez mysl by mu nie przyszlo, zeby to zdjecie wieszac w domu na scianie:)
      A poza tym, gdybym byla fotografem (malarzem/rzezbiarzem/pisarzem) to chyba nudne byloby fotografowanie jednej osoby. Bez urazy, ale nie mozna cwiczyc wciaz na tym samym obiekcie:)) On chyba bardzo lubi to zajecie i cieszy sie z dobrego efektu. Domyslam sie, ze dla kazdej twarzy potrzebny jest inny rodzaj swiatla i tak dalej, a poza tym nie wszyscy sa fotogeniczni;) Mysle, ze te kolezanke potraktowal jako obiekt, a nie jako potencjalna kochanke:)
      No i mysle, ze jak kazdy facet uwielbia byc podziwiany, uwielbia eksponowac swoje dokonania. Jesli tak cieszy sie z tego zdjecia, to mu tego nie odbieraj. Jesli nie chcesz ogladac tego zdjecia w domu, moze rzeczywiscie, zeby je komus podarowal? Albo powiedz mu, ze jak zrobi wiecej takich zdjec to przygotujesz dla niego specjalny album z dokonaniami;) No nie wiem, w kazdym razie jesli nie chcesz zeby wisialo na scianie - znajdz jakis inny sposob, zeby go dowartosciowac:)
      Pozdrawiam
      • kleopatraa Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 17:48
        proponuje przylepic zdjecie do podlogi. Bedzie widoczne a ty bedziesz mogla
        deptac sobie do woli ;] z drugiej strony - moze rzeczywiscie zdjecie jest
        super, co? A ty po prostu zazdrosna? chociaz ja tez bym sobie nie zyczyla
        obwieszania scian we wlasnym domu portretami kolezanczek mezusia z pracy.
        • mateusiowa Re: Jak on tak moze...:(((((( 18.01.06, 15:44
          ale się usmiałam kleopatra! Podłoga jest wspaniała!!!!!!!
    • alba27 Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 17:56
      A nie może sobie tego zdjęcia gdzieś w pracy powiesić???
      • woman-in-love Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 18:01
        nie ma czegos takiego, jak wyłącznie artystycznepowody. Jeszcze troche a
        zacznie (wyłącznie dla powodów artystycznych) fotografować ja na golasa. Dobrze
        zareagowałaś. Gdyby nie daj Boże coś między nimi iskrzyło, czułabys sie jak
        idiotka. Mogłabyś np. tym portretem ciężko zranić męża, a tak - spokój.
        • ikcaj Re: Jak on tak moze...:(((((( 22.01.06, 01:30
          > nie ma czegos takiego, jak wyłącznie artystycznepowody. Jeszcze troche a
          > zacznie (wyłącznie dla powodów artystycznych) fotografować ja na golasa.

          a co w tym zlego ? Jesli widok nagiego ciala jest dla Ciebie czyms gorszacym to
          moge tylko wspolczuc.

          Polecam: (uwaga golizna;)

          www.cyberfoto.pl/viewforum.php?f=28

          ...i nie tylko
    • masza_mala Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 18:02
      cześć, mistrzyni.
      według mnie powinnaś ostro postawić sprawę: w końcu to z tobą mieszka, więc
      niech nie wiesza sobie zdjęć koleżanek w mieszkaniu?! a jeżeli rzeczywiście to
      nie poskutkuje, to uważam, że pomysł jednej z pań był bardzo dobry: powieś
      sobie zdjęcia (artystyczne hihi) gołego mięśniaka w sypialni. Na pewno
      poskutkuje !

