masza_mala
17.01.06, 17:43
cześć!
jestem nowa na portalu gazety i piszę, bo mam problem, z którym nie mogę
sobie poradzić...
jestem młodą mężatką (zgodnie z nazwą forum), dopiero niecały rok po ślubie.
Z mężusiem znaliśmy się od liceum, czyli długo, zaraz po maturze
postanowiliśmy się pobrać. Przed ślubem zdarzyło nam się...kilka razy...no
wiecie "przytulać" i obojgu nam bardzo się to podobało. Staraliśmy się nie
robić tego za często, żeby nie odbierać sobie poślubnej radości.
Mężuś ( a wtedy jeszcze chłopak) nie widział żadnego problemu w tym, że
nie "przytulamy" się częściej i cieszyłam się z tego bardzo. Dlatego też nie
rozumiem, co się z nim teraz dzieje?! Po pracy, jak wraca do domu, zaraz
dobiera się do mnie, nawet jak nie mam ochoty. Najpierw to było nawet
zabawne,ale teraz to po prostu chce mi się płakać! Nie pomaga tłumaczenie że
boli mnie głowa ani nic. Ale najgorsze zdarzyło się ostatnio: obudziłam się w
nocy, a on siedział nade mną i...wiecie co robił. Jak zobaczył, że się
obudziłam, natychmiast dostał orgazmu i wszystko poleciało na mnie. Ohyda.
Nie wiem, jak z nim rozmawiać, on twierdzi, że to przez to, że nie chcę się z
nim "przytulać". Ja już nie wiem, co robić. Błagam pomóżcie, bo chyba się
wyprowadzę !!!