      Życzę powodzenia...
      PS może pomożesz mi w moim problemie? ja sobie nie umiem z nim poradzić i nikt
      mi nie pomaga...
      • agentione Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 21:41
        ja też miałabym niekiepski dylemat, wiecie? nie mam pojęcia jak bym
        zareagowała bo jestem o Niego piekielnie zazdrosna . raczej urządziłabym Mu
        karczemna awanturę bo nie zniosłabym gdyby fotki jakiejś panienki wisiały u
        mnie z chałupie. no i obowiązkowo powiesiłabym natychmiast zdjęcie hot-towarka ,
        tzn jakiegoś mężczyznę. A co?!?
    • druga.mlodosc Re: Jak on tak moze...:(((((( 17.01.06, 21:47
      ja może nie jestem młodą mężatką, ale druga młodość też się liczy??
      zdecydowanie jestem za tym, co inne kobitki ci radzą.
      Albo idź na całą całość i wybierz się z koleżankami do baru z męskim striptizem.
      A co!!!
      to też artyzm, co nie?
    • viinga Re: Jak on tak moze...:(((((( 18.01.06, 14:20
      Powiedz mu, ze fajne to zdjęcie i żeby zrobił takie tobie, to wtedy je
      powieścicie, ale obcych bab na ściabnie nie chcesz. Niech je podaruje
      kolezance, albo niech je powieszą w biurze w pracy, więcej osób je zobaczy i
      bedzie mogło docenić.
    • mgmarta Re: Jak on tak moze...:(((((( 19.01.06, 13:59
      Dziewczyno, nie dopuść do tego, to jest wręcz chore z Jego strony.
      • ollie1 Re: Jak on tak moze...:(((((( 19.01.06, 21:46
        ja też jestem fotografem i tak się składa, że sporo moich najlepszych zdjęć przedstawia mojego byłego faceta. Lubię te zdjęcia, są one w moim portfolio i pokazuję je przy okazjach zawodowych.
        Ale nigdy bym tych zdjęć nie powiesiła na ścianach mieszkania, w którym mieszkam z moim obecnym facetem.
        Macie rację, że trudno ograniczać się do fotografowania tylko żony. Ale żeby zaraz takie fotki wieszać w małżeńskim mieszkaniu? No nie wiem... jakoś mi to niesmacznie brzmi.
        Zresztą, dużo zależy chyba od tego jakie jest to zdjęcie i co go łączy z tą kobietą. Jeśli fotografia jest zmysłowa, pełna napięcia i atmosfery, jakiś intymny portret to nic dziwnego, że możesz czuć się wobec tej utrwalonej na filmie bliskości zazdrosna.
        • brtlmj Re: Jak on tak moze...:(((((( 23.01.06, 15:29
          ollie1 napisała:
          > ja też jestem fotografem i tak się składa, że sporo moich najlepszych zdjęć prz
          > edstawia mojego byłego faceta. Lubię te zdjęcia, są one w moim portfolio i poka
          > zuję je przy okazjach zawodowych.
          > Ale nigdy bym tych zdjęć nie powiesiła na ścianach mieszkania, w którym mieszka
          > m z moim obecnym facetem.
          > Macie rację, że trudno ograniczać się do fotografowania tylko żony. Ale żeby za
          > raz takie fotki wieszać w małżeńskim mieszkaniu? No nie wiem... jakoś mi to nie
          > smacznie brzmi.

          Gratuluje rozsadku :-) Miejsce niektorych zdjec jest w albumie... albo i w sieci.

          Bartek
    • czaroffnica24 Re: Jak on tak moze...:(((((( 20.01.06, 10:05
      nie ma mowy, jak takie piękne zdjęcie i chce się nim chwalić to niech w pracy
      powiesi
      jeszcze mi tego brakuje, żebym w domu miała obce baby na ścianach
    • agusia.p1 z kąd ja to znam.. 20.01.06, 15:29
      Mój maż też był pod wrażeniem fotek...jednej naszej koleżanki...modelki...miała
      sesje do kalendarza i powiesił sobie ten kalendarz...w duzym pokoju...
      Też się dziwił o co mi chodzi? Ale u nas już nie jest różowiutko..mimo że
      nicałe 2 lata po slubie....Dlatego rozumiem dokładnie o czym piszesz...
    • dzenifer Re: Jak on tak moze...:(((((( 20.01.06, 17:20
      Masz racje, ja tez bym sie nie zgodzila na ZADNE zdjecie jakiejs laluni z
      pracy. Nie daj sie! "walory artystyczne" - tak to sie teraz nazywa? hmmm?...
    • a1ngela Re: Jak on tak moze...:(((((( 20.01.06, 22:53
      Tez mam meza fotografa
      i tez przynosi zdjecia "dup z pracy"
      nie rzucam sie ....
      zreszta, mysle ze to ze chce ja powiesic na scianie swiadczy ze jej nie dyma, no
      bo jakby ja dymal to by tego zdjecia nie przytachal
      po drugie sama mialam kaledarz z zajefajnym faciem na scianie naszego pokoju
      (sypialni) i moj m tez sie nie rzucal
      to poprostu dziela sztuki....ja tak to odbieram
      jak cos jest piekne to milo na to popatrzec, nie trzeba tego zaraz dymac
    • mjerominek Odpowiedź od Fotografa KOBIETY:) 21.01.06, 12:32
      Fotografuje jestem kobietą - może jak przeczytasz inaczej na to spojrzysz:) mam
      nadzieje. Fotografia jest moją największa miłością życia i popieram ja zawsze i
      wszędzie. Tak będzie i w tym przypadku. Uchwycenie świetnego światła na imprezie
      w pomieszczeniu to naprawdę nie lada wyzwanie.
      Sama jak wyjdzie mi zdjęcie i jestem z niego zadowolona (co rzadko sie zdarza że
      jestem) potrafię nad nim stękać i kwękać nawet dwa tygodnie lub nawet i dłużej.
      Oglądam go z milion razy dziennie.
      Jak uda ci sie "spłodzić" piękny obraz nie potrafisz się nadziwić że umiesz.

      Kobieta:
      wierzę Tobie, że kobieta na zdjęciu w dodatku którą zna Twój mąż jest powodem do
      złości, zazdrości itp. Ale uwierz mi na SŁOWO fotografa. Jak ma się piękne
      zdjęcie technicznie artystycznie jest wartościowe dla autora i chce je powiesić
      to znaczy że chce abyś zobaczyła to co on, żebyś była dumna. Gdyby tego nie
      chciał, wywołałby zdjęcie schował i oglądałby je milion razy dziennie w ukryciu.
      a To że uszczypliwie ci dogryzł to dlatego, żeby zrobić Tobie na złość, a nie
      dlatego, że cos złączy Jego z tą Panią.
      To taka gra Ty powiesz źle to ja Ci dogadam jeszcze gorzej i ostrzej aby bolał -
      natura ludzka nie zna granic, a jeszcze bardziej jeżeli chodzi o ludzi, którzy
      się kochają.
    • kinkygirl Re: Jak on tak moze...:(((((( 21.01.06, 19:14
      jest tez taka opcja, ze on sie nia interesuje, ale sam przed soba udaje, ze
      chodzi tylko o fajne zdjecie.
      • ledzeppelin3 Re: Jak on tak moze...:(((((( 21.01.06, 20:07
        Może zawsze tą dżagę w kiblu powiesić (ale pilnuj, żeby za długo nie siedział)
    • kiecha3 Re: Jak on tak moze...:(((((( 22.01.06, 08:12
      przedewszystkim to radzę na spokojnie mu wyjaśnić gdzie tkwi problem... i co cię
      boli... Bo faceci to czasem takie pierdoły że im nawet do głowy nie przyjdzie...

      a na rozwiązanie mam radę.. niech zrobi sobie sesję ( może kilka)... na różne
      tematy... wybierze najleprze zdięcia i zrobi sobie małą galerię np w
      przedpokoju... czy gdzieś w korytarzu... Niech ma swoje najleprze zdięcia w
      jednym miejscu...
      • konskipsiinteres Re: Jak on tak moze...:(((((( 22.01.06, 22:16
        To straszne, jakie kobiety sa zazdrosne. To takie ponizajace.
        90% postow w tym watku to solidarne glosy kobiet, ktore nie potrafia oderwac sie
        od swoich emocji i kompleksow. Czy wy na prawde nie widzicie, ze miedzy
        zrobieniem kolezance zdjecia a zdrada jest ogromna roznica. A gdzie wasze
        poczucie wlasnej wartosci? Przeraza mnie zgodny ton waszych wypowiedzi.
        • kiecha3 Re: Jak on tak moze...:(((((( 23.01.06, 18:26
          zgodny to ja absolutnie rozumiem.... tez nie chciałabym żeby mój facet/mąż mi
          powiedział takie rzeczy..i myślę że o to chodzi dziewczynom... Myślę że gdyby to
          rozegrali ( oboje) inaczej..byłoby tez zupełnie nie tak.. On sie znerwował bo
          zrobil dobre zdięcie i chciał się nim nacieszyć... a ona mu że nie ma mowy na
          wieszanie w domu.. to go ubodło... i się odgryzł... w bardzo nieładny sposób...
          ale obawiam się że stwierdzenie o niewieszaniu zdięcia tez nie było jakoś
          politycznie powiedziane...

          Polecam rozmowę... i wyjaśnienie sytuacji..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja